Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejki do ciała i włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejki do ciała i włosów. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Olej SWATI Maha Bhringraj




Dziś parę słów o olejku Swati, który skierowany jest do posiadaczek włosów osłabionych. Olej przeznaczony jest do wcierania prosto w skórę głowy, ale również w końcówki i całą długość. Żeby cebulki włosowe skorzystały, najlepiej wmasować niewielką ilość olejku w skórę głowy, wykonując przy tym, delikatny masaż opuszkami palców. Tak nałożony olej możemy zostawić na noc i rano umyć włosy jak zawsze albo zmyć go po paru godzinach lub minutach, to już zależy od indywidualnych upodobań olejowania włosów :)

Opakowanie jest bardzo użyteczne, to znaczy, że nie potrzebuję wylewać tego olejku na talerzyk bo jest aplikator w formie "dziubka", przez który wydostaje się mała ilość olejku i nie marnujemy go. Ja mam z tym problem, gdy muszę wylewać olej z szerokich butelek. Niestety część spływa mi do wanny, dlatego najpierw w takim przypadku wylewam około 2 łyżek olejku na talerz i z talerza przenoszę na włosy, lekko maczając w nim dłonie. To jest dla mnie najlepszy sposób aplikacji, żeby nie marnować olejków. 

Skład:
Sesame Oil (Sesamum Indicum), Coconut Oil (Cocos Nucifera), Sunflower Oil (Helianthus annuus), Wheat Germ Oil (Triticum aestivum), NEEM (Azadirachka Indica), JATAMANSI (Nardostachys jatamansi), AMLA (Emblica Officinalis), BAHEDA (Terminalia Bellerica) HARAD (Terminalia Chebula) NAGARMOTHA (Cyperus scariosus) BHRINGRAJ (Eclipta Alba), BRAHMI (Centella asiatica), JASMINE OIL (jasminum grandiflorum), KAPOOR (Camphor), FRAGRANCE.





Kolejna ważna rzecz o której chcę wspomnieć to zapach. Jest intensywny, ziołowo-kadzidlany. Zapach typowy dla olejów indyjskich. Nie każdemu moze pasować taki aromat np w nocy. Osobiście bardziej preferuję nakładać go na parę godzin lub minut przed myciem. Często robię tak, że nakładam go po powrocie z pracy, a wieczorem myję głowę i układam włosy jak zawsze.

Regularnie stosowany nawilża mi skórę głowy. Pojawiają się u mnie czasami suche miejsca po szamponach i stosowanie tego olejku niweluje ten problem. Oprócz tego włosy wyglądają doskonale. Są nawilżone, bardzo elastyczne a skręt bardzo łatwo wydobyć przy pomocy minimalnej ilości odzywki bez spłukiwania.

Nie zauważyłam aby ocieplał mi kolor. Włosy nie przyciemniają się nawet gdy nakładam go co mycie. Zmywanie go z włosów nie stanowi problemu, zmywa się nawet delikatnym szamponem dla dzieci Babydream. Swati jest na bazie oleju kokosowego i sezamowego. Świetnie nawilża skalp i nie obciąża włosów u nasady, za każdym razem dokładnie się wymywa.

Cena: około 25 zł za 100 ml.   


Lubicie olejki indyjskie czy raczej odpychają Was ich intensywne zapachy? :)



czwartek, 30 czerwca 2016

Indyjski olejek do włosów MAHABHRINGRAJ Hesh



Bez olejowania nie ma pielęgnowania włosów. Tego się trzymam!
Odkąd wprowadziłam olejki, włosy stały się gęstsze, szybciej rosną, a końcówki nie kruszą mi się tak ,jak parę lat temu. Olej zapewni pasmom nawilżanie i pielęgnowanie włosów. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło ich zabraknąć w mojej łazience.

Dziś chciałabym dodać kilka słów na temat Mahabhringraj. Olejku, o którym w sieci jest niewiele. To mój pierwszy olejek, do tej pory używałam jedynie tradycyjnego Bhringraj i Heenara.




Jaka jest różnica między Bhringraj a Mahabhringraj? 
Oba olejki są w takich samych buteleczkach i mają tę samą pojemność, nawet zielony odcień płynu się zgadza. :) Łatwo je rozróżnić, na etykiecie Mahabhringraj mamy wymalowaną hinduskę.
Ogromna róznica jest w składzie. Tradycyjny Bhringraj jest na bazie olejku kokosowego, Mahabhringraj jest na bazie olejku sezamowego i parafiny.



Jakie są efekty na włosach?
Przede wszystkim pięknie dodaje włosom blasku. Bardzo zwracam na to uwagę, lubię gdy po myciu moje włosy lśnią. W blondzie trudno o ten efekt. Jasne włosy nie odbijają tak ładnie światła jak ciemne. Mahabhringraj w tej kwestii radzi sobie świetnie. Zmiękcza włosy i nie przyczynia sie do puszenia. W ostatnich latach mamy w Polsce wiele dni upalnych, dusznych i bardzo wilgotnych. Taki klimat powoduje, że włosy puszą się, matowią, puchną od wilgoci i tracą skręt. Olejki bogate w parafinę działają zbawiennie na moje włosy, zabezpieczają je przed utratą wilgoci i tworzą na powierzchni włosa powłoczkę, która chroni je przed słońcem.
Parfina nigdy nie przeszkadzała moim włosom. Ani w maskach ani w olejkach.


Zapach olejku jest podobny to tradycyjnego Bhringraj. Jest intensywny ale nie czuć go po zmyciu. Nie tężeje. Nigdy mi nie zastygł do konsystencji stałej, zawsze był płynny, nawet zimą. 




Skład:
Sesamum Indicium (Til), Paraffinum Liquidum, Cocos Nucifera Oil, Ricinus Communis Oil, Eclipta Prostrata Extract (Maka, Bhringraj, Parfum, Extract OF: Adiantum, Capillus Veneris (Hansraj), Abrus Precatorius (Gunja); Trichosanthes Cucumerina (Patola), Murraya Koenigii (Curry Leaf), Plyllanthus Emblica (Amla), Terminalia Bellerica (Behda), Centella Asiatica (Brahmi), Vetiveria Zizanioides (Cuscusgrass), Terminalia Chebula (Harde), Citrullus Colocynthis (Indrayan), Curcuma Zedoaria (Kachura), Ocimum Basilicum (Murwo), Cyperus Rotundus (Nagarmotha), Rosa Damascena, Trigonella Foenum-Graecum (Methi), Psoraela Corylifolia (Bawachi), Nardostachys Jatamansi, Hedychium Spicatum, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Ocimum Basilicum Oil, Chamomilla Recutita Oil, Thymus Vulgaris Oil, Caprylic/Capric Triglyceride (MCT), Ethylhexyl Methoxycinnamate, BHT, Yellow 11/CI 47000, Green 6/CI 61565, RED 17/CI 26100. 



Uwaga! Przyciemnia włosy.
Na początku zupełnie tego nie zauważyłam. W maju zaczęłam olejować włosy przed każdym myciem, testując go z różnymi odżywkami. Nakładany co 3- 4 dni, przyczynił się do delikatnego przyciemnienia mojego blondu. Farbuję włosy na złociste blondy, ale po tym olejku zrobiły się jeszcze bardziej złociste! ;) Nie przeszkadzało mi to, nie wyglądało to źle, nikt z otoczenia nawet nie zauważył. Zmiana była delikatna, naturalna. 
Nie mam problemów ze zmyciem tego olejku, wszystko schodzi za pomocą deliaktnego szamponu bez SLES.
Wysoko w składzie jest zapach, wrażliwce uważają na skórę głowy! Ja problemów nie miałam :)





czwartek, 27 listopada 2014

Sesa - ajurwedyjski olejek do włosów. Uwielbiam ♥

Trzeba przyznać, że jest to bardzo popularny olej do włosów. Nigdy go nie miałam, byłam oczarowana efektami po moim ulubionym olejku Amla Gold, który wspaniale dodaje blasku włosom, poprawia kondycję końcówek i zadowalająco zmiękcza moje skłonne do przesuszeń fale. 





Postanowiłam w końcu przetestować ten olej. Trafiła mi się propozycja współpracy jesienią ze sklepem Bombay Bazaar. Wybrałam sobie własnie olej Sesa, nigdy nie miałam wersji standardowej, używałam jedynie Sesa Flower, który pachniał przyjemnie i doskonale wpływał na kondycję moich rozjaśnianych włosów. 

Skład

 *Bhringraj (Eclipta alba) 1.50 % w/v
* Manduka Parni (Cantella asiatica) 0.50 % w/v
* Jati (Jasminum officinale) 0.50 % w/v
* Gunja (Abrus prectatorius) 0.25 % w/v
* Dhatura (Datura metel) 1.00 % w/v
* Elaychi (Sukshma) (Elettaria cardamomum) 0.25% w/v
* Neelinee (Indigofera tinctoria) 0.50 % w/v
* Indravaruni (Citrullus colocynthis) 0.5% w/v
* Jatamansi (Nardostachys jatamansi) 0.25% w/v
* Karanj (pongamia glabra) 0.25% w/v
* Neem (Azadirachta Indica) 0.25% w/v
* Mahendi Pan (Lawsonia Intermis) 0.25% w/v
* Mandoor Bhasma (Ferri peroxi dumrubrum) 2.00% w/v
* Rasot (Berberis aristala) 0.25% w/v
*Trifala 1.50 % w/v
* Akkar kara (Anacyclus pyrethrum) 0.25% w/v
*Vacha (Acorus calamus) 0.25% w/v
* Yashtimadhu (Glycyrrhiza glabra) 0.25% w/v

PROCESSED AS PER TAIL PAK VIDHI WITH MILK 10% v/v
* Wheat Germ  (Triticum aestivum) oil 1.00% v/v
* Lemon Oil (Citrus medica) 1.00% v/v
* Nili Oil 8% v/v
* Til Oil (Sesamum indicum) 25.00% v/v 
* Sugandhit Dravya 2.00%
* Coconut Oil Q.S TO 100% v/v
*Quinazarine Green SS(C.I.NO,61565) 0.0004% w/v






Olej przeznaczony jest do wszystkich rodzajów włosów. Według mnie ten olej nie pachnie toaletą męską. W moim odczuciu jest to zapach ziołowy, jakby z dodatkiem cytryny. Jest świeży, orientalny i jak dla mnie przyjemny. Olej nakładam na noc, związuję włosy w luźny kok na czubku głowy i idę spać. Kiedy olejuję w dzień, zużywam około 2 łyżki stołowe oleju. Kiedy nakładam go na noc wychodzi mi około 1 łyżki. Trzeba nakładać oszczędnie, zapach jest bardzo silny i może przeszkadzać spać ;) Do zmycia używam nawet odżywki (Joanna seria Naturia) i olej zmywa się bez problemu. Skalp przeważnie myję delikatnym szamponem, nie zauważyłam aby wpływał na szybsze przetłuszczanie się włosów czy obciążał włosy u nasady.





  • miał zwalczać łupież i problemy skóry głowy, zauważyłam, że nawilża skalp, mam miejscami suche miejsca i po paru użyciach skóra wyglądała lepiej
  • pachnie świeżo, ziołowo
  • jest bardzo wydajny
  • dosyć rzadki, nie mam problemów z rozprowadzeniem go na suchych włosach
  • wspaniale pielęgnuje końcówki, są nawilżone miękkie i zdyscyplinowane
  • podobno przyspiesza porost włosów, nie potrafię na razie go ocenić, muszę poużywać około 6 miesięcy, wtedy będę pewna czy wpływa na porost 
  • zastyga w chłodnych pomieszczeniach, rozrzedzam go wstawiając do kubka z gorącą wodą lub kładę butelkę na kaloryferze






Jestem pewna, że Sesa dołączy do moich ulubionych olejków.
Rewelacyjnie działa na końcówki. Obecnie najczęściej nakładam olej Amla Gold lub tą Sesę.
Włosów nie podcinałam już 7 miesięcy i nie mam rozdwojonych końcówek. Oba oleje absolutnie uwielbiam ❤❤

Sklep Bombay Bazaar bierze udział w akcji Dzień Darmowej Dostawy. 2 grudnia nie płacimy za przesyłkę. Planuję kliknąć odżywki w pudrze i wodę różaną :))



czwartek, 14 sierpnia 2014

Olejek do ciała i włosów The Body Shop o zapachu kokosa, letni ulubieniec ♥♥



Uwielbiam go! O taki zapach kokosa mi chodziło ♥ Słodki, otulający, zmysłowy, bardzo trwały i mnie nie męczy. Po prostu ideał na lato :)



Działanie na włosy
Próbowałam raz, po zmyciu były bardzo sypkie ale niedostatecznie nawilżone. Więcej razy nie nakładałam, bardzo drogo by mi wychodziło, buteleczka prawdopodobnie wystarczyłaby mi na około 4- 5 aplikacji ;)

Działanie na twarz
Fajnie nawilża i zmiękcza skórę, używałam parę razy, raczej spontanicznie.

Jest to suchy olejek, nie zostawia na skórze lepkiej i tłustej warstwy o ile stosuje się go z umiarem. Niewielka ilość wystarczy, jest niesamowicie wydajny. Polecany jest do ciała, włosów a nawet twarzy. Stosuję go tylko na ciało, przeważnie na nogi i ramiona gdy zakładam spódnice i sukienki. Nadaje skórze bardzo zdrowego połysku a przy tym nie plami ubrań. Posmarowane nim ramiona i nogi cudnie wyglądają, opalenizna jest bardziej widoczna, skóra nawilżona i pełna blasku.
Stosuję go na dzień i delektuję się zapachem, na noc mam balsamy i oliwki do ciała. Nakładam go tuż przed wyjściem, niewielką ilość. Na ostatnich wyjazdach na mazury bardzo szybko się opaliłam, to za sprawą tego olejku :)

Skład:
Caprylic/Capric Triglyceride, Dicaprylyl Carbonate, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Parfum, Cocos Nucifera Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Aleurites Moluccana Seed Oil, Tocopherol, Pentaerythrityl Tetra-Di-t-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, Coumarin, Linalool, Limonene, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate. 

Opakowanie z twardego plastiku, nie da się ściskać, aplikacja jest świetna, mały "dziubek" dozuje produkt kropelkami.

Pojemność 100 ml  
Cena 35 zł, trafiłam na jakąś obniżkę
Przydatność 24 miesiące


Mam ogromną przyjemność z używania tego olejku, pachnie przepięknie, trafia w mój gust. Kupiłam go tylko dla zapachu, porwał mnie od pierwszego powąchania ♥
Olejek jest drogi i za tą cenę można mieć np arganowy ale zapach argana nie umywa się do tego kokoska, to jest właśnie siła The Body Shop, zapachy...

Cała seria jest obłędna, zapachy są bardzo realistyczne. Oprócz kokosowego podobał mi się zapach moringa i mango :) Wariantów jest ponad 10, jest w czym wybierać ;)


Pozdrawiam :*


niedziela, 13 lipca 2014

Kolejna szansa dla oleju Bania Agafii i tym razem ostatnia

Wzmacniającego oleju Bania Agafii używam już długi czas, wiele razy dawałam mu szansę i niestety z efektów nie jestem zadowolona.
Olej ten zupełnie nie radzi sobie ze zdyscyplinowaniem moich włosów, długość jak i końce żyją własnym życiem. Jestem  pewna, że to za jego sprawką fale są niedostatecznie nawilżone, kiepsko się układają i sprawiają wrażenie potarganych :( Taki efekt mam za każdym razem kiedy użyję tego oleju :\





Wygląda w butelce po prostu pięknie, w środku mamy 3 rodzaje ziarenek, które trochę utrudniają aplikację, niby są odseparowane od oleju ale i tak wypadają, trzeba zakrywać palcem wylot aplikatora. Jego konsystencja jest w sam raz, bardzo łatwo się rozprowadza, jest rzadszy od np Amli i mniej tłusty, łatwo się zmywa za pomocą odżywki lub delikatnego szamponu. 
Ma obłędny zapach, jakby owocowy? 




Olej nałożyłam na noc, na całą długość. Rano zmyłam go szamponem Alterra Oliwa i Lotos, na 20 min nałożyłam balsam Baikal do włosów wypadających (tylko na długość) niczym nie wzbogacany bo w tygodniu moja pielęgnacja była bogata więc dałam włosom odpocząć. Po spłukaniu na osuszone włosy nałożyłam odrobinę odżywki bez spłukiwania Potter's imbirowej i rozczesałam włosy. Na koniec wgniotłam minimalną ilość żelu Rzepa wzmacniającego z odżywką.

Włosy są miękkie ale skręt pozostawia wiele do życzenia. Włosy wyglądają na potargane. Nie użyję więcej tego oleju i nie polecam falowanym. 

Włosy po paru godzinach na słońcu 



sobota, 3 maja 2014

Regenerujący olej do włosów Babuszki Agafii

Witam ciepło w chłodną majówkę! Brakuje mi słońca, ciepłego wiosennego wiatru ale pocieszam się tym, że przynajmniej nie pada. Siedzę w domu, popijam małą czarną i postanowiłam w tym czasie napisać recenzję mojego pierwszego rosyjskiego oleju zanim przyjdą goście :)
Zdecydowałam się na regenerujący, nie żałuję. Szał na rosyjskie kosmetyki trwa i wcale się nie dziwię, sama bardzo długo broniłam się przed nimi, nie kupowałam mimo, że miałam dostęp stacjonarnie. W końcu poddałam się, rok temu miałam okazję przetestować 2 balsamy Babuszki Agafii, które udało mi się wygrać, od tamtej pory przepadłam. 

Oleje nie kusiły mnie przez tą małą pojemność, za 150 ml trzeba zapłacić około 20 zł w sklepach internetowych, swój kupiłam w stacjonarnej mydlarni za 17,90 i powiem szczerze że więcej bym nie zapłaciła. 





Nie spodziewałam się, że będzie miał taką lekką i łatwo rozprowadzającą się konsystencję. Zostawiony na noc ładnie wchłania się we włosy. W ciągu dnia czasami olejuję długość i skalp na około 2 godziny, włosy go piją a resztki są łatwe do zmycia odżywką lub lekkim szamponem. 
Idealny olej do zostawiania na noc, nie jest mocno tłusty a jego zapach nie męczy nosa. Pachnie pięknie, delikatnie i słodko. Po godzinie wietrzeje, zapach jest bardzo ulotny, nie "gryzie się" z zapachem nałożonej odżywki po myciu. 
Producent zaleca nakładanie olejku po myciu na wilgotne włosy oraz skórę głowy. W przypadku moich włosów to niemożliwe, lubię objętość i włosy odbite u nasady, muszę uważać na to co kładę po myciu, zwłaszcza na skalp. Po myciu w wilgotną skórę lubię wcierkę Jantar a w mokrą długość odżywkę bez spłukiwania. Olej sprawdza się wtarty w mokre końcówki i też w minimalnej ilości.
Aplikacja całkiem wygodna, choć nie jest bez wad, olej zawsze ścieka mi po butelce, za każdym razem muszę ją wycierać po użyciu. Wydajność średnia, olej jest lekki, łatwo go rozprowadzić po suchych lub wilgotnych włosach ale zużywam sporo, włosy mam długie a olejuję często, od stycznia prawie co mycie, nakładam na tyle, na ile pozwala mi czas. Czasami na noc, na parę godzin ale dobre i 30 minut :)




Skład:
Arctium Lappa Root Extract, Pinus Sibirica Seed Oil, Ribes Aureum Seed Oil, Arctostaphylos Uva Ursi Oil, Glycine Soya Oil, Olea Europaea (olive) Fruit Oil, Tocopherol.





Świetnie nawilża, sprawia że włosy są bardzo elastyczne,podatne na układanie i zawsze po nim błyszczą.  Doskonale wpływa na końcówki, są zdyscyplinowane, nie puszą się. 


niedziela, 29 września 2013

Sposób na obłędnie piękne włosy? Olejki! Tym razem recenzja oleju Heenara

Jest to ziołowy olej do włosów na bazie olejku kokosowego dlatego prawdopodobnie nie bedzie służył włosom wysokoporowatym. Generalnie po kokosowym jest efekt puchu, wyciągi ziołowe też im raczej dobrze nie zrobią. Moje włosy są średnioporowate, dla mnie jest to olej idealny.

W składzie mamy mieszaninę ziół:
-brahmi
-amla
-maka
-mehendi

W składzie jest także henna, która znana jest z właściwości przyciemniających. Nie odnotowałam na swoich blond włosach żadnych "dziwnych refleksów".




W zasadzie widzę prawie same plusy:

  • rewelacyjnie nawilża włosy, dwa dni po myciu nadal są miękkie, leciutkie, nadaje trochę mięsistości włosom, wydają się grube i gęste
  • idealnie spisuje się podczas zimy i lata
  • sprawdza się do nawilżania skóry głowy, mam problem z suchością, olej poradził sobie z łupieżem, swędzącą skórą głowy czy drobnym łuszczeniem
  • daje mi tą świetną jedwabistość podobnie jak olej Amla
  • polecam blondynkom bo dodaje włosom ładnego blasku
  • domywam go bez problemu szamponem dziecięcym Babydream, Hipp, lub nawet Alterrą
  • bardzo duży plus za fajny dozownik, nie lubię butelek z wielką lochą bo już nie raz go wylałam



Konsystencja jest albo zbita albo lejąca. Wszystko zależy od temperatury powietrza. Latem olej ma postać płynną, zimą przechodzi w konsystencję stałą. Nie jest to problemem, wystarczy butelkę wstawić do kubka z ciepłą wodą na parę minut. Ja swoją butlę umieszczam na kaloryferze i po paru min mam cudownie ciepły olej, który jeszcze lepiej działa na włosy.

Nakładam go przeważnie na suche włosy, tak mi jest najlepiej i najszybciej. Staram się go trzymać na włosach jak najdłużej. Jeśli mam możliwość to oczywiście nakładam na całą noc i rano myję głowę. Na skórę głowy nakładam około 1-2 godz przed myciem.


Skład: Cocos Nucifera (Coconut Oil), Eclipta Alba (Maka), Emblic Myrobalan (Amla), Herpestis Monniera (Brahmi), Hibiscus Rosa - Sinensis (Jaswand), Azadiachta Indica (Neem), Hendychium Spicatum (Kapoorkachli), Lawsonia Alba (Mehendi), Prunus Amygdalus (Almond), Aloe Barbadensis (Kumari).




Jeden minus!
Olejek ma czerwone zabarwienie, barwi jasne włosy na delikatnie różowy kolor dlatego nie można pozwolić sobie na roztarcie kropli w dłoniach i nałożenie go na końcówki lub długość po umyciu włosów. 
Olej kokosowy zabezpiecza włosy dlatego ja prawie żadnych jedwabiów nie używam, wystarcza mi kropla kokosowego wtarta w końcówki i nie mam problemów z rozdwajaniem. 
Heenara jest wspaniały ale tylko przed myciem! 

Polecam i zachęcam do wypróbowania, to świetny olej, po którym widać różnicę na włosach. Na koniec dodam, że ma bardzo delikatny zapach, nie przeszkadza i nie drażni nosa. Najintensywniejszy zapach olejku indyjskiego jaki miałam okazję używać to zdecydowanie Amla jaśminowa, czuć go w całym pomieszczeniu, bardzo orientalny zapach do którego można się przyzwyczaić ale nie każdy go zniesie  :)


Ja swój olej kupiłam na allegro za około 20 zł. Nie polecam sklepów internetowych bo tam te oleje są dużo droższe. Można spotkać w dwóch pojemnościach 100 lub 200 ml.

środa, 11 września 2013

Soraya "Świat Natury" regenerujący olejek do twarzy- 5 drogocennych olejów.


Marka Soraya wypuściła niedawno na rynek nową serię kosmetyków. Wiosną szukałam olejków do twarzy z tej serii, były trudno dostępne, udało mi się dorwać w Leclerc. Na pewno część tej serii jest już dostępna w sieci Rossmann. 

Olejek jest w poręcznej małej butelce o pojemności 50 ml. Niestety wylewanie go jest dla mnie bardzo kłopotliwe. Przechylone opakowanie wypuszcza małe kropelki, żeby wydobyć większą ilość trzeba wstrząsnąć opakowaniem i to już wiele razy zle się skończyło. Nie raz oblałam sobie wieczorem szlafrok lub piżamę :\ 
Czemu nie dali pompki?? 
Słoiczek jest plastikowy.

Zapach
Bardzo przyjemny, wg mnie delikatny, nienachalny i nie męczy nosa.



Jest to olejek suchy, dużo lżejszy od np Alterry. Ładnie się wchłania ale błyszczący film i tak pozostaje, takie uroki olejków. 
Nie nadaje się do używania na dzień, przynajmniej ja sobie tego nie wyobrażam.

Moja cera lubi olejki ALE Z UMIAREM. Nie jestem w stanie przestawić się na olejową pielęgnację twarzy, kocham olejki ale do nawilżania twarzy non stop po prostu nie. 
Mam wrażenie, że skóra jest przytłoczona, oblepiona i nie może pod tą tłustą warstwą oddychać. Efekty są bardzo dobre ale spokojnie mi wystarcza używanie około 3-4 razy w tygodniu i tylko na noc. 

Olejek przyjemnie pielęgnuje cerę, nawilża, zmiękcza skórę, ładnie koi i uspokaja podrażnioną skórę, przyjemny po peelingu twarzy lub po opalaniu. Doskonale sprawdza się na dekolt w ciągu dnia, nadaje skórze pięknego, zdrowego blasku. 

Bardzo wydajny. 


 Caprylic/Capric, Triglyceryde, Helianthus Annus Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopheryl Acetate, Parfum, Argania Spinosa Kernel Oil, Rosa Moschata Seed Oil, Amaranthus Cruenthus Seed Oil, Calendula Officinals Flower Extract, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Linoleic Acid, Linolenic Acid, Benzyl Benzoate, Coumarin, Limonene, Linalool.




Jest parę innych wersji, ja wybrałam "5 drogocennych olejków" ale może skusiłabym się z czasem na inną, polecacie któryś?? :)

sobota, 18 maja 2013

Olejek łopianowy z olejkami z drzewa herbacianego i rozmarynu

Bardzo tani i dobry olej do nawilżania skóry głowy i włosów. Uwielbiam i nie widzę w nim żadnych wad.
Pisałam już wiele razy że mam suchą skórę głowy, często wcieram olej kokosowy i sok z aloesu. Od paru miesięcy stosuję także olej łopianowy z Green Pharmacy. 

Jak stosuję?
Jeśli nakładam go na całą długość to pozostawiam chociaż na 1-2 godziny, jeśli jest to możliwe to nawet na całą noc. Skórę głowy nacieram wykonując delikatny masaż około 30 minut przed samym umyciem włosów. 
Olej bardzo łatwo zmywa się z długości, nie mam też problemu z domyciem go ze skóry głowy. Używam do tego zwykłych szamponów bez silikonów np. Ziaja, Natei, Fitomed, Alterra. 
Nie lubię dozownika, zawsze wylewa mi się za dużo oleju na dłoń. 
Konsystencja idealna.
Olej jest gęsty, nie ucieka z dłoni, bardzo dobrze aplikuje się go na skórę głowy. Czasami mieszam go z innymi olejami. 

Skóra jest zadowolona, nawilżona, bez podrażnień i swędzenia. Włosy elastyczne, podatne na układanie, gładkie w dotyku. Olej u mnie nie przyspiesza przetłuszczania się włosów u nasady. Nie tracę także objętości. 

Dostępne w buteleczkach po 100 ml, za swój zapłaciłam w Naturze 6 zł. 



Właściwości:
-usuwa oznaki łupieżu zwykłego 
-wzmacnia cebulki i osłabione włosy
-wpływa na lepsze rozczesywanie



Skład:
Vegetable Oil, SC-CO2-extract Arctium Lappa (Burdock) , Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Essential Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Essential Oil, BHT.

Nakładanie tego oleju to dla mnie sama przyjemność, olejki eteryczne wprowadzają w dobry nastrój, lubię zapach rozmarynu i drzewa herbacianego. Zapach jest silny, świeży, ziołowy. Odpręża i relaksuje :)



Macie inne rodzaje? Jak się sprawdzają? 

poniedziałek, 13 maja 2013

Babydream Pflegeol olejek wielofunkcyjny

Mam małą buteleczkę tego olejku, mieści zaledwie 50 ml. Często zdarza mi się wziąć w Rossmannie mini wersję jakiegoś kosmetyku, ot tak, na wypróbowanie. Olejek jest dostępny w normalnej pojemności 250 ml, buteleczka wygląda bardzo podobnie do szamponu Babydream (uwielbiam te wytłaczane motylki na butelkach tych kosmetyków). Olejek jest bardzo tani, to chyba najtańsza alternatywa jeśli chodzi o olej dobry składowo i dostępny stacjonarnie. Nie ma szans z moją ulubioną oliwką Babydream dla mam (kocham jej zapach) ale i tak jest wart uwagi.


Skład: Helianthus Annuus Seed Oil, Cetearyl Isononanoate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Simmondsia Chinensis Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol, Calendula Officinalis Flower Extract, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Parfum.


Zapach
Baaardzo przypomina mi zapach szamponu Babydream, przyjemny, znośny na dłuższy okres czasu, nie irytuje, nie męczy nosa ale zapach to już indywidualna sprawa.

Konsystencja
Według mnie jest bardziej gęsta i mniej smarowna od oliwki Babydream dla mam. Jest także bardziej tłusta.


Zastosowanie
Na opakowaniu jest napisane, że jest to olejek pod prysznic. Hm, mi nie pasuje. Olej jest tłusty i zostawiał mi tłustą warstwę na skórze, musiałam domywać żelem ;) Może nie umiem używać... :P
Rewelacyjnie spisuje mi się do olejowania włosów. Włosy są po nim błyszczące, nawilżone, elastyczne. Toleruje go również moja skóra głowy i ma się po nim bardzo dobrze. Próbowałam nakładać małą i dużą ilość olejku, nie ma problemu ze zmyciem go z włosów jeśli użyję szamponu, nie zmywa go płyn do higieny intymnej Facelle i nawet mnie to nie dziwi :)

Używałam go również do kąpieli. Oprócz pachnącego płynu, który stworzy przyjemną pianę lubię dolać oliwki, wtedy skóra jest miękka i czasami nie potrzebuje balsamu.

Po kąpieli wmasowany w mokre ciało długo utrzymuje lekko tłusty film, dlatego spisuje się na przesuszone partie ciała.

Nadaje się do twarzy, ładnie nawilża ale często go nie stosuję, mam wrażenie że skóra się dusi i nie może oddychać, olejki do twarzy używam od czasu do czasu :)

Można również pokusić się o zmywanie nim makijażu z oczu.


250 ml kosztuje niecałe 10 zł
50 ml około 3 zł



środa, 1 sierpnia 2012

Olejki Alterra do nawilżania ciała i włosów

Tych olejków już nikomu nie trzeba przedstawiać, świetne składy za niską cenę, doskonale nawilżają ciało i nadają się do olejowania włosów. Są w 100% naturalne, w składzie mamy samą mieszankę olejków bez syntetycznych zapachów i barwników, wolne od silikonów i parafiny.

Szklane 100ml buteleczki ze szklanym dziubkiem, w środku jest plastik który można wyjąć i potem wylewać na dłoń po przechyleniu, nie próbowałam obawiam się, że będzie mi się rozlewał. Nie mam problemów z wydobyciem więc nie cuduję :)





























Limonka z oliwką ma bardzo świeży, intensywny zapach, bardzo odświeżający dodający energii. Zapach mnie nie zmęczył.

Migdał i papaja to bardzo słodka i delikatniejsza mieszanka.


Wcieram je po kąpieli w mokre ciało po czym nadmiar usuwam delikatnie przykładając ręcznik, ładnie się wchłaniają i zostawiają mniej tłustą warstwę niż oliwki. Zapach utrzymuje się  do 3 godz po aplikacji.
Skóra wygląda na zdrową bo olejki dają delikatny blask.









Jak stosuję na włosy?
Na początku muszę napisać że żadnych spektakularnych efektów nie widzę nie dają takiego pięknego blasku jak  olejki indyjskie ( Heenara, Amla) nie rosną po nich szybciej włosy, zostają jedynie dłużej nawilżone.
Lato i wysoka wilgotność powietrza powoduje puch na głowie szczególnie u kręconych, trudno utrzymać lokasy żeby się nie rozprostowywały. Potrzebują wtedy dużo emolientów (u mnie nie ma obciążenia jeśli użyję w rozsądnych ilościach).

Dodaję te olejki do masek i odżywek, niewiele bo przetłuszczą włosy! Nakładam po umyciu na mokre dobrze odciśnięte włosy, po czym zmywam osuszam i dokładam coś b/s. U mnie obciążenia nie ma, potrzebuję aby trochę "usiadly" i były nawilżone do 2-3 dni i to już sukces przy tmp wyższej jak 25 stopni.
Głowę myłam wczoraj dodałam olejku do maski z parafiną wysoko w składzie i loki dzisiaj jak marzenie :) Jeszcze jutro nadają się do ludzi i raczej bez reanimacji :P Nie polecam dodawać do masek posiadaczkom włosów z tendencją do przetłuszczania i cienkich z natury, mogą wyglądać na tłuste albo obciążą, użyj przed myciem.

Jeśli chodzi o olejowanie włosów samym olejkiem to również dają radę. Dobrze się z nimi śpi bo pachną :)
Olejki indyjskie mają swoiste zapachy i trzeba się z nimi polubić, ja już nawet  co niektórych to nie czuję ale wiem jak ciężko jest na początku...
Zmywają się delikatnymi szamponami, zapach nie pozostaje na włosach. Nie próbowałam olejować na mokre włosy, za długo to trwa a ja nie lubię sobie komplikować życia :) Olejuję zawsze na sucho albo dodaję do masek.



Podsumowując:
Bardzo fajne olejki i przyjemnie się je stosuje, jeśli chodzi o ciało to nie są niezastąpione i wychodzą drożej niż zwykłe oliwki które mają 250ml np Babydream, która też nadaje się  do włosów.
Wszystko będzie pięknie jeśli podpasuje Wam zapach bo dla niektórych te olejki śmierdzą :) Tym bardziej jeśli ktoś używa The Body Shop, mam porównanie i przy nich to naprawdę Alterra śmierdzi :P Tylko w TBS o takim składzie to można sobie pomarzyć :)

Na pewno kupię kolejne opakowania bo zapachy jak i właściwości bardzo mi odpowiadają.

piątek, 25 maja 2012

Dabur, Amla- cytrynowy olejek do włosów


Olejki Amla uwielbiam, mimo tego że mają parafinę w składzie (moim włosom służy).  Kupuję je zawsze na allegro, wychodzi mi taniej niż w sklepach internetowych. 200 ml tego olejku kosztowało mnie ponad 20zł, jest to moje drugie opakowanie, wolę cytrynowy od jaśminowego, pachnie bardzo przyjemnie, delikatnie.  Jaśminowy też mi odpowiadał ale zapach był bardzo intensywny i to głownie dlatego go odstawiłam. Nie używałam nigdy tradycyjnej Amly boję się że przyciemni mi kolor, dlatego proszę wszystkie jasnowłose o opisanie  swoich doświadczeń jeśli używałyście :)


Olej jest łatwy do zmycia, zmyje go zwykły szampon dla dzieci typu Babydream, Nivea, ja obecnie używam szamponu Fitomed lub Joanna Naturia, Barwa.
Nakładam na suche nie umyte włosy, olejowania na mokro bardzo nie lubię i chyba nie polubię tej metody ;)
Oleje staram się nakładać w te dni kiedy mogę je  zostawić na włosach na całą noc i umyć głowę dopiero rano. Nakładam na włosy około 3 łyżki, tyle mi potrzeba aby równomiernie go rozprowadzić. Nakładam na samą długość włosów i zostawiam do wchłonięcia.

Nie przetłuszcza mi włosów ani nie obciąża a dodaje objętości z czego jestem bardzo zadowolona.
Włosy są bardzo gładkie, miękkie, nawilżone i nabierają blasku.

Nie zauważyłam rozjaśnienia włosów, nie wiem czy polecać ciemnowłosym, z tego co mi piszecie to nie u wszystkich cytryna działa rozjaśniająco, są tu ciemnowłose które robią cytrynowe płukanki i kolor się nie wypłukuje, najlepiej na sobie sprawdzić ;)


Skład: Mineral Oil (Paraffinum Liquidum), Elaeis guineensis, Canola Oil, Isopropyl Myristate, Perfume, Phyllananthus emblica (Amla) Fruit Extract, Ethyl Alcohol, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Climbazole, Citrus medica limonum Peel Oil, Rosmarinus officinalis Leaf Oil, Triclosan, Mentha piperita Oil, Tocopheryl acatate, D&C Yellow No. 11 (CI 47000), D&C Green No. 6 (CI 61565).


Ogromny plus za bardzo przyjemny delikatny zapach, olej można śmiało rozprowadzić w dużej ilości na włosach, po zmyciu zupełnie go nie czuć, dodatkowo parę kropel można wetrzeć w suche włosy zapach szybko się ulatnia a na włosach zostanie przepiękny połysk. Jest to mój ulubiony olej zaraz po Heenara :)



piątek, 13 stycznia 2012

Oliwka Hipp vs Babydream

Dziś post porównawczy tych dwóch oliwek, kupiłam Hipp bo jest wychwalany pod niebiosa.
Ładnie pachnie i delikatnie, jednak na pewno częściej będę wracała do Babydream, uważam że jest lepsza, wydajniejsza i ładniej pachnie :)



Czemu Babydream lepiej mi odpowiada?


-przede wszystkim dużo ładniejszy zapach
-dłużej utrzymuje się na skórze
-ma tak świetny skład że nadaje się do olejowania włosów, są po niej miękkie i sypkie
-większe opakowanie bo aż 250 ml, Hipp ma tylko 200 ml
-cenowo podobnie kosztują ok 12 zł, czasem Babydream można dorwać w promocji w Rossmanie


Do nawilżania oczywiście obie się spisują świetnie, nie ma nic prostszego jak wtarcie oliwki w mokre ciało po myciu, ja zawsze lekko potem osuszam ręcznikiem, sposób szybki i żadnych suchych skórek na nogach :)

Nawilżacie ciało oliwką? Jeśli tak to jaka jest Wasza ulubiona? Zapraszam na pogaduchy :)

środa, 7 grudnia 2011

Vatika Dabur-indyjski olejek migdałowy do włosów (Enriched Almond Hair Oil)

Piękne, długie i zdrowe włosy kobiet z Indii i krajów arabskich potrafią wpędzić w kompleksy posiadaczki nawet najpiękniejszych włosów kobiet z Europy. 
Niezaprzeczalnie za te piekne włosy odpowiadają oczywiście geny, ale dużą rolę odgrywają oleje przez nie stosowane. 
Długie włosy narażone są na zniszczenia, wciąż ocierają się o ubrania, są czesane, rozplątywane, spinane itp.
Aby utrzymać je w dobrej kondycji trzeba je nawilżać (suche się łamią więc tracimy na długości) kobiety wschodu stosują w tym celu oleje.





Niewielką ilość oleju ok 1 łyżki wetrzeć we włosy i pozostawić na noc lub ok 2godz. Umyć głowę jak zwykle.



Ku mojemu zdziwieniu zapach jest nieco mniej orientalny niż reszty olejków jakie posiadam. Stosuję czasami na suche włosy, parę kropel aby dodać włosom blasku i elastyczności. Zapach jest bardzo intensywny i użyty rano pachnie aż do wieczora trzeba uważać aby nie przesadzić żeby nie był wyczuwalny dla otoczenia :)
Wyciąg z migdałów ma sprawić że włosy będą odżywione i miękkie, rzeczywiście tak jest. Najlepsze efekty daje pozostawiony na noc. Największą jego zaleta jest to że nadaje im pięknego połysku.
Moja skóra głowy jest sucha i czasem się łuszczy miejscami na co olej ma bardzo dobry wpływ. Nawilża i zmiękcza włosy. Łatwo się zmywa łagodnymi szamponami nawet tymi bez SLS-Alterra lub szampony dla dzieci.

Efekt: włosy sypkie i puszyste, miękkie, elastyczne i błyszczące. W działaniu podobny do oleju kokosowego. Link do posta tutaj.


Lubicie olejowanie, jakich olejów używacie? A może to zbędny kłopot?
Ja bardzo lubię ten sposób odżywiania, stosowałam zanim pojawił sie wielki bum na te oleje, a pierwszy raz spotkałam się z tym będąc na wakacjach w Tunezji, od tamtej pory non stop przeważnie kupuję Amlę :) Link






poniedziałek, 7 listopada 2011

Oleje kokosowe-Parachute-100% najwyższej jakości tłoczony na zimno, bez chemii


Oleje kokosowe maja świetny wpływ na włosy i skórę głowy. Stosuję dwa ale nie widzę między nimi wielkiej różnicy. Nadaje się także  do masażu skóry ciała bądz na such partie, nigdy nie używałam po prostu zapach mi nie odpowiada. 
Na włosach pachnie intensywnie i ten zapach nie ma nic wspólnego z tym do którego możecie byc przyzwyczajone w balsamach lub żelach pod prysznic.
Mi osobiście kojarzy się z zapachem smalcu kuchennego :) Jeszcze innym nawet rybim tłuszczem :D Ilu ludzi tyle opinii. 
Zapach nie jest szczególnie piękny ale tez nie przyprawia o ból głowy, mdłości czym tym podobne, przynajmniej u mnie, zapaszkiem nie jestem oczarowana ale jestem w stanie go wytrzymać :)
Nie ma tragedii :)




Oba oleje Parachute jak i Anmol pachną identycznie i zastygaja. Latem są płynne w buteleczkach teraz trzeba je delikatnie ogrzewać, wstawiam buteleczkę do kubka i zalewam ciepłą wodą z czajnika. Po paru minutach olej jest delikatnie ciepły i nadaje się do wsmarowywania w skórę głowy i włosów.


Testowałam parę olejków firmy Dabur i pokusiałam się o zamówienie kokosowego Anmol razem z Parachute zwyczajnie aby zaspokoić ciekawość i przekonać się czy wszystkie kokosowe działają tak samo.


Działanie prawie identyczne jednak Anmol bardziej puszy włosy, jakby bardziej dodawał objętości i nie do końca mi to odpowiada, spuszonych włosów bardzo nie lubię.
No i ta aplikacja...
Nie do końca wygodna niby ma dziubek ale trochę kombinowałam zanim udało mi sie wywiercić w nim dziurę :) Buteleczka jest pokryta folią.




Stosowanie:
Wmasować w skórę głowy i wetrzeć we włosy na całej długości, najlepiej zostawić na noc lub 2-3 godz potrzymać na włosach przed myciem. Umyć głowę jak zawsze najlepiej szamponem bez chemii.






Są to 100% czyste, oleje tłoczone z orzecha kokosu, sprawiają że włosy staja się błyszczące, gładkie, zdrowe i mocne, bardzo przyjemne w dotyku, mięciutkie, szybciej rosną. Kapitalnie działa na cebulki włosów, stają sie mocniejsze, zapobiega wypadaniu.

Jestem zadowolona ze stosowania olejów kokosowych, moje włosy są po nich nawilżone, dobrze wpływaja na moją skórę głowy, mam skłonną do podrażnień i przesuszeń, czasem się łuszczy po nie odpowiednich szamponach. Często stosuję także na końcówki  suchych włosów aby je zabezpieczać przed rozdwajaniem i okiełznać jak się puszą podczas nie sprzyjającej pogody  :)

wtorek, 26 lipca 2011

Cien olejek do masażu

Olejek dostępny w marketach Lidl:
-przeznaczony do masażu ale świetnie nawilża stosuję zamiast balsamu
-przepięknie pachnie (kwiatowo) jakby był perfumowany
-zapach bardzo długo zostaje na skórze, dodatkowo ją nabłyszcza, dodaje blasku a nie pozostawia tłustej warstwy
-szybko się wchłania
-konsystencja płynna jak przy każdym innym olejku
-opakowanie solidne, szklane z plastikową zakrętką (bardzo szczelną nic się nie wylewa)
-dozownik świetny, olejek wylewa się małymi kropelkami dzięki czemu  nie ma go na dłoni zbyt dużo i z nich nie spływa
-mała pojemność tylko 100ml
-kosztuje w granicach 12zł jak dobrze pamiętam
-bardzo wydajny






środa, 8 czerwca 2011

Dabur amla jasmine-indyjski olejek do włosów

Olejek jest z ekstraktem z jaśminu polecany do jasnych włosów. Używałam około 7 miesięcy bo na tyle mi starczył, nie pokażę butelki olejku bo już wylądowała w koszu ale mam opakowanie...




Już po pierwszym użyciu włosy były bardziej błyszczące. Po około miesiącu były bardziej mocne i bardziej miękkie, zaczęły szybciej rosnąć. Ma też zapobiegać wypadaniu i siwieniu włosów. Będąc w Tunezji widziałam ogromny asortyment podobnych olejków ale nie mogłam się zdecydować opisy w języku arabskim nic mi nie mówiły. Ten olejek zamówiłam w Polsce przez internet.

Kosztował ponad 20zł już z przesyłką. Zapach jego jest charakterystyczny bardzo orientalny i bardzo mocny. Włosy po umyciu jeszcze trochę pachną.
Olejek trzeba wcierać w suche włosy i skórę głowy i pozostawić na godzinę po czym umyć włosy. Jeśli to możliwe można zostawić na noc co przynosi lepsze efekty.
Zostawiałam na noc bardzo często i nie tłuścił mi poduszki. Bardzo bardzo polecam daje dużo większe rezultaty niż nie jedna odżywka :P

Zapach unosi się w powietrzu, włosy nabierają intensywnego zapachu i zapewniam, że bedzie od Was czuć ten zapach, na pewno domownicy poczują.
Wrażliwym może przeszkadzać podczas snu (ja oleje często zostawiam na całą noc) szczególnie jeśli zapach nie trafi w gusta. Ja się przyzwyczaiłam na początku trochę mnie drażnił ;)