środa, 24 października 2012

Marynowane grzybki

Jesień w pełni, na drzewach coraz mniej liści a w lasach grzyby! :)
Miałam sporo zielonek, od razu przyznaję się, że sama nie nazbierałam :P Niestety nie mam czasu się wybrać i bardzo żałuję bo spacer po lesie bardzo mnie odpręża, wycisza, poprawia nastrój... 
Zrobiłam tydzień temu grzybki marynowane, może komuś przyda się receptura dlatego dziś niekosmetycznie. 



Zalewa:
-1 szklanka cukru
-1 szklanka octu 10%
-3 szklanki wody
-łyżka soli 
-ziele angielskie
-liść laurowy
-2 cebule

Do słoika
-2 ziarenka pieprzu
-odrobinę gorczycy




Oczyszczone grzyby obgotowuję 15 min, osączam, nakładam suche do słoików zostawiając od góry 2 cm przestrzeni. 







Napełnione grzybami słoiki uzupełniam zalewą, na wierzch układam trochę cebuli z zalewy i zakręcam, nie trzeba pasteryzować, odstawiam do wystudzenia ustawiając do góry dnem. 
Smak zalewy jest słodko-kwaśny, wyważony, cukier łagodzi ocet. 

Bardzo lubię kwaśne przekąski, pikantne też :) Uwielbiam ogórki w chili ale o tym może innym razem :)


Lubicie marynowane grzybki czy macie do nich wstręt? Przyznać się :D 
Chętnie poczytam Wasze proporcje na zalewy... 

31 komentarzy:

  1. hehe ja dzis robilam swoje grzybki , uwielbiam je:) ale zobaczymy co z nich wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam! Chociaż nigdy sama nie robiłam. Mama robi najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam marynowane grzybki! Ja zbieram i obieram a resztę robi mama ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przetwory mamy i babci zawsze są najlepsze :D

      Usuń
  4. ja również uwielbiam:) U mnie mama zajmuję się przetworami grzybnymi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię lubię ♥ mniami mniam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam marynowane grzybki ale nie miałam pojęcia jak się je robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marynowanych nie lubię.
    Jeżeli grzybki, to tylko smażone :)
    Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, smażone, również duszone w śmietanie! <3 <3 <3

      Usuń
  8. U mnie grzybki masowo znikają, zanim jeszcze staną w piwnicy :D
    No, znikają w tempie ekspresowym :D

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam grzybki marynowane:) od razu przypomina mi sie dom rodzinny;))

    OdpowiedzUsuń
  10. swoje robię podobnie :) tylko nie dodaje aż tak dużej ilości cukru

    OdpowiedzUsuń
  11. O rany, ale mi narobiłaś smaka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja je kocham! Mogłabym jeść bez opamiętania :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam grzyby marynowane :)
    Nasza "rodzinna" zalewa to identyczna jak do ogórków konserwowych domowej roboty : woda, ocet, cukier, odrobina soli, pieprz ziarnisty, liść laurowy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno nie jadłam. Sama nigdy nie robiłam, bo moja babcia robi bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mniam mniam <3 uwielbiam grzybki marynowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja rowniez uwielbiam marynowane grzybki i tzw "grzeba z jajoma", czyli jajecznice na podgrzybkach zajaczkach, jak to na Kaszebach sie powiada :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam marynowane grzybki! I nie wiem jak można ich nie lubić! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Skąd ja znam ten widok i smak. Może na dniach wybiorę się do lasu.

    OdpowiedzUsuń
  19. UWIELBIAM marynowane grzyby. dla mnie prawdziwy rarytas :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale smakowitości. Dopiero w Polsce poznłam grzyby marynowane :)

    OdpowiedzUsuń
  21. o mamusiu, zjadłabym je wszystkie :D
    daj trochę :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.