wtorek, 29 kwietnia 2014

Avon PLANET SPA głęboko oczyszczająca maseczka błotna z minerałami z Morza Martwego

W styczniu recenzowałam z serii Planet Spa maskę tajską i turecką, obie wypadły świetnie. W komentarzach wiele z Was polecało mi maskę z minerałami z morza martwego, postanowiłam wypróbować :) 






Jest to typowa, gęsta maska błotna zasychająca na twarzy. Tajska i turecka wysychały błyskawicznie ta potrzebuje dobrych 15- 20 min zanim zamieni się w skorupkę. Zmywanie jest bezproblemowe, nie pomagam sobie gąbeczkami do twarzy, po kontakcie z wodą wszystko schodzi bez oporu. Używam jej wieczorem po demakijażu kiedy mam na twarzy niespodzianki, podskórne grudki, drobne zaskórniki lub gdy pory są zapchane. Oczyszcza świetnie, po dwóch zabiegach mój olbrzymi wulkan na skroni przysechł. Zauważyłam, że przyspiesza gojenie. 

Ale...
Nie lubię jej zapachu, śmierdzi mi alkoholem podobnie jak ta bajerancka maska ze złotymi drobinami z kawiorem.
I...
Potwornie wysusza, już po zmyciu skóra domaga się kremu, raz zostawiłam twarz około 30 min po zmyciu i nie nałożyłam nic nawilżającego, miałam okropne uczucie ściągnięcia. Skóra piła krem niczym gąbka, musiałam wklepać podwójną porcję kremu. 



Skład: Aqua, Kaolin, Glycerin, Bentonite, Alkohol denat., Butylene glycol, Talc, Dipropylene glycol, Stearyl alkohol, Behenyl alcohol, Phenoxyethanol, Xantham gum, Glyceryl stearate, Glyceryl distearate, Hydrated silica, Disodium EDTA, Parfum, Stearic acid, Potassium stearate, Silt, Maris sal, CI 77891, CI 77499, CI 77497, CI 77007 



Podsusza i goi krosty, oczyszcza pory, delikatnie rozjaśnia. 
Śmierdzi alkoholem i wysusza skórę. 


Ponownie nie kupię ale na pewno wypróbuję inne maski z tej serii.



26 komentarzy:

  1. Nie miałam tej maseczki i niech tak zostanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie miałam maski tej marki. nie mam zaufania do avonowej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Sięgam tylko po maseczki z serii Planet Spa, 2 się sprawdziły i 2 nie.
      Reszta pielęgnacji z tej marki mnie nie kusi, lubię rosyjskie kosmetyki ;)

      Usuń
  3. mam ją, leży gdzieś w szufladzie
    straszna porażka :(

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi bardziej pachnie męskimi perfumami, ale to może dlatego, że lubię męskie perfumy (każda kobieta chyba lubi je wąchać ;)).
    Moja ulubiona maska z serii Planet Spa, to na pewno ta z marokańską glinką - działa na moją cerę jak żadna inna!

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię zapach męskich perfum ale niestety ta maska mi takiego zapachu ani trochę nie przypomina :(

      Usuń
    2. Oj, może po prostu sobie to wmówiłam, ale działa, bo mnie aż tak nie drażni :D

      M.

      Usuń
  5. Ja też się z nią nie polubiłam.. Kiepska, chociaż ma swoich zwolenników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo dziewczyn ją sobie chwali ale u mnie się nie sprawdza.

      Usuń
  6. Mam zarówno tę maseczkę jak i peeling z tej serii. Oba produkty sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi jakoś te maseczki z avonu nie podeszły .

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam podobne wrażenie jeśli chodzi o wysuszenie skóry - ale kupiłam ją po paru latach coby zobaczyć jak będzie teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że wysusza, w sumie to się nie dziwię, bo alkohol jest na 3. miejscu w składzie.

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnie najgorszy jest jej zapach, ale polecam Ci tajską, pięknie pachnie i nawet działa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tajską i ładnie oczyszczała :)

      Usuń
  11. Ze mną również ta maseczka się nie polubiła... ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie średniak,ostatnio w Rossmanie kupiłam kilka maseczek na promocji i są świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. oj tak, twarz jest po niej nieprzyjemnie ściągnięta, napięta

      Usuń
  14. Ja uwielbiałam starą wersję kremiku do rączek z masłem shea którą wycofali i teraz jest z imbirem też jest okej ale wolałam zapach tamtego :P a na kupno maseczek się zbieram, zbieram i zebrać się nie mogę :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.