Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAC. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 listopada 2014

Tradycyjne gąbeczki do nakładania podkładów. Inglot vs Mac.

Testowałam wiele pędzli i gąbeczek. Przez dwa lata nie rozstawałam się z pędzlem języczkowym Inglot. Moim zdaniem dokładnie rozprowadzał podkład, ale musiałam się do niego przyzwyczaić i opanować technikę. Potem był czas na miękkie pędzle z krótkim włosiem. Mycie ich doprowadzało mnie do szału dlatego wróciłam do gąbek, tych tradycyjnych, gąbki w formie jajka do tej pory  mnie nie skusiły i nadal nie mam ciśnienia aby je zamówić ;) 

Używam gąbeczek z Inglot i Mac. Dają radę!





Kształt i struktura
Inglot to typowy trójkącik z jednej strony grubszy z drugiej cieńszy, gąbeczka Mac jest dużo mniejsza, brakuje mi w niej cienkiej, mocniej ściętej części. Gąbeczka Inglot jest minimalnie twardsza, tylko dlatego, że jest grubsza; wykonane są z tego samego tworzywa, nawet pachną podobnie po wyjęciu z opakowania.

Aplikacja
Obie gąbeczki sprawdzają się doskonale. Zanim zacznę nakładać podkład, najpierw wypłukuję gąbkę z nieczystości z poprzedniego dnia wtedy mam czystą i wilgotną. Czasami zwilżam wodą termalną. Wilgotna gąbka lepiej rozprowadza podkład i mniej produktu pochłania.

Więcej podkładu wchłania mi gąbeczka Mac.
Podkład nakładam ruchami stemplującymi, dociskając produkt do skóry, nigdy nie rozcieram.

Mycie
Mac mnie strasznie wkurza, nie chce wypuszczać podkładu ze środka, dużo łatwiej jest umyć gąbkę z Inglota, dzięki temu dłużej mi służy.







Mac jest mała i wydawać by się mogło, że będzie bardziej precyzyjna. Wygodnie nakłada się nią korektor pod oczy ale trójkącik z Inglota wcale nie jest gorszy. Ma świetnie ściętą jedną stronę i łatwo nią dotrzeć w skrzydełka nosa, okolice ust czy wklepać korektor pod oczy. 


Cenowo Mac wychodzi taniej. Opakowanie gąbeczek kosztuje 27 zł.
W Inglocie za dwie gąbeczki zapłacimy 3 zł.


Dlaczego gąbeczka?
Jest to dla mnie najszybsza i najlepsza forma aplikacji, szczególnie rano gdy spieszę się do pracy. Podkład nałożony gąbeczką wygląda naturalnie, nie tworzy się maska i jest trwalszy.


Czym nakładacie podkład? :)

piątek, 7 lutego 2014

Kości policzkowe ze świetlistym połyskiem. Róż Mac- Dainty.


Mac Dainty to najdroższy róż w mojej kosmetyczce. Przyzwyczaiłam się już do róży Inglot, są trwałe, tanie i bardzo dobrej jakości, spełniają wszystkie moje oczekiwania i tak naprawdę nie miałam ochoty wydać więcej na żadne inne róże dopóki nie omamił mnie Dainty ;)

Kolor zachwycił mnie tak bardzo, że postanowiłam kupić.
Ma bardzo przyjemny odcień, właśnie taki jakie lubię najbardziej. Połączenie tonów różowych i brzoskwiniowych bardzo do mnie pasuje. Takie kolory dodają uroku, dziewczęcości, ocieplają twarz, pasują do bladej jak i opalonej cery. Latem kapitalnie podkreśla opaleniznę, świetliste, nienachalne drobinki ozłacają kości policzkowe. Na bladej cerze efekt może być trochę nienaturalny.
Drobinki są maleńkie i gubią się przy rozcieraniu, na twarzy niewiele ich zostaje.



Jest to róż wypiekany o słabym nasyceniu, można go nakładać bezpośrednio z opakowania, nie robi plam więc nie ma potrzeby otrzepywać nadmiaru z pędzla. Jest zbity, twardy, nie kruszy się i dzięki temu nie ma nadmiaru na pędzelku a żeby nabrać go więcej trzeba zakręcić parę razy pędzlem w opakowaniu. Produkt idealnie sprawdzi się dla początkujących.
Nie sprawia kłopotów przy rozcieraniu, kolor można sobie budować, dokładając kolejne warstwy.










Polecam szczególnie kobietom, które mają problemy z ładnym roztarciem produktu na policzkach.
Róż nie smuży, nie robi prześwitów a tworzy subtelną mgiełkę. Równomiernie nakłada się za pomocą okrągłego puchacza jak i skośnego pędzelka do różu.

Na początku byłam bardzo zawiedziona, przyzwyczaiłam się do silnej pigmentacji róży z Inglota. Nawet róże Wibo są bardziej nasycone. Nauczyłam się nim pracować, budować efekt i teraz jestem zadowolona szczególnie ułatwia mi życie rano, kiedy maluję się w pośpiechu ;)

Róż to kosmetyk bardzo wydajny ale chyba nie będę skłonna wydać 100 zł na inny kolor. Wielbię róże z Inglot a pojedynczy wkład do palety kosztuje 15 zł, za 100 zł mogę skomponować sobie małą paletkę :)

środa, 9 października 2013

MAC Pro Longwear długotrwały podkład do twarzy NC 25

Witam ciepło :)

Przygotowałam w końcu recenzję tego podkładu, pojawił się już kilka razy w postach z makijażami i zawsze były pytania czy się sprawdza. Nie wiedziałam na początku jak odnieść się do tematu, pierwsze testy bardzo mnie rozczarowały. Spodziewałam się, że będzie lepszy. 


Pro Longwear jest podobno bardziej ciężki niż bardzo popularny Studio Fix, nie wiem, nie porównam bo nie miałam okazji mieć go na twarzy. Pro Longwear to jeden z najlżejszych i trwałych podkładów jakie miałam okazję używać w swoim życiu, a przeszłam już przez dziesiątki produktów, w podkładach jestem "obcykana" i większość znam, szczególnie tych ze średniej półki... 
Salon MAC odwiedziłam w Warszawie w Galerii Mokotów. Obsługa bardzo miła ale mogliby mnie nie atakować pytaniami w momencie gdy ledwo przekroczę próg sklepu, jakoś w Inglocie nie ma takiego nacisku. Lubię spokojnie się rozejrzeć ;)


Podkład kupowałam w momencie gdy byłam opalona. Dobrano mi odcień NC 25 i jest to wspaniały dla mnie odcień ale jak wypłowieję po lecie ;) Stał parę miesięcy bo był za jasny.


  • ma bardzo lekką formułę jak na podkład długotrwały, nie da się nim zrobić efektu maski
  • Panie w Macu mówiły, że ten podkład "lubi gąbeczki" i dociskające ruchy, tak też nakładam i jestem zadowolona, wspaniale stapia się z cerą
  • bardzo trwały! idealnie sprawdza się na imprezach, spoconą twarz wystarczy osuszyć bibułką matującą i podkład zostaje nienaruszony
  • nie brudzi ubrań, szalików, jednak nie polecam nakładać go na szyję jeśli nosisz w pracy białą bluzkę, nie gwarantuję, że nic się nie odbije, kołnierzyk ubrudzony podkładem bardzo niechlujnie wygląda, lepiej dobrze dobrać odcień i omijać szyję :)
  • błyskawicznie zastyga na twarzy
  • daje matowe i suche wykończenie, jeśli zamiast kremu z filtrem mam na twarzy bazę pod podkład to mogę pominąć matowienie pudrem 
  • nie zapycha porów
  • można sobie zafundować buteleczkę i używać od święta, przydatny aż 24 miesiące po otwarciu :)
  • bardzo wygodna pompka, małą ilość dozuje oraz posiada blokadę



Krycie
Średnie, jeśli są na twarzy krostki, niedoleczony trądzik to bez korektora się nie obędzie. Kryje naczynka, zaczerwienienia, blizny i tyle. 



pompka jest matowa, bardzo łatwo łapie brud 



  • trudno nim pracować pędzlem typu skunks, lub języczkowym do podkładu 
  • wchodzi w linie mimiczne 
  • czasami waży się w ciepłe dni, parę razy miałam brzydkie ciasteczko w okolicach nosa, ust 
  • jestem pewna, że będzie wysuszał suchą skórę, potrafi mi podkreślić suche skórki 
  • jeśli sobie trochę postoi nieużywany, pompka się zapycha, podkład w niej niestety zasycha 





Skład: Water, Cyclopentasiloxane, Trimethylsiloxysilicate, Butylene Glycol, Trimethyl Pentaphenyl Trisiloxane, Phenyl Trimethicone, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Magnesium Sulfate, Tribehenin, Peg-10 Dimethicone, Bis-Peg/Ppg-14/14 Dimethicone, Tocopheryl Acetate, Sodium Hyaluronate, Dimethicone, Phenyl Methicone, Polyglyceryl-4 Isostearate, Cetyl Peg/Ppg-10/1 Dimethicone, Methicone, Tetramethyl Hexaphenyl Tetrasiloxane, Glycerin, Ethylhexylglycerin, Silica, Disteardimonium Hectorite, Laureth-7, Hexyl Laurate, Xanthan Gum, Cellulose Gum, Propylene Carbonate, Alumina, Polymethylsilsequioxane, Dimethicone Silylate, Phenoxyethanol, Sorbic Acid, Chlorphenesin [ /- Mica, Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499), Titanium Dioxide (CI 77891) Chromium Oxide Greens (CI 77288).



Rewelacja na większe wyjścia, buzia matowa, koloryt wyrównany, bardzo trwały. U mnie latem lubi się zważyć, teraz na jesienne miesiące idealnie daje radę, czasami mnie wkurza jak zbierze się w liniach uśmiechu :\

Ma swoje zalety i wady, dobry ale nie idealny. 
Raczej nie wydam na niego kolejny raz 130 zł, mam parę swoich tańszych ulubieńców, od lat używam Astor perfect stay, Essence stay all day. Oba długotrwałe, nie ważą się i nie wchodzą w zmarszczki. 

efekt na twarzy 






tu pomieszany z Essence Stay All Day i jest dużo lepiej 





Buziam! :)