środa, 22 maja 2013

Cienie w kremie Revlon- bubel miesiąca

Nie mogę przekonać się do cieni  w kremie, wszystkie, które miałam do tej pory na moich oczach się nie trzymały, z tymi wcale nie jest lepiej, Revlon też nie daje rady.
Dam sobie spokój z kupowaniem, nie ma to sensu, moje powieki z cieniami w kremie się nie polubią :\




Skusiłam się na uniwersalne kolory, zresztą lubię brązy i dobrze w nich wyglądam.
Pierwsza próba była w domu i dobrze! Cienie nie trzymały się na powiekach nawet godziny, błyskawicznie zbierają się w załamaniach. Kolejną szansę dostały na bazie pod cienie, znowu dramat, wytrzymały około 3 godziny. Byłam zła, cienie Inglota czy Sleek na bazie pod cienie trzymają mi się cały dzień do demakijażu, nie mam czasu i ochoty w ciągu dnia kontrolować z lusterkiem czy coś nie spływa.

Próbowałam dalej żeby znalezć jakieś zastosowanie dla tych cieni. Postanowiłam ich używać jako bazę po cienie, było lepiej ale trwałość wciąż pozostawiała wiele do życzenia, 5-6 godz trwałości to dla mnie za mało...

Da się ich używać ALE!
Najpierw baza pod cienie, potem Revlon w kremie cienką warstwą  i na nie cienie tradycyjne. Sprawdza się taka potrójna warstwa, nic się nie roluje. Nakładam je palcem bezpośrednio z palety, wtedy nie mam nadmiaru na powiece i ładnie można je rozetrzeć.


w słońcu



Paleta tych cieni sprawdza mi się jedynie w celu podbicia kolorów innych cieni. Samodzielnie nie dają rady a szkoda bo wykończenie i odcienie są bardzo ładne.

Nie polecam, dawno takiego bubla nie miałam.


32 komentarze:

  1. Faktycznie bubel! Kto by pomyślał..

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś strasznie się na nie napaliłam, bo kolory maja bardzo ładne.
    Dobrze, ze dałam sobie z nimi spokój.

    OdpowiedzUsuń
  3. czytałam wiele negatywnych opinii o nich. u mnie kremowe się nie trzymają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te cienie, ale używam ich przede wszystkim do definiowania brwi. ;) Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do brwi nie próbowałam, muszę to nadrobić :)

      Usuń
  5. To kiszka! Tak ogólnie, to pierwszy raz widzę cienie kremowe w takim zbiorczym opakowaniu...

    OdpowiedzUsuń
  6. wielka szkoda, bo kolory są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  7. dla mnie tez bubel ogromny, mialam je wyrzucic, ale zostawilam dla tego najjasniejszego, ktory daje pod luk brwiowy jako rozswietlacz

    OdpowiedzUsuń
  8. kolory super, ale ja także nie przepadam za cieniami w kremie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam, że to taki bubel. :) Spokojnie sobie korzystam ze swojej kremowej czwórki i jestem zadowolona - świetnie sprawdza mi się przy makijażu make-up 'no make-up'.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda bo kolory naprawdę ładne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolorki piękne dlatego się skusiłam

      Usuń
  11. Szkoda, bo piękne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też nie bawię się w kremowe cienie... w ogóle mnie to nie przekonuje

    OdpowiedzUsuń
  13. hm....a z sypkich jestem zadowolona - dobrze że nie kupiłam w kremie :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Też nie mam szczęścia do cieni w kremie. Przy mojej opadającej powiece tego typu produkty szybko zbierają się w załamaniach. Nie mam cierpliwości do testowania różnych kombinacji. Rano zależy mi na szybkim makijażu, bo każda minuta, którą mogę spędzić w łóżku, jest na wagę złota;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rano ich nie używam, oszczędzam czas tak jak ty :)

      Usuń
  15. Mam to samo - cienie w kremie nie są dla mnie ;/ Mam te paletkę, ale niestety leży i się kurzy, bo mieć cień przez 20 minut to żadna przyjemność ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. szkoda, bo takie ładne kolorki

    OdpowiedzUsuń
  17. dobrze chociaż, że mogą być bazą pod te tradycyjne, kolory mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak kremowe to tylko Benefit, albo Color Tattoo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam ochoty nic innego już testować ;)

      Usuń
  19. Oj jak już trzeba się bawić w takie nakładanie warstw, to nie ma sensu :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Witaj
    Gdzie i za ile kupiłaś tę paletkę? :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Pepco, ceny nie pamiętam, pewnie coś w granicach 10-15 zł.

      Usuń
  21. kolory piękne ale szkoda że takie nietrwałe ;;/

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam, że to bubel. Szkoda, bo kolory są cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za cieniami w kremie, zawsze ważą mi się w załamaniu powieki, z bazą czy bez efekt jest zawsze ten sam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Niby Revlon a tu taka słabizna :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.