poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Włosowa niedziela, płukanka rumiankowo- cytrynowa


Wczoraj postarałam się o trochę dobroci dla włosów jak co weekend, przeważnie w sobotę lub niedzielę jestem w stanie wygospodarować pół godziny na domowe zabiegi.
Dawno nie robiłam płukanki cytrynowej, postanowiłam dodać świeżego soku z cytryny do naparu rumiankowego. Dwie torebki herbatki rumiankowej zaparzyłam w miseczce, rozwodniłam wodą i dodałam cytrynę, wolnym strumieniem wylałam na włosy po spłukaniu balsamu Planeta Organica.
Efekt? Delikatnie rozjaśniony, podkreślony kolor, ładny blask i miękkość.
Płukanka nie nadaje się do włosów ciemnych, wypłukuje kolor. Może być stosowana na naturalne włosy w celu rozjaśnienia.







  •  przed myciem: olej regenerujący Babci Agafii na noc
  • mycie: szmponem Garnier aloesowym 
  • odżywianie: balsam marokański Planeta Organica na 20 min 
  • płukanka: rumiankowo- cytrynowa do ostatniego płukania 
  • bez spłukiwania: Naturia mak i bawełna 
  • stylizacja: żelem męskim z Lidla 









Jakie są Wasze ulubione płukanki?

27 komentarzy:

  1. Wyszło pięknie :)
    Moje włosy nie lubią niestety ziołowych płukanek, wysuszają je, ale za cytrynową przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ziółka mają to do siebie że wysuszają, mogę stosować ale nie za często :) Nie widziałam, że lubisz cytrynową płukankę :)

      Usuń
  2. mi się nie chce płukanek stosować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale Ci się nie dziwię, mi też się często nie chce, wolę ukręcić jakąś maskę domową :P

      Usuń
  3. Moje włosy nie wytrzymują rozjaśniania ale chętnie popatrzę na Twoje:) faktycznie płukanka odświeża kolor:) ja stosuję wodę brzozową aby włosy dłużej były świeże, lubię też malinową płukankę wtedy są bardziej miękkie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinowe będę robiła może latem... ?

      Usuń
  4. Ja tylko płukam octem jabłkowym( widziałam u ciebie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię ją :) Domyka łuski, włosy po niej ładnie błyszczą :)

      Usuń
  5. Płukankę cytrynową robiłam jako dziecko chcąc delikatnie rozjaśnić włosy. Babcia mi to podpowiedziała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takimi włosami zachęcisz mnie do każdej płukanki! :D
    Pewnie idąc ulicą - zwłaszcza z rozpuszczonymi - zwracasz na siebie uwagę, są naprawdę ładne - i takie jasne. Na przykład ja nie widziałam jeszcze jasnych włosów o takiej długości i takiej kondycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *No, może nie ulicą, a chodnikiem, bo idąc ulicą to każdy by zwrócił na siebie uwagę ;P

      Usuń
    2. Padłam! ;D Ale muszę się z Tobą zgodzić, budzą podziw! :) aaa płukankę jutro rano zrobię!

      Usuń
    3. Mój Zajęczak jak zwykle wymiata :*

      Usuń
  7. Już nie pamiętam kiedy robiłam płukankę :)
    Zawsze zachwycam się Twoimi włosami !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z płukankami to i ja się opuściłam ;)

      Usuń
  8. Nigdy nie robiłam płukanki z rumianku lub soku z cytryny bo zawsze miałam albo ciemne włosy albo farbowane, więc trzymam się od tych składników z daleka:D

    OdpowiedzUsuń
  9. kochana powiedz jak ze składem tego żelu z lidla?:)
    bo isanie zmienili skład, ale pewnie wiesz o tym :) i ciężko mi znalezc coś na zastępstwo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel, który ma krótki skład, bez alkoholu i polimerów, utrwala też zadowalająco, nie robi mocnych sucharków. Składowo jak dotąd najlepszy jaki miałam w ręce a już ich w drogeriach trochę przeszperałam :D
      Polecam! :)

      Usuń
    2. Dziękuje :) będe musiała wyprobowac :)

      Usuń
  10. rumiankowo-pokrzywowa moja ulubiona :)Kochana masz przepiękne włosy !

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam, że płukanek nie stosuję, ale pijam regularnie pokrzywę, co bardzo fajnie dopełnia moją stałą pielęgnację włosów. Niestety nie mam włosów kręconych, czego strasznie żałuję. Mam długie i raczej cienkie włosy i przez długi czas walczyłam z wypadaniem (masowym...) włosów, rozdwojonymi końcówkami itd. Przez długi czas również są bez blasku, zupełnie matowe - bez żadnego oznaku życia. Zasłyszałam o kapsułkach inneov, które kompleksowo opiekują się włosami i przywracają je do normalności i piękności. Stosuję już przez dwa miesiące i efekty są oszałamiające! Kuracja ma trwać minimum 3 miesiące (wg ulotki) - myślę, że do tego czasu wszystko z moimi włosami wróci już do normy, a wręcz będę z nich dumna:) Jakby któraś z Pań chciała skorzystać z kuracji, to serdecznie polecam, preparat można znaleźć i zakupić przykładowo w tej aptece internetowej - warto :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.