piątek, 6 czerwca 2014

Moje codzienne, proste upięcia włosów na lato.

Jestem totalnym beztalenciem jeśli chodzi o upięcia włosów, nie potrafię sobie zrobić warkocza dobieranego, może jakiegoś zwykłego od połowy włosów dałabym radę :D
Kilka osób pytało mnie jak związuję włosy gdy nie chcę chodzić w rozpuszczonych, kilka z Was też od dłuższego czasu pytało mnie jaką mam grubość włosów gdy są upięte lub związane. Zbierałam zdjęcia od poniedziałku i to co udało mi się uchwycić umieszczę w tym poście.
90 % dni w roku chodzę z rozpuszczonymi włosami. Od spięć, związań i upięć wysoko po paru godzinach boli mnie głowa i cebulki, czasami czuję jeszcze następnego dnia. Nie wiem, od czego to zależy, na pewno nie związuję ciasno, staram się nie ściskać ich gumkami, mam na tym punkcie obsesję, nie robię niczego co może je połamać, odnieść itd. 

Jeśli już noszę włosy związane to przeważnie w nieładzie, takie fryzury lubię i takie potrafię zrobić. Nie czuję się dobrze w wylizanych, idealnych związaniach, do moich upięć nie używam żadnych środków do stylizacji, moje włosy tego nie lubią. Lakiery do włosów też stosuję bardzo rzadko.
Bywały dni, że miałam fajne, fantazyjne kokardy z włosów ale takie cuda to potrafi siostra. 


To jest moja ulubiona gumka, obszyta śliskim materiałem, przypomina satynę.
Nie odgniata włosów, nie niszczy ich, nie ma metalowych elementów. Jak się popsuje to sobie uszyję drugą :))










Wysoki koczek z gumką noszę na co dzień i taki sam robię na noc do spania, tak chodzę również z olejem.




Takie niedbałe upięcia robię sobie na upały, niestety do takich fryzur potrzebuję wsuwki (nie lubię, niszczą włosy), nie robię tego często bo boli mnie głowa i po powrocie do domu muszę natychmiast to rozpleść. Drugiego dnia czasami jeszcze bolą mnie cebulki, znacie to okropne uczucie? :((


jak jest wietrzny dzień to mam na głowie takie "rozwiane coś" :P
tak jak pisałam, nie używam stylizatorów i po rozpięciu mogę na drugi dzień iść w rozpuszczonych włosach do pracy, gdybym to "wylizała" lakierem, nabłyszczaczem, żelem itp to włosy są tylko do umycia



Takie upięcia robię z kucyka, związuję włosy w koński ogon, włosy podpinam wsuwkami do góry wokół kucyka. Ot, cała filozofia :P Za każdym razem wychodzi inaczej, im mniej się staram, tym lepiej wychodzi :)




Mam ciężkie włosy, z tymi kokami wcale nie chodzi się wygodnie, czuję ciężką bałdę od której boli głowa dlatego nie lubię spinać włosów do góry, w kokach na karku nie czuje się dobrze, wszelkie kucyki na bok też odpadają bo ich u siebie nie lubię. 
Włosy najlepiej nosi mi się rozpuszczone, wyglądają wtedy dobrze nawet 3 dni bez mycia i dodatkowej stylizacji. Im mniej je spinam tym lepiej. 




Dobrej nocy! Buziaki ♥

47 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się ostatnie niedbałe upięcie :) Mi nigdy taki efekt nie wychodzi, chyba mam na to jeszcze zbyt krótkie włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Im dłuższe włosy tym lepiej wychodzi :)

      Usuń
  2. Mam ten sam problem! Nie mogę spinać włosów bo strasznie boli mnie skóra głowy a raczej cebulki. Denerwuje mnie to bo czasem chciałabym spiąć włosy, inna sprawa że nie umiem :P Mam cienkie, suche i zniszczone włosy i nie wyglądają korzystnie w upięciach. Żadnych :/ Czasem jak zwiążę je na noc to rano boli mnie głowa tak że nie da się wytrzymać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem co czujesz, przechodzę przez to samo ;(

      Usuń
    2. Kurde ciekawe od czego to jest zależne bo w moim przypadku nie chodzi na pewno o to że mam za ciężkie włosy :/

      Usuń
    3. I ja mam podobnie! Nawet na noc nie związuję, bo czuję, jak koczek ciągnie cebulki, nawet jeśli jest mega luźno związany i teoretycznie powinien leżeć swobodnie na poduszce. Moja skóra głowy toleruje jedynie niskie upięcia, ale umówimy się, nie są tak wdzięczne jak wysokie koczki, więc rzadko w nich wychodzę z domu. Do biegania i na motor zaplatam warkocz, ale nie lubię siebie w takim uczesaniu. Pozostaje nosić rozpuszczone!

      Usuń
  3. Ach, chciałabym mieć taką burzę loków na głowie:)zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja najczęściej robie sobie na głowie koczka, bo wtedy jest mi najwygodniej, ale są takie dni, że uwielbiam nosić rozpuszczone wlosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koczki są wygodne i gdyby mnie nie bolała od nich głowa to na pewno nosiłabym często :))

      Usuń
  5. ja nie pamiętam, kiedy ostatnio nosiłam rozpuszczone włosy... córeczka uwielbia je ciągnąć, więc związuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dzieci zawsze ciągną za włosy i kolczyki! :D Doświadczyłam nie raz :D

      Usuń
    2. dlatego kolczyków nie noszę. jak już to wkrętki ;)

      Usuń
  6. takie proste upięcia są najwygodniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszelkie upięcia typu koczek mi się bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz naprawdę piękne włosy, bardzo podoba mi się to ostatnie upięcie "w nieładzie", sama chciałabym się tak czesać ale taka fryzura najlepiej prezentuje się, gdy ktoś ma falowane włosy jak Ty. Ja mam proste i to tak ładnie już nie wygląda, próbowałam wielokrotnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt wyjdzie inny na prostych włosach ale moim zdaniem też jest fajny :)

      Usuń
  9. strasznie mi się spodobało "rozwiane coś" ;) takie dziewczęce

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie wyszło to "rozwiane coś" ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już po przejściach, po całym dniu i wietrznej pogodzie :)

      Usuń
  11. Też potrafię sobie upiąć włosów :/ Sięgają pasa, jest ich za dużo i są śliskie, więc nic z tego nie wychodzi :/ A wsuwki to zło :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wsuwki bardzo niszczą włosy, problem w tym, że takie upięcia wymagają ich użycia, można w sumie związać gumką ale to już nie to...

      Usuń
  12. Podoba mi się ten koczek z wsuwkami. Moim skromnym zdaniem loki wyglądają o wiele lepiej w messy bunach niż proste włosy. Sama preferuję koka-ślimaka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. dzięki za post! super wygladaja niedbałe upięcia na falowanych włosach. A znasz taki koczek z kitki ale odwrócony, czyli koncówki ida do góry ( i je troszkę rozkładam w koło) zamiast najzwyczajniej w dół ( nie wiem jak to opisac ale mam nadzieje ze wiesz o co chodzi) . mnie tez strszanie bolą cebuli ale włosy mam raczej lekkie więc nie wiem jaki to powód... Chciałabym Cie zobaczyć w końskim ogonie i warkoczu. Jakbys kiedys na chwilke zrobiła takie fryzury i cyknęła fotke to byłoby miło:) Pati

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o co ci chodzi, to bardzo proste związanie, stosuję w domu do sprzątania :D
      Postaram się jeszcze dodać post o innych upięciach :)

      Usuń
  14. Masz piękne włosy :) Ja też nie lubię wiązać włosów, ale pracuję w przedszkolu dla dzieci autystycznych i niestety mój wychowanek strasznie ciągnie za włosy, często mi je wyrywa, więc nie mam innego wyboru. Łatwiej mi uchronić moją czuprynę przed nim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to nie masz wyboru, musisz związywać do pracy :)

      Usuń
  15. Ja czasem spinam włosy w takie rozwalone coś, ale zawsze po jakimkolwiek spięciu moje włosy się do mycia nadają tylko bo bardzo mi się odgniatają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie "rozwalone coś" najfajniej wygląda :)
      Moje się nie odgniatają, po rozpuszczeniu na drugi dzień mogę wyjść do ludzi :P

      Usuń
  16. oo ja też lubię takie upięcia...na koczkodana :):P luźno i wygodnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja dziewczyna! Zawsze masz jakieś "wyszukane" opisy :D

      Usuń
  17. Oj tez wiem co to ból cebulek. Tzn. może nie ból ale na prawdę można poczuć, że ma się włosy :) Jest tak najczęściej gdy noszę cały koczek albo kucyk na czubku głowy i potem wieczorem je rozpuszczę. Może nie jest to bardzo nieprzyjemne ale odczuć się da, że włosy nie lubia zamiany pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po rozpuszczeniu mocno odczuwam wszystkie włosy, okropne uczucie ;(

      Usuń
  18. Pięknie wyglądają takie upięte włosy :) Też niestety nie potrafię sobie sama zrobić dobierańca... :P Teoretycznie wiem, jak się go robi, ale wychodzi krzywo i ręce mi drętwieją po chwili :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu znam to doskonale, niby łatwe ale nie wychodzi ;P

      Usuń
  19. Hej. Moge dostać e maila bo nigdzie go nie widzę. Moje włosy to tragedia chciałabym abyś mi pomogła :( Tylko w tobie nadzieja :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ewelina_niunia@o2.pl postaram się pomóc, pisz śmiało :)

      Usuń
  20. Chciałabym mieć takie piękne włosy :/ A tak, nie ma co upinać, nie ma się jak pobawić :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno można je fajnie wymodelować na szczotce :)

      Usuń
  21. Mam dokładnie tak samo. Latem muszę po prostu spiąć włosy inaczej dostaje białej gorączki, bo jest po prostu za gorąco w rozpuszczonych i już.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.