Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mycie twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mycie twarzy. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 lutego 2018

Mój hit do mycia twarzy. FACE MED + Eveline. Oczyszczający żel z aktywnym węglem.





Tak bardzo polubiłam się z tym kosmetykiem, że towarzyszy mi od paru miesięcy. Na początku jesieni używałam innego żelu oczyszczającego z węglem i był to produkt z marki Bielenda. W zasadzie to je sobie porównywałam. Kosmetyk marki Eveline wypada lepiej ♥





Najpierw wspomnę o fakcie, który może być irytujący. Jeżeli miałyście już styczność z produktem węglowym o zabarwieniu czarnym to na pewno wiecie, że trochę brudzi wannę i zlew ;) Może kosmetyki o białej barwie mogą wyeliminować ten problem? :) Na początku gdy poznawałam te kosmetyki to i mnie przeszkadzało to że zostają ślady. Po kliku próbach doszłam do wniosku, że jednak za dużo produktu wylewam na dłoń. Ten żel jest tak gęsty i wydajny, że wystarczy naprawdę mała ilość aby umyć twarz. Schodzi wszystko! Nie zostaje mi nic na twarzy. Znowu wspomnę, że po rozpuszczeniu kosmetyków z oczu przechodzę do mycia twarzy żelem i pozbywam się wtedy wszystkiego co mi zostało na skórze. Żel domywa dokładnie wszystkie podkłady i te trwalsze i te mniej trwałe. 



INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Polyacrylate Crosspolymer -6, Cocamidopropyl Betaine, Parfum, PEG-40, Hydrogenated Castor Oil, Charcoal Powder, Panthenol, Xylitol, Glucose, Xylitylglucoside, Anhydroxylitol, Sodium Benzoate, Pottasium Sorbate, Disodium EDTA, Citric Acid. 


Daje poczucie śliskości, doskonale rozprowadza się na skórze. Nie pieni się, ale nie potrzebuję, żeby kosmetyk do mycia twarzy mi się pienił. Cera jest świeża, matowa, doskonale przygotowana na przyjęcie kremu i serum. Skórę ma suchą na policzkach a tłustą w strefie T. Radzi sobie z tymi problemami. Nie wysusza mi suchych partii na twarzy i nie powoduje ściągnięcia w tych miejscach.



Kupuję go w Rossmannie. Kosztuje około 15 zł. W tubce mamy 150 ml.  



poniedziałek, 4 września 2017

Bielenda Carbo Detox oczyszczająca seria węglowa do cery mieszanej i tłustej

Czujecie ten szał na kosmetyki z węglem? ;) Coraz więcej marek je wprowadza! Skusiłam się na dwa kosmetyki węglowe z marki Bielenda. Nie zachwyciły mnie. O wszystkich plusach i minusach przeczytacie poniżej. 





Żel węglowy, oczyszczający Bielenda Carbo Detox 

Wypada słabo a mam już porównanie z innym żelem węglowym marki Eveline. Jednocześnie przetestowałam oba aby mieć porównanie jak kosmetyki z węglem mogą działać na skórę i czym się mogą różnić. Zapach awokado uprzyjemnia mycie buzi. Dobrze, że mi odpowiada bo inaczej bardzo bym się męczyła z oczyszczaniem skóry z resztek makijażu. Konieczne jest dwukrotne mycie! Jedno absolutnie nie wystarcza, żel ma delikatne działanie i nie oczyszcza skutecznie wszystkiego przy pierwszym umyciu. Czasami zabieg powtarzam 3 razy! Jest to pracochłonne i niepotrzebne, są kosmetyki które zmywają wszystko przy jednym myciu! Kilka razy szczypał mnie w oczy, w okolicach oczu należy uważać! Mnie podrażnia :( Po każdym myciu wanny konieczne jest  mycie umywalki. Wszystko się brudzi! Na czarno oczywiście. 



Bielenda Carbo Detox, krem węglowy do twarzy 

Czasami to bardzo żałuję, że w drogeriach nie ma próbek kremów. Gdybym wiedziała, że w słoiczku jest tak bardzo smolisty, czarny krem, który trochę przyciemnia skórę, to raczej bym go nie kupiła. Właściwości kremu są cudowne. Mam wrażenie, że czuję drobinki w tej delikatne,j kremowej emulsji, co sprawia, że skóra się wygładza. Zapach kremu przypomina aromat awokado, delikatny i przyjemny. Krem staram się dokładnie wklepywać i wcierać  w skórę, ale i tak po nałożeniu widzę, że kolor cery zmienia się na chłodniejszy. Jeżeli używacie na co dzień podkładu, to nie będzie to przeszkadzało, krem ładnie łączy się z podkładem, nie zmienia jego odcienia i nie ma wpływu na trwałość. Sprawia, że skóra jest matowa, nie błyszczy się i nie przetłuszcza zbyt szybko. Jako baza pod podkład sprawdza mi się wyśmienicie.
Po 2 tygodniach stosowania mam mniejsze pory na nosie, myślę, że przyczyniło się do tego również serum AZELO oliwkowe z Biochemii Urody.





Podsumowując:
 Na właściwości kremu nie mogę narzekać. Spełnia obietnice producenta. Przy regularnym stosowaniu skóra mniej się przetłuszcza. Wolniej też pojawia się sebum w strefie T. Nie powoduje wysypu niespodzianek, skóra nagle nie zaczyna reagować wysypem i to doceniam. Przeszkadza mi jedynie ten chłodny odcień, który nadaje skórze. Moim zdaniem jest to krem tylko na noc lub koniecznie pod podkład. Skóra po nałożeniu samego kremu nie wygląda dobrze. 

Żel z kolei nie domywa za pierwszym razem całego podkładu z buzi, koniecznie jest 2 krotne a nawet 3 krotne masowanie skóry. Jest tak samo paskudnie czarny jak krem i brudzi się przy zmywaniu cała umywalka lub wanna. Irytuje mnie ciągłe sprzątanie po jego użyciu ;) 

Nie planuję ponownego zakupu. 



czwartek, 12 stycznia 2017

L'oreal Ideal Soft. Kosmetyki dla cery suchej i wrażliwej.


Mam cerę mieszaną. Staram się dobierać kosmetyki według jej potrzeb na dany sezon. Obecnie mam bardzo przesuszone policzki i skóra wokół oczu nie wygląda najlepiej. Efekt złuszczających toników już widzę, dlatego sięgnęłam pod dwa kosmetyki dla cery wrażliwej i suchej. Dałam szanse marce L'oreal, płyn micelarny z tej serii uwielbiam! 



ŁAGODZĄCY TONIK OCZYSZCZAJĄCY


Wg producenta przywraca miękkość i aksamitność. Efekt ten można zawdzięczać nowoczesnej formule z którą spotykam się pierwszy raz. To nie jest zwykły, wodnisty płyn do jakiego przywykłam. To zgęstniała ciecz, trochę żelowata, jakby była zepsuta ;) Odrobinę mętny kolor daje takie odczucie. 
Stosowanie jest mega niewygodne. Fatalnie wylewa się go na wacik, za każdym razem płynie zbyt dużo. Delikatne przechylanie opakowania nic nie daje, za każdym razem mam zalaną butelkę a na waciku jest zbyt dużo płynu. 

Tonik ideal Soft to drogi jak na tonik bubel z gliceryną na drugim miejscu w składzie. Niestety powoduje wysyp krostek na twarzy. Nie spełnia funkcji toniku. Czuję, że oczyszcza skórę z resztek zanieczyszczeń, ale przez tę gęstą formułę mam wrażenie, że coś na twarzy mi zostaje w postaci mało odczuwalnego filmu. Nie ma komfortu, jaki powinien zapewniać tonik, nie lubię... 

Dziwny produkt... 



ŻEL- KREM OCZYSZCZAJĄCY 


Domywanie twarzy z resztek makijażu przy pomocy tego kosmetyku to bardzo błyskawiczna czynność. Produkt jest gęsty, wydajny, wystarczy pomasować nim skórę przez parę sekund i wszystko pięknie spływa razem z wodą. Skóra po oczyszczaniu tym produktem, nie przesusza się ani nie przetłuszcza. Skuteczny i delikatny dla skóry. Nie powoduje uczucia ściągnięcia.
Choć jestem z niego zadowolona i zuzyję z przyjemnością do końca to raczej ponownie nie kupię. Przyzwyczaiłam się do produktów marki Bielenda.


Jak wygląda Wasze obecne oszczyszczanie skóry? :)

sobota, 13 lutego 2016

Łagodny żel do oczyszczania skóry normalnej i mieszanej. Isana Young.



To zdecydowanie mój nr 1 na sezon zimowy. Aktualnie moja pielęgnacja opiera się na silnych i złuszczających kosmetykach dlatego stawiam na delikatne oczyszczanie twarzy ale skuteczne. Marka Isana dostępna jest tylko w drogeriach Rossmann. Tubka zawiera 150 ml i kosztuje około 8 zł.



Zapach?
Na pewno nie zadręczy po kilku dniach. Jest delikatny.

Demakijaż twarzy?
Błyskawiczny! Podoba mi się żelowa i gęsta formuła kosmetyku. Przylega do skóry, pozwala na dokładne rozsmarowanie i nie spływa. Większość produktów po kontakcie z wilgotnymi dłońmi, po prostu się rozrzedza i rozwodnionym kosmetykiem, trudno myje mi się skórę, tak aby nie wprowadzić go do oczu. Zmywa wszystkie podkłady za pierwszym razem, czynności nie trzeba powtarzać.







A demakijaż oczu?
Producent obiecuje, że jest to żel do mycia twarzy i demakijażu oczu. 
Zmycie nim cieni, kresek wykonanych eyelinerem nie stanowi problemu. Problem pojawia się w momencie, gdy mam na rzęsach trwały tusz. Mam na myśli zwykły tusz (nie wodoodporny) i z niektórymi sobie nie radzi. Niektóre tusze są wyjątkowo oporne nawet na płyny micelarne, więc trudno je domyć za pomocą delikatnego żelu i wody. Obecnie używam dwóch maskar. Maybelline Rocket Volume zmywa się z rzęs błyskawicznie ale z Lovely Lash Extension już nie jest tak łatwo. Do demakijażu trzeba podchodzić przynajmniej 2 razy, zresztą micelem też się męczę, dlatego więcej nie kupię tego tuszu. 




Skład: Aqua, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Alcohol Dent., Acrylates/10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Caprylyl/Capryl Glucoside, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Glycerin, Parfum, Sodium Hydroxide, Propylene Glycol, Disodium EDTA, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Alcohol, Rubus Idaeus Fruit Extract, Tris (Tetranethylhydroxypiperidinol) Citrate, Passiflora Edulis Fruit Extract, Potassium Sorbate, CI 16035, CI 60730.

Różowym żelem Isana Young oczyszczam twarz już kilka tygodni i:

  • nie piecze w oczy
  • nie odczuwam po nim ściągnięcia skóry
  • nie wysusza 


Moja mieszana cera jest zadowolona, na razie zamierzam przy nim zostać.


środa, 11 marca 2015

Uszlachetniony olejek arganowy do mycia i oczyszczania twarzy + pro retinol. Bielenda.

Dziś będzie o totalnej nowości u mnie. Przetestowałam nowość Bielendy i będę wywodziła się na temat olejku do oczyszczania twarzy.
Olejki do mycia twarzy świetnie sprawdzają się na mojej skórze jesienią i zimą. W chłodne miesiące trochę męczę twoją buzię kwasami, co przynosi mi znakomite rezultaty. Uwrażliwiona twarz potrzebuje delikatności. Ograniczam do minimum pocieranie jej płatkami a do mycia staram się wybierać łagodne produkty, tym razem padło na Bielendę. Wiele kosmetyków z tej marki bardzo polubiłam. 
Doceniłam całą serię z kwasem migdałowym, lubię masła do ciała i kremy do twarzy.



 Dostępność: w sieciowych drogeriach. Swój kupiłam w Rossmannie, zapłaciłam około 17 zł. 
Pojemność: 140 ml. 

Skład
Paraffinum Liquidum, Glycine Soja (Soybean) Oil, PEG- 20 Glyceryl Triisostearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Elaeis Guineensis (Palm) Oil, Parfum. 



Formuła
Lekka, olejowa, pod wpływem wody rozrzedza się i zamienia w lekką piankę. Jeśli lubicie oczyszczać twarz metodą OCM, lub odpowiadają Wam olejki, np z Biochemii Urody, to jestem pewna, że z olejkiem Bielendy również się polubicie, pod warunkiem, że Wasza cera toleruje parafinę. Mamy w składzie obiecany retinol i olej arganowy, ale olejek stworzono na bazie parafiny. 

Oczyszczanie
Stosuję go głównie na noc, zmywam nim podkład z twarzy. Do tego celu potrzebuję 2 pompki produktu. Aby przemyć nim twarz w ciągu dnia lub rano, wystarczy jedna pompka. Rozprowadzam olejek na twarzy, masuję parę sekund aby miał szansę rozpuścić podkład po czym spłukuję wszystko pod bieżącą wodą. Po zmieszaniu z wodą robi się rzadszy, trochę się pieni. Spłukanie go z twarzy jest bajecznie proste, przyjemne i nie zajmuje dużo czasu. 
Nie jest tłusty, po spłukaniu zostaje na skórze delikatny satynowy film (parafina). Skóra wydaje się wygładzona, nawilżona, nie ma uczucia ściągnięcia. 





Kosmetyk polubią dziewczyny, które nie boją się parafiny lub nie mają po niej niespodzianek na twarzy. Parafina potrafi zapychać mi twarz, ale miałam dużo kosmetyków na jej bazie i nic się nie działo. Nie wszystkie kremy z parafiną mnie zapychają. Zależało mi na dokładnym i delikatnym oczyszczaniu. Produkt spełnił moje oczekiwania dlatego z przyjemnością zużyję go do końca. 


Producent trochę zakpił sobie z nazwą :) USZLACHETNIONY OLEJ ARGANOWY  brzmi ciekawie! Od razu w Rossmannie odwróciłam butlę aby zobaczyć skład. Olej jest na bazie parafiny i powinien się raczej nazywać uszlachetnioną parafiną ;) W każdym bądź razie służy mi. Ja to jednak lubię ryzyko ;))


Oprócz pro retinol jest jeszcze wersja z kwasem hialuronowym i sebu control. Macie porównanie? 




wtorek, 17 września 2013

Pharmaceris PURI-SEBOGEL antybakteryjny żel do mycia twarzy



Dostępność: tylko apteki, cena waha się w granicach 20-23 zł, pojemność 200 ml.

Minęło już prawie 2 miesiące jak go dostałam, od chwili kiedy otworzyłam paczkę od Pharmaceris od razu trafił do łazienki. Wydajny bardzo! Starczył mi na 2 miesiące codziennego stosowania. Służył mi do wieczornego oczyszczania twarzy z zanieczyszczeń i resztek podkładu. Po zmyciu makijażu z oczu płynem micelarnym przechodziłam do dokładnego domycia skóry żelem i wodą. Rano domywałam nim resztki niewchłoniętego olejku lub kremu do twarzy. Za każdym razem używałam niewielką ilość, konsystencja na to pozwala, dobrze się rozprowadza, nie pieni się.
Często oczyszczałam nim buzię z podkładu, w celu bezpośredniego demakijażu również się sprawdził ale myłam nim wtedy twarz 2 razy. Jedno mycie nie wystarczało.
Żel jest delikatny, nigdy nie szczypał mnie w oczy, nie odczuwam po osuszeniu twarzy nieprzyjemnego ściągnięcia skóry. Zapach ma bardzo delikatny, świeży.
Błyskawicznie radzi sobie z tłustą skórą (wystarcza odrobina żelu), twarz po umyciu jest świeża, jakby trochę wygładzona, dobrze oczyszczona z sebum.




Skład:
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Coco - Glucoside, Betaine, Glycerin, PEG-18 Glyceryl Oleate / Cocoate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Propylene Glycol, PEG-120 Methyl Glucose Trioleate, Dicaprylyl Ether, Lauryl Alcohol, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PEG-70 Mango Glycerides, PEG-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Disodium EDTA, Mandelic Acid, Sodium Salicylate, Zinc Gluconate, Alcohol Denat., Butylene Glycol, Tamarindus Indica (Tamarind) Extract, Arctium Majus (Burdock) Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Extract, Zinc PCA, Biotin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Benzyl Alcohol. 


środa, 24 lipca 2013

Żele do mycia twarzy-Be Beauty i Biały Jeleń

Dziś parę słów na temat dwóch żeli do mycia twarzy, których używałam przez ostatnie 2 miesiące. Tubka po Be Beauty już jest pusta, jestem w połowie opakowania żelu Biały Jeleń. 


  Aqua, Propylene Glycol, Disodium cocoamphodiacetate, PEG-40 hydrogenated Castor Oil, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Poloxamer 184, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Hydroxopropyl Guar hydroxypropyltrimonium Chloride, Sophora Japonica Leaf Extract,Panthenol, Sodium Hydroxide, Sodium citrarte, Sodium chloride, Disodium EDTA, Citric Acid, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, Methylisothiazolinone.



Żel micelarny do mycia twarzy z Biedronki Be Beauty to bardzo znany produkt. Żele te produkuje firma Tołpa. To moje 3 zużyte opakowanie, jestem zadowolona bo produkt jest delikatny, ma bardzo subtelny zapach, nie drażni przy dłuższym stosowaniu.
 Niedawno zmienione zostało opakowanie, szata graficzna jest ładniejsza ale nie mam pojęcia czy skład pozostał bez zmian, jeśli któraś z was ma porównanie to proszę o info w komentarzach bo starą tubkę dawno wyrzuciłam...
Konsystencja bez zmian, gęsta, żelowata, ale na twarzy śmiga bez zarzutu. Stosuję go głównie do zmywania podkładu z twarzy czyli po rozpuszczeniu i zmyciu makijażu z oczu (micelem lub dwufazówką) przechodzę do zmycia wszystkiego z twarzy.
Spisuje się bardzo dobrze, są dni kiedy muszę umyć twarz 2 razy, ale to już w zależności jak trwały makijaż miałam na buzi.
Na pewno nie domyje makijażu z oczu, zresztą do takiego celu są inne produkty.
Tubka jest miękka ale trzeba mocno dusić ją kiedy mamy końcówkę na dnie, wychodzi opornie albo ja siły w rękach nie mam ;)

Podsumowując:
Twarz domyta z resztek makijażu, bez śladu podrażnień, szczypania w oczy, zapchania porów czy nieprzyjemnego ściągnięcia twarzy po osuszeniu jej ręcznikiem. Za cenę 4 zł nie kupimy nic lepszego :P
O połowę tańszy od mojego kremu do mycia z Bielendy dlatego częściej po niego sięgałam.



Głęboko oczyszczający żel do mycia twarzy Biały Jeleń z oczarem wirginijskim przeznaczony do cer trądzikowych lub tłustych.
Kupiłam go w cenie 7 zł w osiedlowej drogerii, wybór w zasadzie był żaden, nie chciałam akurat nic z Garniera więc wzięłam tego Jelenia. Nigdy nie miałam to postanowiłam przetestować.
Żel, który żelem absolutnie nie jest, konsystencja jest bardzo wodnista, która ucieka z dłoni i trzeba to opanować :) Na początku za dużo go wylewałam mimo, że dziubek całkiem mały jest.
Zapach jest świeży, przyjemny i nieco mocniejszy niż żelu Be Beauty.
Stosuję zawsze wieczorem żeby dokładnie domyć resztki makijażu z twarzy.

Podsumowując:
Dobry i bardziej skuteczny niż Be Beauty ale składowo słabo. Dla osób, które tolerują wysoko w składzie SLES. U mnie nie występuje ściągnięcie, nie przesusza, skóra nie domaga się natychmiastowego użycia kremu. Błyskawicznie wszystko schodzi z twarzy przy użyciu małej ilości żelu. Nie przesuszył mi twarzy ale raczej go więcej nie kupię, wolę żele np z Bielendy.


Skład:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Decyl Glucoside, Glycierin, Lactitol, Xylitol, Butylene Glycol, PEG-60 Almond Glycerides, Caprylyl Glycol, Carbomer, Nordihydroguaiarenic Acid, Oleanolic Acid, Allantoin, Citric Acid, Hamamelis Virginiana Leaf Water, Alcohol, Tetrasodium EDTA, PEG/PPG-120/10 Trimethylopropane Trioleate (and) Laureth-2, PEG-14M, Parfum, Sodium Benzoate, CI 42090.


czwartek, 22 listopada 2012

Olejek myjący- drzewko herbaciane z Biochemii Urody

Olejek miałam rok temu, bardzo dobrze się sprawdził dlatego powróciłam do niego ponownie. Zapach i właściwości są te same jednak zmienili opakowanie, poprzednie buteleczki były białe.
Produkt ma w składzie olejek eteryczny drzewka herbacianego dlatego ma mocny zapach, trochę ziołowy ale działa bardzo pozytywnie, odpręża i uspokaja. Ma właściwości gojące dlatego lubię go używać gdy mam podrażnioną cerę od produktów z kwasami czy retinoidami.



               Dla jakiej cery jest przeznaczony?                                                              
Tłustej, trądzikowej, z wypryskami oraz  podrażnionej.

Przygotowanie:
Jak wszystkie kosmetyki z Biochemii Urody trzeba zrobić samodzielnie z półproduktów. Pomieszanie olejku jest bardzo proste. Do gotowego olejku słonecznikowego trzeba dodać gęsty emulgator, spływa powoli dlatego trzeba cierpliwie poczekać aż spłynie do ostatniej kropli, zakręcić, wstrząsnąć i gotowe!




Działanie:
Idealnie rozpuszcza wszystkie kosmetyki, demakijaż jest błyskawiczny.  Bardzo wydajny, poprzednia butelka starczyła mi na 3 miesiące. Wylewam trochę na dłoń, po czym rozprowadzam olej na całej twarzy, oczach, czekam około 1 min masując skórę, olejek jest śliski można wymasować buzię bez zbędnego jej naciągania. Na koniec zmywam wszystko wodą skupiając się na oczach aby tusz do końca się rozpuścił. Olejek jest łatwy do spłukania i nie jest tłusty, zdecydowanie to największa zaleta tego olejku!
Nie szczypie w oczy i nie powoduje łzawienia, jedyne co mi przeszkadza to mgła, która pojawia się kiedy olejek dostanie się do oczu.

Dostępność:
http://www.biochemiaurody.com/sklep/olejekmyj-teatree.html

Cena: 120 ml \ 11,80






niedziela, 7 października 2012

Alterra- brzoskwiniowa pianka do mycia twarzy


Poszczęściło mi się w rozdaniu u Ani i własnie dzięki niej miałam okazję przetestować piankę Alterry. Kosmetyk jest niedostępny w polskich Rossmannach ale być może się pojawi, co jakiś czas Rossmann zaskakuje nowościami lub limitowankami  Alterry. 

Opakowanie ma pojemność 150ml i wystarczyło mi na długi czas, jeśli dobrze pamiętam myję nią twarz około 1,5 miesiąca i jak dla mnie to dużo bo z reguły opakowanie 200 ml jakiegoś żelu do twarzy wystarcza na miesiąc albo i nie przy stosowaniu 2 razy dziennie. 



Pompka nie zacina się, po naciśnięciu otrzymujemy na dłoni kłębuszek piany wielkości orzecha włoskiego i to nie wystarcza abym domyła dokładnie twarz z resztek podkładu, czynność powtarzam 2 razy wtedy mam pewność, że domyłam buzię. Po umyciu i osuszeniu przecieram twarz tonikiem i nie ma zanieczyszczeń na waciku. 

Zapach charakterystyczny dla produktów Alterry, kto używał ten wie, że we wszystkich czuć nutkę alkoholu, w piance występuje na 3 miejscu i nawet mnie to nie dziwi, Alterra w innych produktach też  ma wysoko w składzie alcohol :\ Nie powoduje ściągnięcia skóry, nie wysusza jej, nie zdarzyło mi się aby oczy mi łzawiły lub szczypały, ale z tą okolicą postępuję ostrożnie, kosmetyk w formie pianki łatwo wprowadzić do oka. W działaniu jest wszystko fajnie tylko zapach alkoholowej brzoskwinki trochę już mnie znudził, podobnie miałam z kremem do mycia o zapachu róży. Pod koniec tubki zapach stał się nachalny i ciut za mocny, ah i krem mi trochę ściągał skórę czego ta pianka nie robi :)

Jeśli zagości w naszych Rossmannach to jeszcze pewnie do niej wrócę. 






wtorek, 7 sierpnia 2012

Żel do mycia twarzy od Ziaji z serii oliwkowej

Lubię kosmetyki Ziaji, nie wiem skąd u mnie się to wzięło ale firmę darzę sympatią. Kojarzę z dzieciństwem...
Czytając opinie widzę że albo tą firmę się lubi albo nienawidzi. Należę do pierwszej grupy, lubię ale nie wszystkie kosmetyki mi służą. Kiedyś pisałam że bardzo podoba mi się zapach oliwkowej serii Ziaji i skusiłam się na żel, jest na rynku od niedawna.



Nio i bubel!
Cera mi się bardzo po nim popsuła, dostałam wysypu na linii żuchwy, policzkach i brodzie, są to maleńkie krostki niewidoczne z daleka. Bardzo dużo ich miałam, skóra w dotyku była chropowata, nieprzyjemna, nierówna powierzchnia bardzo odczuwalna pod palcami zwłaszcza gdy przysychały.

Potraktowałam skórę Triacnealem z Avene, zawsze ten krem mi pomaga, seria maseczek, dużo kremu nawilżającego i problemu pozbyłam się w tydzień.



Po odstawieniu żelu wszystko jest dobrze. Nie wiem który składnik tak mnie zapchał.

Zalety:
-delikatny, przyjemny nie męczący zapach
-dobrze domywa resztki podkładu
-daje uczucie świeżości
-konsystencja żelowa, łatwo się rozprowadza i spłukuje
-nie pieni się
-nie powoduje ściągnięcia

Te zalety nie mają dla mnie żadnego znaczenia, skoro żel mnie zapycha.

czwartek, 24 maja 2012

Bielenda Bawełna emulsja do mycia twarzy- hit miesiąca

Produkt bardzo trudno kupić, szukałam tej emulsji długi czas, okazyjnie będąc na mieście pytałam w różnych  drogeriach o produkty do mycia twarzy z Bielendy. Wiele tych małych drogerii jest bardzo dobrze zaopatrzonych, sprawdzajcie! :)


Mało tego że znalazłam drogerię świetnie zaopatrzoną i wybór kosmetyków Bielendy duży to jeszcze udało mi się kupić tą emulsję w promocji za 8,50 to świetna cena bo w regularnej są po 12zł.




Konsystencja jest bardzo płynna jak na emulsję przystało, kosmetyk w działaniu trochę podobny do kremu do mycia twarzy z Alterry tylko ten nie powoduje u mnie ściągnięcia twarzy. Lejące i wodniste białe mleczko  szybko ucieka z opakowania, trzeba się nauczyć dozowania.
Zapach ma świetny, delikatny, odświeżający, bardzo przyjemnie się używa.


Po osuszeniu twarzy nie odczuwam nieprzyjemnego ściągnięcia twarzy, skóra jest domyta, odświeżona, delikatnie pachnąca. Domywa resztki podkładu i innych zanieczyszczeń, po umyciu twarz przecieram tonikiem, nie ma na płatku pozostałości makijażu.


Skład:
Aqua, Sodium Cocoyl Alaninate, Kaolin (White Clay), Acrylates Copolymer, Coco Glucoside, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Extract, Sodium Hyaluronate, Allantoin, Pantehenol, Propylene Glycol, Styrene\Acrylates Copolymer, Disodium EDTA, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional.




Emulsja bardzo dobrze mi służy, jedynym minusem jest jej słaba wydajność, wystarcza na około 3 tyg stosowania, przy myciu twarzy 2 razy dziennie. Polecam! :)

czwartek, 23 lutego 2012

BingoSpa Serum kolagenowe do mycia twarzy

 CENA: 9,90

POJEMNOŚĆ: 300ml

Dla ciekawskich słowo od producenta( pochodzi ze strony www.bingosklep.com):
Kolagenowe serum BingoSpa do mycia twarzy o kremowej, puszystej konsystencji o subtelnym zapachu delikatnie myje i pielęgnuje pozostawiając skórę nawilżoną, odżywioną i pachnącą.
Serum zawiera czysty kolagen i kwas mlekowy. Kolagen stanowi 1\3 całkowitej masy białek tworzących tkankę skórną i jest jej najważniejszym składnikiem.
Po 25 roku życia w komórkach skóry  zaczyna ubywać ubywać kolagenu, słabną włókna kolagenowe powodując utratę jędrności i elastyczności, pojawiają się zmarszczki.

Fizjologiczny proces starzenia się skóry polega na postępującym przekształcaniu się kolagenu rozpuszczalnego znajdującego się w młodej tkance, do postaci nierozpuszczalnej, która traci zdolność pobierania wody. Skóra traci wówczas elastyczność, staje się sucha oraz pojawiają się zmarszczki.





Jesli chodzi o cenę to wychodzi bardzo tanio, za butlę 300ml do tego z pompką zapłaciłam tylko 9,90. Znacie korzystniejszą opcję? :)
Nic w atrakcyjniejszej cenie jeszcze nie trafiłam. Serum pachnie łagodnie, nie jest męczone dla nosa po paru dniach stosowania.


To jest ilość po naciśnięciu pompki, spokojnie wystarcza na umycie całej twarzy. Nie pieni się, jest kremowe, łatwo ślizga się po twarzy, nie mam też problemów ze spłukaniem.
Domywa resztki podkładu i zanieczyszczeń z twarzy.
Na zdjęciach jest zużycie po 2 tygodniach stosowania, jest bardzo wydajne.




Nie zapycha porów, nie podrażnia (mam cerę wrażliwą, naczynkową) ale powoduje dość silne ściągnięcie na policzkach odczuwalne po osuszeniu twarzy. Często mam z tym problem zwłaszcza zimą i mało który żel do mycia twarzy mnie nie ściąga... 

Serum kupiłam TU. Czy polecam? Tak bo to świetny produkt w niskiej cenie. 

czwartek, 5 stycznia 2012

Flos Lek łagodny żel do mycia twarzy

Witam dziubaski :)

Dziś recenzja żelu aptecznego firmy Flos Lek, kupiłam bo był duży bum na te kosmetyki i musiałam wypróbować choć jeden.



Zacznę od zapachu bo według mnie jest ok, dziwny ale delikatny i sie nie naprzykrza :)
Resztki podkładu, sebym i innych zanieczyszczeń zmywa bardzo dobrze i szybko nie podrażniając i nie wywołując pieczenia czy zaczerwienienia, jestem wrażliwcem z cerą naczynkową, zawsze obseruję kosmetyk po tym kątem :)
Konsystencja jest wodnista, a producent deklaruje że to żel hm... jakiś absurd...
Jest to raczej olejek, łatwo rozprowadzający sie na skórze i nie pieniący, można nim operować w okolicach oczu i nic złego się nie dzieje. Nie odczułam szczypania i łzawienia.


Dużym minusem jest słaba wydajność, sporo trzeba użyć aby dobrze rozprowadzić na całej buzi. Najgorsze w tym wszystkim jest to że już od pierwszego użycia powodował dość silne ściągnięcie i z każdym dniem nasilało się wysuszenie. Mimo tych wad nie odstawiłam żelu, używam nadal i problem został, moja skóra nie chce się z nim polubić, wysuszenie nie ustepuje.



Podsumowując:
Tak jak deklaruje producent podrażnień nie ma, bardzo łagodny, spełnia swoje zadanie, gdyby nie powodował tak silnego ściągnięcia i wysuszenia kupiłabym ponownie, pomijając słabą wydajność.

Nie polecam żelu który żelem nie jest!
Za cenę 12zł można kupić coś lepszego.

wtorek, 29 listopada 2011

Alterra krem do mycia twarzy z wyciągiem z dzikiej róży

Krem myjący używam około miesiąc do mycia twarzy rano, wieczorem najczęściej robię demakijaż i oczyszczam twarz olejami, metoda OCM lub olejek z Biochemii Urody. Rano lubię odświeżać twarz żelem myjącym. Rosmann od niedawna ma w ofercie krem do mycia Alterry , w takiej formie jeszcze nie testowałam nic podobnego. Sądzę że to nowość bo nigdy wcześniej go nie widziałam a w Rossmanie jest bardzo często.
Kosmetyk jest przyjemny w użyciu i domywa resztki podkładu i zanieczyszczeń nagromadzonych na twarzy w ciągu dnia, nie wywołał u mnie żadnego podrażnienia.
Produkt wart wypróbowania, przy porannej toalecie świetnie się sprawdza pomijając już jego bardzo niską cenę :) natomiast jeśli chodzi o zmywanie oczu nie próbowałam bo sądzę że sobie nie poradzi to nie jest krem do demakijażu :) aczkolwiek przy myciu twarzy nic a nic w oczęta nie szczypie :)




 -nie uczula, delikatny w działaniu
-nie zapycha porów
-kremowa konsystencja dość gęsta nie ucieka z dłoni
-kolor jest biały więc troszkę daje wrażenie jakbyśmy myły twarz kremem :)
-radzi sobie z domywaniem resztek kosmetyków
-bardzo tani 125ml kosztuje ok 8zł
-świetny skład
-pachnie różą dość intensywnie jak dla mnie, czuję ten zapach jeszcze długo po umyciu twarzy

Jedyny minus jaki zaobserwowałam to po myciu i osuszeniu twarzy odczuwalne jest lekkie ściągnięcie skóry. 



Jakich kosmetyków do mycia twarzy używacie??

wtorek, 23 sierpnia 2011

MARION pianka do mycia twarzy, oczyszczająca z ekstraktem z kawioru

Kombinowałam z tą szatą graficzną bloga jak koń pod górę, nic mi się nie podoba, nie wychodzi, sama nie wiem już czego chcę i chyba zostawię dopóki nie będę miała konkretnego pomysłu.
Może jakieś sugestie z Waszej strony? Coś powinnam poprawić? Zmienić? Chętnie poczytam Wasze uwagi :)



Doskonale oczyszcza skórę, eliminuje zanieczyszczenia i wygładza skórę, złuszczając martwy naskórek. Formuła oparta została na pianie morskiej, która ma właściwości kojące oraz reminelizacyjne. 
Zawarty w pianie morskiej magnez ułatwia prawidłowe funkcjonowanie komórek, krzem  nadaje skórze sprężystość, elastyczność przeciwdziałając wiotczeniu skóry.
Ekstrakt z kawioru odżywia i poprawia koloryt skóry przywracając jej naturalny blask. Dodatkowo prowitamina B5 koi i łagodzi podrażnienia. Naciśnięcie pompki uwalnia puszystą piankę, która z łatwością spłukuje się z twarzy. Pianka nie zawiera mydła, nie wysusza skóry i pozostaje w jej naturalnym pH. Przywraca skórze świeżość, witalność i blask.


Moje obserwacje:
Duży plus za pompkę, mniej bakterii dostaje się do środka. Naciskanie tej pompki nie jest dla mnie wygodne, bardzo ciężko dozuje się produkt, potrzeba sporej siły. W buteleczce mamy błękitną wodę która po naciśnięciu pompki zamienia się w piankę.  Zapach ma delikatny, ledwie wyczuwalny po paru dniach używania nos się przyzwyczaił i teraz już go wcale nie czuję.

Nie podrażnia, nie wysusza, skóra po osuszeniu nie jest ściągnięta, bardzo łatwo się spłukuje, nie marze się się po skórze, wygładzenie faktycznie odczuwalne. Produkt mnie nie zapchał i  nie uczulił, nie piecze w oczy.

Oczyszcza dobrze z resztek makijażu, jednak mi nie wystarcza 2 pompki tak jak zaleca producent, używam 4 i dopiero czuję że twarz jest idealnie domyta :)
Wydajna starcza na ok 6 tygodni. Poprawy kolorytu nie zauważam ale spełnia swoje zadanie. Produkt już mam na wykończeniu kupię ponownie jeśli spotkam ale tą drugą wersję do cery naczynkowej.
Jestem ciekawa czy ta pompka też będzie taka oporna i ciężka w obsłudze :)

Cena bardzo zachęcająca ok 8zł za 165ml.