sobota, 11 sierpnia 2012

Olejki pod prysznic Nivea vs Isana

Olejki mają małą przewagę nad żelami pod prysznic, myją i odświeżają skórę a dodatkowo mają właściwości pielęgnujące i nawilżające. Skóra po tego typu kosmetykach nie jest ściągnięta i mniej czuć wysuszenie. Olejek taki sam w sobie nie nawilża, nie ma mowy aby tak podziałał w 3 min, ale skóra jest miękka, delikatna w dotyku.

Na rynku są dostępne 2 olejki bardzo podobne do siebie, Nivea i Isana różnią się między sobą minimalnie, postaram się opisać różnice.




Cena: duża różnica, olejek Nivea dochodzi nawet do 16zł, średnio mniej więcej 12-13zł, olejek Isana jest o połowę tańszy kosztuje tylko 5zł a w promocji można go kupić jeszcze taniej.

Pojemność: oba mają po 200ml

Konsystencja: tu przewagę ma Nivea dlatego że jest odrobinę gęściejszy i ma bardziej oszczędny dozownik, mniej się go wylewa na dłoń, można to bardziej kontrolować. Oba bardzo dobrze się pienią.

Zapach: nie widzę między nimi różnicy, oba pachną nieciekawie, prawie identycznie (Nivea odrobinę intensywniej)  ja nie czuję w nich ryby i innych smrodków jak moja koleżanka :D Mówiła że zapach przypomina jej zepsutą sałatkę. Jej te zapachy dziwnie się kojarzą, ja z kolei zupełnie nie umiem ich opisać tak żebyście poczuły, to trzeba powąchać, ale nie przeszkadzają mi i nie irytują.







Olejki różnią się minimalnie, wiele razy wracam do tego z Isany, dobry, tani i nie widzę sensu przepłacać za tego z Nivea. Jeśli chodzi o wydajność to nie dorównują tradycyjnym żelom pod prysznic. Przyjemnie się używa kosmetyku w takiej formie i czuję że te olejki pielęgnują skórę.

Ostatnio pokusiłam się o umycie głowy olejkiem Isana, ma dobry skład i można go użyć do tego celu, włosy były miękkie i domyte, całkiem fajnie się spienił i nie wywołał podrażnienia, poużywam jeszcze trochę i podzielę się wrażeniami.

Tymczasem uciekam na seans filmowy w domowym zaciszu z michą popcornu, winkiem, słonymi przekąskami, mimo tego że jest pózno. A co! Nie jestem niewolnicą diet i nigdy nie będę :) Nigdy nie mów nigdy :D


Znacie któryś z tych olejków? Jakie wrażenia jeśli chodzi o zapach? Podzielcie się :)

50 komentarzy:

  1. Znam oba olejki i podobnie jak Ty nie widzę poza nimi różnicy w działaniu jedynie w cenie :)

    Bardzo lubię Isanę i kupowałam ją w ilości hurtowej. Teraz planuję zakup olejku Fenjal:) z racji braku dostępu do Rossmanna.

    Podzielam pogląd, nie ma nic gorszego niż bycie niewolnicą diet. Życie jest zbyt krótkie aby się ograniczać :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio miałam chęć na ten olejek z Isany

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam kupić olejek Isana ale w Rossmannie już go nie było:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też zdarzyło się zastać puste półki :)

      Usuń
  4. Jak go kupię to na pewno spróbuję nim umyć włosy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Olejek z isany uwielbiam ! do mycia ciała i włosów :)
    Faktycznie różnica cenowa jest spora. Co do zapachu to ja czuję rybę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze wącham i wącham i ryby nie czuję! :D

      Usuń
    2. Zazdroszczę :D chociaz ja juz się przyzwyczaiłam :)

      Usuń
  6. Bardzo przydatny post, ostatnio zastanawiałam się, który wybrać i w końcu jak to zwykle ze mną bywa nie wzięłam żadnego ;o ale po Isanę na pewno wybiorę się w poniedziałek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. w takim razie po co przepłacać jak można kupić taniej, choć nie kupiłabym żadnego, bo miałam chęć na isanę, po tym zapachu już nie

    OdpowiedzUsuń
  8. kupiłam ten z Isany za 3,99 i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłam kiedyś ten Isana. Nie dałam rady go używać :/ Smrodek dla mnie był nie do zniesienia.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam ani jednego, ani drugiego

    lubię takie porównawcze posty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. miłego seansu:) nigdy nie pamiętam kiedy jestem w Rossmanie o tym olejku Isana, a chciałam go kupić:) też nie widzę sensu przepłacać:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jakoś nie mogę przekonać się do olejków pod prysznic, a ten z Isany faktycznie trochę zalatuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nivei nie miałam, ale Isana pachniała tranem, zepsutą w lodówce rybą bleee. Ale i tak ją uwielbiam za właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie znam ani Nivea, ani Isany. Mam olejek do kąpieli z Green Pharmacy- zobaczymy, jak się u mnie sprawdzi tego typu kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  15. dla siebie wybrałabym Nivea a to dlatego że jest bardziej gęsty

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę spróbować tego z Isany, raczej nie używam olejków do kąpieli, muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest olejek do mycia ciała, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby spróbować uzyć do kąpieli :)

      Usuń
  17. Ja właśnie używam Isany, zapach nie jest ciekawy, ale da się przeżyć :) Myślałam, że Nivea ma lepszy zapach w takim razie nie warto kupować Nivei. Poczekam aż wyprodukują coś o lepszym zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam ani tego ani tego, ale do Isany się przymierzam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja właśnie kupiłam olejek z Isany i muszę go popróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam tylko Nivea, to już moja któraś butelka z kolei i chyba zostanę wierna :) Dla mnie zapach jest przyjemny, nie wiem dlaczego wiele kobiet mówi, że śmierdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przy nastepnych zakupach w Rossie olejek Isana ląduje u mnie w koszyku ;) Mam zamiar wykorzystać go również do mycia włosów :) chociaż ten z Nivea też chciałabym wypróbować, ale często w promocji za jeden Nivea można kupić 3 od Isany :) także odpowiedź jest prosta : D

    OdpowiedzUsuń
  22. Olejek z Isany nie jest taki rewelacyjny. Ma w swoim składzie BHT, czyli-butylowany hydroksytoluen, substancja ta może mieć toksyczny wpływ na nerki, wywoływać wysypkę, pokrzywkę, niekiedy duszności, dlatego w wielu krajach jego stosowanie w produktach dla dzieci i niemowląt jest niedozwolone. Badania laboratoryjne dowodzą, że jego wysokie stężenie może wywoływać nowotwory u zwierząt.

    OdpowiedzUsuń
  23. No i z tego, co widzę Nivea też zawiera ten składnik. Olejek Balea nie ma tego składnika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki na komentarz słuszna uwaga dla mam :) Dzieci nie mam, a na mojej skórze nie wywołuje żadnego uczulenia dlatego będę używała, chętnie wypróbowałabym Balea ale nie mam dostępu, może z czasem umówię się z kimś na wymianę :)

      Usuń
  24. Miałam już kiedyś ten olejek Nivea i jego zapach bardzo mi się podobał :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też kiedyś u siebie robiłam takie porównanie.
    Podobnie jak Ty wracam do Isany, pewnie ze względu na cene

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam żadnego olejku,ale muszę się skusić na Isany,cena jest zachęcająca ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam ten z Nivei i moim zdaniem, był strasznie nie wydajny i śmierdział, może kupie ten z Isany

    OdpowiedzUsuń
  28. Znam oba olejki. Nivea jest fajna, ale droga. Isana też jest dobra i tania ;) Podsunęłaś mi świetną myśl - jutro umyję włosy isanowym olejkiem zobaczymy jak moje kłaczki zareagują ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. używam Isany i zapach ma okropny ale rekompensuje go działanie nawilżające:)

    OdpowiedzUsuń
  30. nie mam olejków przynajmniej tych :) ooo mam z GP i chyba przetestuje go szybko :D kusisz :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Moim zdaniem isana strasznie cuchnie :D

    OdpowiedzUsuń
  32. jakoś zawsze mi było szkoda pieniedzy na te olejki z Nivei, ale może warto spróbować tą Isane :)

    OdpowiedzUsuń
  33. skusiłaś mnie do kupna , ale wybiorę tego z Isana ;> po co przepłacać ;P a i koniecznie daj znać jak na włosy działa ;) będę czekac na relacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. kiedyś używałam olejku nivea bardzo często, byłam z niego bardzo zadowolona. Jednak lubię próbować nowe i zastanawiam się nad olejkiem eucerinu. próbowałam też olejku pod prysznic Balneum, też się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  35. Mi sie wydaje, ze oba sa w miare dobre a Isana to po prostu tanszy odpowiednik Nivea czy tez innych żeli :)

    OdpowiedzUsuń
  36. muszę wypróbować olejek z isany bo mycia włosów, ciekawe jak się u mnie spisze ;)
    bardzo ciekawy blog ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dzisiaj pierwszy raz użyłam olejku isany do mycia włosów;odczucia podobne do twoich-włosy mięciutkie,fajniutkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie nim się myje, tylko mi sie słabo pieni, trudno go rozprowadzić :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.