piątek, 13 lutego 2015

Maskara Wibo ♒ Extreme Lashes ♒


Tusze do rzęs z Wibo cieszą się sporym powodzeniem ze względu na niską cenę, łatwą dostępność i szeroki wybór. Wiele z nich sprawdziło się też u mnie. Uważam, że maskary marki Wibo są podobnej jakości do Rimmel czy Maybelline. 

Extreme Lashes używam około 2 miesięcy, trochę już zgęstniał. 




Szczoteczka ma gęste włosie, nabiera zbyt dużo tuszu, a na końcówce zawsze zostaje glutek. Niteczki między włoskami wyglądają przerażająco, jednak nie ciągną się po rzęsach ;)


Taki kształt z reguły sprawdza się u mnie dobrze.




Cena: 9 zł 

Dostępność: drogerie Rossmann




Jest to tusz, którym trzeba popracować. Wiele razy przeczesuję rzęsy, aby uzyskać dobry efekt, uważam, że tusz nakłada się bardzo małymi warstwami mimo, że szczoteczka jest mocno oblepiona.


  • nie zostawia grudek
  • nie kruszy się 
  • nie odbija się na górnej i dolnej powiece
  • przetrwał próbę śnieżycy i nie miałam w pracy "efektu pandy"
  • bardzo łatwo się zmywa 
  • jest wydajny, używam 2 miesiące a zupełnie go nie ubyło, nadal wychodzi z niego mocno oblepiona szczoteczka 



Przyzwoicie rozdziela rzęsy, pogrubia je bez efektu "pajęczych nóżek".

Nie jest to tusz idealny, ale jestem z niego zadowolona. Na pewno sprawdzi się u "rzęsistych" dziewczyn. Pogrubia kapitalnie ale nie chce wydłużać, może jeszcze musi podeschnąć...


Macie sprawdzone maskary z Wibo? :)





34 komentarze:

  1. miałam jakieś tusze Wibo, i przyznam się, że nigdy żaden mi nie spasował, Coś mi się wydaje, że w tuszach cena ma jednak znaczenie, w każdym razie ja już nie ryzykuję i wolę wydać te 40-50zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z kolei drogi tusz nie zapewnia mi 100 % satysfakcji. Na wielu się zawiodłam, najgorzej chyba na Dior Iconic.

      Usuń
  2. Ja ostatnio odkryłam tusz Maybelline Mega Plush Volume Lashes - jak dla mnie jest świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuję na pewno. Sprawdzałam recenzje i dziewczyny go sobie chwalą :)

      Usuń
  3. Marne masz te swoje rzęsy:( Żaden tusz na nich szału nie robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można mieć wszystkiego. Zawsze miałam rzęsy gęste i czarne ale niestety krótkie. Są tusze, które potrafią je wydłużyć, ten sobie nie radzi ale świetnie pogrubia i ładnie rozczesuje jeśli poświęci mu się trochę czasu.

      Usuń
  4. Z Wibo nie, ale z Essence tak :P Co prawda muszę nad nim pracować (bo skleja rzęsy...) ale po rozczesaniu efekt jest prawie jak sztuczne rzęsy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś lubiłam Essence Multi Action, miałam kilka opakowań. Dawno już go nie używałam :-)

      Usuń
  5. Ja z Wibo mam tusz Panoramic Lashes i bardzo go sobie chwalę.

    OdpowiedzUsuń
  6. z wibo nie mam jak narazie ale może się skuszę bo troche za dużo ostatnio wydawałam na tusze ;p z takich firm jak maybelline i rimmel ale chwale sobie obie firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam obecnie otwarte 2 tusze i nie kupuję kolejnych dopóki nie wykończę tych co mam ;)

      Usuń
  7. Miałam go bardzo dawno temu i z tego co pamiętam to byłam w miarę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wibo ma przyzwoite tusze, ja też z nich jestem w miarę zadowolona.

      Usuń
  8. maskary wibo nie miałam, ale miałam żółty tusz z lovely. przyjemny, ale podczas śnieżycy zrobił mi pandę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lovely też używam, bardzo go lubię. Nie rozmazuje się ale potrafi się kruszyć jak nieco podeschnie.

      Usuń
  9. ja nie lubię takich szczotek , wolę silikonowe ale efekt na rzęsach choć nie spektakularny, jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pump Up jest z silikonową, fajny tusz, polecam Ci wypróbować :)

      Usuń
  10. Nie miałam tego tuszu. Używam ostatnio Maybelline:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusze tej marki również u mnie się sprawdzają, dawno nie miałam mojego ulubionego Colosal ;)

      Usuń
  11. Dobrze wygląda na rzęsach, mi właśnie zależy nie tyle na wydłużeniu co pogrubieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc mogę Ci polecić, fajnie pogrubia ale nie skleja :-)

      Usuń
  12. Tuszu wibo jeszcze nie miałam ale bardzo lubię te z Lovely.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Lovely sprawdził się u mnie pump up :)

      Usuń
  13. Bardzo go lubię, obecnie używam go zamiennie z Maybelline Colossal Volume. jedyną wadą tuszu Wibo, jest to, że po ok. 2 miesiącach gęstnieje i wysycha :( ale i tak jest wart zachodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie przekracza 10 zł a można malować się 3 miesiące i mieć zadowalający efekt na co dzień :)

      Usuń
  14. A ja troszecze z innej beczki:-) moglabys mi zaproponowac jakas dobra odzywke do paznokci ktore sie rozdwajaja?:) kiedys dawno dawno uzywalam 8w1 Eveline ale bylam na niego uczulona bo stan moich paznokci po odstawieniu odzywki tak sie pogorszyl ze juz nic nie pomagalo:/ ciagle szukam czegos co bedzie odpowiadalo poim paznokciom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam właśnie z Eveline i jestem z nich zadowolona. Obecnie mam "maksymalny wzrost paznokci", poprzednio miałam diamentową i też była dobra :)

      Usuń
    2. A nie mialas czerwonych skórek albo jakichs zmian pod paznokciem?:)

      Usuń
    3. Nic niepokojącego, nie pojawiło się pod paznokciami. Nie mam podrażnień od tych odżywek.

      Usuń
  15. Swego czasu miałam go u siebie, dość fajny kosmetyk za te pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Był taki czas że używałam ten tusz nałogowo!Bardzo mi pasował,sięgam czasem po tego cudaka jak dla mnie dobrze się sprawdza bo ładnie pogrubia:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zachęcona internetowymi opiniami kupiłam ten tusz. Niestety, nie jest to kosmetyk dla mnie.
    Nie przetrwał podczas śnieżycy i dotarłam do pracy z efektem pandy. Szybko znika, po dwóch godzinach nie ma po nim śladu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.