Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MakeUp Revolution. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MakeUp Revolution. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 lutego 2015

Paleta Iconic 3 MAKEUP REVOLUTION

Paletę tych cieni zamówiłam na początku grudnia. 3 miesiące jest ze mną ale codziennie jej nie używałam. Kolory są idealne na co dzień ale mam podobne cienie lepszej jakości np Miyo, Sleek czy Inglot i chętniej z nich korzystam. 

Czy warto zamówić?
Oczywiście. Mimo, że pigmentacja nie powaliła mnie na kolana (cienie matowe pozostawiają wiele do życzenia) ale 12 dobrze łączących się kolorów w cenie 20 zł raczej nie znajdziecie. Fanki jasnych makijaży w brązowej tonacji powinny być zadowolone. Cieniami wspaniale się pracuje, bo łatwo się ze sobą łączą. Polecam nakładać na bazę. Bez bazy pod cienie, nie ucieszyłam się makijażem dłużej niż 4 godziny. 











PRZYKŁADOWE SWATCHE 

bez lampy 




z lampą




PRZYKŁADOWE MAKIJAŻE Z UŻYCIEM PALETY 

makijaż wieczorowy 




makijaż dzienny 




W cenie 20 zł otrzymujemy 12 cieni w przyjemnej kolorystyce. Cienie perłowe mają dziwną formułę, osypują się i wyglądają tanio na powiece. Niczym nie odbiegają od cieni bazarowych lub tych pseudo cieni z chińskich sklepów. 2 cienia od lewej nie jestem w stanie używać ;) Jest zbyt grubo zmielony.
Cienie satynowe są przyjemne pod palcami i pod pędzlem, nakładanie ich na powiekę nie stanowi problemu ale ja nie jestem zadowolona z pigmentacji. Przy rozcieraniu potrafią zrobić się brzydkie prześwity. Maty są dla mnie słabe, cóż, Inglot mnie rozpieścił ;) Zwłaszcza pigmentami ♥
Najciemniejsze kolory w palecie są najlepsze. Brązy pięknie się rozcierają, na nasycenie kolorów nie mogę narzekać. Róż i miedź ładnie wyglądają na całej powiece.





Zaspokoiłam swoją ciekawość i nie będę tupała nóżkami z zadowolenia jak większość. Cienie są dobre ale szału nie ma. Gorsze od Sleeka, Inglota, Miyo.
MakeUp Revolution Iconic 3 to cienie średnie jakościowo. Śmiało mogę je porównać do Wibo, Lovely, Rimmel i Miss Sporty ;) Bardzo często tworzę smutne makijaże przy użyciu tej palety i zdarzyło mi się, że kolory "zlały" mi się w jedną palmę na powiece :(


W cieniach się rozsmakowałam i przyzwyczaiłam do dobrego, Iconic 3 nie jest zła ale dla mnie to za mało. Wolę Sleeka i czekam na kolejne  DOBRE palety, bo ostatnio wypuszczają same słabe zestawienia. Może kiedyś wymieszają odcienie różowe, brązowe i kremowe? Dla mnie byłby to ideał :)




Pozdrawiam :*** ♥




środa, 11 lutego 2015

Pomadka Makeup Revolution- Bliss. Hit czy kit?


Szał na Makeup Revolution trwa. Skusiłam się i ja, w grudniu, na paletę Iconic 3 i na jedną pomadkę. Do pierwszych testów podchodzę ostrożnie, nie lubię marnować pieniędzy i kupować od razu dużo kolorów, jak nie znam jakości. Bez znaczenia czy pomadka kosztuje 5 czy 50 zł. 






Lubię odcienie brzoskwiniowe, różowe i koralowe. Wybrałam Bliss, od razu wpadła mi w oko. Jest to coś pomiędzy koralem a brzoskwinią. Odcień jest śliczny. 
 Opakowanie jest ze słabego plastiku a zatyczka słabo się trzyma. Napisy na pewno szybko się wytrą.









Formuła jest bardzo śliska, pomadka sama sunie po ustach. Bardzo miękko się nakłada.
Na swatchach wygląda extra, czar pryska gdy pomaluję usta.


Specjalnie dodaję zdjęcia z bliska, żebyście mogły zobaczyć, że od razu po nałożeniu efekt jest mizerny. Pomadka tworzy prześwity, zbiera się w załamaniach ust. Wykończenie jest kremowe, bezdrobinkowe, ładnie odbija światło.



świeżo po nałożeniu, widać prześwity, wygląda to jakbym miała suche skórki :\




TEST POMADKI TRWAŁ GODZINĘ. 
Byłam na mieście, załatwianie spraw, poczta itp. Nic nie jadłam i nic nie piłam, a na środku ust pomadka totalnie się rozwarstwiła. Widać na zdjęciach, że migrowała sobie w dół, po prostu zjeżdżała nieestetycznie, szczególnie na dolnej wardze. 
Nie wiem, po jakim czasie, tak mi się zwarzyła. Nie kontrolowałam, przecież te kosmetyki mają tak dobre recenzje... Niestety zauważyłam dopiero jak wróciłam do domu i od razu zrobiłam zdjęcia. 








Nie oczekuję, że pomadka za 5 zł będzie trwała, ale wolałabym, żeby znikała całkowicie zamiast warzyć się i wchodzić w załamania ust. Wygląda to bardzo niechlujnie i lepiej nie malować ust w ogóle.

Dostępne tu:
http://mintishop.pl/pol_m_USTA_pomadki-163.html

http://kosmetykizameryki.pl/makeup-revolution-lipstick-szminka-bliss.html


To już koniec mojej przygody z tymi pomadkami. Być może inne kolory są lepsze... Marka ma w ofercie jeszcze serię GEEK, ale nie mam ochoty na testy. W cenie do 10 zł są łatwo dostępne szminki Essence, Wibo, Golden Rose i Avon, które sprawdzają się u mnie bardzo dobrze.



Jakie są Wasze opinie na temat tych pomadek?