Odkąd maski Kallos zaczęły być dostępne w drogeriach Natura, jest mi bardziej do nich po drodze i łatwiej mi po nie sięgać. Przetestowałam kolejne dwie. Słoiczek 275 ml kosztuje około 5 zł. Litrowa maska kosztuje 10 zł i lepiej opłaca się kupić ale pod warunkiem, że będzie służyła włosom i się nie zmarnuje. Postanowiłam wypróbować Kallos Omega i Kallos Cherry w małej pojemności. Dobrze! Dużego pudła Omega na pewno bym nie zużyła.
Kallos Omega
Przeznaczona dla włosów przesuszonych i bez połysku. Producent twierdzi, że 5 minut z maską bogatą w kwasy tłuszczowe omega-6 jest w stanie polepszyć kondycję suchych włosów.
Nie jestem zadowolona z tej maski i uważam, że kondycji włosów to ona nie poprawia. Bardzo niewydajna. Nie ułatwia rozczesywania i to jest duży minus. Włosy suche trudno doprowadzić do ładu po myciu, przeważnie są mocno splatane i trudne do rozczesania. Nie nadaje takiej elestyczności jakiej bym sobie życzyła jesienią, kiedy końcówki narażone są na błyskawiczną utratę wilgoci. Konsystencja jest gęsta, nie spływa i śmiało można trzymać pod czepkiem długi czas. Zdarzyło mi się przesadzić. Kontakt produktu ze skórą zaowocował podrażnieniem i swędzeniem. Przeszkadza mi jest nieprzyjemny i duszący zapach. Planuję ją mieszać z innymi odżywkami lub polepszać domowym sposobem. Użyta solo niewiele robi z włosami.
-słaba elastyczność
-brak nawilżenia
-niewydajna
-nieprzyjemny i duszący zapach
-puszy loki
Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Parfum, Borago Officinalis Seed Oil, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.
Kallos Cherry
Wersja wiśniowa okazała się dużo lepsza dla moich niedogodnych loków. Po kuracji 15 minutowej czuć zmiękczenie pasm przy rozczesywaniu. Po wysuszeniu włosy są podatne na układanie, dobrze się kręcą i nie są obciążone. Używam jej pod czepek i nic już nie dodaję, jestem zadowlona w 100 % z połysku po jej użyciu, jak i z kondycji. W moim odczuciu jest "mocno sliska" i przy spłukiwaniu trzeba się wczuć i dokładnie pozbyć się jej z włosów ;) Pachnie plastikową wiśnią ale w porównaniu z Omega to mega przyjemny aromat ;) Średnio wydajna. Nie puszy włosów.Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Prunus Avium Seed Oil, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.
Wiele z Was polecało mi Kallos Omega ale niestety u mnie się nie sprawdziła. Kallos Cherry daje radę ale nie pobiła mojej ulubionej Keratin oraz Silk :)





