środa, 8 lutego 2012

Uzależnienie od zakupów moje spostrzeżenia

Witam ciepło :)

Taką wiadomość ostatnio otrzymałam, a że osoba sie nie podpisała postanowiłam Wam ujawnić.

Hej.
Przeglądam Wasze blogi kosmetyczne i nie rozumiem tego zjawiska nadmiernego kupowania kosmetyków, przeciez to się w głowie nie mieści jak Wy się rzucacie na te limitowane edycje Essence, Sensique i inne! 
Macica mnie boli jak wchodzę na bloga a dziewczyna pisze o sobie że jest zakupocholiczką i lubi testować, przeglądam posty a tam nic innego jak wciąż nowe cienie, kredki, lakiery, zastanawiam się czy miejsca w domu nie brakuje, to jest chęć posiadania? Chęć pisania? A może ten cały stos Was jakoś dowartościowuje? 
A projekt denko? To jakaś głupota!  Po co to, żebyś na siłę sobie udowadniała   że dasz radę zużyć ten cały stos?!

Te które śledzą mój blog wiedzą że u mnie dużo kosmetyków nie ma :) Robię często makijaże i widać na zdjęciach że często używam tych samych kosmetyków, mam parę takich sprawdzonych na które mogę zawsze liczyć i mnie nie zawodzą, zresztą nie potrzebuję  stosów pomadek, podkładów itp. bo kiedy ja to wykorzystam??

Druga sprawa projekt denko!
Napisała do mnie dziewczyna, że te nasze całe zużycia to jakaś głupota! (podpisz się istoto!)
Napiszcie mi jakie jest Wasze odniesienie do tej sprawy??
Ja zuzycia prowadzę dlatego że jest to dla mnie pewna mobilizacja, wypracowałam u siebie konsekwencję w uzywaniu zwłaszcza kosmetyków pielegnacyjnych :) Kiedyś bardzo nie lubiłam np balsamowania się, teraz bardzo lubię kupować kosmetyki nawilżające do ciała, polubiłam  tą formę relaksu.

Projekt denko nie jest mi potrzebny po to żebym się opanowała z kupowaniem, zakupocholiczką nie jestem, popełniam grzechy i daję się skusić na lakiery do paznokci (mała słabość) ale nie mam np 10 lakierów zielonych... białych itp. Sporo u mnie mazideł do ciała ale to też lubię, mam otwartych zawsze około 3 masła i jeden balsam, zmieniam żeby się nie znudzić ciągle jednym zapachem.... Zuzycia dziewczyn bardzo lubię przeglądać często okazuje się że fascynacja po paru użyciach znika... Gdy dobrniemy do końca opakowania wyrabiamy sobie 100% opinię na temat produktu.
Kosmetyki które recenzuję widać u mnie w zużyciach, kupuje to co potrzebne, staram się wykorzystać jesli coś mi zalega w szafkach,  ze wszystkiego co mam to korzystam.


Limitki.
Dodatkowo w mailu dziewczyna zarzuciła że na blogach jest mania kupowania, owszem jest. Mi to nie przeszkadza ale nie rozumiem czemu tak drazni innych!
Nigdy na blogi nie patrzyłam w ten sposób każdy swoje pieniądze wydaje jak chce. Jeśli dziewczyna potrzebuje 30 błyszczyka do ust proszę bardzo niech kupuje! Każdy ma swojego zajoba jak ja to mówię :)  Ale widzę że jesteśmy rozliczane z zasobności portfela!

 Limitek nie kupuję w ogóle albo zdarza mi się to bardzo rzadko, produkt musi mnie zainteresować  żebym wrzuciła go do koszyka, nie rzucam się na to!  Wiele razy trafiłam na  buble i do limitek mam dystans. Wiele rzeczy jest bardzo słabej jakości. Mi jest po prostu szkoda na to pieniędzy :) Czasami zdarzają się  fajne i nietypowe kosmetyki :)


Mam nadzieję że zadnej z Was nie uraziłam, ani nikomu nie ubliżyłam, nie mam nic do tego że ktoś ma stos i mógłby się przez niego przewrócić :) Podobno od przybytku głowa nie boli ;)


Co ja o tym myślę?
 Staram się zachować zdrowy rozsądek (choć czasami ciężko bo wiele tutaj pokus z każdej strony)  i zamiast kupować co miesiąc niepotrzebne kosmetyki zbieram na wczasy, co roku z meżem gdzieś wyjezdzamy w tym roku marzy mi się  Turcja :) Nie przemawia tu moja zazdrość, jestem kobietą pracującą juz ładne parę lat i fascynację pierwszymi wypłatami przeszłam już  dawno  i niezależną finansowo i mam nadzieję że nie będę  (taki charakter), uważam że dobrze zarabiam i mogłabym sobie pozwolić na dużo więcej tylko pytanie po co? Nie lubię marnotractwa, kosmetyki nie mają długich terminów ważności i nie wyobrażam sobie po roku czasu czy dwóch wyrzucać, przecież na to trzeba pracować! Nigdy nic nie kupiłam tylko po to żeby pokazać na blogu. Drogie i wysokopółkowe zamieniam na te tańsze (np nie kupuję cieni Mac bo ich  cena w Polsce to jakaś kpina, mamy polskiego Inglota).
Swoje oszczędności wydaję na egzotyczne wczasy, cieszę się każdą chwilą spędzoną z ukochanym, życie jest krótkie a potrafi być tez bardzo okrutne, żyję każdym dniem jakby to był mój ostatni.

Poza tym mam małą świnkę skarbonkę do której wrzucam wszystkie 5złotówki które mam w portfelu, nie macie pojęcia ile można uzbierać :D Ostatnio kupiłam za to nowy aparat :)



Poruszyłam temat bo wkurzyła mnie ta  wiadomość. Absolutnie nie zgadzam się z tym co zostało mi zarzucone!
Jakie jest Wasze zdanie na temat "zakupocholizmu"?

68 komentarzy:

  1. Ludzie maj problemy.
    Ale z tym projektem denko to przesadziła

    Ps. Zamówiłam sobie te odżywki z Joanny

    OdpowiedzUsuń
  2. a weź Kobieto się nie przejmuj. Zazdrości i tyle ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze że mi przypomniałaś, bo muszę sobie nową świnkę kupić ;) Ja również staram się zachować zdrowy rozsądek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uważam, że to sprawa indywidualna każdej osoby i tyle w temacie. Ja nie jestem w stanie pojąć jak można wydawać kupę kasy np na drogi telefon albo kolekcjonować modele samolotów do sklejania (to mój tata;)). Ale nie wtrącam się, nie wysyłam nikomu maili, każdy ma inne "hobby" :D. Uważam, że najważniejsze to żyć w zgodzie z samym sobą, a jeśli mnie akurat uszczęśliwia kupowanie kosmetyków to innym nic do tego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Kleopatre;)

      Co to w ogóle za tekst "macica mnie boli"... nie warto się przejmować osobami o takim sposobie wyrażania się ;)

      Usuń
    2. jestem tego samego zdania, tylko czemu ludzie tego nie potrafią zaakceptować?
      znajdą sie zawsze osoby którym wszystko przeszkadza! a najlepiej pisać anonimowo i kogoś obrzucać błotem!

      Usuń
    3. a mnie boli macica jak widzę, ze niektorzy nie maja nic innego do roboty jak rozliczanie cudzego portfela. chcialabym miec tylko takie problemy, rzeczywiscie ;)

      Usuń
  5. To po co ktoś czyta blogi skoro ją od tego 'boli macica'?
    Każdy robi z swoimi pieniędzmi co chce. Jak chce mieć 2436264 lakierów i miliard pomadek to proszę bardzo - jego pieniądze i jego sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpisuję się pod wypowiedzią pani-radosnej:)

      Usuń
  6. Jeśli `anonimową` boli macica, to radziłabym wybrać się raczej do lekarza :)
    Moim zdaniem każdy ma swoje pasje, zainteresowania. Jedni kupują 10 płyt z muzyką w miesiącu, drudzy setki książek a my kosmetyki, które dają nam radość i ja nie widzę w tym nic złego, wręcz przeciwnie. Dalej róbmy swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Tobą i też preferuję minimalizm i zdrowy rozsądek. Projekt denko lubię bo rzeczywiście w 100% można odczytać rzeczywiste opinie na temat skonczonych produktów i nie traktuję go jako odwyk zakupoholiczki! Może mam zbyt wiele podkładów i cieni, ale jest to wynikiem nie chęci posiadania, ale poszukiwania odpowiedniego produktu! A jesli dziewczynie tak przeszkadzają blogi kosmetyczne to po jaką cholerę tu zagląda?

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że "co kto lubi". :) W zupełności mi nie przeszkadza, że dziewczyna ma "zajoba" (^^) i kupuje masę kosmetyków. No i co z tego? Co to kogo boli za przeproszeniem? Jej pieniądzę, jej sprawa, a że chce się z tym podzielić z innymi maniaczkami - nie widzę problemu. Ja mam takie fazy, że kupię więcej kosmetyków, często też nie kupuję w ogóle z różnych przyczyn - ale wszystkie je używam, a jak mi nie podpasują to z chęcią oddaję znajomym ;) Naprawdę nie rozumiem tych przytyków - zazdrość? Jedni wydają wszystkie pieniądze na dom, inni na wycieczki, jeszcze inni na kosmetyki ;) Ludzie są różni (kwadratowi i podłużni) i to, co robią, tym bardziej że innym nie szkodzą, to wyłącznie ich sprawa.
    Nie cierpię anonimów :P
    Projekt denko to przecież świetna sprawa! Mega motywująca. Jeśli o mnie chodzi - mam problem ze zużywaniem produktów pielęgnacyjnych, ale pracuję nad sobą ;)
    Pozdrawiam serdecznie i nie przejmuj się anonimami :***

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie, po co wchodzi na te blogi i czyta ? Denerwują mnie tacy ludzie :) Mnie to wcale nie przeszkadza.Jak ktoś chce kupować sobie kosmetyki niech to robi, przecież nikt mu nie zabroni.Niech każdy robi to co lubi . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. święta racja, każdy ma swoje zainteresowania :) ale dziewczyna nie zastanawia sie nad tym że tak naprawdę z tego korzysta, dziewczyny robią recenzje przecież...

      Usuń
  10. uwielbiam maile i komentarze od anonimów...żal mi ludzi, którzy wyrażając swoje zdanie boją się podpisać.
    lubię kupować nowe kosmetyki, wiem że czasami przesadzam, ale znam też umiar i potrafię się powstrzymać przed kupnem nowego balsamu, tuszu, itp.
    a projekt denko bardzo mnie mobilizuje do zużywania kosmetyków, albowiem bywało tak, że miałam otwarte 2balsamy, zużywałam jeden, a drugi tracił ważność i musiałam go wyrzucić...
    a tak wiem, że pod koniec miesiąca muszę "pochwalić się" swoimi zużyciami, a im ich więcej tym lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przecież projekty denko to kopalnie wiedzy jeszcze większe niż recenzje :) bardzo lubię tego typu posty. Dla mnie zakupy są czymś przyjemnym, ale wiadomo że nigdy nie kupię pięćdziesiątego różu do policzków, bo i tak go nie zużyję. Mam dwa i jest mi z tym dobrze. A takimi wiadomościami w ogóle bym się nie przejmowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale problem...:D jak ktoś nie może tego zrozumieć, to prosta sprawa - nie wchodzi na blogi i nie czyta o kolejnych cieniach, szminkach, balsamach(..). I w ogóle nie rozumiem tej wiadomości, co miała ona wnieść? Myślę, że każdy ma jakiś swój wyznacznik granic i nikomu z zewnątrz to oceniać. Jedni kupują kosmetyki, inni są uzależnieni od zakupów w ciucholandach (moje koleżanka kupuje tygodniowo tony ubrań), a jeszcze inni od kupowania coraz to nowych gadżetów. Na pewno są ważniejsze rzeczy na świecie niż kosmetyki, ale jesteśmy ludźmi i nie wiem czemu mam rezygnować z czegoś, co lubię?:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie bez sensu jest takie zarzucanie i bardzo dobrze że napisałaś notkę o tym
    Ja bardzo lubię kupować kosmetyki ja na to pracuję i ja będę wydawać pieniądze na co tylko sobie zechcę i wcale dużo nie zarabiam..... staram się kupować w miarę rozsądku ale jak wiadomo zawsze się człowiek na coś skusi mogę mieć tone kosmetyków i mi to nie przeszkadza...tak jak ty napisałaś wolisz wyjechać na wczasy niż wydać pieniądze na niepotrzebne kosmetyki i to rozumie ja np.nie przepadam za wczasami i wolę wydać pieniądze na siebie i nie mówię tu tylko o kosmetykach...każdy ma inne poglądy mi nie przeszkadza kto co kupuję i każdy ma inne zainteresowania mój chłopak ma samochód i też na niego wydaję mój brat znowu wydaję na płyty a moja siostra na papieroski:D
    Ale mnie to nie obchodzi ...a jak jej to nie pasuję to niech nie wchodzi na blogi po co je czyta takimi wiadomościami nie ma co się przejmować:))

    Ps.co do twojej świnki to ja też tak zbieram jak coś planuję kupić droższego tylko mam skarbonkę misia i naprawdę można w ten sposób uzbierać sporo pieniążków:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię kosmetyki, czasami przesadzam z lakierami do paznokci i mam fioła na punkcie pielegnacji włosów, ale nie mogę zrozumieć zarzutu że rzucam sie na kosmetyki jak wariatka, no głupie te babsko! gdzie ona widzi tą moja manie zakupową?

      Usuń
  14. Ani ta wiadomość mądra, ani potrzebna... powiedziałabym, że jest całkowicie zbędna. Wkurza mnie takie zaglądanie do portfela i rozliczanie z tego co kto kupił, ile wydał i czy w ogóle jest mu dana rzecz potrzebna. To chyba nasza indywidualna sprawa w jaki sposób wydajemy pieniądze. A projekt denko? Dla mnie to swego rodzaju misja :D Właśnie dzięki jednemu z Twoich postów weszłam w nawyk codziennego balsamowania się. Zużywanie kosmetyków, trzymanie zużytych opakowań w szafce daje mi maksimum radości. Przy każdym nowym kosmetyku zaczynam swego rodzaju 'odliczanie' do jego wykończenia :D Szczerze? Olać to i dalej robić swoje! Przecież w życiu chodzi o to żeby być szczęśliwym, prawda? :D

    OdpowiedzUsuń
  15. No nie; nienawidzę takiego oceniania innych i zaglądania im do portfeli. Ten komentarz jest zupełnie nie na miejscu! Pracuję, zarabiam, wydaję pieniądze na to, na co mam ochotę. Co tej osobie do tego?

    A projekt denko to świetna sprawa! Po pierwsze, mobilizuje i motywuje. Po drugie, jak już tu napisano, w takim poście można dokładnie opisać, co uważamy o kosmetyku po jego zużyciu...

    Anonim niepotrzebnie zagląda na blogi kosmetyczne i tyle w temacie.

    OdpowiedzUsuń
  16. hehehe dziękuję że opublikowałaś tego maila :)rozbawiłam się trochę:) chyba ktoś jest bardzo zestresowany. W ogóle nie rozumiem po co wchodzić na jakiekolwiek blogi, czytać je i się wkurzać, że ktoś tyle i tyle zużywa:P to indywidualna sprawa każdego co kupuje i ile. Ja mam manie na róże i mam wiele przeróżnych kolorów, dla kogoś to może głupota- a ja dobieram róż do humoru w danym dniu lub do mojego ubrania:P i każdy mi się przydaje. Pani/Pan Anonim nietolerancyjna/y jakaś/iś. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opublikowałam bo wcale się tego nie wstydzę, nalezy Wam się to! mamy obserwatorki z kompleksami :)

      Usuń
    2. może kiedyś się odważy i ujawni swoją tożsamość :P

      Usuń
  17. Zgadzam się z Tobą w 100 %, nie rozumiem po co ten mail, każdy ma prawo kupować to, co mu się podoba oraz w takich ilościach, jakie uważa za stosowne. Projekt denko - dbanie o siebie, swoje ciało - nie bezsensowne zużywanie na siłę czy wyrzucanie kosmetyków w błoto. Tak jak napisałaś, nie zasypujemy się dziesiątkami zielonych, czy żółtych lakierów do paznokci. Wykańcza się produkty, a później pokazuje na znak wiarygodności w opiniach/ recenzjach. Ps. Wspaniały pomysł z tą świnką i 5 zł :) Gratuluję małżeńskiego szczęścia i życzę Wam jeszcze więcej radości w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgadzam się z TOBĄ! i podpisuje obiema rękoma:)) Tak w ogóle - SKARBONKA świetna sprawa:) ja od 3 lat praktykuje ten sposób i za to wyjeżdżam na wakacje - a studiuję :)) Można? Można :)) Pozdrawiam Ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo zdziwił mnie ten mail, bo kogo jak kogo, ale Ciebie o to bym nie posądziła.
    Tym bardziej, że na Twoim blogu wiele naturalnych sposobów na "poprawienie" kondycji m.in. włosów.
    Projekt denko lubię, wtedy można zainteresować się produktem i wiedzieć jak działał ku swojemu zachodowi.

    OdpowiedzUsuń
  20. to jest sprawa indywidualna i żadna z nas nie powinna być oceniana w taki sposób, po to mamy wolną wolę żeby samemu podejmować decyzje na co np. chcemy wydawać nasze pieniądze :)

    ja też nie kupuję kosmetyków z tych "górnych półek" bo uważam że na rynku jest wiele tańszych zamienników, a po co przepłacać :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgadzam się z Tobą. Ja nie mam nic przeciwko gdy ktoś kpuje sobie np. 10 brązowy cień albo kolejny błyszczyk. jego sprawa jego kasa. Ale zastanawiam się po co to? Czy dla szpanu na blogach czy ja nie wiem.
    Ja nie kupuje dużo kosmetyków, tylko te co muszę aktualnie mieć. I czasami przeglądając różne blogi zastanawiam się po co ja swojego prowadzę przecież u mnie nie ma tylu rzeczy ciekawych itd. Po prostu tak jakoś biednie mi się wydaje.

    A za pomysł ze świnką to brawa.. Ja muszę coś takiego wprowadzić .

    OdpowiedzUsuń
  22. mnie takie komentarze rozbawiają, bo skoro ktoś nie rozumie, nie jest w stanie pojąć, że każdy może interesować się czym chce oraz ma prawo wydawania pieniędzy według własnego widzimisię to po co zagląda na blogi urodowe? no o polityce i gospodarce raczej tu nie znajdzie ;P jeden wydaje na książki, drugi na słodycze, ktoś inny zainwestuje w języki a jeszcze ktoś inny w kolejny cień. mój mąż łowi ryby i co, taka osoba powie "macica mnie boli, jak widzę, jak ktoś stoi nad stawem kilka godzin"? :P moja mama powtarzała "nie patrz innych, patrz siebie" - więc niech ta osoba zajmie się sobą :)chyba, że celem maila było wywołanie kolejnej "afery blogowej" :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam gotówkę to nic nikomu do tego jak ja pożytkuję :D o! ja bym się nie przejmowała

    OdpowiedzUsuń
  24. Też mnie denerwuje takie rozliczanie mnie z moich zakupów. I co komu to przeszkadza, że mam 3 odżywki do włosów i 4 żele pod prysznic, które używam "na zmianę"?

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale się znalazła krytkantka? Dla mnie to typ osoby, która koniecznie chce, by inni byli tak nieszczęśliwi jak ona. Nie podoba się , to niech nie czyta blogów i nie denerwuje innych.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja mam bardzo mało kosmetyków, zużywam na bieżąco,a projekt denko uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. projekt denko masa dziewczyn uwielbia :)

      Usuń
  27. ja uwielbiam projekt denko bo przynajmniej mniej wydaje kasy na kosmetyki :) kórych nie potrzebuje i przemyśle zakup parę razy zanim kupie go .a nie przejmuj się ta Panią

    OdpowiedzUsuń
  28. dobry pomysl z ta skarbonka ja mam na takie cos portfelik w ksztalcie skarpety ;) czasem tam wrzucam drobne i pozniej naprawde mozna cos uzbierac...

    OdpowiedzUsuń
  29. Skoro w blogach kosmetycznych widzi tyle 'zła' to po co je śledzi?
    Projekt denko bardzo lubię. Tak jak Ty wypracowałam sobie właśnie dzięki denku systematyczność w używaniu kosmetyków która przecież wychodzi nam na plus :)
    poza tym jedni kupują mniej inny więcej, nie rozumiem takiego wyliczania... to sprawa konkretnych osób.
    Anonimku podpisz się!!:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja uważam, że prowadzenie tych blogów jest formą relaksu, hobby. Dodatkowo możemy się dowiedzieć, co warto na prawdę sobie kupić z kosmetyków, a jak kogoś taka tematyka nie interesuje to po grzyba tu wchodzi... Takie jest moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie martw się kochana głupimi komentarzami. Każdego sprawą jest to czy lubi kosmetyki i projekt denko czy nie. Krytykować to każdy ma odwagę a podpisać się pod wiadomością to juz dziewczynie zabrakło odwagi. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Chyba ktoś ma okres, skoro boli go macica XD

    OdpowiedzUsuń
  33. bez sensu takie zaglądanie w portfel :) zresztą to wszystko nieprawda, ja mam jedną paletkę i kilka osobnych cieni, nic na zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  34. hehehe:D dobre.. żal mi takich ludzi.
    Nic się w ogóle nie przejmuj:* Ja akurat projektu denko nie robię bo musiałabym go chyba raz na kwartał robić:P W miesiącu udaje mi się dobić do końca 1-3 rzeczy, bo kiepsko u mnie z systematycznością. A pisać o żelach pod prysznic też nie ma sensu:P
    Limitki są super:D Zawsze można złapać coś czego nie ma w stałej sprzedaży.
    Ja z powodu ograniczeń budżetowych nie jestem w stanie nabywać takiej ilości kosmetyków jak niektóre bloggerki (i jakiej bym pragnęła), bo mam też inne wydatki, ale to nie znaczy od razu, że je uważam za "inne".. Śmieszna jest zazdrość ludzka.

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja właśnie myślę, że blogi to forma na zmniejszenie wydatków na kosmetyki :) zamieszamy nasze opinie wymieniając wady i zalety danego produktu w ten sposób nawzajem się ostrzegamy prze totalnymi bublami ale także nie ukrywam zachęcamy do zakupu czegoś. każdy ma swoje pasje i hobby to sprawa indywidualna

    OdpowiedzUsuń
  36. boli macica, to trzeba iść do ginekologa a nie wyżalać się innym :)
    czysta zazdrość, nic poza tym każdy ma swoje zainteresowania, hobby, bzika na jakimś punkcie sprawa INDYWIDUALNA !! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. DZIĘKI DZIEWCZYNY ZA TAK DUŻY ODZEW I CIEPŁE SŁOWA :) ŚCISKAM!!!

    OdpowiedzUsuń
  38. Też uważam, że to zazdrość i frustracja. Każdy może wydawać pieniądze na co tylko zapragnie i to nie jest sprawa anonimów. Osobiście uważam, że właśnie projekt denko nauczył mnie takiej konsekwencji w zużyciach wszelkich produktów, aby nic się nie zmarnowało i pieniądze nie zostały wyrzucone w błoto, bo np. kosmetyk stracił ważność. Szkoda, że ludzie potrafią wyrazić takie zdanie tylko anonimowo.

    OdpowiedzUsuń
  39. Każdy ma swojego bzika i dopóki nikomu nie wyrządza tym krzywdy to po co się wtrącać?? Myślę, że ta anonimowa osoba jest zgorzkniała i w pewnym sensie zazdrości innym, że mają swoje zainteresowania. A co do wakacji to masz rację! Tyle jest wspaniałych miejsc, a życie tak krótkie, że trzeba korzystać póki można! A świnka skarbonka to strzał w dziesiątkę! A jaka radość przy późniejszym zliczaniu!

    OdpowiedzUsuń
  40. ja uważam, że zakopuholizm to choroba, jak kazda inna np alkoholizm i powinno sie ja leczyc u psychologa..ALE nie zauwazylam jeszcze zakupoholizmu na zadnym z blogow (a juz napewno nie Twoim) a duzo ich oglądałam.. Nie widze nic zlego w tym ze mlodze dziewczyny i kobiety chwala sie i pisza recenzje np nowego tuszu czy balsamu.. to co napisala Ci ta osoba to gruuuuba przesada.. nie przejmuj sie:). Dodaje Twoj blog do obserwowanych i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  41. lepiej wydac kase na kolejny kosmetyk czy ciuch niz na papierosy czy kolejny browar:) wiekszosc dziewczyn trwoni kase na uzywki:<

    ja uwielbiam kosmetyki i nie przestane ich kupowac, moge sobie na to pozwolic, wiec czemu nie:)
    moze boli to kogos, kto nie moze sobie na to pozwolic..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak dziewczyny powyżej napisały, zazdrość :)

      Usuń
  42. więc może skorzystasz z możliwości B, czyli opisania takiej fryzury?

    OdpowiedzUsuń
  43. Fajna świnka :D

    A teraz na temat:
    Mam kilka swoich produktów, które lubię i używam do końca, czasami kupię coś innego, co mi w ogóle nie pasuje i mam problem go zużyć, ale wtedy po prostu oddaję kosmetyk mamie ;) albo czeka on na swoją kolej aż nie będę miała pieniędzy by kupić nowy swój kosmetyk i wtedy nie mam wyjścia jak go zużyć :p
    Dla mnie słabością są cienie do powiek, zawsze gdy zostanie mi 10 zł w portfelu to lecą kupić cieni z Inglota ;p

    OdpowiedzUsuń
  44. Kompletnie nie rozumie dlaczego akurat do Ciebie ten ktoś napisał taką wiadomość bo jesteś moim zdaniem jedną z rozsądniejszych dziewczyn jeżeli chodzi o rzucanie się na wszystkie nowości itd. ;) Zazdrość i jakieś frustracje przemawiaja przez ludzi i tyle ;) choć trochę też nie rozumiem rzucania się na te wszystkie limitki i wykupywanie wszystkiego nawet jak jest to 5 puder z essence, co nie oznacza, że sama się czasem nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisała do mnie bo ewidentnie mi czegoś zazdrości

      Usuń
  45. Zgadzam się z Tobą w 100%,fajnie to wszystko ujęłaś a anonimowa dziewczyna może po prostu zazdrości nam ilości testowanych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  46. ja też nie rozumiem, dlaczego ktoś napisał to do Ciebie...
    również stosuję 'projekt denko' nie widzę w tym nic złego i jednocześnie nie wiem dlaczego kogoś to boli?
    Każdy kupuje co chce, zużywa tyle, ile potrzebuje i jest to interes każdego z osobna. Nie rozumiem takiego 'umoralniania'. Hehe teraz mam przestać się smarować balsamem, bo komuś to przeszkadza? No luuudzie ;)
    Beauty nie przejmuj się, uwielbiam oglądać Twoje zakupy, zużycia i wszystko inne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziewczyna zarzuciła mi że bezmyślnie kupuję a wcale tak nie jest, skuszę się czasem jakąs promocją i potrafię kupić 5 z kolei masło do ciała ale nie po to żebym na nie patrzyła, wszystkiego używam, choć mam ich dużo każdy z nich prędzej czy pózniej sięga dna :)

      Usuń
  47. Nie przejmuj się i skasuj tą wiadomość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przejmuję się, robię swoje i gucio to kogo obchodzi, nie podoba się to niech nie zagląda, ale byłam ciekawa jakie spojrzenie maja dziewczyny na projekt denko, dlatego ten post ;)

      Usuń
  48. Zgadzam się z Tobą. To na co przeznaczamy NASZE pieniądze to wyłącznie NASZA sprawa. Współczuję tej osobie, że ma skłonność do autoagresji skoro mimo tego, że boli ją macica to ta nadal wchodzi na blogi. Biedactwo hehehehe :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Jestem pierwszy raz na Twoim blogu i od razu dodaje do obserwowanych.Bardzo podobają mi się poruszane przez Ciebie tematy:) Będę czytała regularnie:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Uważam, że to jakaś bzdura i absolutnie nie masz powodów do tłumaczenia się. Lubię kosmetyki, lubię o nich czytać i kupować, ale zawsze robię to z rozsądkiem. Poza tym dzięki temu można znaleźć produkty, które nam odpowiadają najbardziej. A projekt denko pomaga się dyscyplinować. Bo często zostaje mi resztka kosmetyku i zamiast ją wykończyć, zabieram się za nowy. Olać to! Jeżeli my się z tym dobrze czujemy to nikomu nic do tego. A Turcję polecam! Byłam tam na podróży poślubnej i było cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja też uważam, ze to nic innego jak tylko zazdrość. Skoro potrafiła być tak niemiła to dlaczego brakowało jej odwagi do podpisania się?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.