Są kobiety, które mają z natury bardzo twarde skórki i trzeba włożyć bardzo dużo starań aby choć trochę poprawić ich wygląd.
Są też dłonie ze skórą normalną, taką mam ja. Zdarzają mi się przesuszenia na zewnętrznej stronie, ze skórkami raczej nie mam problemu. Rosną delikatne, średnio twarde i po zmiękczeniu lekkim żelem do skórek, mogę bez problemu je odsuwać patyczniem lub metalowym kopytkiem. Nie wycinałam skórek i nie wycinam, chyba, że naprawdę muszę bo trafi się wyjątkowo twarda lub zadarta. Lakiery do paznokci trzymają mi się 4-5 dni bez odprysków. Codziennie na noc suta porcja kremu jest mi jednak potrzebna aby utzrymać je w zadbanym stanie.
Jak każdej kobiecie, zdarzają mi się przesuszenia dłoni i skórek.
W domu nic samo się nie zrobi :) Wiem, istnieją ochronne rękawiczki ale czasami przetarcie blatu kuchenki zajmuję chwilę i niestety... w moim przypadku skutkuje to mega wysuszeniem a po paru dniach skórki twardnieją i nie mogę się powstrzymać żeby ich nie skubać. Dzisiejsza chemia do sprzatania jest okropna, trzeba uważać bo płyny odtłuszczające działają niesamowicie wysuszająco.
W domu nic samo się nie zrobi :) Wiem, istnieją ochronne rękawiczki ale czasami przetarcie blatu kuchenki zajmuję chwilę i niestety... w moim przypadku skutkuje to mega wysuszeniem a po paru dniach skórki twardnieją i nie mogę się powstrzymać żeby ich nie skubać. Dzisiejsza chemia do sprzatania jest okropna, trzeba uważać bo płyny odtłuszczające działają niesamowicie wysuszająco.
Kiedy miałam pracę biurową walczyłam z suchymi dłońmi, w szufladzie miałam kilka kremów do rąk + jakiś w torebce. Od przewalania papierów przez parę godzin, wysuszały mi się ręce. Częste kremowanie nie pomagało :( Mam siostrę, która jest fryzjerką, w pracy ma non stop kontakt z wodą a ma mniejsze problemy niż ja. Co tydzień odsuwa skórki i maluje wtedy płytkę. Ma ładne długie paznokcie i bardzo rzadko używa kremu do rąk, bo nie potrzebuje.
Nie ma reguły.
Moja PODSTAWA w dbaniu o skórki to olejki (rycynowy, arganowy) i do tego wit A + E z kapsułki. Świetnie działa również maść z wit A, jest gęsta, tłusta a cudownie regeneruje skórę. Nawet podrażnione, podrapane (przez kota) dłonie po jej nałożeniu nie pieką. Olej rycynowy i maść ochronną z wit A znajdziecie w każdej aptece za jedyne 3 zł!
Maść z wit A można nakładać na noc zamiast kremu lub pomieszać ją z kremem. Cienka warstwa nie będzie przeszkadzała, maść jest tłusta, wydajna i nadaje się tylko na noc- potrzebuje dużo czasu na wchłonięcie. Do regeneracji dłoni najlepiej używać jej w dzień. Ja zawsze nakładam bardzo grubą warstwę, zakładam lateksowe rękawiczki i idę poczytać, posiedzieć przed komputerem albo po prostu sprzątam. Można pozmywać, zrobić pranie ręczne, umyć piekarnik itd. Ręce będą zabezpieczone a dodatkowo się odżywią. Same plusy :))
Jeśli nakładam olej to lubię go polepszyć. Można pomieszać z sokiem z cytryny, podgrzaną oliwą z oliwek czy wit A + E. Porządna warstwa oczywiście pod rękawiczki na około 10 minut.
Takich zabiegów nie trzeba robić codziennie, wystarczy raz w tygodniu. W pozostałe dni wystarczy krem do rąk. W przypadku bardzo podrażnionych dłoni, przesuszonych skórek można zabieg powtarzać tak często jak tego potrzebujecie. Już po 3 dniach widać różnicę.
Jak dbacie o swoje skórki?













