Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosowe hity. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosowe hity. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 stycznia 2016

Maseczka na skórę głowy.


Na skórę głowy używam masek Biovax i również Wam polecam takie kuracje. Mam wrażliwy skalp, niewiele produktów nadaje się bym wcierała je w skórę i nie miała po spłukaniu uczucia pieczenia, swędzenia lub łuszczenia się skóry. Po tak zwanych rypaczach (pozdrawiam Kascysko) mam duże problemy i nie musi to być maska, wystarczy silny szampon z przewagą śmieci w składzie i problem gotowy. Uważam bo muszę. Biovax jest cudny, łagodny i pieknie odżywia włosy. 


Odżywki i maski zwykle nakładamy od ucha w dół. Wszystkie małe, niesforne włosy nic z tego nie dostają bo do nich odżywka nie dociera, dlatego warto raz na jakiś czas, zafundować sobie kurację od nasady aż po końce. 



Dzisiejsza maska:
  • 2 łyżeczki Biovax Latte
  • 2 łyżeczki olejku rycynowego (nawilża, przypiesza porost)
  • sok z 1/3 cytryny

Wszystko pomieszane dokładnie w szklaneczce. Pamiętajcie, że taką maskę trzeba zrobić przed umyciem włosów. Olejek rycynowy musicie zmyć szamponem lub łagodną odżywką. 


Uwaga! Jeśli przyciemniasz włosy farbami zrezygnuj z soku z cytryny! 






Maskę trzymałam pod czepkiem około 20 minut. Zmyłam ją szamponem Garnier, i na 2 minuty na ociekające włosy wmasowałam Fructis Mega Objętość. Po spłukaniu jak co tydzień osuszanie ręcznikiem (nie chodzcie w nim zbyt długo bo jest cieżki i może osłabiać cebulki włosów). Przed rozczesaniem wmasowałam pół łyżeczki odżywki bez spłukiwania (Farmona lniana) i przed suszeniem wtarłam odrobinę żelu do włosów dla mężczyzn z Nivea. 






Efekt?
Miodzio! Koniec z niesfornymi antenkami wokół głowy. Jest zima i centralne ogrzewanie, do tego musimy dodać czapki, które elektryzują włosy. Po dzisiejszej kuracji pożegnałam te 3 problemy.



niedziela, 12 kwietnia 2015

✺ Maseczka na włosy z siemienia lnianego ✺


Moje włosy ostatnio potrzebowały nawilżenia głównie na końcach. Przez ostatni tydzień często nakładałam na nie odżywkę bez spłukiwania Gliss Kur (fioletowa w sprayu- Ultimate Volume) bo jest błyskawiczna w użyciu. Temperatura przez ostatnie dni poszła w górę i coś nie posłużyła moim końcówkom. Porządna dawka nawilżenia była bardzo potrzeba, niestety Gliss Kur sobie nie radzi i postawiłam na sprawdzoną maseczkę z siemienia lnianego. 
Jest dobrze, ale jeśli z końcówek będzie mi nadal tak błyskawicznie uciekało nawilżenie to idą pod nożyczki. Nie chcę ich przetrzymywać, mimo tego, że podcinałam włosy niecały miesiąc temu. Długość nie ma dla mnie wielkiego znaczenia, nie dążę do długości do pasa bo będzie mi z nimi zbyt ciężko. Obecna długość jest wystarczająca i bardzo odpowiednia do mojej sylwetki. 


Dziś żel lniany trzymałam na mokrych włosach 30 minut. Efekt jak zwykle mnie zadowolił, jest fajna  objętość, skręt całkiem ok i elastyczność ✌✌ Na zdjęciu jeszcze trochę wilgotne. 

 





Łyżkę stołową (czubatą) siemienia lnianego zalałam 1 szklanką gorącej wody i gotowałam około 7 minut. Czekam do momentu, gdy konsystencja zacznie ciągnąć się z łyżki. Wtedy żel jest gotowy. 


Uwaga!
Przecedzamy, gdy jest gorący, zimny bardzo się ciągnie i nie chce spływać przez sitko  ;)

Więcej o żelu lnianym pisałam tu KLIK



1. Skalp umyłam szamponem Biały Jeleń do włosów przetłuszczających się a długość balsamem Potter's z ginkgo biloba i keratyną.
2. Włosy dokładnie odcisnęłam z wody i nałożyłam żel lniany na całą długość, również przy skórze głowy, żeby skorzystały baby hair. 
3. Spłukałam żel letnią wodą, bez spłukiwania użyłam odżywki Potter's z giinkgo biloba i keratyną.
4. Do stylizacji posłużył mi mrożący żel z Joanny. 




Zaczęłam częściej robić maseczki lniane i do reanimacji suchych włosów użyję glutka jeśli zajdzie taka potrzeba. Skręt utrzymuje mi się w sumie bez zarzutu przez 3 dni i nic nie potrzebuję dokładać, ale na końcówki nie będę sobie żałowała. Oprócz żelu lnianego, posłuży mi również olejek do włosów Bhringraj. Końce są w słabej kondycji ale na razie nie rozdwajają się.




niedziela, 8 lutego 2015

Maseczka majonezowa do włosów puszących się, niesfornych, kręconych. Nawilżająco- odżywiająca.


Maska majonezowa to jedna z moich ulubionych w okresie jesienno- zimowym.  Łatwa w przygotowaniu a składniki mam zawsze w kuchni. Działa cudownie na włosy kręcone i falowane. Jeśli masz problem z puszeniem, polecam wypróbować. 

Jakie daje efekty?
  • lepszy skręt
  • włosy są dociążone 
  • nawilża
  • zmiękcza
  • ujarzmia niesforne kosmyki
Może nie sprawdzić się na włosach, które nie lubią protein. 



Nie robiłam jej już 2 miesiące, dlatego dziś była majonezowa, 40 minutowa kuracja :) 




Potrzebujemy:
  • 6 płaskich łyżek majonezu (nie może być odtłuszczony, ani żadna wersja light)
  • 2 żółtka
  • 3 łyżki oliwy z oliwek 

Przygotowanie zajmuje 3 minuty, wystarczy pomieszać ze sobą składniki. Świetnie się ze sobą łączą i tworzą gęstą emulsję, która nie spływa z włosów. Nakładamy przed myciem, na zwilżone włosy i dobrze odciśnięte z wody. Dobrze jest potrzymać ją pod czepkiem chociaż 20 minut. 






Maskę majonezową przeważnie zmywam odżywką. Dlaczego? Dlatego, że substancje oleiste, które przylegają do włosa nie wymyją się odżywką i będą kontynuowały działanie aż do następnego mycia. 
Jeśli masz włosy podatne na obciążenie, lub szybko przetłuszczające się, umyj je szamponem. Sama musisz ocenić czy mycie odżywką będzie dla Ciebie wystarczające. Ja nie mam z tym problemu, dokładnie spłukuję maskę letnią wodą, mam wrażenie jakbym spłukiwała mleczko, bo woda, która ocieka z długości jest biała :) Odciskam długość i nakładam odżywkę, lekko masując włosy, od ucha w dół, zostawiam i przechodzę do umycia skóry głowy szamponem. Spłukuję wszystko razem. 





1. Zwilżone włosy odcisnęłam i założyłam na 3 minuty ręcznik aby włosy oddały nadmiar wody.
2. Nałożyłam maskę od ucha w dół, zawsze to robię nad wanną, z głową pochyloną w dół, tak mi jest najwygodniej. Trzymałam 40 minut.
3. Dokładnie spłukałam włosy, odcisnęłam z wody i nałożyłam od ucha dół odżywkę Fructis Mega Objętość, delikatnie wmasowałam i przeszłam do umycia skóry głowy szamponem morelowym Alterra.
4. Spłukałam dokładnie wszystko z włosów, ponownie założyłam ręcznik aby włosy oddały wodę.
5. Na 20 minut pod czepek nałożyłam maseczkę 7 sił- Bania Agaffi.
6. W spłukane i odciśnięte z wody włosy wtarłam maleńką ilość odżywki bez spłukiwania Potter's z keratyną, rozczesałam.
7. Wgniotłam odrobinę żelu Joanna- mrożący i wysuszyłam chłodnym nawiewem.




tak wyglądały tydzień temu 




tak wyglądają dzisiaj po masce majonezowej, różnica kolosalna, niebo a ziemia ;) 



Uwielbiam miękkość i elastyczność włosów po tej masce ♥




niedziela, 7 września 2014

Ulubiona odżywka w dzisiejszej włosowej pielęgnacji. Fructis Mega Objętość.

Macie swoje włosowe pewniaki? Ja mam parę takich produktów. Jedną z moich ulubionych odżywek jest Fructis Mega Objętość, zawsze mogę na nią liczyć.
 Jeśli mam ważne wyjście, wybieram odżywki, które mnie nie zawodzą. Fructis za każdym razem doskonale zmiękcza, podkręsla skręt i dodaje mu elastyczności, fale dyndają w górę i dół szczególnie gdy chodzę w pantoflach. To lubię. Odżywka nigdy nie puszy, nie obciąża, ułatwia też rozczesywanie.


Mycie
Skalp szamponem do włosów łamliwych z Ziaji, bardzo silny, skóra po nim trochę mnie swędzi.
Długość balsamem Mrs Potter's melisa.

Odżywianie 
Fructis Mega Objętość na 30 minut.
Bez spłukiwania odżywka imbirowa Mrs Potter's.
Żel Rzepa z Bielendy, jest to nowa wersja i gorsza, niestety :(





Dziś dla włosów zrobiłam niewiele ale wiedziałam, że po zabiegu z odżywką Fructis będą idelane. Są bardzo lejące, sypkie, zmiękczone i bardzo elastyczne. Jest to doskonała odżywka dla moich włosów, nigdy nie zawodzi.

Piszcie o swoich włosowych pewniakach, może znajdę coś nowego dla siebie :)



niedziela, 11 maja 2014

Nawilżająca domowa maseczka do włosów z siemienia lnianego


3 dni temu zrobiłam koloryzację, tak jak zawsze rozjaśniałam sam odrost a na długość nałożyłam dużo olejku regenerującego Bania Agafii, zawsze tak zabezpieczam długość, nigdy nie poprawiam koloru, nie odświeżam poprzez zmasowanie, po prostu nie mam takiej potrzeby. Po farbowaniu przeważnie włosy wyglądają dobrze i są miękkie, tym razem było inaczej, włosom bardzo brakowało elastyczności, dlatego dziś dałam im dużą porcję lnianego glutka, który rewelacyjnie zmiękcza i nawilża.



Najprostsza maska z siemienia lnianego! Łatwa i szybka do przygotowania. Wystarczy ugotować siemię i gotowe, zapraszam do tego posta KLIK.

Wykonanie: 
Przygotowuję małe porcje, żeby mi się nie zepsuło, może być przechowywane przez około 2 tygodnie i koniecznie w lodówce.
1,5 łyżki ziarnistego siemienia lnianego gotowałam około 8 min w połowie szklanki wody, żel jest gotowy gdy zaczyna ciągnąć się z łyżki. Gorący płyn przelewam z rondla przez sitko do szklanki a ze szklanki do opakowania z pompką (dostępne w Rossmannie). Robię to gdy jest jeszcze ciepły, zimny jest glutowaty i spływa dużymi porcjami.

Etapy:

  • umyłam włosy szamponem cedrowym Planeta Organica
  • na dobrze odsączone włosy z wody nałożyłam dużą porcję żelu, na niego dołożyłam balsam cedrowy Planeta Organica (miałam wątpliwości czy włosy będą łatwe do rozczesania) trzymałam pod czepkiem 30 minut
  • spłukałam
  • w osączone włosy z wody wtarłam trochę odżywki aloesowej Mrs Potter's i przeszłam do rozczesywania
  • w rozczesane włosy nałożyłam żel lniany i ugniatałam 
  • wysuszone dyfuzorem 






Siemię wprowadzam do pielęgnacji na cały maj, rewelacyjnie mi służy jako maska i do lekkiego utrwalania czupryny. Jeśli jeszcze nie próbowałaś siemienia a masz problemy z suchością to serdecznie polecam!

Dawno nie było aktualizacji produktów do włosów więc niedługo przygotuję taki post.


                                                                                            Miłego wieczoru, całusy ♥




niedziela, 3 listopada 2013

Maseczka drożdżowa na włosy nawilżająca i przyspieszająca porost włosów

Kolejna propozycja dla dziewczyn, którym służą drożdże na skórę głowy. Tym razem mieszanka oleju rycynowego z drożdżami i miodem. Miód jest wspaniałym półproduktem z kuchni, rewelacyjnie działa na włosy suche, zniszczone, zatrzymuje wilgoć we włosie, łagodzi podrażnioną skórę głowy, ma działanie wzmacniające i zmiękczające. I jak tu po niego nie sięgać?
Miód możesz dodawać do masek i odżywek gotowych. 

Ważne!
Miód ma działanie rozjaśniające, jeśli będziesz często używała tego półproduktu do odżywek i masek możesz zauważyć rozjaśnienie włosów o 2 lub nawet 3 tony. Jeśli chciałabyś naturalnie rozjaśnić odrobinę swój kolor, możesz robić miodowe płukanki. 

Moja porcja wystarcza na długie włosy, jeśli masz krótsze zmniejsz proporcje, lepiej robić świeże niż je przechowywać. Pomieszanie 3 składników zajmuje 3 minuty:
  • 1 łyżeczka olejku rycynowego
  • 1 łyżeczka miodu od pszczółek, nie sztucznego!
  • pół kostki drożdży 
  • skrobia ziemniaczana do zagęszczenia
                     

Na początku rozgniatam drożdże z miodem, i dodaję olej rycynowy.




Z tych składników wyjdzie lejąca się wodnista maska, którą trudno przenieść na włosy i skórę głowy dlatego dodaj około 1 czubatej łyżeczki skrobi ziemniaczanej, nie jest to konieczne.





Po dodaniu skrobi łatwiej nią pracować, nie ucieka z dłoni.




Maskę przeważnie trzymam około 30 minut, jest łatwa do rozprowadzenia, po paru minutach lekko zastyga, zasycha ale łatwo wypłukuje się z włosów i domywa delikatnymi szamponami. 




Mój efekt: bardzo miękkie włosy, nie obciążone, bardzo podatne na stylizację. 
Maskę zmyłam szamponem Babydream dla dzieci.
Użyłam odżywki Isana Spulung Proffesional do włosów kręconych i b/s Joanna z zieloną herbatą.
Do stylizacji mała ilość żelu Artiste mega strong.



Pozbyłam się już tych wycieniowanych końców, aktualizacja powinna pojawić się jeszcze dziś wieczorem, tymczasem idę na spacer na cmentarz, jeśli blogger nie będzie robił problemów post doda się o 19:30. 


wtorek, 29 października 2013

Maseczka drożdżowa na szybszy porost włosów i ograniczająca przetłuszczanie


Witam ciepło :)

Ze względu na dużą ilość pytań jak przyspieszyć porost włosów postanowiłam zrobić post na temat taniej i skutecznej domowej maski. Stosuję ją bardzo długi czas i jestem zadowolona. Gwarantuję, że włosy ruszą pod warunkiem, że maska będzie dość systematycznie stosowana. 

 Potrzebne są tylko 3 składniki:

  • pół kostki drożdży
  • 2 łyżeczki olejku rycynowego
  • jakaś odżywka bez silikonów, ja daję 2 łyżeczki balsamu aloesowego Mrs Potter's





Olej rycynowy i drożdże wpływają na szybszy wzrost włosów i działają wzmacniająco na cebulki, dlatego nakładamy maskę na całą długość i skórę głowy.
Ważne jest aby użyć odżywki nie obciążającej i nie mającej zbyt wysoko zapachu w składzie bo może podrażniać wrażliwców. U mnie zawsze dobrze sprawdzają się balsamy Potter's bo nie obciążają i nie robią nic złego ze skalpem.

Maskę nakładam na około 30 min, na mokre włosy dobrze osączone z wody, nie myję przed bo to bez sensu i tak trzeba umyć włosy bo drożdżach i oleju rycynowym.
Nie ma wyczuwalnego zapachu drożdży, włosy umyte pachną szamponem i użytą odżywką po myciu.



Konsystencja wychodzi gęsta a ilość wystarcza na pokrycie długich włosów. Moje włosy są gęste i długie, z góry zaznaczam, że łatwo się zmywa przy pomocy szamponu Alterra czy Babydream.
Po zmyciu nakładam na parę minut jakąś odżywkę.

Po masce drożdżowej zawsze moje włosy są świeższe u nasady około 1-2 dni dłużej, ostatnio nie myłam włosów 4 dni, nie było potrzeby. Są po niej łatwe do rozczesania, miękkie, lekkie, odbite u nasady, fale bardzo sprężyste, pracują w górę i dół przy każdym ruchu :)





Przyspiesza porost również wcierka Jantar, znam i lubię ale stosuję z przerwami.

Jakie są Wasze metody aby przyspieszyć wzrost włosów?? :)



niedziela, 27 października 2013

Mycie odżywką włosów kręconych

Mycie odżywką najczęściej sprawdza się na włosach falowanych, kręconych lub suchych. U mnie sprawdza się doskonale, skręt jest dużo lepszy, długość nawilżona i mniej plącząca się podczas snu. Pierwsze próby wychodziły średnio, włosy potrzebowały przyzwyczaić się do nowej pielęgnacji. Obecnie jestem zadowolona z efektu, włosy są mięciutkie, bardzo łatwo się rozczesują.
Metoda sprawdza się również u osób, które mają tendencję do podrażnień skóry głowy. Niektóre fale lub loki nie lubią detergentów siarczanowych (SLS, SLES, SMS), które potrafią niszczyć skręt.
Metoda może nie sprawdzić się na włosach z tendencją do przetłuszczania, może spowodować oklap i szybsze przetłuszczanie się włosów. Myję włosy odżywką już ponad 4 lata.


Jak często myć włosy?
Kwestia indywidualna, różne są potrzeby włosów i różnie włosy reagują na użyte produkty czy porę roku. Myję włosy średnio co 3 dni. Nie mam problemu z przetłuszczaniem a skręt przeważnie 3 dni przetrwa bez zarzutu. Myć należy tak często jak włosy tego potrzebują.

Podstawowe zasady dla kręconych.
Jeśli musisz myć włosy codziennie nie używaj silnych szamponów, oczyszczanie szamponem wystarczy 2 razy w tygodniu, w pozostałe dni myj włosy odżywką, dzięki temu będą miały ochronną warstwę z olejów.
Ostatnie płukanie koniecznie zrób chłodną wodą, nie zimną! Do osuszania włosów używaj ręczników z mikrofibry. Ja używam koszulki bawełnianej partnera, idealnie chłonie wodę i włosy nie puszą się. Zawsze delikatnie odciskam wodę nie pocierając długości.
Zwykłą szczotkę zastąp grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami, rozczesuj zawsze włosy na mokro, nigdy nie rozczesuj suchych fal bo pojawi się puch i jeszcze połamiesz włosy na długości.
Jeśli skręt "siada" na drugi dzień, użyj psikadła w postaci rozcieńczonego żelu do włosów, odżywki w sprayu itp.
Zawsze nakładaj odżywkę bez spłukiwania, można nakładać na ociekające włosy z wody lub w osuszone ręcznikiem, to też indywidualna sprawa, u mnie sprawdza się nakładanie na osuszone z wody przed przystąpieniem do rozczesywania.
Kolejnym krokiem jest użycie czegoś do stylizacji, dobry jest żel Rzepa z Bielendy, żele Artiste (aloes w składzie), lub Isana męski pomarańczowy (jako jedyny z tej serii nie ma alkoholu w składzie). Wypracuj własną metodę nakładania produktów i stylizacji. Osobiście wgniatam żel, ugniatam chwilę włosy i przechodzę do suszenia dyfuzorem.
Staraj się unikać gorąca na włosy: lokówki, prostownice od wielkiego święta, dla odmiany lub kaprysu:)
Jeśli włosy po nocy kołtunią się, zmień poszewkę z poduszki na satynę, ogranicza frizz.

Moje włosy lubią dużoooo odżywki po myciu (zwłaszcza gdy używam silinych szamponów oczyszczających), fale są wtedy bardziej nawilżone i zadowolone, zawsze się odwdzięczają :) 



Mycie odżywką
Najpierw trzeba oczyścić włosy z nadbudowanych substancji, zwłaszcza gdy stosowane były produkty z silikonami. Do szamponu (bez silikonów), którego używasz dodaj trochę sody oczyszczonej i umyj włosy jak zawsze. Takie mycie wysusza, użyj koniecznie nawilżającej maski.

Mycie odżywką jest bardzo proste i przebiega tak samo jak mycie szamponem:

  •  moczymy włosy
  •  odciskamy z wody
  •  nakładamy odżywkę na skórę i długość
  •  masujemy skalp opuszkami palców bardzo delikatnie
  •  spłukujemy
  •  nakładamy odżywkę treściwszą


Do mycia należy używać delikatnych odżywek z prostym składem bez protein, silikonów i nawilżaczy. Włosy mają się umyć, nawilżanie zostawmy na kolejny etap. Zbyt ciężka odżywka może spowodować efekt oklapnięcia, mogą wyglądać jak przetłuszczone.
Do tej metody używamy najtańszych odżywek, odżywki zużywa się dużo więcej niż szamponu.
Efekt będzie zadowalający jeśli skupisz się na masowaniu skóry głowy, to wystarczy aby oczyścić brud. Bardzo dokładnie wpłucz z włosów odżywkę.




Do mycia odpowiednie będą:

  • Mrs Potter's balsamy (wg mnie najlepsze i najbardziej ekonomiczne) 
  • odżywki b/s Joanna Naturia (wrzos i mięta trochę puszy, z makiem dociąża)
  • Hegron fioletowa i różowa (dam im jeszcze szansę)
  • Gloria emulsja (najbardziej niewydajna) 
  • Garnier awokado i karite (raczej do włosów bardzo suchych, może obciążać)





czwartek, 22 sierpnia 2013

Naturalny żel lniany do stylizacji i odżywiania włosów

Post nie tylko dla kręconowłosych, ponieważ żel lniany można używać do stylizacji i odżywiania włosów.
Wychodzi glutkowaty i dość lejący, łatwo ucieka z dłoni ale da się nim pracować.

Co jest potrzebne?

  • -siemię lniane, dostępne prawie w każdym sklepie spożywczym, ważne żeby było niemielone, zmielone się nie nadaje
  • -woda
  • -można pokusić się o dodanie paru kropelek olejku zapachowego


Jak przygotować?
Gdy robię swój żel lniany używam na szklankę wody 2,5 łyżki siemienia lnianego. Siemię wsypuję do zimnej wody i podgrzewam, gotuję około 10 minut. W sumie nigdy nie pilnuję czasu, sprawdzam łyżką gęstość, jeśli zaczyna się trochę zagęszczać przecedzam przez sitko. Żel jest przydatny przez 2 tygodnie i trzeba go przechowywać w lodówce. Z jednej szklanki wody wychodzi za dużo żelu jak na 2 tygodnie stosowania do samej stylizacji, w sumie to będzie zależało jak często myjesz włosy i jak często będziesz na ten żel modelować włosy. Ja przeważnie przygotowuję z jednej szklanki, jeśli mi się kończy termin jego przydatności do użycia to stosuję go po prostu w dużej ilości na włosy pod czepek jako maskę. Spłukuję dużą ilością wody.










Ziarenka należy przecedzić bezpośrednio po zakończeniu gotowania gdy jest gorące, gdy ostygnie zgęstnieje i będzie gotowe do stylizowania włosów.



Jeszcze lekko ciepły przelewam zawsze do małej buteleczki po jakimś kosmetyku, fajnie sprawdzają się także opakowania z pompką, dostępne w Rossmannie.



Jak sprawdza się na włosach?
Zaraz po myciu otrzymuję rewelacyjną objętość, ponieważ żel nie obciąża, daje efekt zmiękczenia i nawilżenia włosów, mniej się puszą.  Ładnie podkreśla skręt nie sklejając włosów. Na moich kręćkach taki efekt nie utrzymuje się długo, następnego dnia są oklapnięte i tracą tą mega objętość.
Żel lniany nie utrwali mocno loków jak ten drogeryjny jednak jest tanią, naturalną i delikatną opcją dla włosów bez chemii. Nie skleja jak żele sklepowe.
Można go używać również na suche włosy w celu "reanimacji" loków. Efekt jest dużo słabszy niż przy użyciu na włosy mokre ale fryzurę czasami odświeżam i da się wyjść do ludzi ;)

Dobrą metodą jest mieszanie żelu lnianego z maską lub odżywką do włosów. Efekt ujarzmionych włosów murowany! Oczywiście trzymamy mieszankę chociaż 15- 20 min pod czepkiem po czym dokładnie spłukujemy. Z tej metody powinny być zadowolone posiadaczki włosów prostych.

Pięknie utrwala, mogę na niego liczyć nawet na większe wyjścia.




Moje efekty:

włosy stylizowane na wesele żelem lnianym, użyłam odżywki Fructis Mega Objętość i odżywki bez spłukiwania Mrs Potter's przeciw wypadaniu z imbirem 



 tu przy użyciu balsamu Babuszki Agaffi na ziołowym propolisie, b/s również ten sam Potter's 



Lubię żel lniany ale kupuję także te drogeryjne, jeden drugiego nie zastąpi, każdy z nich ma swoje plusy :))

niedziela, 10 marca 2013

Maseczka na włosy bardzo zniszczone, z naftą kosmetyczną

Ratunkiem dla włosów bardzo zniszczonych lub suchych będzie maseczka z nafty kosmetycznej. Wspaniale działa na moje jasne fale, dodaje blasku, elastyczności i mięsistości. W dotyku są miękkie, śliskie, bardzo delikatne.



Potrzebujemy:

  • - 3 łyżki nafty kosmetycznej (dostępna w każdej aptece)
  • - 1 łyżkę oleju rycynowego
  • - 3 łyżki jakiejś odżywki do włosów (ja użyłam 2 łyżki balsamu Mrs Potter's i 1 łyżkę Artiste regenerującej, dodaję ją do masek bo ma wysoko w składzie proteiny)
  • - 1 żółtko
Z podanych składników wychodzi duża porcja na długie włosy. 






Maska wychodzi gęsta, łatwo się rozprowadza i nie spływa z włosów. Przed pójściem spać olejowałam włosy Amlą Gold, na tak olejowane włosy rano nałożyłam maskę. Trzymałam ją pod czepkiem 2 godziny.




Maskę należy potrzymać chociaż godzinę pod czepkiem, można podgrzać trochę suszarką wtedy włosy bardziej na tym skorzystają :)
Maskę rób zawsze przed myciem, albo po myciu ale koniecznie po spłukaniu umyj je szamponem, olej rycynowy bardzo obciąża, przyspieszy przetłuszczanie.

 Użyłam do zmycia szamponu Isana 7 ziół i wszytko ładnie się domyło. Na koniec nałożyłam na około 3 min odżywkę Schauma z kolagenem, aby ułatwiła mi rozczesywanie włosów.







W mokre włosy wmasowałam trochę odżywki Mrs Potter's bez spłukiwania z imbirem i użyłam małej ilości żelu Isana męskiego, pomarańczowego.


Efekt?
Włosy sprężyste i bardzo elastyczne, na zdjęciach trochę niedosuszone.


czwartek, 20 października 2011

Olej rycynowy

Ceniony za dobroczynne działanie na włosy skórę i paznokcie.
Włosy staja się gęstsze, mocniejsze, błyszczące, końcówki mniej się kruszą i rozdwajają, włosy po nim dobrze się rozczesują.

Podobno najlepiej działa w duecie z cytryną. Próbowałam olej z dodatkiem soku z cytryny nałożyć na całą długość włosów. Bardzo kiepsko rozprowadza się na mokrych włosach, już nie wspomnę o suchych. Jest to olej bardzo gęsty i dodaję go do odżywek i masek drogeryjnych. Solo nie polecam, trudno go wetrzeć a jeszcze trudniej zmyć.





Domowa maseczka, która sprawdza się na moich rozjaśnianych włosach. 


Jak wykonuję?

  • -1 łyżka oleju rycynowego
  • -1 żółtko
  • -1 łyżka oliwy z oliwek
  • -kilka kropel wit E (daję taką z kapsułki, wystarczy przekłuć i wycisnąć) ok 2 kapsułki

Wystarczy wszystko dokładnie wymieszać. Rozprowadzić na wilgotnych włosach (zmoczyć je wodą, odcisnąć w ręcznik), potrzymać około 15- 20 minut. Maskę zmywam szamponem i używam ulubionej odżywki. Włosy po takiej kuracji są nawilżone i błyszczące :)
Maseczkę można zastosować zamiast olejowania. 






Sam olej bez żadnych dodatków stosuję tylko na końcówki, wystarczy je w nim zamoczyć trochę potrzymać przed myciem. Olej można podgrzać lub użyć zimnego bezpośrednio z buteleczki, wyśmienita uczta dla końcówek :)






       


OLEJ RYCYNOWY DO ZMIĘKCZANIA SKÓRY NA DŁONIACH 

Aby zregenerować suchą skórę na dłoniach, podgrzewamy olej rycynowy i moczymy w nim dłonie. Kąpiel dla stóp robię także z użyciem tego oleju, wlewam do miseczki ciepła wodę, rozpuszczam w niej sól i dodaję oleju rycynowego zawsze "na oko" :)


Olej rycynowy ma szerokie zastosowanie w kosmetyce, głównie dlatego że świetnie nawilża, zregeneruje szorstkość dłoni, stóp, pięt, poradzi sobie z pękającymi i suchymi skórkami wokół paznokci, odżywia włosy. 
Dostępny w każdej aptece i sklepach zielarskich. za 30 g olejku zapłacimy około 2 zł.



Znacie inne zastosowania? Jak stosujecie olej rycynowy? A może nie używacie w ogóle? 
Zapraszam na pogaduchy :)