Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isana. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 kwietnia 2017

Kuracja do włosów Isana Oil Care z olejkiem arganowym. Wiosenny hit ♥


Seria Oil Care jest mi znana. Do tej pory kupowałam odżywkę, która świetnie służyła włosom porowatym. Tym razem przetestowałam MASECZKĘ, czyli teoretycznie produkt bardziej skoncentrowany. Postanowiłam spróbować tego cuda na swoich falowanych włosach, z nieco przesuszonymi końcówkami po zimie. Włosów nie obcinałam już bardzo długo. Końcówki mam cienkie (zawsze cieniowane) i trochę już zmęczone. Rozważam zmiany. Farbowanie i cięcie zaplanuję na koniec kwietnia lub początek maja. 



Z rozpędu wrzuciłam do koszyka dwie maski. Jedna tubka to niewiele przy mojej obecnej długości. Dobrze zrobiłam bo pojemność jest mała a maska okazała się niewydajna.
Tubka standardowa dla produktów Isana, z ładnym połyskiem i miękkim plastikiem, który łatwo ścisnąć i wydusić produkt do końca.




Konsystencja 
Lepka, wodnisto- żelowa. Oblepia włosy i nie spływa. To lubię. Nie cierpię masek, które zjeżdżają z pasm pod czepkiem mimo, że dobrze osuszyłam włosy z wody.



Właściwości
Doskonała! Na pewno sprawdzi się na przesuszonych włosach. Moje dociąża, wygładza, ujarzmia dlatego nie używam jej co mycie bo działa zbyt wygładzająco a zwłaszcza po olejowaniu. Włosy po 15 minutowej kuracji są odżywione, świetnie odbijają światło. Uwielbiam elastyczność i świeżość fal po tym kosmetyku. Zauważyłam, że skręt jest dużo lepszy jeżeli przed myciem użyję oleju kokosowego. Tworzy z nim duet idealny ♥


Pojemność: 150 ml          Cena: około 6 zł         Dostępność: drogerie Rossmann 


foto przedstawia skręt na 2 dzień po myciu, nie ma frizu, fale zaczynają się rozprostowywać ale są bardzo, bardzo  miękkie;)



Kuracja ma piękny zapach, według mnie jest to aromat kwiatowy i słodki. Nie zostaje na włosach na długo. Łatwo się wypłukuje, nadaje lekkiego poślizgu co sprawia, ze włosy są łatwiejsze do rozczesania. Polecam wypróbować :) Kondycjonuje i uelastycznia suche kosmyki ♥



piątek, 19 lutego 2016

Najlepszy duet do włosów tej zimy to Isana Pure Locken ♥


Ta seria zasługuje na uwagę. Polecam ją szczególnie do włosów suchych, opornych na stylizację, do włosów kręconych i falowanych. Kręcone włosy z natury są niesforne, same musimy im definiować kształt loków aby nie mieć spuszonego pudła na głowie ;)


Po odżywce jest efekt WOW!!! Uwielbiam ♥ Wydobywa skręt, za każdym razem mam po niej piękne, mięsiste loki. Są mega elastyczne i nawilżone. Podoba mi się także niespotykana konsystencja. Jak dotąd nie miałam nic podobnego. Wg mnie to kremowo-żelowa formuła, pięknie przylega do włosów. Spłukuje się bajecznie szybko, a wilgotne włosy, łatwo się po niej rozczesują. 






Skład odżywki: 
 Aqua, Cetearyl Alcohol, Propylene Glycol, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Behentrimonium Chloride, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Polyquaternium-44, Polyquaternium-16, Panthenol, Quartz Powder, Parfum, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Xanthan Gum, Citric Acid, Lactic Acid, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Ethylhexylglycerin, Isopropyl Alcohol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid (11.08.2015.


Krem do stylizacji nadaje się do używania na sucho jak i na mokro. W suche włosy wgniatam go niezwykle rzadko, raczej w dni, kiedy wypada niespodziewana impreza. Za pomocą kremu łatwo jest dodać objętości włosom i podkreślić im skręt. 
Krem stosuję głównie do stylizacji po myciu. Wgniatam go w rozczesane, wilgotne włosy i przechodzę do suszenia suszarką z letnim nawiewem. Kosmetyk pięknie podkreśla loki, sprawia, że pozostają elastyczne i nigdy nie ma po nim sucharków. Nie wysusza włosów na końcach przy długotrwałym stosowaniu. 
Używajcie bardzo małą ilość. Krem jest bardzo gęsty, tępy i niesamowicie wydajny. Nadmiar produktu obciąża i sprawia, że włosy wyglądają na przetłuszczone. 






Skład kremu do stylizacji:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Sorbitol, Isopropyl Palmitate, PVP, Glyceryl Stearate, Dicaprylyl Carbonate, Polyquaternium-44, Polyquaternium-16, Panthenol, Parfum, Glycerin, Quartz Powder, Sodium Laneth-40 Maleate/Styrene Sulfonate Copolymer, Sodium Cetearyl Sulfate, Xanthan Gum, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Sodium Hydroxide, Lactic Acid, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate.



Duet doskonały ♥♥♥
Obowiązkowa pozycja w łazienkach u kręconowłosych! :)
Prostowłose też mogą wypróbować bo kapitalnie ujarzmia ♥


Miłego weekendu :) :**


sobota, 13 lutego 2016

Łagodny żel do oczyszczania skóry normalnej i mieszanej. Isana Young.



To zdecydowanie mój nr 1 na sezon zimowy. Aktualnie moja pielęgnacja opiera się na silnych i złuszczających kosmetykach dlatego stawiam na delikatne oczyszczanie twarzy ale skuteczne. Marka Isana dostępna jest tylko w drogeriach Rossmann. Tubka zawiera 150 ml i kosztuje około 8 zł.



Zapach?
Na pewno nie zadręczy po kilku dniach. Jest delikatny.

Demakijaż twarzy?
Błyskawiczny! Podoba mi się żelowa i gęsta formuła kosmetyku. Przylega do skóry, pozwala na dokładne rozsmarowanie i nie spływa. Większość produktów po kontakcie z wilgotnymi dłońmi, po prostu się rozrzedza i rozwodnionym kosmetykiem, trudno myje mi się skórę, tak aby nie wprowadzić go do oczu. Zmywa wszystkie podkłady za pierwszym razem, czynności nie trzeba powtarzać.







A demakijaż oczu?
Producent obiecuje, że jest to żel do mycia twarzy i demakijażu oczu. 
Zmycie nim cieni, kresek wykonanych eyelinerem nie stanowi problemu. Problem pojawia się w momencie, gdy mam na rzęsach trwały tusz. Mam na myśli zwykły tusz (nie wodoodporny) i z niektórymi sobie nie radzi. Niektóre tusze są wyjątkowo oporne nawet na płyny micelarne, więc trudno je domyć za pomocą delikatnego żelu i wody. Obecnie używam dwóch maskar. Maybelline Rocket Volume zmywa się z rzęs błyskawicznie ale z Lovely Lash Extension już nie jest tak łatwo. Do demakijażu trzeba podchodzić przynajmniej 2 razy, zresztą micelem też się męczę, dlatego więcej nie kupię tego tuszu. 




Skład: Aqua, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Alcohol Dent., Acrylates/10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Caprylyl/Capryl Glucoside, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Glycerin, Parfum, Sodium Hydroxide, Propylene Glycol, Disodium EDTA, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Alcohol, Rubus Idaeus Fruit Extract, Tris (Tetranethylhydroxypiperidinol) Citrate, Passiflora Edulis Fruit Extract, Potassium Sorbate, CI 16035, CI 60730.

Różowym żelem Isana Young oczyszczam twarz już kilka tygodni i:

  • nie piecze w oczy
  • nie odczuwam po nim ściągnięcia skóry
  • nie wysusza 


Moja mieszana cera jest zadowolona, na razie zamierzam przy nim zostać.


sobota, 11 lipca 2015

Planeta Organica Olive oraz Isana Power Volumen. Czy sprawdziły się te odżywki na moich włosach?




Planeta Organica ma wiele świetnych produktów. Poznałam wiele szamponów, odżywek i maseczek do twarzy z oferty tej marki. Chętnie sięgam po nowe serie, wiele kosmetyków doskonale się u mnie sprawdza i na pewno Organic Olive nie był ostatnim balsamem jaki testowałam. 
Dobrnęłam do końca, bardzo szybko. Zdjęcia od dawna mam przygotowane, więc czas co nieco  naskrobać na jego temat. 

Balsam działa na włosy jak typowa, ciężka odżywka drogeryjna. Daje efekt wygładzenia, który nie do końca mi odpowiadał. Dyscyplinuje, pilnuje niesfornych, krótszych włosów wokół głowy, dzięki czemu nie miałam hełmu odstających anten. Podobał mi się efekt na długości, dociążone fale potrafią wyglądać naprawdę pięknie po warunkiem, że balsam czy odżywka ich nie oblepi i nie wydzieli na końcówkach strąków. Nie cierpię gdy włosy strączkują. Wygląda to jak pudło, jakbym natapirowała pasma u nasady a resztę pozostawiła. Tworzy mi pełne objętości fale od nasady do połowy długości! Od połowy rozprostowane strąki bardzo mnie irytują bo wiszą jak zmętne lejce. 
Po wielu testach doszłam do wniosku, że balsam zbyt mocno wygładza mi włosy i muszę go mieszać z proteinami. 



INCI: Aqua, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Lauryl Glucoside, TEA-Cocoyl Glutamate, Cocamidopropyl Betaine, Sorbus Aucuparia Flower Extract, Ribes Nigrum Seed Oil, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cellulose Gum, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.


Balsam pięknie pachnie, delikatnie, nie zachowuje się na włosach. Coś tam czuć po wysuszeniu ale szybko się ulatnia w ciągu dnia. Używałam go jako bazę do tworzenia domowych masek. Bardzo często tuningowałam balsam półproduktem z kuchni- żółtko jaja. 
Poleciałabym go dziewczynom, które mają problemy z niesfornymi, puszącymi i trudnymi do okiełzania pasmami. Nie koniecznie kręconymi. Myślę, że może dawać wspaniały efekt na włosach prostych z natury. Czy obciąża? Nie dało się tego odczuć. Włosy u nasady i do połowy długości wyglądały po nim bardzo dobrze, nawilżone, ogarnięte, loki podkreślone i nawet miały więcej blasku. Gdyby nie tworzył mi strąków na końcach były balsamem idealnym. Nie planuję ponownego zakupu Organic Olive, zdecydowanie bardziej podoba mi się wersja Organic Cedar ♥ I szampon i odżywka są stworzone dla moich włosów. 





Inci: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Propylene Glycol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Quaternium- 87, Behentrimonium Chloride, Panthenol, Parfum, Soluble Collagen, Nymphaea Alba Root Extract, Caprylyl/ Capryl Glucoside, Sorbitol, Citric Acid, Hexyl Cinnamal, Limonene, Isopropyl Alcohol, Sorbic Acid, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid. 


Isana Power Volumen od razu przyciągnęła mój wzrok gdy pojawiła się w Rossmannach. Tubki są miękkie, błyszczące i bardzo estetycznie prezentują się w łazience. Do odżywki na pewno jeszcze wrócę. Doceniłam ją za efekt lekkich, puszystych włosów i sypkich włosów. Konsystencja jest taka jak lubię, nie za rzadka nie za gęsta. Nie spływa na skórę głowy gdy trzymam ją pod czepkiem. 
Im dłużej pozostaje na wlosach tym lepiej. Nałożona i spłukana nie robi kompletnie nic z wlosami, nawet ich nie zmiękczy. 20- 30 minut to optymalny czas po którym widać, że włosy mają witalność.
Uatwia rozczesywanie, nie obciąża, efekt puszystych i sypkich  włosów mam za każdym razem, kiedy jej użyję. Odżywka nie ma w składzie silikonów. Tubka 250 ml kosztuje nie całe 10 zł. Wydajność średnia. 





Rozważam zakup wersji pomarańczowej Pure Locken i chętnie poczytam Wasze recenzje jeśli miałyście przyjemność używać :)

Pozdrawiam i życzę więcej słońca i ciepła :**


czwartek, 9 lipca 2015

Krem do modelowania włosów Isana Pure Locken.


Miałam okazję wypróbować już wiele kremów do stylizacji włosów. Układałam włosy na profesjonalne kremy z salonów fryzjerskich, które podsuwała mi siostra (często w sporych saszetkach) np Wella czy L'oreal. W moim odczuciu są bardzo podobne w konsystencji i w działaniu.

Kremy to oblepiacze. TAK. Są gęste, trudne do rozprowadzenia i nie sprawdzają się u mnie do codziennej stylizacji. Gdybym miała przez 3 dni reanimować takim kosmetykiem fryzurę, to skończyłoby się źle. Na co dzień, jeśli muszę coś poprawiać, to sięgam po rozwodniony żel do stylizacji. Kremem reanimuję i podkreślam loki jedynie na imprezy lub w nagłych sytuacjach. 








Użycie kremu nawet w małej ilości sprawia, że włosy są tępe w dotyku, na drugi dzień koniecznie muszę je umyć! Kremem Isana da się wymodelować rozprostowane lub spuszone, suche loki. Jak to robię? Spuszczam głowę w dół i ugniatam włosy z odrobiną kremu roztartego w dłoniach. 


Niestety krem ma też wady. 
Po pierwsze włosy tracą blask i sypkość gdy zastosujemy go na suche loki. Na sucho bardziej oblepia są po prostu "oklejone" kremem i już tak nie dyndają, i nie pracują z każdym ruchem ciała, z każdym krokiem. Nie usztywnia ja żel, nie tworzy sucharów. Dodaje objętości i unosi u nasady. 


Sprawdza się na większe wyjścia do wydobycia i podkreślenia loków ale w bardzo małej ilości. Robi tzw beach hair nie usztywniając włosów na suchary. 


Modelowane na sucho. 



Modelowane na mokro. Zdjęcie robione rano na drugi dzień po myciu, spałam w rozpuszczonych. 







Opakowanie jest extra, pompka jest nowoczesna, idealnie podaje produkt. Sam krem pachnie przyjemnie, zapach nie zostaje na włosach. 



INCI
Aqua, Cetearyl Alcohol, Sorbitol, Isopropyl Palmitate, PVP, Glyceryl Stearate, Dicaprylyl Carbonate, Polyquaternium-44, Polyquaternium-16, Panthenol, Parfum, Glycerin, Quartz Powder, Sodium Laneth-40 Maleate/Styrene Sulfonate Copolymer, Sodium Cetearyl Sulfate, Xanthan Gum, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Sodium Hydroxide, Lactic Acid, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate.





Krem daje zupełnie inny efekt, gdy wgniotę go w mokre włosy i wysuszę włosy suszarką. Wtedy mam upragnioną elastyczność, dobry skręt (beach hair) a włosy zostają utrwalone do 2 dni. Używam go w małej ilości, jedna pompka w zupełności wystarcza. Przy dłuższym stosowaniu nie odczułam aby podsuszał włosy, czasami je strączkuje na końcach. 

Zużyję tę tubę wgniatając w mokre włosy zamiast żelu. Utrwala, nie obciąża, nie wysusza włosów i sprawdza się latem. Jest tak samo dobry jak Wella SP Refined Texture. 


Myślę, że kosmetyk w formie kremu jest przeznaczony do włosów gęstych, cienkie włosy mogą nie udźwignąć ciężaru tego stylizatora. 


Ps. Ochłodziło się i nabrałam ochoty na włączenie laptopa ;) Gdyby nie było u mnie deszczowo zrobiłabym rundę rowerem lub poszła na długi spacer z psem.

Pozdrawiam, całuski ♥




poniedziałek, 6 października 2014

Isana Asia, kuracja do zniszczonych włosów

Odżywka do włosów 2 minutowa? Haha, czy ktoś jeszcze wierzy w takie bajery? Przecież nawet najcudowniejszy skład nie podziała na włosy w tak krótkim czasie :)

Producent obiecuje, że to lekka odżywka do włosów zniszczonych i suchych, która dodaje blasku i objętości. Nie zgadzam się, będę kręciła nosem bo moje włosy się z nią nie polubiły.





Na tubie jest napisane, że to kuracja, w sumie ma konsystencję gęstej, treściwej maski, która świetnie oblepia włosy, idealnie trzyma się ją pod czepkiem. Zapach jak dla mnie bez szału, nijaki, nie potrafię go opisać. Według mnie jest świeży, szybko się ulatnia, na suchych włosach już go nie czuję. Po użyciu nie widać szałowych efektów. Obciąża, rozprostowuje skręt, włosy na drugi dzień po myciu robią się niesforne, końcówki żyją własnym życiem. Po innych odżywkach mogę nie myć włosów przez 3 dni, przy użyciu Isana Asia, niestety, po nocy muszę reanimować skręt jakąś odżywką w sprayu, np Joanna Naturia, Jantar lub domową mieszanką wody z żelem.


Dziewczyny na wizażu piszą, że mają po niej push up, ja mam przyklap ;)
Skręt jest słaby, rozprostowuje się, włosy są bardzo obciążone. Ma dwie zalety ta kuracja: włosy łatwo się po niej rozczesują i mają blask.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Quaternium- 87, Isopropyl Palmitate, Propylene Glycol, Glyceryl Stearate, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Behentrimonium Chloride, Panthenol, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Stearamidopropyl Dimethylamine, Niacinamide, Hydrolyzed Wheat Protein, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Parfum, Tocopherol, Butylene Glycol, Isopropyl Alcohol, Citric Acid, Linalool, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sorbic Acid. 



Isana Asia


Dla porównania mam dla Was zdjęcia włosów po odżywkach, które moje włosy lubią. 


Schauma Moc Keratyny 



Fructis Mega Objętość




Miałam już wiele odżywek, które rozprostowują fale. Takie włosy łatwo spuszyć lub tak mocno dociążyć, że loka nie będzie a pojawią się lejce pozbijane w gromadki, ponadto potrafią być suchawe na końcach. Są odżywki, które rozprostowują ale regenerują włos nie obciążając go.
Włosy po Isana Asia są sypkie tylko pierwszego dnia, po paru godzinach brzydko strączkują. Po nocy jest tylko gorzej, najlepiej je umyć i się nie denerwować na nie cały dzień ;)


Jakie odżywki z Rossmanna lubicie?  Planuję kupić jakieś dwie na testy bo moje zapasy odżywek powoli się kończą ;) 


Dobrej nocy ★★☾ :)




czwartek, 3 października 2013

Isana Locken Spulung, tania odżywka do włosów z dobrym składem

Witam ciepło :)

Przygotowałam zwięzłą recenzję (nie będę Was zanudzać, sama lubię konkrety, jeśli mam czytać zbędne wywody to wolę zajrzeć na wizaż i w parę min uzyskać istotne info) odżywki z Rossmanna na którą warto zwrócić uwagę. W sumie cała seria tych Isana Hair Professional wypada dobrze. Przeglądałam ostatnio składy różnych rodzajów tych odżywek i warto kupić również tą Oil Care, ma wysoko w składzie olej arganowy i proteiny.
Kolejny przykład na to, że dobra odżywka nie musi być droga.


na drugi dzień po myciu 



W składzie mamy antystatyki, które ułatwiają rozczesywanie, wysoko proteiny pszeniczne i emolienty, które zatrzymają wodę we włosach. Nie zgodna z pielęgnacją CG ze względu na oblepiacz Quaternium-87. 

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Glycerin, Stearamidopropyl Dimethylamine, Panthenol, Hydrolized Wheat Protein, Niacinamide, Quaternium-87, Propylene Glycol, Distearoylethyl Hydroxyethymonium Methosulfate, Polyurethane-14, Amp-Acrylates Copolymer, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Parfum, Linalool, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Citric Acid, Lactic Acid, Sodium Hydrixide.






Odżywka nadaje włosom sprężystości, którą mogę się cieszyć 2 i 3 dnia po myciu :)
Włosy praktycznie same się układają, przeszkadza mi trochę to, że zbyt dociąża moje włosy. Winę zrzucam na glicerynę, która wysoko w składzie potrafi obciążać moje fale. Brak też wspaniałej objętości jak np przy odżywce Mega Objętość Fructisa ale polubiłam za doskonałe nawilżenie.
Uwielbiam jak dwa dni po myciu, rano, nie muszę włosów reanimować żadnym sprayem.
Strączkują trochę na końcach na drugi i trzeci dzień po myciu. Konsystencja raczej w sam raz, nie jest gęsta ani zbyt rzadka, nie mam problemów z trzymaniem jej pod czepkiem. Pachnie owocowo, zapach wyczuwalny również po wysuszeniu włosów.

Niewydajna, sporo muszę użyć aby mieć pewność, że odżywka dobrze oblepiła włosy.

Dobra do częstego stosowania.
Na pewno wypróbuję jeszcze tą z olejem arganowym i może będzie post porównawczy ze zdjęciami włosów.


Jeśli coś pominęłam, pytaj śmiało, uzupełnię w komentarzach :)
Miałyście, którąś z serii Professional Hair? Podzielcie się wrażeniami :)

sobota, 22 czerwca 2013

Masło oraz krem do rąk marki Isana, o kremowaniu włosów słów kilka

Na czym polega kremowanie włosów?
Postępujemy podobnie jak z olejkami, nakładamy w rozsądnej ilości na włosy, zostawiamy na tak długo jak się da. Do tego celu nadają się oba produkty z Isany, masło do ciała o zapachu kakaowym oraz krem do rąk oliwkowy. Oba produkty mają dobre składy wolne od silikonów i parafiny.

Jak się u mnie sprawdza?
Byłam nastawiona na nie od samego początku, niepotrzebnie, kremowanie wpływa na moje włosy trochę wygładzająco, szczególnie zadowolone są końcówki, efekty na długości nie są jakieś zaskakujące.
Nie zastąpi olejowania i się do niego nie umywa. Oleje dodają lepszej elastyczności, miękkości, rewelacyjnie nawilżają i poprawiają stan włosów.
Kremy dużo szybciej wnikają mi we włosy, w sumie moje włosy piją oleje ale przebiega to wolniej. Zmywanie obu kremów nie było trudne, używam do tego celu szamponów z SLES lub substancją Cocamidopropyl Betaine i ładnie się domywa. Zauważyłam że kremowanie pare razy wpłynęło na szybsze przetłuszczanie włosów oraz oklap u nasady i sama nie wiem od czego to zależy. Może słabo domyłam, albo włosy miały gorszy dzień. Generalnie gliceryna wysoko w składzie potrafi mi włosy obciążać. Bardzo łatwo rozprowadzić krem na włosach, dużo łatwiej niż olej,  szczególnie jeśli zrobi się frizz, zawsze nakładałam na włosy suche, olejować też wolę włosy suche, jest mi szybciej i wygodniej. Masło do ciała nadaje włosom intensywnego zapachu (cały zabieg kremowania jest bardzo przyjemny dzięki zapachowi) , zabija go zapach odżywki ale tylko silnie pachnącej, kremu do rąk po umyciu nie wyczuwam na włosach.

Na pewno od czasu do czasu będę stosowała kremowanie, również w połączeniu krem+olej. Taka mieszanka jest dużo cięższa i nie mam jeszcze konkretnego zdania. Muszę się pobawić w mieszanie :)




Skład masła:
Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin.





Skład kremu do rąk:
Aqua, Glycerin, Isopropyl Palmitate, Ethylhexyl Stearate, Glyceryl Stearate SE, Cetyl Alcohol, Panthenol, Olea Europaea Fruit Oil, Theobroma Cacao Butter, Caprylic/Capric Triglyceride, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Ethylhexylglycerin, Copernicia Cerifera Cera, Phenoxyethanol, Butylene Glycol, Sodium Hydroxide, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Coumarin, Geraniol. 


Zachęcam do spróbowania obu produktów, do ciała i do rąk spisują się rewelacyjnie. Dłonie po oliwkowym kremie są wygładzone, zmiękczone, zadowolone są również skórki. Często zdarza mi się go użyć do stóp, ładnie świeżo pachnie i skóra na stopach błyskawicznie go pije. Zapłaciłam za niego około 3 zł, był w promocji.

Masełko do ciała pewnie już zna większość z Was bo było o nim głośnio. Zapach obłędny! Bardzo silny, długo utrzymuje się na ciele. Rano jeszcze czuję go na piżamach :) Lekka, rzadka konsystencja raczej typowego balsamu, w sumie jest to krem do ciała. Będzie dobry również na lato bo nie jest za ciężki. Fanki świeżych zapachów mogą poczuć się przytłoczone tą słodkością :) Bardzo polubiłam i na pewno będę wracała do tego produktu, za cenę 10 zł dostajemy ogromne pudło kosmetyku, pojemność 500 ml. Zaskakująco szybko zużyłam, mam go trochę na dnie, smarowanie ciała i włosów tym pachnidłem to sama przyjemność. Jeśli lubisz np kakaową serię Ziaja, to jest szansa że przypadnie Ci do gustu również kakaowy krem Isany.

środa, 29 maja 2013

Isana Med mleczko do skóry suchej i Isana Creme Lotion balsam z olejkiem arganowym

To moje dwa ulubione balsamy w maju, oprócz masła kakaowego, które też na zmianę z nimi używam. Muszę zmieniać aby zapach mi się nie znudził, kremowanie ciała jest o wiele przyjemniejsze jeśli nos nie zdąży przyzwyczaić się do zapachu lub go znienawidzić ;))
Mając otwarte 2- 3 balsamy spokojnie zdążam zużyć je na czas, balsamów używam codziennie. Są wyjątki, czasami mi się mocno nie chce, wtedy dobrym rozwiązaniem jest oliwka dla dzieci, olejek. 





Seria Isana Med coraz bardziej mnie przekonuje. Nigdy nie sięgałam po tą rossmannową serię, przeważnie wrzucałam do koszyka kosmetyki Isany. Balsam kupiłam odruchowo, była promocja zapłaciłam za niego tylko 4 zł. W zasadzie ta seria nie jest droga, cena tych produktów nie przekracza 10 zł. 
Tani ale kapitalny!



Lubi go mój facet... 
Jestem z niego niesamowicie zadowolona, w sumie to byłam bo w butelce już nic nie ma. 
Używał go nawet mój partner i chce kolejną butelkę. On nie smaruje całego ciała i nawet nie liczę na to, że zacznie, w pielęgnacji wystarcza mu coś do golenia, żel do mycia ciała (koniecznie intensywnie pachnący), balsam po goleniu,szampon i krem do twarzy. Po balsam zaczął sięgać całkiem niedawno, smaruje tylko ręce ale dobre i to :P Coraz bardziej przekonuje się do kremowania, widzi efekty i polepszenie się stanu skóry. Ma na przedramionach wysypkę w postaci drobniutkiej kaszki, nawilżanie spowodowało, że zniknęła na długi czas. 

Ja go doceniam za delikatność, smarowałam nim nogi po goleniu, przyjemnie łagodzi, uspokaja skórę, świetnie ją nawilża. Balsam jest bardzo gęsty i trochę tępy w rozcieraniu, przyzwyczaiłam się. Zostawia na skórze tłustawy film, trzeba trochę poczekać aby nie był wyczuwalny. Gdy wchłonie się do końca skóra jest zmiękczona, delikatna, pachnąca przez godzinę, hm... czymś aptecznym, nie potrafię określić, ten zapach jest trochę dziwny, dla mnie tak inny i nowy że nie potrafię go opisać, żaden kosmetyk do ciała nie pachniał mi podobnie, jestem pozytywnie zaskoczona.
Poprawia stan wysuszonych łokci, od ćwiczeń zrobiły mi się suche i twarde, zresztą czytam leżąc to nie dziwne, że łokcie cierpią. Poza tym sprawdził się do stóp, po wykremowaniu (jest takie słowo?) ciała, resztki wcierałam w stopy, krem do stóp był mi niepotrzebny. Zgrubienia na stopach odnawiają mi się zaskakująco szybko, cóż poradzić, nie umiem zrezygnować z wysokich butów... 

Myślę że wrócę do niego zimą. 



Polecam używać na noc, na dzień się nie sprawdzi. A tak w ogóle używacie balsamów rano? Ja nigdy, nie mam czasu i ochoty :P 



Isana z olejkiem arganowym to już mleczko łatwe do wcierania, nie jest za gęste ani za rzadkie, błyskawicznie się wchłania, pozostawia skórę pachnącą, przyjemną w dotyku. Zapach piękny, trochę słodki, nie za ciężki, nie ma opcji żeby mi się znudził, dla mnie jest kobiecy i seksowny
Właściwości tego balsamu są słabsze, nawilżenie i stan skóry poprawia się ale na efekty trzeba dłużej poczekać. 




Chyba na balsam z olejkiem arganowym jest teraz promocja, na pewno kupię kolejną butelkę. W cenie regularnej kosztuje w granicach 8 zł. 

Czuję że to będzie hit za jakiś czas :)))




środa, 5 grudnia 2012

Odżywki do włosów Isana z babassu i intensywnie pielęgnująca

Witam ciepło :)
Dziś skupię się na dwóch bardzo popularnych odżywkach Isana, z olejkiem  babassu i intensywnie regenerująca. Obie odżywki mają proste krótkie składy, nadają się do częstego stosowania.


Isanę z babassu uwielbiałam. Najczęściej używałam jej do mycia włosów, sprawdzała się rewelacyjnie. Mam wrażliwy skalp, który nie marudził nawet przy częstym stosowaniu. Nie pojawiał się łupież oraz suche place na skórze do których mam tendencję, sucha skóra głowy potrafi być bardzo uciążliwa. Odżywka nie podrażniała, domywała oleje bez parafiny i nie powodowała obciążenia. Konsystencja doskonała do mycia, nie za gęsta i nie za rzadka choć na długo mi nie wystarczała.

Zmoczone włosy odciskałam z wody, nakładałam odżywkę na całą długość i skalp po czym delikatnie masowałam opuszkami palców starając się aby nadmiernie ich nie plątać. Przy spłukiwaniu w dotyku były jak masełko i żadnego problemu przy rozczesywaniu.


Co mamy w składzie?
Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Cetrimonium Chloride, Bis-diglyceryl Polyacyladipate-2, Orbignya Oleifera Oil, Behentrimonium Chloride, Hydroxyethylcellulose, Isopropyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Citric Acid, Sodium Hydroxide. 


Działanie
Nie każda z Was myje włosy odżywką, metoda jest raczej dla włosów długich, suchych, kręconych i falowanych oraz dla właścicielek włosów bez tendencji po przetłuszczania.
Trochę za rzadka wg mnie do trzymania pod czepek ale dawałam radę. Nakładałam blisko skalpu bo miałam pewność, że mnie nie podrażni gdy coś tam jednak spłynie.
Kapitalnie zmiękcza włosy, zostawia je świeże, pachnące i wygładzone. No właśnie! U mnie fajna pod czepek i po myciu szamponem ale nie za często, ze względu na wygładzające właściwości zbyt często stosowana bardzo je wygładzała i miałam słabsze loki. Bardzo ubolewam że ją wycofali, nie rozumiem i nie zrozumiem czemu zawsze najlepsze produkty znikają.

   



Idąc za ciosem kupiłam kolejną, aj dumałam na nią, mamy w składzie quaternium-87 (mimo to wzięłam na test jak sprawdzają się inne rodzaje). Składnik ten nie służy zakręconym więc unikamy. Włosy kręcone nie lubią silikonów, a quaternium ma podobne właściwości.



Co mamy w składzie? 
Aqua, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Propylene Glycol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Quaternium-87, Panthenol, Niacinamide, Glutamic Acid, Parfum, Alpha-Isomethylionone, Phenoxyethanol, Citric Acid, CI 15985.

Stearamidopropyl Dimethylamine i Quaternium- wygładzi i ułatwi rozczesywanie
Cetearyl Alcohol- emolient zatrzyma wodę we włosie
Propylene Glycol i Panthenol- to humektanty przyciągają i wiążą wodę
Niacynamide- działanie nawilżające

Działanie
Odżywka jest bardzo gęsta, nie ma opcji żeby spływała z włosów. Zapach po spłukaniu wg mnie mało wyczuwalny, nie ma problemów z rozczesaniem włosów. Po zastosowaniu wygląd ogólny się poprawia ale nie widzę obiecanego połysku. Odżywka sprawdza się u mnie raz na jakiś czas, używana regularnie mi niestety nie służy, powoduje wysuszenie końcówek, zwiększoną objętość i puch zamiast loków.
Nie obciąża, włosy są bardzo miękkie i leciutkie. W połączeniu z szamponem ziołowym jest dramat. Susza na drugi dzień murowana. Uważam że odżywka przy częstym stosowaniu wysusza.

Obie odżywki dostępne tylko w drogeriach Rossmann.
Cena: około 5zł za 300ml.

Co za głupol wycofał odżywkę z babassu??


sobota, 11 sierpnia 2012

Olejki pod prysznic Nivea vs Isana

Olejki mają małą przewagę nad żelami pod prysznic, myją i odświeżają skórę a dodatkowo mają właściwości pielęgnujące i nawilżające. Skóra po tego typu kosmetykach nie jest ściągnięta i mniej czuć wysuszenie. Olejek taki sam w sobie nie nawilża, nie ma mowy aby tak podziałał w 3 min, ale skóra jest miękka, delikatna w dotyku.

Na rynku są dostępne 2 olejki bardzo podobne do siebie, Nivea i Isana różnią się między sobą minimalnie, postaram się opisać różnice.




Cena: duża różnica, olejek Nivea dochodzi nawet do 16zł, średnio mniej więcej 12-13zł, olejek Isana jest o połowę tańszy kosztuje tylko 5zł a w promocji można go kupić jeszcze taniej.

Pojemność: oba mają po 200ml

Konsystencja: tu przewagę ma Nivea dlatego że jest odrobinę gęściejszy i ma bardziej oszczędny dozownik, mniej się go wylewa na dłoń, można to bardziej kontrolować. Oba bardzo dobrze się pienią.

Zapach: nie widzę między nimi różnicy, oba pachną nieciekawie, prawie identycznie (Nivea odrobinę intensywniej)  ja nie czuję w nich ryby i innych smrodków jak moja koleżanka :D Mówiła że zapach przypomina jej zepsutą sałatkę. Jej te zapachy dziwnie się kojarzą, ja z kolei zupełnie nie umiem ich opisać tak żebyście poczuły, to trzeba powąchać, ale nie przeszkadzają mi i nie irytują.







Olejki różnią się minimalnie, wiele razy wracam do tego z Isany, dobry, tani i nie widzę sensu przepłacać za tego z Nivea. Jeśli chodzi o wydajność to nie dorównują tradycyjnym żelom pod prysznic. Przyjemnie się używa kosmetyku w takiej formie i czuję że te olejki pielęgnują skórę.

Ostatnio pokusiłam się o umycie głowy olejkiem Isana, ma dobry skład i można go użyć do tego celu, włosy były miękkie i domyte, całkiem fajnie się spienił i nie wywołał podrażnienia, poużywam jeszcze trochę i podzielę się wrażeniami.

Tymczasem uciekam na seans filmowy w domowym zaciszu z michą popcornu, winkiem, słonymi przekąskami, mimo tego że jest pózno. A co! Nie jestem niewolnicą diet i nigdy nie będę :) Nigdy nie mów nigdy :D


Znacie któryś z tych olejków? Jakie wrażenia jeśli chodzi o zapach? Podzielcie się :)

czwartek, 26 kwietnia 2012

Isana peeling do ciała biała czekolada i wanilia


Witam ciepło.
Zrobię recenzję peelingu zanim zupełnie go wykończę, stosowanie go było bardzo przyjemne, lubię ładnie pachnące kosmetyki, ten do takich mogę zaliczyć, słodki zapach białej czekolady wprowadza w przyjemny nastrój, zapachu wanilii w nim nie czuję :)
Pachnie delikatnie, nie męczy nosa, zapach nie zostaje na skórze. 



Muszę trochę ponarzekać na opakowanie, bardzo mi nie odpowiada, tubka jest miękka i nie miałam problemów z wyciskaniem ale bardzo trudno się otwiera, mokrymi rękami nigdy mi się to nie udało, trzeba sporej siły.

Peeling jest kremowy, ma dużo niewidocznych  drobinek, co do ścierania to zaliczę go do średnich dlatego że miałam delikatniejsze peelingi, jak dla mnie wystarczający nie lubię mocno zdzierać skóry, robię to tak żeby nie było zaczerwienień, po prostu moja skóra na udach ma popękane naczynka, dlatego nie przesadzam.


Podsumowując:
Zapach bardzo mi się podoba, miękkie opakowanie ułatwia wyciskanie, tani ale mało wydajny ponieważ zupełnie się nie pieni.
Nie wysusza skóry, po osuszeniu ręcznikiem nigdy nie odczułam ściągnięcia.
Jeśli jesteś fanką mocno złuszczających peelingów to odradzam nie będziesz zadowolona, ściera ale delikatnie, trzeba się przyłożyć i mocniej dociskać dłonie do ciała.

Jak dla mnie może być :) Na pewno do niego wrócę.

środa, 7 marca 2012

Isana masło do ciała orzech włoski i mleko

Masełko jest w edycji limitowanej i nie wiem jak długo będzie w sprzedaży, kosztuje bardzo mało i dlatego spróbowałam, nie żałuję :)



Konsystencja jest bardzo gęsta, treściwa ale łatwo się rozsmarowuje, nie jest tak twarde jak np masło z Biedronki mango :) Szybko mi się skończy, nie jest wydajne właśnie przez tą gęstość. 



Miało pachnieć orzechami i mlekiem, jednak ja w tym bardziej wyczuwam migdał czuć także nuty mleczne :)
Zapach jest bardzo ładny i dość intensywny, utrzymuje się do 3 godz po aplikacji.





Świetnie nawilża i zostawia skórę gładką i pięknie pachnącą, nie klei się, nie zostawia tłustej warstwy, skóra bardzo szybko je wchłania.
Bardzo atrakcyjna cena, masło kosztowało tylko 4,50.
Oczywiście polecam, uzywanie tego kosmetyku to sama przyjemność :)