środa, 25 czerwca 2014

Nowe masła do ciała z Bielendy: soczysta malina, arbuz, papaja.

Malinowe masło było w moich ulubieńcach poprzedniego miesiąca, korzystało mi się z niego tak dobrze, że skusiłam się na więcej. Dokupiłam dwa kolejne ale w mniejszych pojemnościach. Bielenda jako pierwsza marka polska wypuściła na rynek mniejsze pudełeczka maseł po 100 ml. Jak dla mnie bomba!




Seria Fruit Bomb pojawiła się jakiś czas temu w sieci Biedronka, nie wiem czy są w innych drogeriach ale nie sądzę, żeby były wyprodukowane tylko dla tej sieci. Płaciłam za te masełka chyba 4,99. Podobają mi się takie małe pojemności, 100 ml łatwiej wykorzystać jeśli nie trafimy z zapachem lub nie będzie odpowiadała nam formuła.

Opakowania są ładne, estetyczne i przyciągają wzrok :)




Zapach papaja trafił do mojego koszyka w pierwszej kolejności. Mało ma bardzo lekką konsystencję, bardziej przypomina krem niż masło. Szybko się wchłania, skóra po nim się nie klei, idealna formuła na lato. Pachnie świeżo, owocowo, jak dla mnie trochę przypomina zapach brzoskwini. Świetnie się z niego korzysta ale jest niewydajne, skończyło się po 2 tygodniach.
Po masło arbuzowe wybrałam się już drugiego dnia, pomyślałam, że skoro to pierwsze tak mi odpowiada to dokupię jeszcze kolejne zapachy, niestety masła rozeszły się szybko, arbuzowe udało mi się kupić ale załapałam się dosłownie na końcówkę, peelingów już w ogóle nie było.
Masło o zapachu arbuza już jest dużo gęstsze i treściwsze ale równie dobrze wsmarowuje się w skórę, lepiej nawilża, będzie odpowiednie dla suchej skóry. Pachnie cudownie! Zapach jest trwalszy i pachnie jak poziomki :) Koleżanka mówiła, że pachnie truskawkami, czyli coś w tym jest ;) Arbuzy pomieszane z poziomkami, tak odbieram ten zapach!




Marka Bielenda całkiem niedawno wprowadziła na rynek nowe zapachy maseł w standardowych opakowaniach po 200 ml. Fanką maseł z tej firmy jestem od dawna, dlatego nie byłabym sobą gdybym nie kupiła chociaż jednego, nowego na wypróbowanie. Dorwałam je w drogerii niesieciowej, szukałam ostatnio w Rossmannie ale jeszcze nie wprowadzili do oferty.
Cena tych maseł jest trochę wyższa, około 12-14 zł (pozostałe masła można kupić po 10 zł a w promocji nawet po 8 zł).
I znowu mamy przyciągające, ładne opakowanie i kuszący zapach. Soczysta malina pachnie delikatną malinową mgiełką, przypomina mi malinowy krem do ciasta tylko pachnie delikatniej, zapach nie przytłacza, nie męczy bo nie jest mocno intensywny. Masło jest tak samo geste jak np to słynne o zapachu owocu granatu, świetnie nawilża, szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy na skórze.



36 komentarzy:

  1. Peelingi z Bielendy bardzo lubię i mam, ale masełka już na mnie czekają !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie Bielenda ma świetne peelingi, chciałam te z serii Fruit Bomb ale się nie załapałam :(

      Usuń
  2. mam masło papaja i peeling arbuz, uwielbiam ten duet! xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne mają opakowania, bardzo żałuję, że nie skusiłam się na te z Biedry :) Może jeszcze się jakieś uchowały, muszę koniecznie sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozchodzą się szybko, spiesz się :DD

      Usuń
  4. będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Że też masełka te uszły mojej uwadze:) może jeszcze są nadal?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej Biedronce nie ma, ale poszukaj u siebie, warto!

      Usuń
  6. mam już 2gie opakowanie arbuzowego, smaruje codzień rano i wieczorem całe ciało i starczyło na 3-4 tyg, teraz chyba też jeszcze są, tylko po prostu tansze :) ja placilam ostatnio 3,99

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze przecenili? Szkoda, że w mojej Biedronce już nic nie zostało...

      Usuń
  7. Fajnie, że są w takich mniejszych słoiczkach! Ciekawe czy znajde je w jakiejś drogerii... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Opakowanie 100ml to faktycznie dobre rozwiązanie - w sam raz na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. widziałam te duże w Rossmannie , mniejsze pewnie by się sprawdziły bardziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajne są małe opakowania, zanim zapach mnie znudzi to już zdążę wykończyć :P

      Usuń
  10. Miałam arbuzowe masełko i średnio się u mnie sprawdziło, ale miałam z tej serii peeling arbuzowy i sprawdził się świetnie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peelingi na pewno sobie kupię a dwóch wersjach zapachowych jak gdzieś spotkam :D

      Usuń
  11. nic dziwnego, że tak szybko się rozeszły, tanie i fajne.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja bym 100 ml zużyła chyba w 2 tygodnie... z drugiej strony, cena bardzo przystępna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dłużej nie starczają... Ale skoro 200 ml standardowej pojemności wystarcza na miesiąc to te o połowę mniejsze na 2 tygodnie, na to samo wychodzi a można mieć kilka zapachów dla urozmaicenia ;)

      Usuń
  13. Czasem taka mała pojemność jest naprawdę potrzebna. Kusi mnie arbuz ale mam tyle maseł, że chyba kolejne opakowanie kupię za rok. Skusiłam się za to na peeling z tej serii winogronowy. Winogronami nie pachnie, ale za to cudnie porzeczkowo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojojoj to faktycznie masz zapasów, u mnie 3 masła otwarte bo nie mam żadnego balsamu, nic mi więcej na półkach nie zalega

      skoro pachnie trochę porzeczkowo to chętnie sobie kupię ten winogronowy ;))))

      Usuń
  14. Mnie udało się kupić zestaw arbuzowy po 3.99 sztuka, ale jeszcze nie używałam. Na pewno jednak szybko się skuszę, bo zapach jest obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli przecenili te produkty w tych marketach, w których się nie sprzedały... Po takiej cenie jeszcze bym dokupiła.

      Usuń
  15. Miałam się skusić na te masła z Bielendy ale jakoś się powstrzymałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Malinowe masełko do ciała musi być świetne - arbuzowy to ja tylko peeling zakupiłam bo maseł mam sporo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie kupiłam 2 peelingi i 2 masła za... 1 zł każdy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo! Swietna promocja,wlasnie chcialam o tym napisac. :)

      Usuń
    2. Może i ja się załapię? :D

      Usuń
  18. Widziałam to maslo malinowe ostatnio w Rossmannie. Ale nie kupilam bo musze wykończyć wielki krem z Isany oliwkowy. :) Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.