Zużyłam ponad połowę opakowania słynnego ColorStay do cery mieszanej i tłustej. To bardzo popularny podkład dlatego i ja postanowiłam go przetestować. Trafiła się ku temu wspaniała okazja, wiosną, podczas promocji - 40 % w Rossmannie na całą kolorówkę.
Wybram odcień 340 Early Tan Premier Hale. Pasuje mi do opalonej skóry latem i jesienią. Jego odcień jest chłodny, trochę ziemisty. Przeważnie wybieram odcienie ciepłe, z żołtym zabarwieniem, bo idealnie kryją naczynka i zaczerwienia. Chłodny 340 Revlon też świetnie dawał sobie radę.
Krycie
Nie narzekam. Gdy używam tego podkładu, nie potrzebuję korektora. Cienka warstwa, nałożona gąbeczką, ładnie stapia się ze skórą i wtedy nie robi maski. Kosmetyk trzeba dobrze wpracować w skórę i robić to dosyć sprawnie, bo szybko zastyga. Łatwo o efekt maski, dlatego nie polecam nakładać go palcami. Uważam, że najładniej wygląda wciskany w skórę gąbką, lub nakładany pędzlem do podkładu.
Opakowanie
Dla mnie koszmarne. Nie cierpię w ten sposób wylewać podkładu na dłoń. Uważam, że producent powinien pomyśleć o pompce, tym bardziej, że nowa formuła podkładu jest gęstsza i w ogóle nie chce spływać. Mam wrażenie, że stara wersja była wodnista, płynna ale tak samo trwała. W takim opakowaniu produkt szybciej się psuje, szybciej się utlenia i dostają się do niego bakterie.
Cena
Mocno zawyżona. W drogeriach stacjonarnych i internetowych za podkład trzeba zapłacić prawie 70 zł... Na allegro można kupić za około 40 zł już z przesyłką.Duży plus za filtr SPF 15. Ładnie wychodzi na zdjęciach, twarz nie jest rozbielona. Podkład jest trwały, utrwalony pudrem daje mi idealny efekt na cały dzień. Nie robię żadnych poprawek, czasami po paru godzinach potrzebuję odcisnąć sebum. Efektu nie rujnuje odciskanie bibułką czy chociażby zwykłą chusteczką chigieniczną. Wyciera się od dotykania dłońmi, od podpierania. Nie zostaje na szalikach ale uwaga, panie pracujące w biurach pod białą koszulą- uważamy na kołnierzyki :) Nie rusza go wilgoć. Delikatny, jesienny deszcz, nie zrujnował mi makijażu, a złapał mnie po pracy wiele razy w tym roku :)
Czy polecam? Tak jeśli zależy Ci na dobrym kryciu i na dobrej trwałości i nie będzie irytowało Cię to beznadziejne opakowanie. Nie powinnaś mieć problemu z doborem odcienia, ponieważ gama kolorystyczna jest w Revlonie bardzo duża.
Nie wiem czy kupię ponownie, może kiedyś do niego wrócę. Obecnie uwielbiam Astor Perfect Stay i L'oreal True Match.




























