Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Astor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Astor. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 marca 2015

Długotrwały podkład Astor Perfect Stay- MÓJ HIT ❤❤




Dziś post, który tak naprawdę powinien pojawić się już dawno. Nigdy nie recenzowałam podkładu Perfect Stay a zdecydowanie na to zasługuje. Używam go od kilku lat i mimo, że lubię testować nowe podkłady to wciąż do niego wracam. 

Marka Astor wprowadziła małą rewolucję, zmieniła szatę graficzną i formułę tego podkładu. Obawiałam się, że zniknął na zawsze kiedy zaczęło brakować go w szafach. Powrócił z odmienioną formułą, jest trochę bardziej lepki ale tak samo trwały jak kiedyś ♥

Moim zdaniem, jest to najlepszy podkład drogeryjny. Jeśli chodzi o trwałość bije na głowę Mac Pro Longwear, Max Factor Lasting Performance, Revlon Photo Ready i L'oreal True Match. 





Uwielbiam go za trwałość. Gdybym nie znalazła podkładu, który przez 10 godzin utrzyma się na twarzy nawet podczas upałów to nie malowałabym się w ogóle. W pracy nie mam czasu i nawet ochoty kontrolować jak wygląda podkład. Chcę mieć komfort, chcę być pewna, że utrzyma mi się na twarzy bez zarzutu. 






                                            Efekt na twarzy 
Nakłada się rewelacyjnie, pozwala na budowanie lepszego krycia jeśli musimy dołożyć w problematycznych miejscach. Ma zdolność samozastygania, ale zanim utrwali się na skórze możemy nim popracować. Kryje idealnie zasinienia, zaczerwienienia, lekki trądzik. Nakładam go cienką warstwą przy pomocy wilgotnej gąbeczki do podkładu i nie mam efektu maski. Produkt doskonale stapia się ze skórą.






Trwałość
Kapitalna. Nowej formuły jeszcze nie używałam na bazę pod podkład bo nie miałam ku temu okazji natomiast wiem, że nie robi mu różnicy krem do twarzy. Stosuję go na filtr La Roche Posay 50 +, na kremy nawilżające i matujące. Na każdym z nich trzyma się aż do wieczora.
Makijaż nałożony rano mam w stanie idealnym po południu, mało tego, wieczorem wychodzę na fitness i wracam około godz 22:00 i nadal mam co zmywać z twarzy. Utrwalony pudrem jest prawie nie do zdarcia, jest odporny na wilgoć, sebum, pot i nie zostawia śladów na szalikach. Po paru godzinach moja twarz wymaga zmatowienia w strefie T. Odciskanie sebum chociażby w zwykłą chusteczkę higieniczną nie rujnuje makijażu.
Podkład nakładam rano i zmywam wieczorem. Gdy trafi mi się nieoczekiwane wyjście nie muszę go zmywać i nakładać ponownie. Sięgam po puder matujący i jestem gotowa do wyjścia.



Inne zalety 

  • Ma filtr SPF 20 ale ładnie wychodzi na zdjęciach. 
  • Nie zapycha porów. 
  • Delikatny zapach. 
  • Nie wchodzi w linie uśmiechu, nie osadza się w skrzydełkach nosa. 
  • Nie wysusza skóry i nie ciemnieje w ciągu dnia. 





Najjaśniejszy kolor w palecie to 100 Ivory. Obawiam się, że będzie zbyt ciemny dla jasnych cer. Obecnie solo najlepiej sprawdza się u mnie 102 Golden Beige, odcień dopasowuje się do mojej karnacji ale używam samoopalacza. Gdybym się nie brązowiła produktem z tubki, prawdopodobnie pasowałby mi 100 Ivory.

203 Peachy jest dla mnie dobry na letnie miesiące. To kolor mojej skóry, gdy złapie trochę słońca.






Kosmetyk jest w szklanej butelce z pompką. Tubki też są ok, ale gdy podkład ma pompkę, nie zasysa powietrza, wolniej się psuje i jest wygodniejszy w użyciu.
Cena tego podkładu jest trochę zawrotna w drogeriach. Raczej szukam promocji, bo cenie regularnej trzeba za niego zapłacić prawie 50 zł. Ostatnio była na nie obniżka w drogeriach Natura. Kupiłam 2 buteleczki bo były po 27 zł. Jak jest okazja to robię zapas bo ten podkład u mnie nie zalega.

A Ty z jakiego podkładu jesteś zadowolona? :)




środa, 31 października 2012

Recenzja tuszu Astor Big Boom i ulubione świeczki pazdziernikowe :)

Jakiś czas temu był wielki szał na tusze z dużymi szczoteczkami, podchodziłam sceptycznie, przeważnie wybieram te wąskie i małe. Mam gęste rzęsy ale bardzo krótkie i do wydłużenia ich najbardziej spisują się szczoteczki cienkie, te grube pięknie pogrubiają ale często sklejają rzęsy i za mało wydłużają.
Nie miałam wielkiej chęci posiadania tuszu z mega szczotą ale skusiła mnie promocja w Rossmannie, kosztował 20 zł jak większość tuszy drogeryjnych więc wrzuciłam do koszyka.


Moje obserwacje:
-szczoteczka jest bardzo duża, trzeba nauczyć się nią pracować i uważać aby nie wymazać górnej powieki
-bardzo trudno maluje mi się nią dolne rzęsy, często zostają mi kropeczki między rzęsami
-mocno pogrubia rzęsy
-ma ładny czarny kolor
-nie kruszy się
-przydatna aż 12 miesięcy po otwarciu
-bardzo wolno gęstnieje w opakowaniu
-niesamowicie wydajna
-pojemność 12 ml
-ładnie rozdziela gdy trochę podeschnie




W porównaniu do szczoteczki Max Factor 2000 Calorie


Podsumowując:
Nie kupię ponownie tego tuszu i żadnego innego z tak dużą szczoteczką. Niewygodnie się nią maluje, trudno dotrzeć do krótkich rzęs. Świetnie spisuje mi się gdy pierwszą warstwę zrobię tuszem wydłużającym a drugą właśnie tym, wtedy mam prawie efekt sztucznych rzęs, te wydłużone mocno pogrubia :)
Takie szczoty są dla posiadaczek dużych oczu z pięknymi długimi rzęsami, które potrzebują tylko objętości.



Rok temu dodałam post o świeczkach z Biedronki La Rissa, dalej je kupuję od czasu do czasu. Dodatkowo zaczęłam kupować podgrzewacze zapachowe, często stawiam je na stole gdy jest mało miejsca.












W pazdzierniku najczęściej ocieplały moje pomieszczenia świeczki zapachowe z Rossmanna Bolsius, jedna sztuka kosztuje 9,90. Do tej pory nie wyczaiłam ile godz się palą, producent też nic nie wspomina na opakowaniu... Dostępne w 4 wariantach zapachowych: magnolia, konwalia, wanilia, chyba żurawina jest też dostępna. Najintensywniej pachnie wanilia.









środa, 14 marca 2012

Astor puder anti shine mattitude-transparentny, matujący



Lubię podkład Astor perfect stay, miałam już wiele buteleczek, teraz sięgnęłam po puder, cenowo całkiem dobrze wypada, zapłaciłam za niego nieco ponad 20zł-14g.
Po otwarciu przydatny 30 miesięcy. 


Jest to puder transparentny, nadaje się na na różne podkłady bo nie zmienia ich koloru, lekko bieli, rozjaśnia cerę ale o paru min ładnie stapia się z cerą, tworzy naturalny efekt.
Nakładam go pędzlem, lepiej wtedy wygląda. Jest to puder miękki, wystarczy lekko do niego przykładać pędzel, przez co też bardzo wydajny, nie polecam wykonywać okrągłych ruchów. Nie osypuje się i nie pyli.


Matuje na około 4 do 5 godz ale to zależy od uzytego kremu i podkładu. Daje satynowe wykończenie skóra jest przyjemna i gładka w dotyku.
Nie wysuszył mi skóry, nie zapchał porów.



Jedynym minusem jest opakowanie. Tandetne! Nie dokręca się już, nie noszę go w torebce ale na pewno by się otworzył i narobił niezłego bałaganu.
Plastik sam w sobie też jest kiepski, opakowanie przypomina najtańsze pudry bazarowe.

Jestem z niego bardzo zadowolona, wydajny i świetnie utrwala makijaż, matowi nawet do 5 godz, nie ściera się w okolicach nosa.