poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Róż do policzków Inglot 82

Lubuję się w różach od Inglota, niesamowicie wydajne, mocno napigmentowane, ładnie się rozcierają, cenię sobie także ogromny wybór kolorów. Moim ulubieńcem jest 82, zgaszony, chłodny, pięknie prezentuje się na policzkach, pasuje prawie do każdego makijażu. Kolor jest spokojny, mocno roztarty może wyglądać bardzo naturalnie. 

Poprzednio kupiłam róż okrągły w opakowaniu, gdy sięga dna zawsze mi się kruszy, dzieje się tak nawet z pudrami, resztki łatwo skruszyć zataczając koła pędzlem, ja dodatkowo mam tendencję to stukania w opakowanie aby otrzepać nadmiar.
W używaniu nie ma dla mnie różnicy, jednak wolę kupować wkłady, oszczędność miejsca w kosmetyczce. 









Nabieram ten róż dotykając go miękkim, puszystym pędzlem, nie radzę w nim miziać, jest miękki i na pewno wtedy nabierzesz go za dużo, wystarczy przyłożyć do niego pędzelek, spokojnie wystarczy  na aplikację całego policzka.

Rozcieranie: różem można pracować, da się zrobić delikatną mgiełkę lub nałożyć go nieco intensywniej, trzeba uważać bo można zrobić sobie plamy. Na twarzy musi być sucho, matowo, to klucz do sukcesu.

Trwałość: na przypudrowanej twarzy trzyma się do wieczora i oczywiście na trwałym podkładzie.


Na policzku mocno roztarty, często tak nakładam (nie cierpię plam) ah i nie używam często bronzerów bo za nimi nie przepadam, wolę sam róż nawet pociągnięty do linii włosów przy moim kształcie twarzy dobrze to wygląda.







Cena: wkład do palety kosztuje około 15zł, okrągły w opakowaniu coś około 22zł jak dobrze pamiętam.

Kolor uniwersalny, zawsze dobrze wygląda.

46 komentarzy:

  1. Też nie przepadam za bronzerami i stosuję róż podobnie jak ty. Róż i tusz do rzęs to właściwie moje dwie kosmetyczne podstawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie kuś mnie, bo mam dużo różów... śliczny jest *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem coś o tym, już trochę ich nazbierałaś ;)

      Usuń
  3. o, czyli potwierdzasz moją różową teorię, że każdy róż pasuje, jak się go dobrze nałoży :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny odcień, taki dla każdego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ci pasuje ten róż, ma piękny odcień ;)i cena wcale nie taka wysoka jak na Inglot.zakochałam się w makijażu z ostatniego zdjęcia! bardzo ci zazdroszczę umiejętności w robieniu perfekcyjnego makijażu.

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam róże z Inglota. Mój nieszczęsny spadł i też się pokruszył :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja miałam numerek 88 i niestety nie był zbyt trafiony, dlatego zużyłam go jako cienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się zdarza używać różu jako cienia :)

      Usuń
  8. też nie używam bronzerów a róż który wybrałaś ma ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie odcienie. Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ładny kolor, nie za bardzo różowy, bo takich nie lubię:) w sam raz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mhm, spokojny, niekrzyczący z daleka :P

      Usuń
  11. Bardzo lubię takie kolory na policzkach- zwłaszcza w zimie prezentują się u mnie świetnie :) U Ciebie również pięknie wygląda, pasuje do karnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, na nie opalonej skórze zimne odcienie pieknie wyglądają, latem lubię kolory brzoskwiniowe bo podkreślają opaleniznę :)

      Usuń
  12. uwielbiam firmę INGLOT :) a TY jestes śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam jeszcze różu z inglota, ja dopiero zaczynam swoją różową przygodę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. daje bardzo naturalny efekt - podoba mi się to satynowe (?) wykończenie - widziałabym też taki cień do powiek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to wykończenie jest lekko satynowe, odbija światło

      Usuń
  15. Ja zastanawiam się nad zakupem różu z Inglota, ale w kremie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam bardzo podobny odcień ale z innej firmy, różu z Inglota jeszcze nie miałam. Czym masz zrobioną tą szmaragdową kreskę, to eyeliner czy cień?

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja właśnie się zbieram na kupno paletki kilku odcieni. Na razie używam 5 innych rózy, innych firm, innych rozmiarów. O wiele wygodniej jest posiadać takie paletki. I ja sobie baaardzo cenię Inglota i ich produkty. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam róże! A te z Inglota były moimi pierwszymi, są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  19. kolor jest dość klasyczny... przepięny <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładny kolor- chciałabym mieć też taki cień :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdecydowanie pasuje Ci róż niż bronzer :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten kolor zdecydowanie Ci pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ładny i delikatny ;) przydają się takie odcienie bardzo często ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny odcień ;) pięknie sie na Tobie prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  25. kolorek jak dla mnie, bo w różowych różach jakoś się nie czuje :O

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubie produkty a szczegolnie róże Inglota. Warto zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.