czwartek, 2 lutego 2012

Inglot baza pod cienie

Witam ciepło.

Zrecenzuję w końcu bazę pod cienie bo używam ją już rok i ciągle nie ma okazji :)


5,5 g kosztuje 20zł i wydawało by się że to mało, bazę używam juz rok i zuzyłam dopiero połowę, ku mojemu zdziwieniu baza jest nadal dobra i nie straciła swoich właściwości a wg producenta jest przydatna 12 miesięcy po otwarciu, zamierzam jej dalej używać bo nie zrobiła z moimi powiekami nic złego, nie zmieniła  zapachu ani konsystencji. 


 Baza jest w małym plastikowym słoiczku, wieczko jest odkręcane. Bardzo kremowa o beżowym kolorze, idealnie rozprowadza się na powiece.
Przedłuża trwałość nawet najtańszych cieni.


Każde cienie na tej bazie trzymają mi się do demakijażu.
Przedłuża trwałość makijażu, kolory są na niej bardziej intensywne, zdecydowanie podbija kolory. 
Pokażę na przykładzie cieni Wibo. 


 Bez bazy 



i z bazą 


Niesamowicie wydajna nie sposób ją zużyć w ciągu 12 miesięcy, po prostu się nie da. 
Słyszałam wiele opinii że potrafi się zrolować i zgodzę się ale tylko wtedy gdy nałoży się jej za dużo. Sprawdzałam :) 
Bardzo polecam u mnie sprawdza się świetnie.

39 komentarzy:

  1. Jam mam tą z Hean i na razie nie potrzebuję innej, ale Inglotowa jest równie ciakawa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie byłam przekonana do bazt..:) nie uzywam czesto ieni ale jednak bez bazy to nie to samo co z zzz :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nigdy nie zwróciłam na nią uwagi, wydaje się być bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam, również polecam, choć wolalabym inne opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. moja mama ją miała, więc sobie ją testowałam

    moje tłuste i opadajace powieki ją pokonały...

    OdpowiedzUsuń
  6. Z taką wydajnością to naprawdę dobry zakup.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja używam aktualnie bazy Hean, al ta tez wydaje się ok :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam te cienie z Wibo i bardzo je lubię :) a bazy nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. widać, że jest bardzo porządna. jak skończę moją z hean to kupię tę z inglota.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś ostatnio przestałam stosowac bazy pod cienie, Twój post mi o tym przypomniał;D Świetna ta baza.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja używam od roku artdeco :) zostało mi jeszcze mniej niż połowa i myślę że następnym zakupem będzie albo inglot albo hean.

    OdpowiedzUsuń
  12. jak dotąd nigdy nie używałam bazy pod cienie, może czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli nie rolują Ci sie cienie to nie musisz :)

      Usuń
  13. Słyszałam o niej różne opinie w sumie:) Na razie mam bazę więc sie nie skusze;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aktualnie bazy nie mam także kto wie czy sie nie skuszę :) na zdjęciach widać różnicę!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam tej bazy słyszałam o niej różne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Rzeczywiście ładnie podbija kolor cieni:)

    OdpowiedzUsuń
  17. też jej używam, i jestem bardzo zadowolona. świetnie rozprowadza się na powiece i cienie bardzo długo utrzymują się w nienaruszonym stanie. Jest tez bardzo wydajna. Same plusy.

    OdpowiedzUsuń
  18. faktycznie widać efekt ! Ja najczęściej maluję się Sleekiem i mógłby być bardziej intensywny

    OdpowiedzUsuń
  19. Może kiedyś spróbuję. Teraz używam bazy essence i jest całkiem niezła. Ładnie zakrywa moje żyłki na powiekach i dzięki temu dużo lepiej widać makijaż, ale musiałam się nauczyć ją aplikować.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zostałaś oTAGowana :) http://kosmetyczneobserwacje.blogspot.com/2012/02/nigdy-nie-wychodze-z-domu-bez-czyli.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Wydaje się całkiem fajna!

    OdpowiedzUsuń
  22. wygląda zachęcająco, ale ja nie przepadam za produktami w słoiczkach, te w tubkach wydają mi się bardziej higieniczne:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo sie obawiałam tej bazy, dlatego kupiłam ostatnio bazę Hean. Następnym razem się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zostałaś zatagowana :) zapraszam jeśli masz czas, ochotę i nie robiłaś jeszcze tego tagu http://anne-mademoiselle.blogspot.com/2012/02/tag-nigdy-nie-wychodze-z-domu-bez.html :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja jestem wierna mojej bazie z Artdeco :) nie wierzylam w jej dzialanie, ale udalo mi sie ja dostac do testow i jestem zachwycona. W koncu wiem, czym jest makijaz ;) przedtem po 4-5 godzinach po makijazu oczu nie bylo juz sladu :/ teraz spokojnie do wieczora o nic nie musze sie martwic :) zastanawial sie w ogole, jak ja wczesniej moglam w ogole zyc bez bazy?! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bazę posiadam i nie narzekam, aczkolwiek codziennie nie używam... zapominam ;-) Otagowałam cię kochana :-) Zabawa w SERIALE :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. hmm a jak ma się ona do artdeco? stosowałaś może obie i możesz porównać? bo kończy się moja z JOKO i miałam zamiar kupić artdeco, ale teraz mi namieszałaś ;)

    pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)
    obserwujemy? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak mialam i jak dla mnie baza Inglot sprawuje się równie dobrze jak Ardeco, a jest dużo tańsza, nie mam ochoty wydawać wiecej jak efekt ten sam :)

      Usuń
  28. Bardzo ładne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja osobiście posiadam bazę z artdeco kupiłam akurat w promocyjnej cenie jest fajna i ładnie wydobywa kolor ,lubię też tą virtuala bo długo utrzymuje kolorki ale nie uwydatnia tych z drobinkami.Może kiedyś wybiorę się do inglota i zakupię tą bazę nie jest aż tak droga...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogólnie cena Ardeco mnie przeraża :) fajnie że dorwałaś w promocji

      Usuń
  30. muszę w końcu kupić jakąś bazę...

    OdpowiedzUsuń
  31. chyba nabędę, już mam powoli dosyć rozgrzewania mojej z Joko ;P

    OdpowiedzUsuń
  32. Hmmm, miałam ją kiedyś i była beznadziejna wg mnie... Zbierała się w załamaniu, chociaż bardzo się starałam nakładać ją na wszelkie sposoby... Mi nie przypasowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie moge sie napatrzyć . śliczne włosy, zadbane , ile ja bym dała żeby mieć takie włoski :( i do tego talent.. ja sie tak malować nie umiem ;/ dodaje oczywiście.. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.