Daaawno nie kupowałam lakierów Golden Rose. Tydzień temu byłam na poszukiwaniach odżywki bez spłukiwania Potter's, odwiedzałam drogerie do których mi nie po drodze z nadzieją, że gdzieś uda mi się ją kupić. Odżywkę oczywiście spotkałam w małej drogerii w środku miasta, przy okazji mieli świeżą dostawę lakierów Golden Rose. Skusiłam się na 2 kolory, między innymi na ten poniżej z serii Colour Expert.
Był taki czas, że w moim lakierowym pudle mieszkało bardzo dużo odcieni czerwieni. Lubię lakiery w tym kolorze, pasują na każdą okazję i do wszystkiego a przy tym są bardzo kobiece i przyciągające uwagę. Wiele kolorów już wykończyłam, jesienią i zimą bardzo często malowałam paznokcie na takie kolory. Parę buteleczek wyrzuciłam bo na dnie zostało tak mało lakieru, że nie można go było dobrze nabrać pędzelkiem.
Kolor tego lakieru wiele z Was może widzieć nieco inaczej na swoim monitorze. Na moim laptopie odcień jest malinowy, u partnera na stacjonarnym bardziej przypomina koralową czerwień ...
Krycie doskonałe, mam 2 warstwy bo końcówka paznokcia mi trochę prześwitywała i dołożyłam drugą, na krótkich paznokciach, równych z opuszkiem jedna warstwa może być wystarczająca.
Pędzelek jest plastyczny, szeroki i krótki, bardzo wygodny do malowania paznokci u rąk, szczególnie jeśli ma się tak szeroką płytkę jak ja, z kolei beznadziejny do malowania paznokci u stóp :( Trwałość jest wg mnie świetna, 4 dni trzymał mi się bez zarzutu, pokryłam go warstwą nabłyszczającą z Essence po 2 dniach noszenia, ponieważ stracił połysk.
Wysycha błyskawicznie.
Z chęcią pomalowałabym nim paznokcie na stopach ale ten szeroki, łopatowaty pędzelek mi to uniemożliwia :\
Malinowe czerwienie na stopach wyglądają pięknie :)