Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do rąk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do rąk. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 października 2014

Domowe spa dla suchych dłoni i skórek. Olejowanie + kremowanie.

Suche lub wilgotne dłonie można mieć z natury. Wielokrotnie poczułam ciepło i jakby "wilgoć" biorąc klienkę za dłoń (kiedyś miałam taki kontakt z klientami). Te osoby przeważnie nie mają problemów z suchością skóry i skórek a kremy do rąk mogłyby dla nich nie istnieć. Sztuczne paznokcie z reguły odchodzą po 2 tygodniach a lakiery na drugi dzień już odpryskują.
Są kobiety, które mają z natury bardzo twarde skórki i trzeba włożyć bardzo dużo starań aby choć trochę poprawić ich wygląd.

Są też dłonie ze skórą normalną, taką mam ja. Zdarzają mi się przesuszenia na zewnętrznej stronie, ze skórkami raczej nie mam problemu. Rosną delikatne, średnio twarde i po zmiękczeniu lekkim żelem do skórek, mogę bez problemu je odsuwać patyczniem lub metalowym kopytkiem. Nie wycinałam skórek i nie wycinam, chyba, że naprawdę muszę bo trafi się wyjątkowo twarda lub zadarta. Lakiery do paznokci trzymają mi się 4-5 dni bez odprysków. Codziennie na noc suta porcja kremu jest mi jednak potrzebna aby utzrymać je w zadbanym stanie. 




Jak każdej kobiecie, zdarzają mi się przesuszenia dłoni i skórek.
W domu nic samo się nie zrobi :) Wiem, istnieją ochronne rękawiczki ale czasami przetarcie blatu kuchenki zajmuję chwilę i niestety... w moim przypadku skutkuje to mega wysuszeniem a po paru dniach skórki twardnieją i nie mogę się powstrzymać żeby ich nie skubać. Dzisiejsza chemia do sprzatania jest okropna, trzeba uważać bo płyny odtłuszczające działają niesamowicie wysuszająco. 




Kiedy miałam pracę biurową walczyłam z suchymi dłońmi, w szufladzie miałam kilka kremów do rąk + jakiś w torebce. Od przewalania papierów przez parę godzin, wysuszały mi się ręce. Częste kremowanie nie pomagało :( Mam siostrę, która jest fryzjerką, w pracy ma non stop kontakt z wodą a ma mniejsze problemy niż ja. Co tydzień odsuwa skórki i maluje wtedy płytkę. Ma ładne długie paznokcie i bardzo rzadko używa kremu do rąk, bo nie potrzebuje.

Nie ma reguły. 



Moja PODSTAWA w dbaniu o skórki to olejki (rycynowy, arganowy) i do tego wit A + E z kapsułki. Świetnie działa również maść z wit A, jest gęsta, tłusta a cudownie regeneruje skórę. Nawet podrażnione, podrapane (przez kota) dłonie po jej nałożeniu nie pieką. Olej rycynowy i maść ochronną z wit A znajdziecie w każdej aptece za jedyne 3 zł! 







Maść z wit A można nakładać na noc zamiast kremu lub pomieszać ją z kremem. Cienka warstwa nie będzie przeszkadzała, maść jest tłusta, wydajna i nadaje się tylko na noc- potrzebuje dużo czasu na wchłonięcie. Do regeneracji dłoni najlepiej używać jej w dzień. Ja zawsze nakładam bardzo grubą warstwę, zakładam lateksowe rękawiczki i idę poczytać, posiedzieć przed komputerem albo po prostu sprzątam. Można pozmywać, zrobić pranie ręczne, umyć piekarnik itd. Ręce będą zabezpieczone a dodatkowo się odżywią. Same plusy :))

Jeśli nakładam olej to lubię go polepszyć. Można pomieszać z sokiem z cytryny, podgrzaną oliwą z oliwek czy wit A + E. Porządna warstwa oczywiście pod rękawiczki na około 10 minut. 




Takich zabiegów nie trzeba robić codziennie, wystarczy raz w tygodniu. W pozostałe dni wystarczy krem do rąk. W przypadku bardzo podrażnionych dłoni, przesuszonych skórek można zabieg powtarzać tak często jak tego potrzebujecie. Już po 3 dniach widać różnicę. 


Jak dbacie o swoje skórki?   




piątek, 30 maja 2014

Krem do rąk Planeta Organica- Organic Shea


Witam ciepło :)

Przygotowałam zwięzłą recenzję kremu do rąk Planeta Organica- Organiczne masło shea ponieważ produkt zasługuje na uwagę. W kwietniu na wewnętrznych częściach dłoni zrobiły mi bolące i twarde odciski. Nie pomógł mi krem nawilżający Be Beauty z Biedronki, Lirene też był niewystarczający. Szukałam zmiękczającego kremu do rąk, postanowiłam wypróbować jeden z serii Planeta Organica (balsamy do włosów z tej serii kapitalnie się u mnie sprawdzają). Przekonał mnie dobry skład. 

A w składzie znajdziemy:
  • proteiny pszenicy
  • olej z rumianku
  • olej z dzikiej róży 
  • organiczne masło shea 
         ♠♠♠♠♠♠♠♠♠♠♠
  • brak syntetycznych barwników 
  • wolny od parabenów
  • nie testowany na zwierzętach 






Krem jest bardzo wydajny, zbyt dużą ilość bardzo trudno jest wsmarować. Wchłania się wolno, bardzo wolno, nie stosuję go wciągu dnia bo jest uciążliwy. Najlepiej nałożyć go na noc, zostawia na skórze jedwabisty film i w czasie snu nie przeszkadza. W ciągu dnia wszędzie będą ślady paluchów ;)
Świetnie zmiękcza skórę, poradził sobie z moimi odciskami, zadbał o skórki. Dłonie są gładkie i nawilżone. Używałam codziennie na dłonie, na noc, czasami też na stopy. 

Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii (Organic Shea Butter), Glyceryl Stearate, Sodium Stearoyl Glutamate, Octyldodecanol, Glycerin, Cocoglycerides, Palmitic Acid, Stearic Acid, Glyceryl Stearate Citrate, Chamomilla Recutita Oil (Chamomile Oil), Rosa Canina Oil (rosehip oil), Tocopherol , Hydrolyzed Wheat Protein, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.






Skuteczny krem za niewielkie pieniądze, mogę go porównać do kuracji parafinowej z Bielendy, która też jest skuteczna, z tym, że krem Planeta Organica jest bardziej tłusty, ma cięższą formułę, bardziej oblepiającą.
Zapach bardzo średni, nie podoba mi się ale nie jest aż tak zły żebym nie miała ochoty go używać, szybko się ulatnia. Doskonały jako kuracja dla przesuszonych dłoni, na co dzień raczej nie polecam, za ciężki i ten jedwabisty, śliski film będzie bardzo uciążliwy.


sobota, 22 czerwca 2013

Masło oraz krem do rąk marki Isana, o kremowaniu włosów słów kilka

Na czym polega kremowanie włosów?
Postępujemy podobnie jak z olejkami, nakładamy w rozsądnej ilości na włosy, zostawiamy na tak długo jak się da. Do tego celu nadają się oba produkty z Isany, masło do ciała o zapachu kakaowym oraz krem do rąk oliwkowy. Oba produkty mają dobre składy wolne od silikonów i parafiny.

Jak się u mnie sprawdza?
Byłam nastawiona na nie od samego początku, niepotrzebnie, kremowanie wpływa na moje włosy trochę wygładzająco, szczególnie zadowolone są końcówki, efekty na długości nie są jakieś zaskakujące.
Nie zastąpi olejowania i się do niego nie umywa. Oleje dodają lepszej elastyczności, miękkości, rewelacyjnie nawilżają i poprawiają stan włosów.
Kremy dużo szybciej wnikają mi we włosy, w sumie moje włosy piją oleje ale przebiega to wolniej. Zmywanie obu kremów nie było trudne, używam do tego celu szamponów z SLES lub substancją Cocamidopropyl Betaine i ładnie się domywa. Zauważyłam że kremowanie pare razy wpłynęło na szybsze przetłuszczanie włosów oraz oklap u nasady i sama nie wiem od czego to zależy. Może słabo domyłam, albo włosy miały gorszy dzień. Generalnie gliceryna wysoko w składzie potrafi mi włosy obciążać. Bardzo łatwo rozprowadzić krem na włosach, dużo łatwiej niż olej,  szczególnie jeśli zrobi się frizz, zawsze nakładałam na włosy suche, olejować też wolę włosy suche, jest mi szybciej i wygodniej. Masło do ciała nadaje włosom intensywnego zapachu (cały zabieg kremowania jest bardzo przyjemny dzięki zapachowi) , zabija go zapach odżywki ale tylko silnie pachnącej, kremu do rąk po umyciu nie wyczuwam na włosach.

Na pewno od czasu do czasu będę stosowała kremowanie, również w połączeniu krem+olej. Taka mieszanka jest dużo cięższa i nie mam jeszcze konkretnego zdania. Muszę się pobawić w mieszanie :)




Skład masła:
Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin.





Skład kremu do rąk:
Aqua, Glycerin, Isopropyl Palmitate, Ethylhexyl Stearate, Glyceryl Stearate SE, Cetyl Alcohol, Panthenol, Olea Europaea Fruit Oil, Theobroma Cacao Butter, Caprylic/Capric Triglyceride, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Ethylhexylglycerin, Copernicia Cerifera Cera, Phenoxyethanol, Butylene Glycol, Sodium Hydroxide, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Coumarin, Geraniol. 


Zachęcam do spróbowania obu produktów, do ciała i do rąk spisują się rewelacyjnie. Dłonie po oliwkowym kremie są wygładzone, zmiękczone, zadowolone są również skórki. Często zdarza mi się go użyć do stóp, ładnie świeżo pachnie i skóra na stopach błyskawicznie go pije. Zapłaciłam za niego około 3 zł, był w promocji.

Masełko do ciała pewnie już zna większość z Was bo było o nim głośnio. Zapach obłędny! Bardzo silny, długo utrzymuje się na ciele. Rano jeszcze czuję go na piżamach :) Lekka, rzadka konsystencja raczej typowego balsamu, w sumie jest to krem do ciała. Będzie dobry również na lato bo nie jest za ciężki. Fanki świeżych zapachów mogą poczuć się przytłoczone tą słodkością :) Bardzo polubiłam i na pewno będę wracała do tego produktu, za cenę 10 zł dostajemy ogromne pudło kosmetyku, pojemność 500 ml. Zaskakująco szybko zużyłam, mam go trochę na dnie, smarowanie ciała i włosów tym pachnidłem to sama przyjemność. Jeśli lubisz np kakaową serię Ziaja, to jest szansa że przypadnie Ci do gustu również kakaowy krem Isany.

niedziela, 21 kwietnia 2013

Green Pharmacy krem do rąk rumiankowy i krem do stóp przeciw odciskom


Seria tych kosmetyków całkiem niedawno pojawiła się w drogeriach Natura, parę dni temu widziałam też kilka produktów w Rossmannie. Tak na prawdę szukałam masła do ciała, nie było... Kupiłam sobie krem do rąk i krem do stóp. Oba produkty były w Naturze, w promocji, jakieś 2 miesiące temu. 



Krem do rąk
Zapach ma bardzo przyjemny, lubię zapach rumianku, jest troszkę ziołowy, nienachalny, szybko się ulatnia.
Tubka ma objętość 100 ml i do wydajnych nie należy, przynajmniej u mnie :) Zdarza mi się, nałożyć go grubą warstwą, po pierwsze bo lubię zapach, po drugie mam problem z dłoniami, ostatnio są bardzo suche dlatego grubsza warstwa daje szybkie ukojenie. Krem szybko się wchłania, zostawia wygładzającą warstewkę, która nie jest tłusta. Czuć, że ten ochronny film zmywa się pod wodą podczas mycia rąk. 
Przyjemnie zmiękcza skórę, daje ulgę spierzchniętym dłoniom, poprawę nawilżenia widać po 2 tyg stosowania.


Skład: Aqua, Mineral Oil, Monoglycerides, Stearic Acid, Glycerin, Cera Alba, Lanolin, Dimethicone, Cetostearyl Alcohol, Camomille Extract, Hamamelis Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Panthenol, Thiamine, Arnika Extract, Retinyl Acetate, Tocopheryl Acetate, Biotin, Parfum, Hydrolyzed Keratin, Allantoin, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Sodium Hydroxide. 




Krem do stóp
 Pielęgnacja stóp po zimie zawsze jest dla mnie pracochłonna. Trudno pozbyć mi się zgrubień. Krem Green Pharmacy ma temu zapobiegać, faktycznie ładnie nawilża skórę po peelingu ale nie liczcie że zlikwiduje wam odciski i zgrubienia, to można tylko złuszczać i intensywnie nawilżać. Wspaniale zmiękcza skórę pięt, jestem z niego zadowolona, systematycznie stosowany poprawia znacznie elastyczność skóry. Fajny produkt do częstego stosowania. Zawiera olejek cedrowy, ładnie pachnie, jak drzewa iglaste? Coś w ten deseń :)
Zawiera też kwasy AHA tylko szkoda że w połowie składu, mogłyby być wyżej.

Szybko się wchłania, stosuję czasami na noc, nie jestem zbyt systematyczna często w stopy wsmarowuję po prostu balsam :)


Skład: Aqua, Mineral Oil, Monoglycerides, Stearic Acid, Ispropyl Myristate, Coconut Oil, Cedar Nut Oil, Lamb's foot Extract, Glycerin, Lanolin, Isopropyl Alcohol, Cetostearyl Alcohol, Calicylic Acid, AHA, Carbamide, Beta Carotene, Allantoin, Menthol, Camphor, Parfum, Fir Essential Oil, Tea Tree Essential Oil, Phenoxyethanol, Methylparaben, TEA, Ethylparaben, Propylparaben, Buthylparaben. 


Oba produkty mają długi termin przydatności, aż 24 miesiące.
Z obu produktów jestem bardzo zadowolona i na pewno sięgnę po inne produkty.

wtorek, 4 września 2012

Kremy do rąk Bielenda Happy End i Be Beauty z olejkiem kokosowym

Krem do rąk to dla mnie podstawa, mam zawsze kilka tubek, w torebce, przy komputerze, w łazience i obowiązkowo przy łóżku, zawsze kremuję dłonie przed snem. 
Tych dwóch używam tylko na noc, świetne nawilżacze, pięknie naprawiają skórę ale to trudno wchłaniające się tłuściochy, które użyte w ciągu dnia będą irytować, jak ja nie cierpię zostawiać tłustych śladów...



Be Beauty dostępny tylko w Biedronkach 2,50
Bielenda małe drogerie 4,99

Bielenda Happy End z gliceryną 10% i wit F przeznaczony do dłoni przesuszonych ze skłonnością do podrażnień, zrogowacenia oraz łuszczenia naskórka. Świetnie zmiękcza, wygładza skórę dłoni, ma również działać na wzmocnienie paznokci, w tym temacie się nie wypowiem, łykam suplementy i za ich sprawą rosną jak szalone. 
Wchłania się dość szybko, ale zostawia tłusty film na dłoniach, najlepiej użyć go na noc. 

Skład:
Aqua, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Ceteareth-18, Urea, Stearic Acid, Dimethicone, Cyclopentiloxane, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Butyl Linoleate, Butyl Linolenate, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Squalene, Hydrolyzed Keratin, Cucumis Sativus Fruit Extract, Equisetum Arvense Extract, Allantoin, Arbutin, Propylene Glycol, Beta- Sitosterol, Disodium EDTA, Triethanolamine, DMDM Hydantoin,, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, Parfum, Alpha-Isomethyl lonone, Butylphenyl Methylpropional, Citral, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool. (75ml)






Skład: 
Aqua, Cocos Nucifera Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Petrolatum, Glycerin, Phenoxyethanol, Glyceryl Stearate, PEG- 100 Stearate, Sodium Hydroxide, Parfum, Ceteareth-20, Magnesium Sulfate, Polyacrylic Acid, Tocopherol, Methylparaben, Ethylparaben, Disodium EDTA, PEG-8, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Ascorbic Acid. (125 ml)


Be Beauty ochronny masło shea i olejek kokosowy jest trochę gęściejszy od tego z Bielendy i dłużej się wchłania, zostawia dłonie tłuste, oblepione, ale rano są jak nowe :) Szczególnie gdy prześpimy się w rękawiczkach, lub np na trochę naciągniemy takie jednorazowego użytku, lateksowe.

W składzie na drugim miejscu mamy olejek kokosowy i zaraz po nim masło shea! Wcieram go na noc dokładnie w całe dłonie i skórki, świetnie nawilża, skórki mam bardzo miękkie, łatwe do odsunięcia.
Ze względu na świetny skład krem nadaje się do zabezpieczania końcówek włosów. W moim przypadku nie sprawdził się, robi mi strączki na końcach, włosy zbierają się w gromadki, nie lubię tego, wolę sam czysty olej kokosowy, czasami psikam czymś w sprayu lub używam odżywki w kremie.



Który lepszy?
Znowu zwycięża kosmetyk tańszy, krem z Biedronki bije na głowę składowo wiele droższych drogeryjnych kremów. 

poniedziałek, 14 maja 2012

Eveline krem do rąk niewidzialne rękawiczki

Krem do rąk to u mnie podstawa, zawsze mam w domu około 4 szt, nawet czasami więcej, musi być przy toaletce, w łazience, na stoliku nocnym i w torebce!
Dłonie lubią mi się przesuszać, potrzebuję często treściwych kremów ale używam je zawsze na noc, nie lubię mieć tłustej warstwy w ciągu dnia i zostawiać tłuste odciski paluchów na wszystkim czego dotknę, dlatego w ciągu dnia używam kremów lżejszych, szybko wchłaniających się, dających chwilową ulgę.
Do tego celu wspaniale spisuje się krem Eveline niewidzialne rękawiczki.



Krem jest rzadki, rozprowadzony na skórze zamienia się jakby w wodę, wchłania się błyskawicznie zostawiając na skórze ochronną warstwę, wyczuwam na dłoniach nietłusty film. 
Pachnie delikatnie, przyjemnie, nienachalnie. 

Przesuszonej skóry nie zregeneruje, bynajmniej u mnie nie daje rady. Jest to krem dla niewymagających dłoni.
Swietnie sprawdza mi się w ciągu dnia kiedy chcę posmarować ręce np po praniu ręcznym, czy po sprzątaniu, szybko się wchłania dzięki temu można wrócić do dalszych obowiązków, przecież zawsze jest coś do zrobienia :)


Mam problem z otwieraniem wieczka, zacina się, blokuje! Duzo siły trzeba użyć żeby to otworzyć dlatego stoi na szafce nocnej niedomknięty...


Krem jest tani, kosztuje około 6zł w Rossmannie, ja chyba kupiłam w promocji.

sobota, 28 kwietnia 2012

Exclusive kremy do rąk- małe wersje do torebki

Pełnowymiarowych opakowań tych kremów nigdy nie miałam, zawsze kupuję taką malutką wersję do noszenia w torebce i w razie potrzeby szybko mogę użyć. Małe wersje tych kremów są dostępne w Rossmannie. 

Dlaczego akurat te? Bo szybko się wchłaniają a całkiem niezle dają sobie radę z przesuszeniem i ściągnięciem dłoni, taki dyskomfort czuję dość często, absolutnie zawsze muszę mieć krem do rąk w torebce ale nie lubię nosić dużych opakowań.


Lubię małe opakowania, sprawdzają sie w podróży ale nie tylko, lubię czasem "nowy dla mnie kosmetyk" kupić w małym opakowaniu na test :) Jeśli okaże się skuteczny kupuję w większym opakowaniu. 




Krem z olejem rycynowym i wit E już prawie kończę, szybko się wchłaniał, dawał dużą ulgę przesuszonym dłoniom, bardzo intensywnie pachnie.
Teraz wzięłam inny zapach, aloesowy, w działaniu podobny ale delikatniej pachnie.
Opakowania mają po 30 ml i kosztują około 3zł.


Do stosowania w ciągu dnia fajnie się spisują, jedyny minus to odkręcanie, wolę opakowania z klapką :)
Mają lekkie formuły które szybko się wchłaniają i po paru sekundach można wrócić do pracy nie zostawiając tłustych śladów paluchów :)

Jak dla mnie do stosowania w ciągu dnia dają radę, na noc są za lekkie, po prostu lubię wieczorem nakładać na dłonie gęste tłuściochy :)

piątek, 23 marca 2012

Joanna z apteczki babuni krem do rąk z ekstraktem z miodu i proteiny mleczne

Jakiś czas temu pisałam o kompresie do włosów z Joanny, świetnie się sprawdza a przede wszystkim pięknie pachnie, kupiłam krem i znów jestem zachwycona zapachem :)

Zapachy słodkie waniliowe jak i mleczne przyciągają mnie bardzo, z reguły taki zapach długo utrzymuje się na skórze.


Krem jest tłusty i nie używam go w ciągu dnia, dlugo się wchłania i lepka warstwa zostaje! Zdecydowanie wolę użyć czegoś lżejszego. Ale! Te lekkie kremy nie radzą sobie z nawilżaniem mocno przesuszonych i szorstkich dłoni dlatego w domu mam kilka kremów takie "słabe" nawilżacze dające chwilową ulgę i te treściwe które stosuję grubą warstwą na noc.


 Konsystencja kremu jest gęsta zdecydowanie wymaga dłuższego wcierania.
Stosuję go tylko na noc smaruję grubą warstwę przed snem i krem daje rade. Jest bardzo wydajny miałam go całą zimę i jeszcze trochę na dnie zostało.
Natłuszcza mocno przesuszone dłonie.


Rano wykonując poranną toaletę czuć jeszcze warstewkę, to na pewno ta parafinka w składzie którą trzeba zmyć :)

Cena: 5zł za 100g

Polecam jeśli masz przesuszone dłonie. Sucha skóra ładnie wchłania takie tłuściochy :)
I najlepiej na noc, ta warstwa która zostaje może być irytująca w ciągu dnia.

niedziela, 18 grudnia 2011

Garnier krem do rąk z ekstraktem z mango


Krem do rąk nawilżająca pielęgnacja 7 dni wzbogacony został po raz pierwszy w Garnierze o składnik L-BIFIDUS, inspirowany probiotykami znajdującymi się w jogurtach naturalnych. L-BIFIDUS wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, chroniąc ją przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi takimi jak twarda woda, ogrzewanie, powodującymi nadmierne wysuszanie się skóry. 





 Moja skóra na dłoniach nie jest jakoś szczególnie wymagająca, nie mam problemu z nadmiernie  suchymi dłońmi i mimo małych oczekiwań krem nie spełnia swojego zadania.
Krem nie pielęgnuje dłoni, i zbyt słabo je nawilża po godzinie znów trzeba dokładać, jest zbyt rzadki po prostu wylewa się z opakowania, konsystencja jest lekka, szybko wchłaniająca się. Kolejna niedogodność to zbyt miękka tubka i odkręcana zanim zdążymy ją zakręcić krem ucieka z rąk.
Zapach mango wyczuwalny tylko w opakowaniu, po aplikacji zmienia się z dziwny zapach, zostawia na dłoniach lekki nietłusty film.


Bardzo lubię mleczka do ciała z tej serii, w ogóle uważam że Garnier produkuje jedne z najlepszych balsamów ale co do kremu do rąk to zupełna klapa.