Po dobrym spotkaniu z wersją Marokańską i Aleppo przyszedł czas na Turecki Hammam. Marokańską wersję chwaliłam już wielokrotnie na blogu. Teraz pochwalę jeszcze wersję Turecką bo ten balsam naprawdę potrafi ujarzmić włosy!
Zapach jest kadzidlany, czuję w nim też nutę jakiejś przyprawy, nie mogę sobie skojarzyć. Woń jest orientalna, kadzidłowa ale przyjemna. Na pewno nie przypomina mi zapalonych indyjskich kadzidełek ;) To nie to ;)
Gdyby ten zapach mi się nie podobał to miałabym problem, ponieważ jest intensywny i trzyma się na włosach cały dzień ;) Wszystkie produkty do włosów, które miałam z Planeta Organica były tak silnie perfumowane. W sumie to lubię intensywne zapachy odżywek i maseczek do włosów.
Skład:
Aqua with infusions of Organic Juglans Regia (Walnut) Seed Oil, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Myrtus (Myrtle) Communis Oil, Organic Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Santalum Album (Sandalwood) Oil (drzewo sandałowe), Eucalyptus Globulus Leaf Oil (eukaliptus), Eugenia Caryophyllus (Clove) Bud Oil (goździk), Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil (grejpfrut), Cinnamomum Cassia Leaf Oil (cynamon); Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetrymonium Chloride, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Citric Acid, Parfum.
Balsam ma kapitalną konsystencję do potrzymania pod czepkiem. Najlepiej działa, gdy na włosach zostanie około 30 minut. Jest bardzo gęsty, oblepia dokładnie pasma, za każdym razem odnoszę wrażenie, że pokryłam absolutnie każdy włos. Nie ma opcji, że balsam będzie spływał na skórę głowy. W moim odczuciu jest bardziej lepki i bardziej gęsty niż niektóre maseczki.
Produkt jest w butli z wygodną pompką, opakowanie nie jest uciapane gdy trzeba produktu dołożyć na włosy. Często tak mam, że jedna porcja odżywki mi po prostu nie wystarcza i muszę wyciskać ponownie. Pompka dozuje bardzo małą ilość produktu. Potrzebuję około 20 porcji, żeby pokryć włosy od ucha w dół.
Balsam działa dociążająco, potrafi okiełznać wszystkie niegrzeczne baby hair, które ostatnio robią co chcą na czubku głowy. Końcówki też nie miały lekko w styczniu. Narzekałam na brak nawilżenia właśnie na końcach i na drugi dzień po myciu dokładałam odżywkę Gliss Kur lub Naturia w sprayu. Z pomocą przychodziło mi także serum Green Pharmacy.
Odżywkę stosowałam bardzo często odkąd odkryłam, że działa bardzo zmiękczająco na końce. Dzięki niej moje końcówki są obecnie w dobrej kondycji i nie widzę na nich zniszczeń (zniszczony włos zakończony jest "białą kuleczką", do wypatrzenia jeśli dokładnie obejrzymy włosy :)
Zmiękcza, dzięki temu mam włosy podatne na stylizację. Nadaje elastyczności i sprężystości, dzięki temu włosy dobrze falują. Dyscyplinuje i nie martwię się o niesforne baby hair a końcówki nie żyją własnym życiem.
Balsamy Planeta Organica świetnie działają i na pewno będę do nich wracała ❤
bardzo ciekawy produkt ;-))
OdpowiedzUsuńOjj uwielbiam go, pachnie intensywnie, ale pięknie :)
OdpowiedzUsuńJednak przez quaternium osłabia mi skręt często ;)
Moje po nim elegancko falują ale też mają czasami fochy po quaternium ;)
UsuńMuszę wypróbować! ;)
OdpowiedzUsuńmiło, że się sprawdził :)
OdpowiedzUsuńNie zawiodłam się i dziś śmiało stwierdzam, że warto inwestować w produkty Planeta Organica :-)
UsuńAle fajny, jak kiedyś będę miała okazję to na pewno wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńTe balsamy są bardzo tanie na Skarbach Syberii. Lepszej okazji raczej nie znajdziesz ;)
UsuńJa ostatnio testuję dopiero Łaźnię agafii ale planetę organicę też chciałabym spróbować
OdpowiedzUsuńZ Łaźni nic nie miałam ale lubię serię Bania Agafii szczególnie maseczki do twarzy :)
UsuńJa niestety zauważyła ze produkty do włosów z Planeta Organica w moim przypadku obciążają włosy. Jednak pewnie jeszcze cos od nich wyprobuje ;)
OdpowiedzUsuńPotwierdzam, mogą obciążać, doświadczyłam tego np z balsamem Aleppo :)
UsuńLubię takie orientalne zapachy, chętnie wypróbuję ten balsam
OdpowiedzUsuńZapach naprawdę ładny choć nie pachnie lepiej od marokańskiego ♥ Marokańska seria wymiata ;)
UsuńMoże być ciekawy :)
OdpowiedzUsuńprzede wszystkim działa, spełnia moje oczekiwania :)
UsuńUbóstwiam kosmetyki do włosów które mają mocy intenywny zapach, dlatego tym, ze napisala iz jet on mocno perfumowany bardzo mnie zachecilas do kupna :)
Usuńwww.xavilove.blogspot.com
może warto wypróbować;)
OdpowiedzUsuńwarto, warto ;)
UsuńMiałam szampon z tej serii, jak również z serii tybetańskiej. Były dobre, ale bez szału. Muszę wypróbować jeszcze balsamy :)
OdpowiedzUsuńDla mnie najlepszy był marokański :)
UsuńWygląda jak małe robaczki ;) Mam jakiś szampon i odżywkę tej marki chyba muszę ich odszukać w czeluściach mojego mieszkanka.
OdpowiedzUsuń