Oba te produkty mam już długi czas i zupełnie nie mam ochoty ich używać. Są bardzo trudne w obsłudze, nie wygodnie mi się maluje eyelinerem, który wg mnie ma za grubą i zupełnie nie precyzyjną końcówkę a rozświetlacz tworzy prześwity i daje plastikowy efekt.
Nie trzymam kosmetyków, z których nie korzystam więc oba już trafiły do pudła "do oddania".
Rozświetlacz jest w pędzelku co na pierwszy rzut oka wydaje się świetnym rozwiązaniem. Produkt dobrze się wykręca, nie zastyga i faktycznie przyjemnie się nakłada tym pędzelkiem ale czar pryska w momencie kiedy chcę się nim posłużyć do delikatnego roztarcia. Kolor ma chłodny, perłowy z różową, świnkową poświatą, której bardzo nie polubiłam. Na opalonej skórze wygląda tandetnie, na bladej też niewiele lepiej. Rozcieranie jest skomplikowane dlatego lepiej cieniutką warstwę wklepać w policzki, rozcierany palcami robi prześwity, za pomocą mięciutkich pędzli jest trochę lepiej ale efekt nie jest zadowalający. Jest to produkt w kremie i trzeba go nakładać na podkład, przed przypudrowaniem.
Malowanie kresek tym eyelinerem jest bardzo frustrujące, szczególnie rano ;) dlatego nigdy nie sięgam po niego jak się spieszę. Końcówka jest zbyt gruba, trudno nim wyprowadzić cieniutkie zakończenie a kreska namalowana wzdłuż linii rzęs wychodzi za gruba. W eyelinerach wolę plastyczne pędzelki, kreski wychodzą precyzyjne a nie takie toporne jak przy tym twardym aplikatorze. Na pewno byłby dużo lepszy gdyby chociaż miał cieńszy ten pisak. Nie potrafię się nim obsługiwać :\ Trwałość jest ok, kreski trzymają się bez zarzutu cały dzień.
Trzeba mieć przyjemność z używania kosmetyków dlatego najlepiej pozbyć się produktów, które non stop irytują kiedy po nie sięgamy.
Bardzo nie lubię gdy coś mi zalega i zbiera kurz ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eyeliner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eyeliner. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 15 lipca 2014
piątek, 3 stycznia 2014
Eyeliner w pisaku Essence
Lubię do kresek produkty w pisaku, są dla mnie wygodne i precyzyjne tylko trafić na dobry nie jest łatwo. Miałam kiedyś swojego ulubieńca z L'oreal ale przestał być produkowany, od długiego już czasu szukam pisadła, który ma czarny kolor i nie robi prześwitów. Jak dotąd kupuję same buble, Elf do niczego, Catrice też się nie popisał i teraz bubel nr 3, Essence!
Koleżanka polecała mi Max Factor, co myślicie?
Jestem sceptycznie nastawiona i przekonana, że umoczę te 30 zł na kolejnego bubla :(
Essence więcej nie kupię, ładną kreskę namalowałam nim może ze 3 razy na samym początku jak był nowy. Zadowolona jestem tylko z końcówki, niby sztywna i twarda ale prowadzi precyzyjna kreskę.
Tusz jest bardzo słaby, daleko mu do koloru czarnego, słaba pigmentacja, tworzy prześwity.
W sumie można poprawić 2 lub 3 razy kreskę ale niestety po kilku warstwach potrafi pękać i odchodzić od powieki, dramat.
Najczęściej maluję kreski klasycznym eyelinerem od Wibo. Jestem z niego zadowolona ale będę szukała dalej dobrego, czarnego eyelinera w pisaku...
czwartek, 29 sierpnia 2013
Oko w niebieskiej oprawie. Eyeliner kobaltowy Wibo i turkusowy Lovely
Lubię latem kolorowe kreski na powiece, najczęściej używam kredek bo są bardzo trwałe gdy rozetrę je cieniem, w moim przypadku to nie do zdarcia, nie ważne jak mocno twarz by mi się spociła, kreska zrobiona kredką nigdy mi nie spływa i nie rozmazuje się jeśli nałożę na nią cień. W przypadku eyelinerów nie jest już tak różowo. Kontakt z wodą powoduje, że się rozpuszczają i wszystko pięknie spływa, wystarczy czasami jedna łezka ;)

Nie miałam w kosmetyczce żadnego niebieskiego eyelinera, cieszę się że pojawiły się w Wibo Boxie, używam ich prawie non stop.
Electric Blue Wibo
Kolor
Intensywny niebieski, kobaltowy, indygo, jak kto woli ;)
Takie odcienie idealnie podkreślają brązową tęczówkę dlatego tak bardzo do mnie pasuje. Z początkiem wiosny robiłam sobie kreskę kobaltową za pomocą cienia z Inglota, teraz z przyjemnością sięgam po Wibo.
Aplikacja
Nie jest łatwa. Eyeliner potrzebuje przynajmniej dwóch pociągnięć, raz namalowaną kreskę trzeba poprawiać, moim zdaniem wynika to z tego, że jest wodnisty, aż za bardzo. Warto także chwilę poczekać, eyeliner zasycha około minuty i wtedy dopiero widać jego intensywność. Gdy jest suchy nabiera koloru. Pędzelek jest cieniutki, dobrze mi się nim pracuje. Po wyschnięciu jest matowy.
Trwałość
Cały dzień. Nawet podczas upałów nie zdarzyło mi się żeby spływał. Nie traci intensywności koloru w ciągu dnia.
Turquoise Lovely
Kolor
Jakościowo słabszy od Wibo. Wykończenie metaliczne, delikatny odcień, trochę taki rozbielony turkus.
Aplikacja
Mozolna, lubi robić prześwity. Pędzelek jest cienki i precyzyjny.
Trwałość
Do demakijażu, trzyma się idealnie.




niedziela, 18 sierpnia 2013
Wodoodporny eyeliner Wibo
Wybierając eyeliner w sklepach nigdy nie zwracałam uwagi czy jest on wodoodporny. Jeśli już chciałam mieć kreskę na wakacjach nad wodą lub podczas letnich upałów w mieście wybierałam kredki. Eyelinerom nie ufam, sądzę, że są łatwe do rozmazania i lepiej nie ryzykować.
Jeśli szukacie eyelinera wodoodpornego to nie polecam. W tej roli się nie sprawdza!
Namalowałam 2 kreski na dłoni, gdy wyschły przeciągnęłam po nich wacikiem zmoczonym samą wodą, jak widać łatwo się zmywa bez użycia żadnego płynu do demakijażu.
Maluje się nim ładne, precyzyjne kreski. Sprawdza się na co dzień ale nie odważę się go użyć na większe okazje np wesele. W takim wypadku zdecydowałabym się na bardziej trwały Wibo w czarnym opakowaniu, nawet trudniej zmywa się go z powiek. Ten schodzi błyskawicznie przy użyciu płynu micelarnego. Spokojnie da się go zmyć samą wodą :) Sądzę, że spłynąłby przy większej ilości łez.
Testowałam tusz do kresek z Wibo w tym tygodniu, niestety wodoodporny nie jest...
Samo opakowanie zwraca uwagę, jest ładne, błyszczące, turkusowe. Bardzo lubię jego pędzelek, jest cieniutki i precyzyjny. Odcień czerni jak najbardziej spełnia moje oczekiwania, przy jednym pociągnięciu uzyskujemy na powiece intensywną kreskę bez prześwitów.
Jeśli szukacie eyelinera wodoodpornego to nie polecam. W tej roli się nie sprawdza!
Namalowałam 2 kreski na dłoni, gdy wyschły przeciągnęłam po nich wacikiem zmoczonym samą wodą, jak widać łatwo się zmywa bez użycia żadnego płynu do demakijażu.
Maluje się nim ładne, precyzyjne kreski. Sprawdza się na co dzień ale nie odważę się go użyć na większe okazje np wesele. W takim wypadku zdecydowałabym się na bardziej trwały Wibo w czarnym opakowaniu, nawet trudniej zmywa się go z powiek. Ten schodzi błyskawicznie przy użyciu płynu micelarnego. Spokojnie da się go zmyć samą wodą :) Sądzę, że spłynąłby przy większej ilości łez.
zdjęcia robione po 3 godzinach
zdjęcia robione po 10 godzinach noszenia przed demakijażem
środa, 7 sierpnia 2013
Szybkoschnący czarny eyeliner Lovely vs eyeliner Wibo, tani i dobry :)
Porównam oba w jednym poście, nie będę tego rozdzielała. Osobiście uwielbiam porównawcze posty.
Lovely szybkoschnący Fast Dry
Trwałość: cały dzień bez zarzutu, nie rozmazuje się nawet podczas upałów
Kolor: czarny, nie traci na intensywności w ciągu dnia
Pędzelek: wydaje się gruby ale tak naprawdę jest cieniutki, nabiera się na niego duża ilość tuszu ale nie mam problemów z namalowaniem precyzyjnej kreski
Nakładanie: trochę smuży
Błyskawicznie wysycha.
tak wygląda kreska po całym dniu
Eyeliner czarny Wibo
Polecam eyeliner czarny Wibo, rewelacja!
- jest trochę bardziej czarny od Lovely
- nie smuży, jednym pociągnięciem wychodzi intensywnie czarna kreska
- trwały, nic go nie rusza oprócz łez ;)
- precyzyjny pędzelek
- większa pojemność 4 ml, Lovely ma 2,5 g
- dobrze zmywa się płynem micelarnym
- przetestowany na większych wyjściach, nie zawiódł mnie, kreska była na swoim miejscu cały wieczór
- wiele pozytywnych recenzji na wizażu skłoniło mnie do zakupu
- kosztuje niecałe 6 zł
- dostępne również w innych kolorach
Mam go już długi czas i jestem bardzo zadowolona, fajnie gdyby pojawił się w którymś Wibo Boxie, ja na kolejny nie będę narzekała a reszta dziewczyn będzie miała okazję poznać jeden z najlepszych produktów Wibo.
tu już dużo bardziej wyrazista kreska namalowana eyelinerem Wibo

wtorek, 13 grudnia 2011
Catrice eyeliner w pisaku
Dostępny w drogeriach Natura, szafę Catrice często przeglądam bardzo lubię kosmetyki z tej firmy i ten eyeliner to jest pierwszy bubel jaki mi się trafił z tej firmy.
Pisak nie jest wystarczający mokry i ciężko nim namalować intensywną kreskę bez prześwitów, dodatkowo nie jest to kolor czarny, co widać na zdjęciach, powiedziałabym że grafitowy lub ciemno szary.
Końcówka jest fajna w użyciu i służy długi czas, w sensie że się nie rozwala nie robi się miękka, łatwo i precyzyjnie można równą kreseczkę namalować.
Nie jestem z niego zadowolona i od początku nie byłam, teraz po paru miesiącach odnoszę wrażenie że zupełnie wysechł, za długo się schodzi z wydobyciem intensywności.
Wady
-zbyt sucha końcówka
-to nie jest czerń!
-szybko wysycha
Zalety
-bardzo trwały
-nie rozmazuje się
Eyeliner kosztował około 12zł (szkoda i tyle) jak dobrze pamiętam, zupełnie nie jest wart swojej ceny, suchy i można nim malować do znudzenia, ja wymiękam tracę cierpliwość przy takich bublach.
Nie wiem może kupiłam zleżały? Ciepło w szafach od oświetlenia też na pewno robi swoje.
Miałyście z nim do czynienia? Proszę napiszcie.
Polecicie mi jakiś Eyeliner w pisaku? W żelu nie chcę :)
Pisak nie jest wystarczający mokry i ciężko nim namalować intensywną kreskę bez prześwitów, dodatkowo nie jest to kolor czarny, co widać na zdjęciach, powiedziałabym że grafitowy lub ciemno szary.
Końcówka jest fajna w użyciu i służy długi czas, w sensie że się nie rozwala nie robi się miękka, łatwo i precyzyjnie można równą kreseczkę namalować.
Nie jestem z niego zadowolona i od początku nie byłam, teraz po paru miesiącach odnoszę wrażenie że zupełnie wysechł, za długo się schodzi z wydobyciem intensywności.
Wady
-zbyt sucha końcówka
-to nie jest czerń!
-szybko wysycha
Zalety
-bardzo trwały
-nie rozmazuje się
Eyeliner kosztował około 12zł (szkoda i tyle) jak dobrze pamiętam, zupełnie nie jest wart swojej ceny, suchy i można nim malować do znudzenia, ja wymiękam tracę cierpliwość przy takich bublach.
Nie wiem może kupiłam zleżały? Ciepło w szafach od oświetlenia też na pewno robi swoje.
Miałyście z nim do czynienia? Proszę napiszcie.
Polecicie mi jakiś Eyeliner w pisaku? W żelu nie chcę :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)























