wtorek, 16 sierpnia 2011

Makijaż pigmentami Inglota

Hej piękne!
Lubicie cienie sypkie?? Ja bardzo ale pod warunkiem że są dobrej jakości :) 
Preferuję Inglota a wy? 
To co dziś zmalowałam to połączenie dwóch kolorów. Różowy 61 świetny np do makijażu ślubnego.
Bordowy, rdzawy, miedziany ? (bardzo trudny do opisania) opalizujący na zielono bardzo nietypowy kolor nr 85.





Kosmetyki które użyłam:
podkład Astor perfect stay
puder sypki Inglot
baza pod cienie Inglot
cienie sypkie 61, 85
błyszczyk Inglot 94
tusz do rzęs Essence



10 komentarzy:

  1. Ja nigdy nie używałam sypkich , bo myślałam, że zamiast na powiekach znajdą się pod oczami ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja osobiście raczej nie przepadam za sypkimi cieniami, choć mam parę w swojej kosmetyczce. Bardzo ładny makijaż;) Pozdrawiam i dodaje do obserw. oraz zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też używam cieni inglota, a właściwie tylko jednego - czarnego :P nie umiem posługiwać się kolorowymi cieniami :D a Twój makijaż bardzo ładny :)

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie i zachęcam do obserwowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z inglota sypkich nie mam, ale jakies zwykłe aplikacja nie jest o wiele gorsza ;) ładny makijaż z resztą nic nowego że ładny ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba wypróbuję jakiś cień sypki z inglota, może mi przypasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. GRATULACJE! Zostałaś nominowana do kosmetycznego tagu - "The Make Up Blogger Award".
    Więcej dowiesz się tutaj:

    http://uroda-make-up.blogspot.com/2011/08/make-up-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń
  7. czaje się na ich cienie sypkie, ale to do robienia kresek z duralinem.. ale nie potrfię sie zdecydować :P

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne kolorki i piękny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.