piątek, 20 kwietnia 2012

Krem antyoksydacyjny z Biochemii Urody- bubel miesiąca

Krem zapowiadał się świetnie, posiada wszystkie niezbędne właściwości kremu na dzień.
Do każdego typu cery, jako naturalny, przeciwsłoneczny i antyoksydacyjny krem ochronny, dla wzmocnienia ochrony anty- UV oraz przeciw wolnym rodnikom, również jako krem regenerujący na noc dla cery młodej jako ochrona i prewencja przed oznakami przedwczesnego starzenia jak i cery dojrzałej jako kuracja regenerująca zniszczenia skóry, odpowiedni na dekolt, okolice oczu, dłonie.

Od 20 roku życia.

Krem trzeba zrobić samemu, w odpowiedniej kolejności  pomieszać ze sobą składniki w dołączonym słoiczku,  jest prosty do wykonania, nie miałam żadnych problemów. Najbardziej trzeba się skupić na dokładnym pomieszaniu w odpowiedniej kolejności aby krem się nie zważył.




Kolor kremu jest paskudny, pachnie dziwnie, jak zepsuty sok marchwiowy :\
Cena: 35zł, 50ml+ konserwant 7,90
Czasem po paru dniach krem mi się rozwarstwia, widać to przy ścianach słoiczka, być może zle pomieszałam.



Dlaczego bubel?
Twarz się po nim okrutnie świeci, zostawia tłusty i lepki bardzo nieprzyjemny film, który roluje się przy nakładaniu podkładu! Na dzień pod makijaż się  nie nadaje.

Stosowałam go na noc, po około 30min twarz mnie po nim piecze, jest zaczerwieniona szczególnie na policzkach, podrażnia mnie, mam wrażliwą naczynkową cerę skłonną do takich podrażnień, kremem powinnam ja "wyciszać". W mojej pielęgnacji jest krem z retinoidami Retin A i takich podrażnień nie wywołuje jak ten antyosydacyjny.



Konsystencja niby galaretkowata, żelowa, gęsta, trochę gumowata a mimo to  wypłynąłby z przechylonego słoiczka.


Krem musiałam odstawić, po nałożeniu na skórę po paru min powodował silnie pieczenie i mocne zaczerwienienie, musiałam go zmywać i nakładać krem na podrażnienia.

Zupełnie się u mnie nie sprawdził, skład ma zachęcający ale mimo to nie polecam. Za 40zł można kupić dobry krem apteczny.

46 komentarzy:

  1. Dzięki za ostrzeżenie- też mam cerę skłonną do podrażnień ...

    OdpowiedzUsuń
  2. aa dobrze wiedzieć...no proszę i ta ohydna konsystencja och biedactwo :*

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda strasznie :/ wolę kupować gotowe produkty, jakoś nie mam skłonności do 'bawienia się' w małego chemika ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze wiedzieć,faktycznie kolor nie zachęca:/

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie wygląda strasznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Za tłusty film, to ja dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  7. ojjj, skoro piecze i podrażnia to kiepsko... dziwne, nie spodziewałabym się tego po takim kremie, może Twoja skóra źle reaguje na ten konserwant? nie widziałam składu, poza tym nie znam się aż tak dobrze więc ciężko mi się wypowiedzieć.
    a co do wyglądu... faktycznie paskudek. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. faktycznie widać jak się rozwarstwia, szczególnie na tym ost. zdjęciu.

      Usuń
  8. No szkoda,że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda bardzo bo zapłaciłam za niego bardzo dużo, miałabym za tą cenę fajny krem i w ładnym słoiczku :\
      już nie kupię żadnego kremu do zrobienia choćby miał najlepszy skład

      Usuń
  9. O dobrze, że napisałaś o tym bo się zastanawiałam nad tym kremem! Mam prośbę, mogłabyś podać link do notki o tym, jak farbujesz włosy? Nie jestem pewna czy taka była, bo niestety nie doszukałam się w archiwum:( A jesli nie było, mogłabyś napisać, kto Ci robi taki ładny blond? Sama farbujesz, czy może u fryzjerki? Pozdrawiam Cię serdecznie, piękna z Ciebie kobieta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. włosy farbuje mi siostra (jest fryzjerką) używa fryzjerskich farb, dziękuję za dobre słowa to na prawdę miłe :)

      Usuń
    2. podpisujcie się chociaż imieniem czy jakkolwiek, dzięki temu wiem z kim rozmawiam

      Usuń
  10. No nie wygląda za ciekawie, ja jeszcze nie odważylam się zrobić kremu sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się odważyłam to był pierwszy i ostatni raz

      Usuń
  11. Nie wygląda zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy jeszcze nie zamówiłam sobie kremu do zrobienia, ten niestety wygląda mało zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wygląda zachęcająco i cena też spora:/

    OdpowiedzUsuń
  14. ojej, a się nad nim zastanawiałam....

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojojoj! Dlatego ja za mieszanie kremów sie nie wezmę;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja chyba jednak wole gotowe kremy...

    OdpowiedzUsuń
  17. ja tez wole gotowe kremy:) poczytam sklad i sobie wybiore a takie samorobki kremowe z BU nie zawsze sa cudem:/
    za taka cene mozna miec np elegancki nawilzajacy krem z mocznikiem z apteki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nacięłam się i więcej nie kupię, wolę drogeryjne kremy tańsze lub droższe przynajmniej tak mnie nie podrażniają

      Usuń
  18. Widok rozwarstwiającego się kremu faktycznie trochę zniechęca i irytuje...

    OdpowiedzUsuń
  19. oj, mi ten kolor przypomina nie powiem co:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wygląda zachęcająco...

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie dość, że niezbyt ładnie wygląda to jeszcze się nie sprawdza.... nie kupię go

    OdpowiedzUsuń
  22. Też miałam kupić ten krem, ale teraz to już sama nie wiem... bo skład jest naprawdę świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przemyśl sobie żebyś nie straciła tych 40zł

      Usuń
  23. Nieciekawie... Też mam cerę z rozszerzonymi naczynkami i najgorsze co może być to zaogniający wybrane miejsca krem lub inny kosmetyk:/

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda jak musztarda...mało zachęcająco;)

    OdpowiedzUsuń
  25. już sam kolor mnie odrzuca :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolor nie odrzuca mnie na tyle [przecież to tylko kolor] co wspomniany przez ciebie zapach [zepsuty sok marchewkowy :/] i to, że nie wchłania się, zostawiając na twarzy jakieś tłustochy. Chyba jednak się nie odważę na skonfrontowanie Twojej opinii z moją opinią z pierwszej ręki.

    OdpowiedzUsuń
  27. wyglądem przypomina musztardę ;| i właściwości też jak widac nie działają na jego korzysc.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wygląda apetycznie:D Mogłabym przeboleć ten kolor i zapach gdyby działał ale jak tak to będę omijać:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie wiem czy nie jest tak, że źle go może wymieszałaś? No ale nie wiem bo akurat tego kremu z BU nie miałam. Ale mam rozjaśniająco wygładzający AZELO/BHA - rewelacja. Kupiłam już 2 opakowanie. Dobre wymieszanie to podstawa! Ma super konsystencję. Polecam każdemu. Zmienił moją skorę na dużo lepszą i z bardzo tłustej stała się w zasadzie normalna.

    OdpowiedzUsuń
  30. od dawna uważam że Biochemia urody to ściema

    OdpowiedzUsuń
  31. krem nie ma pachnieć ładnie, to nie perfumy ;d ani pięknie wyglądać, please... ma działać. Na mnie super działa, poprawił mi się koloryt skóry, początkowo używałam go codziennie teraz już nie muszę- nawilżył mi cerę na tyle że używam go jak mi się przypomni, tak 3 razy w tygodniu i efekt super. A mam mieszaną, teraz się unormowała. Ja wymieszałam z hydrolatem rumiankowym i nie pachnie źle, powąchajcie spirulinę to poznacie co to SMRÓD :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już nie chodzi o zapach, zniosłabym ale krem mnie podrażnia, nie nadaje się do mojej cery

      Usuń
  32. Ja uzywam juz od paru dni i mnie w ogole nie podraznil, a cera mam bardzo wrazliwa i naczynkowa... Krem sie blyskawicznie wchlania i buzia jest super gladka! Nie wiem czemu zapach przypomina Tobie marchewke, moj pachnie tym olejem z granatu. Poza tym, nie ma kosmetyku, ktory by nikogo nie uczulil, w tym wypadku akurat trafilo na Ciebie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.