Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 lutego 2018

Mój hit do mycia twarzy. FACE MED + Eveline. Oczyszczający żel z aktywnym węglem.





Tak bardzo polubiłam się z tym kosmetykiem, że towarzyszy mi od paru miesięcy. Na początku jesieni używałam innego żelu oczyszczającego z węglem i był to produkt z marki Bielenda. W zasadzie to je sobie porównywałam. Kosmetyk marki Eveline wypada lepiej ♥





Najpierw wspomnę o fakcie, który może być irytujący. Jeżeli miałyście już styczność z produktem węglowym o zabarwieniu czarnym to na pewno wiecie, że trochę brudzi wannę i zlew ;) Może kosmetyki o białej barwie mogą wyeliminować ten problem? :) Na początku gdy poznawałam te kosmetyki to i mnie przeszkadzało to że zostają ślady. Po kliku próbach doszłam do wniosku, że jednak za dużo produktu wylewam na dłoń. Ten żel jest tak gęsty i wydajny, że wystarczy naprawdę mała ilość aby umyć twarz. Schodzi wszystko! Nie zostaje mi nic na twarzy. Znowu wspomnę, że po rozpuszczeniu kosmetyków z oczu przechodzę do mycia twarzy żelem i pozbywam się wtedy wszystkiego co mi zostało na skórze. Żel domywa dokładnie wszystkie podkłady i te trwalsze i te mniej trwałe. 



INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Polyacrylate Crosspolymer -6, Cocamidopropyl Betaine, Parfum, PEG-40, Hydrogenated Castor Oil, Charcoal Powder, Panthenol, Xylitol, Glucose, Xylitylglucoside, Anhydroxylitol, Sodium Benzoate, Pottasium Sorbate, Disodium EDTA, Citric Acid. 


Daje poczucie śliskości, doskonale rozprowadza się na skórze. Nie pieni się, ale nie potrzebuję, żeby kosmetyk do mycia twarzy mi się pienił. Cera jest świeża, matowa, doskonale przygotowana na przyjęcie kremu i serum. Skórę ma suchą na policzkach a tłustą w strefie T. Radzi sobie z tymi problemami. Nie wysusza mi suchych partii na twarzy i nie powoduje ściągnięcia w tych miejscach.



Kupuję go w Rossmannie. Kosztuje około 15 zł. W tubce mamy 150 ml.  



piątek, 29 lipca 2016

Roll on pod oczy Eveline X-TREME MEN. Chłodzący żel na obrzęki pod oczami.


Żel pod oczy, dla mężczyzn. 
 Jestem ciekawa jak Twój facet reaguje na tego typu nowości? Mój twierdzi, że nic pod oczy nie potrzebuje, używa golideł i kremu nawilżającego do twarzy (przeważnie mojego) i na tym kończy się jego pielęgnacja twarzy. 

Żel kupiłam dla siebie. Zużyłam kiedyś kilka opakowań podobnego kosmetyku również z tej marki z przeznaczeniem dla kobiet. Niestety nie mogę go spotkać w żadej drogerii od długiego już czasu. Na pewno nie jest wycofany, ponieważ na stronie internetowej nadal jest w ofercie. 
Nadarzyła się okazja wypróbować roll on x-men, cała seria dla facetów jest dostepna w drogeriach Rossmann. 





* żel całkiem dobrze nawilża, okazał się wystarczający na dzień i na noc
* stosuję go na dzień, jest dobrą bazą dla korektora pod warunkiem, że dobrze się wchłonie
* daje przyjemną ulgę przy obecnych upałach, świetnie zdejmuje poranne worki pod oczami
* regularnie stosowany zapobiega powstawaniu zasienień ( u mnie widoczne są szczególnie w wewnętrznych kącikach oczu)
* ma lekką, wodnistą postać, szybko się wchłania




Skład:
Aqua. Glycerin, Propylene Glycol, Euphrasia Officinalis Extract, Caffeine, Sodium Hyaluronate, Hydroxyethyl Urea, Castanea Satvia Seed Extract, PEG- 40 Hydrogenated Castor Oil, Menthyl Lactate, PPG-26-Buteth-26, Arnica Montana Flower Extract, Butylene Glycol, Laminaria Hyperborea Extract, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Collagen, Hydrolyzed Elastin, Carbomer, Polysorbate 20, Palmitoyl Oligopeptide, Palmitoyl Tetrapeptide-7, Sachcaromyces, Xylinum, Black Tea Ferment, Xydroxyethylcellulose, Lacithin, Carintine, Ubiquinone, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate, Crosspolymer, Triethanolamine, Camelia Sinesis Leaf Extract, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linolelic Acid, Retinyl Palmitate, DMDM Hydantoin, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Phenoxyethanol. 




Roll on- to bardzo wygodna forma kosmetyku pod oczy. Wystarczy zatoczyć wokół oczu kilka okrągłych ruchów i żel nałożony! Kulka jest metalowa, zimna. Daje przyjemne oczucie odprężenia zmęczonym oczom wieczorem, lub opuchniętym rano.Żel nigdy nie zasycha wokół kuleczki i nie blokuje jej.
Efekt chłodzący żelu w moim odczuciu jest bardzo delikatny, miałam bardziej mrowiące produkty.
Bardzo dobry! Z chęcią kupię kolejne opakowanie! :) 

Opakowanie: 15 ml 
Cena: około 15- 17 zł. 


środa, 13 kwietnia 2016

Eveline miniMAX 931. Trudny w obsłudze pastelowy róż.


Wiosną tęsknię za rozbielonymi kolorami. Zachciało mi się przemalować pazurki. Pierwszy raz od kilku tygodni zmieniłam czerwienie na pastelowe róże.
Eveline miniMAX mam już rok i nie zgęstniał. Kupiłam go w Rossmannie ale ta seria lakierów pojawia się także w Biedronkach.

Uwielbiam ten odcień ale nie cierpię pędzelka. Za gruby, zbyt łopatowaty ;)
Krycie jest ładne po dwóch warstwach, ale do malowania trzeba się przyłożyć. Łatwo robią się smugi i często zdarzało się, że potrzebowałam jednak trzeciej warstwy.

Szybko wysycha.





Zdjęcia robiłam po 3 dniach noszenia. Na skórkach mam zwykłą oliwkę do manicure.







Muszę poszukać podobnego odcienia w innych markach. Pędzelki w serii miniMax tak bardzo mi nie odpowiadają, że nie planuję ich więcej kupować.



wtorek, 10 listopada 2015

Eveline Glam Effect tusz wydłużający i podkręcający rzęsy



Dziś o tuszu z Eveline, który jest dla mnie tak samo słaby jak Max Factor 2000 Calorie. Nawet szczoteczki mają podobne! Lubię tradycyjne kształty ale myślę, że tutaj głównie formuła tuszu mi nie odpowiada.


  • świeży bardzo skleja, musiałam rozczesywać rzęsy czystą szczoteczką
  • kiedy już zgęstnieje robi grudy
  • czasami się osypuje pod oczami 






Maskara robi efekt na co dzień. Rzęsy wyglądają ładnie, ale trzeba się tą szczoteczką trochę napracować aby je wydłużyć i nie zostawić grudek. Gdy podeschła, po 2 miesiącach byłam zadowolona z efektu podkręcenia, naprawdę dawno żaden tusz tak dobrze nie unosił mi rzęs.




Niestety za to osypywanie i grudki więcej się u mnie nie pojawi. Wypróbuję inne tusze tej marki!


piątek, 9 października 2015

Advance Volumiere- serum do rzęs 3 w 1 Eveline




Za testowanie słynnego serum do rzęs wzięłam się i ja :) Produkt ma szerokie grono kobiet, które są bardzo zadowolone. Czy ja do nich dołączę? Oczywiście. Jest doskonałą bazą pod tusze do rzęs.






Serum ma dobrą konsystencję, nie jest zbyt rzadka i nie za gęsta, nie oblepia rzęs i nie robi z nich pajęczych nóżek. Idealnie nadaje się pod tusz. Oczywiście nie można przesadzać, wystarczy odrobina produktu. Już samo serum wydłuża rzęsy więc podbija efekt. Produkt zostawia na rzęsach białą bazę, dopóki się nie wchłonie jest bardzo widoczna. Biel znika przy dwóch pociągnięciach czarną maskarą. Przy użyciu serum i tuszu uzyskuję bardzo dobry efekt. Rzęsy są bardziej wydłużone niż po samym tuszu.




pfp7i17idcl.gif



Szczoteczka jest silikonowa, nie kłuje w oczy.
Nie wywołuje u mnie uczuleń. Rano nie wstaję z opuchniętymi powiekami, gdy zechcę użyć go na noc.








pfp7i17idcl.gif



Nie jest to serum, które jakoś szczególnie odbuduje stare rzęsy. Ogólnie jestem zdania, że żadne serum nie zagwarantuje nam firan po paru miesiącach.
Przy regularnym stosowaniu (codziennie) pod tusz zauważyłam, że mam nieco dłuższe rzęsy. Podrosły mi stare ale wysypu nowych nie mam. Serum stosowałam 2 miesiące. Planuję kontynuować kurację.
Kosmetyk jest tani i łatwo dostępny.    10 ml- około 10 zł. 


Inci:
Aqua (Water), Paraffin Wax, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2, Camauba Wax, Stearic Acid, Bis-PEG- 12 Dimethicone Beeswax, Propylene Glycol, Triethanolamine, Glyceryl Dibehenate / Tribehenin / Glyceryl Behenate, Cetearyl Alkohol / Ceteareth-20, Hyaluronic Acid, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol / Methylparaben / Butylparaben / Ethylparaben / Isobutylparaben / Propylparaben. Water / Hydrolyzed Soy Protein / Propylene Glycol, DMDM Hydantoin, Panthenol, EDTA. (24.08.2012)


czwartek, 23 października 2014

Arganowa odżywka 8 w 1 Eveline- Argan + Keratin


Witam ciepło :)
Dziś jest bardzo zimno i wietrznie, mój pies nie chce spacerować, mnie samej też nie chciało się nigdzie wychodzić po pracy a zaplanowałam wypad do Natury po tonik z Bielendy i bronzer Kobo. Odpuściłam. W taką pogodę mam ochotę zaszyć się pod kocem z herbatą, poczytać, upiec jakieś ciasto bądź po prostu czytać blogi. 
Mam dziś leniwy dzień, jestem sama w domu, wysprzątałam na medal, można jeść z podłogi ;)
Popijając ciepłą, czerwoną herbatę mam ochotę napisać recenzję całkiem fajnej odżywki do włosów Eveline. 




 Był wielki boom na te odżywki wiosną, pamiętam, że wiele kosmetyków tej marki pojawiło się w Biedronce. Siostra skorzystała z okazji, dorwała tą odżywkę właśnie w Biedronce za jakąś bardzo niską kwotę, chyba natrafiła na wyprzedaż.
Pierwsze testy bardzo ją rozczarowały. Ona ma włosy brązowe (farbowane Wella Colour Touch-szampony koloryzujące), proste i ta odżywka się u niej nie sprawdziła. Irytowało ją to, że były bardzo niesforne na całej długości, trochę się puszyły i dziwnie wywijały.

Użyła jej tylko dwa razy i postanowiła, że trafi do mnie.

U mnie działa :) Naprawdę nie mogę narzekać na tą odżywkę. Daje mi za każdym razem luźny skręt, fajną  objętość i zupełnie nie obciąża. Włosy mam świeże do trzech dni po myciu a skręt nie puszy się i nie luzuje.

To nie jest typowa odżywka nawilżająca dlatego ma wiele skrajnych opinii. Albo dziewczyny ją kochają albo nienawidzą, sprawdźcie na wizażu ;) Nie polubią się z nią włosy, którym nie służy olejek arganowy, ponieważ jest na 4 miejscu w składzie.

Składowo bardzo fajna, mega dużo ekstarktów i keratyna hydrolizowana. Może wpływać wysuszająco na kosmyki przy częstym stosowaniu.
Wiele razy nakładałam ją na naolejowane włosy lub mieszałam ją z olejkiem Amla Gold. Za każdym razem efekt bardzo mnie zadowalał. Włosy miałam zmiękczone, z objętością. Odżywka jest bardzo wydaja, wystarczy niewielka ilość alby dokładnie pokryć całą długość. Ułatwia rozczesywanie.


trochę roztrzepane i nieogarnięte, łapaliśmy każdą chwilę jak nie wiało ;)


Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Argania Spinosa Kernel Oil, Ceteareth-20, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Propylene Glycol, Arctium Lappa Root Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Citrus Medica Limonum Extract,Humulus Lupulus Cone Extract, Hypericum Perforatum Leaf Extract, Salvia Officinalis Leaf Extract, Saponaria Officinalis Root Extract, Hydrolyzed Keratin, Butyrospermum Parkii Butter, Polyquaternium-7, Panthenol, Equisetum Arvense Leaf Extract, Urtica Dioica Leaf Extract, Hydrolyzed Silk, Butylene Glycol, Centella Asiatica Leaf Extract, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, DMD Hydantoin, Parfum, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.


Sprawdza się u mnie z olejem jak i bez ale nie stosuję zbyt często, żeby nie obsuszała końcówek. Mam włosy falowane, średnioporowate i jestem zadowolona, moja siostra ma niskoporowate włosy i znienawidziła tą odżywkę już po pierwszym użyciu ;)

Jak jest u Was? Lubicie?


niedziela, 18 maja 2014

Krem pod oczy Eveline Argan Oil

Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy Eveline z efektem chłodzenia stosuję już przez 3 miesiące, znudził mi się dawno temu a jeszcze wciąż go trochę mam. Kremy pod oczy zużywają się bardzo wolno a już szczególnie te o wodnistej konsystencji.
Nakładam go przeważnie na noc, rano lubię żele chłodzące Flos Lek (obecnie z zieloną herbatą) bo ładnie ściągają opuchliznę z powiek i worki pod oczami. Mam ogromną ochotę kupić już nowy, jakiś inny krem pod oczy (tak, wciąż myślę że znajdę dla siebie krem idealny), mam saszetki łagodzącego Sylveco, przyjemny i chyba się skuszę na pełnowymiarowe opakowanie.




Jego lekka formuła bardzo łatwo się wciera bez naciągania skóry. Bezzapachowy, nie podrażnia oczu, nie wywołuje efektu łzawienia. Błyskawicznie się wchłania, zostawia na skórze delikatny, nietłusty film. Nie warzy się pod oczami, współpracuje z korektorem (w moim przypadku Inglot i zestaw korektorów Wibo). Ogromny plus za filtr SPF 15. Niestety efektu chłodzącego nie odczuwam, szkoda bo lubię to uczucie pod oczami. Rano mam czasami opuchnięte powieki lub worki pod oczami i z nimi całkiem dobrze sobie radzi. Używany codziennie na noc rozjaśnia zasinienia w kącikach a przede wszystkim fajnie nawilża, jestem bardzo zadowolona. Producent poleca ten produkt paniom dojrzałym, krem ma wygładzać "wszystkie zmarszczki pod oczami", w tym temacie się nie wypowiem, moja skóra jest jeszcze młoda i nie mam zmarszczek ale rewelacyjnie nawilża.








Podsumowując
Ponownie nie kupię ponieważ mam na oku parę innych kremów i chciałabym sprawdzić ich działanie. Jeśli szukacie delikatnego i dobrze nawilżającego kremu pod oczy to warto się skusić. Na efekt chłodzenia nie ma co liczyć.




sobota, 1 marca 2014

Podsumowanie lutego- mini recenzje.






Joanna szampon Naturia z lnem i rumiankiem
Bardzo często pojawiają się u mnie szampony z serii Naturia. Mają bardzo ładne zapachy a to bardzo przyciąga. Z rumiankiem i lnem jest do włosów rozjaśnianych, ładnie podkreśla jasne refleksy na głowie :) Nie wysusza mi włosów i jest bardzo wydajny, mocno się pieni. Skórę łowy mam wrażliwą ze skłonnością do przesuszeń dlatego nie używam często. Rewelacyjnie domywa olejki, nadbudowane substancje. Na pewno jeszcze raz zagości w mojej łazience :)

Joanna Naturia odżywka bez spłukiwania z miętą i wrzosem
Do włosów przetłuszczających się i normalnych. Ta wersja służyła mi całą jesień i zimę oprócz tej z zieloną herbatą, kupowałam je na zmianę bo najlepiej mi służyły. Obecnie w łazience stoi z miodem i cytryną, postanowiłam zmienić bo włosy mi się przyzwyczaiły do dwóch poprzednich, jednak moje włosy potrzebują zmian, na dłużą metę odrzucają nawet te najlepiej służące produkty.
Lubią różnorodność. Używam ich często do mycia długości.

Eveline Spa Professional kwiat lotosu
Błyskawicznie wchłaniający się balsam o bardzo lekkiej i całkiem niezle nawilżającej formule.
Duża pojemność za cenę 12 zł (kupiłam w promocji) dostajemy aż 500 ml. Balsam wystarcza na około 2 miesiące stosowania. Opakowanie z pompką uprzyjemnia aplikację, jest to wygodne i butla nie jest tłusta ;) Był ulubieńcem zeszłego roku, szybkie wchłanianie i bardzo delikatny zapach, który się nie nudzi spowodował że został moim faworytem, na chwilę obecną mam inną wersję z serii Spa, z olejkiem arganowym, też fajny, może zrobię recenzję tych produktów jak będzie czas :)







Isana krem do depilacji Sensitiv
Całkiem niezły, używałam go do depilacji pach i całkiem dawał sobie radę, dodam, że włoski mam słabe, rzadkie, kiedyś depilowałam woskiem i się osłabiły. Śmierdzi potwornie po paru minutach i jak zwykle nie działa w czasie, który zaleca producent. 

Avon Planet Spa maseczka turecka
Bardzo szybko wysycha na twarzy, rozjaśnia i wygładza skórę. Rewelacyjnie mi służyła i na pewno wypróbuję z Avon inne wersje masek z serii Spa. 

Dove krem do mycia ciała
To mój pierwszy tak gesty produkt do mycia ciała. Bardzo przyjemna formuła, faktycznie jakby trochę nawilżająca, jest tak gesty że nawet goliłam na niego nogi. Silny zapach to jego mocna strona, czuć po osuszeniu ręcznikiem. Były w sieci Biedronka, są w Rossmannach. Warto wypróbować :)

Miss Sporty So Matte podkład matujący
To był bubel miesiąca. Już parę lat nie miałam tak kiepskiego podkładu. Nie matuje, nie kryje, brzydko się rozprowadza, tworzy okropne prześwity przy wszystkich możliwych metodach aplikacji. Nigdy więcej nie kupię podkładu z tej firmy, mogłam kupić Wibo, nie wiem co mnie podkusiło do tego :\ Potrzebowałam jasnego koloru do mieszania z ciemnymi podkładami, trochę mi ich z lata zostało i wykorzystuję żeby się nie kurzyły. Kosztował około 10 zł dlatego bez wyrzutów sumienia wywalę go do kosza bo nie mam odwagi nikomu oddać takiego gniota. Trwałość żadna, 3 godziny to max i to bez kremu z filtrem bo zjedzie z twarzy w ciągu godziny.

Fructis Mega Objętość odżywka do włosów cienkich
Bardzo lekka i fajnie nawilżająca, moje fale są po niej sprężyste, lekkie, odbite u nasady. Ładnie podkreśla skręt i o dziwo służy mi już 3 opakowanie z kolei. Ot taka odżwka do częstego stosowania po której włosy zawsze wyglądają dobrze. 






Fitomed szampon do włosów tłustych
Miałam kilka butelek tego do włosów suchych, kupiłam do tłustych bo nie miałam wyporu, innego nie było :( W sumie nie żałuję, tak samo świetnie mi służy. Jeden z moich podstawowych szamponów do codziennego stosowania. Delikatny i nie podrażniający, nie wysusza skóry głowy i włosów. Zmywa oleje, maski. Bardzo wydajny bo doskonale się pieni, może plątać włosy.
Zapach nieszczególny ale produkt zasługuje na uwagę. Niedostępne w drogeriach, kupuję te szampony w sklepach zielarskich. Cena waha się w granicach 12 zł za 200 ml.
Tak samo dobrze mi służy jak szampony Alterra tylko Fitomed jest bardziej wydajny.

Biovax maska do włosów blond
Mistrzyni blasku :) Pięknie podkreśla refleksy, dodaje blasku, efekty można zauważyć i docenić działanie po dłuższym stosowaniu, niestety nie pomaga w rozczesywaniu. W moim odczuciu nie działa rozjaśniająco, niby jest w składzie ekstrakt z cytryny... Używała jakaś ciemnowłosa? Rozjaśnia? Podzielcie się wrażeniami :)

Pharmaceris krem intensywnie matujący 
Był bardzo wydajny, w sumie stosowałam go tylko na dzień pod podkład, był ze mną jakieś 3 miesiące. Rozważę zakup tego kremu na kolejną jesień. Teraz prym będą wiodły wysokie filtry na dzień a na noc silne nawilżanie lub złuszczanie, tak na przemian, żeby nie przesadzić w jedną lub druga stronę.

Ziaja peeling do twarzy Sopot Spa
Peeling działa jak każdy inny enezymatyczny, niby niezły ale niewystarczający, więcej go nie kupię. Kupiłam inny peeling Ziaji, w sumie mój ulubiony ziajkowy, różany, wspaniały jest i mocno złuszczający.

Witamina A+E
Często kupuję z firmy Medana lub Capivit. Wit E jest silnym antyoksydantem a poza tym kapitalnie wpływa na cerę i włosy!



czwartek, 13 lutego 2014

Mleczko, tonik i płyn micelarny w jednym? Demakijaż za pomocą emulsji Eveline Lifting 4D.

Bardzo przywykłam do płynów micelarnych i dwufazowych. Nie lubię zmywać makijażu z oczu mleczkami ale coś mnie podkusiło, żeby wypróbować emulsję 3 w 1. Nigdy nie miałam takiego produktu, byłam bardzo ciekawa konsystencji i działania. Coraz więcej marek wprowadza na rynek mleczko- emulsję, która ma zmyć makijaż i zastąpić tonik...
Zdecydowałam się na ten z serii Lifting tylko dlatego, że w składzie wysoko jest gliceryna, olej arganowy i kwas hialuronowy. 




Stosowanie
Na początku wyciskałam trochę na wacik kosmetyczny, przykładałam do oka na minutę i ściągałam makijaż. Radzi sobie dobrze, zmył mi nawet wodoodporny tusz Wibo, który nie rozpuszcza się za pomocą kosmetyków tylko dziwnie roluje.
 Wolę nakładanie tego mleczka dłońmi. Wystarczy wycisnąć około 2 pompki, wmasować delikatnie wokół całej powieki i równomiernie rozprowadzić na twarzy, po chwili wszystko spływa razem z wodą bez uczucia tłustość pod palcami. 



Działanie
Wg mnie połączenie właściwości mleczka, toniku i płynu do demakijażu jest bez sensu. Ten produkt nie zastąpi mi tak przyjemnego i chłodnego tonizowania i nie zastąpi tej świeżości. Owszem, twarz domywa ale skóra pozostaje z delikatnym i lepkim filmem, jak to po mleczku... Czuję się niedomyta, nieświeża i nie jestem w stanie na ten film dołożyć krem. 


Konsystencja
Jest dużo lżejsza od standardowych mleczek, przypomina śmietankę. 




Podsumowując:
Ponownie nie kupię, wolę płyny micelarne do oczu a do mycia twarzy zwykłe żele bez super haseł "3w1". Oczywiście zużyję emulsję do końca bo dobrze mi służy o ile zmywam ją wodą. Rewelacyjnie rozpuszcza podkłady, nie jest tłusta i bez problemu da się spłukać. Po osuszeniu skóry przechodzę do tonizowania i dopiero moja twarz jest przygotowana pod krem. Na obiecane nawilżenie nie zwracam uwagi, od tego są kremy. Delikatnie wygładza, nie powoduje wysypu niespodzianek a twarz nie jest ściągnięta. Generalnie używam do wymycia resztek z buzi, które pozostają po zmyciu makijażu z oczu i do rozpuszczenia podkładu z całej twarzy. 

Skład:
Aqua. Mineral Oil, Polysorbate 20, Isopropyl Myristate, Glycerin, Hyaluronic Acid, Argania Spinosa Kernel Oil, Glycine Soja Oil, Betaine, Acrylates/ C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Moringa Pterygosperma SeedExtract, Hydroxypropyl Cyclodextrin, Palmitoyl Tripeptide- 38, Saccharomyces/ Xylinum/ Black Tea Ferment, Hydroxyethylcellulose, Allantoin, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum, Disodium EDTA. 


Produkt zdecydowanie dla miłośniczek demakijażu za pomocą mleczka.

Cena: około 14 zł. Pojemność: 200 ml. Łatwa dostępność, kosmetyki Eveline są w drogeriach osiedlowych i sieciowych, można spotkać też w supermarketach. 


wtorek, 28 stycznia 2014

Korektor w sztyfcie Eveline Art Scenic


To już moje drugie opakowanie dlatego postanowiłam napisać recenzję. Doskonale się u mnie sprawdza, będę polecała! Szukałam zamiennika korektora Synergen, ponieważ jest typowo na wypryski, wysusza skórę i jest bardzo ciężki. Znalazłam lżejszy, całkiem dobrze kryjący i też w formie sztyftu. 

Korektor przede wszystkim jest bardzo wygodny w użyciu, można nakładać go bezpośrednio z opakowania lub bardziej higienicznie pędzelkiem. Forma jest dobra ale zbiera zarazki z wyprysków i może je roznosić. Jak kto woli. Ja nakładam z opakowania, nie śmigam nim po trądziku bo go po prostu nie mam. 
Wykręca się idealnie, opakowanie nigdy się nie blokuje. 





Konsystencja
Sztyft jest twardy, w sensie nie rozpływa mi się w opakowaniu, po nałożeniu na skórę staje się bardzo kremowy, łatwo wklepać go palcami, rozetrzeć pędzelkiem czy docisnąć do skóry gąbeczką do podkładu. Produkt lekko zastyga, po przypudrowaniu trzyma się cały dzień.

Krycie
Bardzo dobre, można je budować bo konsystencja na to pozwala. Nadaje się również pod oczy, nie wchodzi w zmarszczki, nie wysusza. Pod oczy używam rzadko, wolę na co dzień lekkie, wodniste i nawilżające konsystencje, nadal moim ulubionym korektorem pod oczy jest Inglot.



Korektor jest tani kosztuje niecałe 12 zł i wystarcza na ponad pół roku codziennego stosowania.
Jak widać na zdjęciu opakowanie bardzo szybko robi się niechlujne, napisy błyskawicznie znikają, bardzo tego nie lubię. Kolor mam chyba najjaśniejszy, nie jestem pewna z opakowania już nic nie odczytam...



sobota, 7 lipca 2012

O bubelku słów kilka- Eveline podkład kryjący 3w1

Te podkłady to porażka kolorystyczna! Okropne, sztuczne kolory nie przypominające kolorytów cery to po pierwsze, po drugie ciemnieją na twarzy, po prostu nie da się z tym pracować. 

Ale po kolei:

Skład:
Aqua, Cyclopentiloxane, Dicaprylyl Ether, Bis-PEG\PPG-14\14 Cyclopentiloxane, Isodecyl Neopentanoate, Propylene Glycol, Trimethoxycaprylylsilane, Butylene Glycol\ Enantia Chlorantha Extract\Oleanolic Acid, Hyaluronic Acid, Talc, Pullulan, Polyglyceryl-4 Isostearate, Cetyl PEG\PPG-10\1 Dimethicone, Hexyllaurate, Sodium Chloride, Besswax (Cera Alba), Phenoxyethanol\ Methylparaben\ Butylparaben\ Ethylparaben\ Isobutylparaben\ Propylparaben, Hydrogenated Castor Oil, Dimethicone, Fragrance, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Alpha-Isomethyl  lonone, Linalool, Benzyl Benzoate, Hexyl Cinnamal, Citronellol, MayCoantain: CI77891, CI77491, CI 77492, CI 77499.

Podkład jest w miękkiej tubce, (nie przepadam ale jeśli produkt jest dobry przeboleję) z dużą pojemnością 40ml, cena około 20zł, ja go kupiłam za 12zł, jakaś promocja była. 



Kryje dobrze, wszystkie zaczerwienia, naczynka zakrywa idealnie, jest odporny na ścieranie (nie dotykam twarzy w ciągu dnia) nie zostaje na apaszkach itp. Ale co z tego jak robi maskę :|
Korektora zastąpić nie może! Jeśli potrzebujecie krycia w okolicach oczu to i tak go potrzebujecie, przecież nie nakłada się podkładu na okolice oczu, nie wiem o co chodziło producentowi.


 Mój odcień to ciepły beż, yhy akurat, zaraz po nałożeniu ciepły nie jest a po paru godz dziwnie się utlenia i ciemnieje na twarzy, nie ważne czy nakładam na filtr, czy na zwykły krem nie robi to żadnej różnicy, ciemnieje gagatek i już, trochę lepiej jest jeśli nałożę go na bazę po podkład ( robię to tylko w wyjątkowych sytuacjach). Zresztą widać na zdjęciu na brzegach zrobił się ciemniejszy. Zapach delikatny, nie przeszkadza mi. Lekko zsycha na twarzy ale nie matuje. 




Podsumowując:
Bubel. Za dużo ma minusów, efekt maski, ciemnieje, co jeszcze maskę potęguje po paru godzinach, co do trwałości to całkiem niezle sobie radzi, nie spływa z twarzy jak go dobrze utrwalę przetrwa do wieczora. 

Zużyję go bo mi nie zapycha porów, ale nie solo, mieszam go z podkładem Astor o 3 tony jaśniejszym i nie mam pomarańczowej twarzy. 

Nie polecam, nie ma nic bardziej niechlujnego jak za ciemny podkład na twarzy. Już wolę patrzeć na tłuste włosy :D Mam małe zboczenie obserwuję ludzi na ulicy, co 10 nastolatka ma maskę na twarzy, to straszne. 

poniedziałek, 14 maja 2012

Eveline krem do rąk niewidzialne rękawiczki

Krem do rąk to u mnie podstawa, zawsze mam w domu około 4 szt, nawet czasami więcej, musi być przy toaletce, w łazience, na stoliku nocnym i w torebce!
Dłonie lubią mi się przesuszać, potrzebuję często treściwych kremów ale używam je zawsze na noc, nie lubię mieć tłustej warstwy w ciągu dnia i zostawiać tłuste odciski paluchów na wszystkim czego dotknę, dlatego w ciągu dnia używam kremów lżejszych, szybko wchłaniających się, dających chwilową ulgę.
Do tego celu wspaniale spisuje się krem Eveline niewidzialne rękawiczki.



Krem jest rzadki, rozprowadzony na skórze zamienia się jakby w wodę, wchłania się błyskawicznie zostawiając na skórze ochronną warstwę, wyczuwam na dłoniach nietłusty film. 
Pachnie delikatnie, przyjemnie, nienachalnie. 

Przesuszonej skóry nie zregeneruje, bynajmniej u mnie nie daje rady. Jest to krem dla niewymagających dłoni.
Swietnie sprawdza mi się w ciągu dnia kiedy chcę posmarować ręce np po praniu ręcznym, czy po sprzątaniu, szybko się wchłania dzięki temu można wrócić do dalszych obowiązków, przecież zawsze jest coś do zrobienia :)


Mam problem z otwieraniem wieczka, zacina się, blokuje! Duzo siły trzeba użyć żeby to otworzyć dlatego stoi na szafce nocnej niedomknięty...


Krem jest tani, kosztuje około 6zł w Rossmannie, ja chyba kupiłam w promocji.

piątek, 4 maja 2012

Eveline błyskawiczny krem do depilacji nóg- just epil 3 minutowy

Kupiłam go w Rossmannie w bardzo korzystnej cenie, chyba nie kosztowal nawet 5 zł. Depilacja w 3 min? Haha dowcip dnia :) Nie wierzyłam w to ale kupiłam mimo to, ja jestem łasa na promocje.
Z kremem trzeba się niestety pomęczyć rozpuszcza włoski bardzo wolno, po 3 min wcale nie działa, trzymam go zawsze 15 min. Moje są i tak słabe bo wielokrotnie robiłam depilację woskiem u kosmetyczki.



Po 15 min usuwam krem gąbką, nawet nie szpatułką i wszystko schodzi, krem mnie nie podrażnił, nie uczulił, nie ma po nim zaczerwienień. Skóra jest po nim gładka.
Wyciąg z aloesu i melona w zapachu kremu wcale nie wyczuwalny, śmierdzi okropnie.


Opóznienia wzrostu włosków nie zauważyłam, krem jest niewydajny użyłam go 3 razy.
Lubię depilatory w kremie, często po nie sięgam, po maszynkach i woskach mam zawsze uczulenie, poza tym depilację woskiem powinnam sobie darować bo pękają mi naczynka na udach.
Krem jest dobrą alternarywą ale trochę z tym zabawy.

Ponownie go raczej nie kupię, szybciej działał mi krem Bielendy i Isany.

Jakie kremy do depilacji polecacie??

piątek, 27 kwietnia 2012

Eveline krem bioHyaluron krem dotleniający do cery normalnej lub mieszanej

Poprzednio miałam inną wersję kremu Eveline (Ecoline) i byłam z niego zadowolona, miałam kupić go ponownie, jednak zdecydowałam się na biohialuron tym razem, promocja mnie skusiła :)
Kosztował 14,99 jest troszkę droższy, Ecoline można dorwać w promocji z cenie 12,99.

Lubię sklepowe gotowe kremy, po ostatniej wpadce  samo robionym krem z Biochemii Urody nie mam ochoty na żadne mieszanie :/ Krem mnie uczula czego te drogeryjne nie robią.

Czasem stosuję nawilżanie olejami ale nie do końca ta metoda mi odpowiada, nie lubię tej tłustości na twarzy, irytuje mnie :)


Krem dotleniający przeznaczony jest do młodej skóry,do specjalnej pielęgnacji cery wrażliwej, normalnej i mieszanej ze skłonnością do błyszczenia się. 


Krem dotleniający 3w1 matuje, nawilża, rozświetla.


MOJE OBSERWACJE:
-bardzo fajny ciężki, szklany słoiczek
-nie testowany na zwierzętach
-filtr SPF 8- mógłby być wyższy
-do stosowania na dzień i na noc
-błyskawicznie się wchłania, nie zostawia tłustej, błyszczącej się warstwy
-po nałożeniu kremu skóra jest matowa
-efektu rozświetlenia nie zauważyłam
-nawilżenie jak dla mnie wystarczające, mam przesuszenia czasem na policzkach w wyniku stosowania produktów z kwasami
-tworzy dobry duet z filtrem Anthelios 30+ La Roche Posay
-nie roluje się pod podkładem
-skóra pozostaje matowa na około 4 godz ale to też zależy jakiego podkładu użyję
-konsystencja gęsta, krem na lekką formułę
-dobry skład



Skład: Aqua, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Glicine Soya Oil, Caprylic/ Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Olus Vegetable Oil, Glycerin, Octyldodecanol, Hyaluronic Acid, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Disodium Cetearyl Sulfosuccinate, Argania Spinosa Kernel Oil, Methyl Polymethacrylate, Silica, Glyceryl Stearate SE, Hydrolyzed Viola Tricolor Extract, Hydrolyzet Wheat Protein/Urea/Sorbitol/Lysine/Allantoin/Diglycerin/Lactic Acid/ Sodium PCA, Propylene Glycol/ Water/Hydrolyzed Silk, Yeast Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Hamamelis Virginiana,  Panthenol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Allantoin, Phenohyethanol/ Methylparaben/ Butylparaben/ Ethylparaben/ Propylparaben, DMDM Hydantoin, Fragrance, Disodium EDTA. 

Krem przyjemnie pachnie, świeżo, delikatnie, zapach szybko się ulatnia co ja uważam za plus, silne zapachy kremów trochę mi przeszkadzają.

Mogę polecić posiadaczkom mieszanej lub tłustej cery bo krem faktycznie matuje. Do cery suchej może być niewystarczający jeśli chodzi o nawilżenie, ale to już musicie same ocenić :)

piątek, 9 marca 2012

Eveline lakier 496 colour instant - delikatny kremowy nude :)

Wiosna jest tuż tuż :) Mam dużo lepszy nastrój bo coraz cześciej jest ciepło i jest słoneczko więc czas na zmiany na paznokciach :)

Całą zimę nosiłam różne odcienie czerwieni i fioletów dlatego zapragnęłam na parę dni  czegoś delikatniejszego, wybrałam Eveline wg mnie to pastelowy beż.


Mam już kilka z tych lakierów i na żadnym się nie zawiodłam. Mimo że kolor jest jasny to bardzo dobrze kryje, na paznokciach mam 2 warstwy.
Nie ma żadnych drobinek, jest kremowy i rzadki, przyjemnie się nim maluje, dodatkowo ogromny plus za to że szybko schnie.


Nie mam żadnej warstwy nabłyszczającej. Odrobina wit E na skórkach.
Cena: 6zł
Pojemność: 12ml
Po otwarciu przydatny 12 miesięcy.



Lubicie takie kolory na pazurach? Ja bardzo, szczególnie wtedy gdy muszę odpocząć od kolorów ;)

Polecicie mi jakiś pastelowy błękit? 

środa, 22 lutego 2012

Eveline krem do twarzy ultranawilżający Eco Line 100% naturalne ekstrakty

Podążając za światowym trendem EKO, naukowcy laboratorium Eveline Cosmetics opracowali naturalne kosmetyki ECOline. Pozbawione są one związków alergizujących, zawierają 100% naturalne ekstrakty bezpieczne dla skóry wrażliwej i skłonnej do alergii.



Co obiecuje producent?
Unikatowa receptura kremu zawierająca ekocertyfikowane ekstrakty z łopianu, rokitnika, olejek arganowy i masło karite, naturalnie regeneruje i odżywia skórę, łagodząc jednocześnie podrażnienia i kojąc skórę wrażliwą, skłonną do alergii, wymagającą skutecznej ochrony.

Ultranawilżający krem na dzień zapewnia intensywne i długotrwałe nawilżenie najgłębszych warstw skóry. Krem wygładza pierwsze zmarszczki oraz doskonale chroni przed ich powstawaniem, sprawiając, że skóra na długo pozostaje satynowo gładka. Reguluje wydzielanie sebum, dzięki czemu skóra pozostaje perfekcyjnie matowa przez cały dzień.

EKSTRAKT Z ŁOPIANU
Zawiera inulinę, czyli naturalny probiotyk, który stymuluje wzrost korzystnej mikroflory skóry. Łopian jest bogaty w siarkę, fosfor, wit C i sole mineralne. Doskonale matuje cerę oraz reguluje wydzielanie sebum.

EKSTRAKT Z ROKITNIKA 
Zawiera witaminy C,E, kwas foliowy i jako jedna z niewielu roślin wit. B12. Dzięki nim wzmacnia odporność skóry, regeneruje naskórek, i uszczelnia naczynia krwionośne. Nawilża, odżywia, działa antyoksydacyjnie, a także wygładza pierwsze zmarszczki. Posiada właściwości kojące i łagodzące podrażnienia.

OLEJEK ARGANOWY+MASŁO KARITE
Olejek arganowy nazywany płynnym złotem pobudza naturalną odnowę komórek i jest prawdziwym eliksirem młodości. Działa łagodząco oraz pomaga odbudować hydrolipidową barierę naskórka. Masło karite łączy w sobie bogactwo witamin A,E,F- nawilża, zmiękcza, koi podrażnienia i regeneruje.


Moje obserwacje:
Zacznę od tego że krem kupiłam w drogerii Natura, był w promocji w cenie 13,99.
Nie kosztuje dużo a produkt dostajemy w eleganckim ciężkim i szklanym słoiczku co nie często się zdarza w tej cenie.

Krem używam 3 tygodnie stosowałam na noc i na dzień pod makijaż i sprawdza się rewelacyjnie, przede wszystkim świetnie się wchłania nie zostaje żadna tłusta, świecąca sie warstwa, po wtarciu skóra jest matowa!
Nie zapchał mi porów, w moim przypadku jesli krem "nie podchodzi" mojej skórze kaszka gwarantowana już po tygodniu.  Łatwo się rozprowadza, bez niepotrzebnego maltretowania skóry(nie cierpię jej naciągać przy tępych konsystencjach).
Pachnie przyjemnie (kremowo) zapach nie utrzymuje się na skórze.


Krem jest przeznaczony dla kobiet po 30 roku życia, nie kwalifikuję się zupełnie do tej grupy ale kupując krem nie przywiązuje wagi do tej skali, nie wierzę że krem za 100 czy 500zł podziała na zmarchy a gdzie dopiero taki za 15zł? Wygładzenie pierwszych zmarszczek? Gucio prawda!  Akurat! na zmarszczki to działają retinoidy  a nie składniki nawilżające :)


-świetnie matuje, dobrze się wchłania
-nie testowany na zwierzętach
-certyfikowane EKO składniki
-100%  naturalne ekstrakty
-nie roluje się pod podkładem
-zapach delikatny nie męczący
-szklany słoiczek
-nie podrażnia i nie zapycha porów

INCI:Aqua, Glycine Soya Oil, Caprylic\Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Olus Vegetable Oil, Glycerin, Octyldodecanol, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Disodium Cetearyl Sulfosuccinate, Titanium Dioxide, Glyceryl Stearate, Hippophae Rhamnoides, Arcitium Lappa Root Extract, Argania Spinosa Kernel Oil, Hyauronic Acid, Acrylates\ C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Phenoxyethanol\Methylparaben\Buthylparaben\Ethylparaben\Isobutylparaben\Propylparaben, DMDM Hydantoin, Fragrance, Disodium EDTA.

Jak dla mnie produkt rewelacja. Polecam wypróbować szczególnie gdy masz cerę tłustą lub mieszaną.
Firma Eveline bardzo u mnie plusuje ostatnio :) Jestem bardzo zadowolona że kupiłam ten krem.

środa, 1 lutego 2012

Eveline masło do ciała o zapachu mango

Witam ciepło bo na dworze u mnie -12 :)
Czas na recenzję mazidła do ciała.
Jestem bardzo zadowolona z tego masła, to pierwsze które kupiłam tej firmy, na pewno sięgnę po inne zapachy.
Masła mają dobrą cenę kosztują w granicach 12zł ale w sieciowych drogeriach można je kupić czasem taniej jeśli są w promocji, skusiłam się na zapach mango, wszystko przez kleopatre jakiś czas temu je recenzowała, napisała o mango że pachnie naturalnie i soczyście, przepadłam! Musiałam kupić :)
Nie żałuję bardzo chętnie go używam.



Zapach jest ładny, delikatny więc nie naprzykrza sie i nie miałam go dość po paru użyciach, dużo go ubyło i wciąż mi się nie nudzi :)
Szybko się wchłania skóra się po nim nie lepi, w konsystencji bardzo lekki, jak rozrzedzony budyń, łatwo się rozprowadza. Z taka gęstością się jeszcze nie spotkałam jest lżejsza od maseł Farmony, Bielendy co mi odpowiada.

Zapach na ciele wyczuwam około 2 godz po aplikacji potem delikatnie się ulatnia.


INCI: aqua, mineral oil, Butyrospermum Parkii (shea butter) Fruit, Cetearyl Alcohol, ceteareth-20, Polybutene, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Dimethicone, Hyaluronic Acid, Glycerin, Propylene Glycol, Urea, Acrylates\C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Propylene Glycol\Mango (Magnifera Indica) Extract Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylaparaben, Ethylparaben, Isobutylparaben, Propylparaben, DMDM Hydantoin, Fragrance, Limonene, Linalool, Citronellol, Butylphenyl Methylpropional (Lilial), Geraniol, CI 19140, CI 16255.

Znacie inne masło o zapachu mango? Chętnie spróbuję :)

środa, 18 stycznia 2012

Eveline balsam nawilżający kozie mleko i wanilia

SPA PROFESSIONAL Balsam do ciała nawilżający 24h KOZIE MLEKO + WANILIA

Bogactwo składników o wyjątkowym działaniu:
Proteiny koziego mleka tworzą na powierzchni delikatny film chroniący przed utratą wody z naskórka.
Kwas hialuronowy silnie nawilża i intensywnie wygładza nadając skórze miękkość i jedwabistą gładkość.
Algi laminaria są bogatym zródłem witamin i skł. mineralnych, wzmacniają skóre, detoksykują o oczyszczają.
Mocznik składnik aktywny który na długo nawilża skórę i reguluje proces prawidłowego złuszczania. 
Naturalna betaina przywraca prawidłowy poziom nawilżenia.
Alantoina i d-panthenol działają łagodząco i kojąco. 


Firma Eveline bardzo poszerzyła gamę balsamów do ciała, kupiłam trochę z ciekawości bo seria Slim bardzo u mnie się sprawdza. Wybrałam balsam o zapachu wanilii i koziego mleka, pachnie delikatnie, nie utrzymuje się długo na skórze co uważam za plus, lubię od czasu do czasu intensywne zapachy ale przychodzi taki czas że mam ich dość, szybko sie nudzą. 
Konsystencja świetna nie jest gęsta bardzo łatwo się wsmarowuje i błyskawicznie się wchłania. Nie zostawia tłustego filmu na skórze, jedynie trochę ją wygładza, nawilżenie wystarczające, ale moja skóra nie jest mocno wymagająca. 


Balsam śmiało mogę polecić jeśli szukacie takiego który się nie lepi :) Mega wydajny, przyjemna aplikacja bo butelka ma pompkę.
500ml-kosztował w granicach 12zł, ale dobrze nie pamiętam. Wiem że są dostępne mniejsze wersje bez pompki w standardowej tubce.

Kupiłam także masełko o zapachu mango ale jeszcze za wcześnie na recenzję.