piątek, 6 kwietnia 2012

Hydrolat aloesowy z Biochemii Urody



Przeznaczony jest do skóry suchej, tłustej-przesuszonej, delikatnej, podrażnionej, zniszczonej. 
Nigdy wcześniej nie miałam hydrolatu aloesowego, kupiłam ze względu na łagodzące właściwości, stosuję kosmetyki z kwasami, chciałam się przekonać czy uspokaja podrażnioną i zaczerwienioną skórę. 

W składzie jest tylko aloes i konserwant.
Cena około 16zł, 300ml. 
Produkt przychodzi gotowy do użycia, nie trzeba nic mieszać. 


Hydrolatu używam przeważnie wieczorem, oczyszczoną twarz micelem myję żelem do mycia twarzy, czasami moja skóra jest bardzo podrażniona wieczorem, potrafi być czerwona i szczypać na policzkach, wtedy ten hydrolat się przydaje.
Używam go jak toniku, czyli przecieram twarz nasączonym wacikiem, hydrolat delikatnie łagodzi podrażnienia, ale na pewno nie zlikwiduje ich zupełnie.
Daje poczucie świeżości i mam wrażenie że pielęgnuje cerę, nawilża.


W użyciu jest jak zwykła woda :) Zadnego zapachu nie ma , żadnego zabarwienia, jakbym twarz przemywała zwykłą wodą.

Bardzo neutralny dla skóry, mam wrażenie że nawilża, daje natychmiastową ulgę także ściągniętej skórze, jednak absolutnie kremu nie zastąpi.

Dla mnie jest to zwyklak, więcej go nie kupię, raczej spróbuję innego lub zastąpię go łagodnym tonikiem.

19 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się nad nim, dzięki za opinię. Nie kupię go :)

    OdpowiedzUsuń
  2. interesujące są te produkty z biochemii urody, ale nie wiem na co się zdecydować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie kusi inny hydrolat ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wesołych świąt Wielkiej Nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostałaś otagowana :)
    Zapraszam do zabawy :)

    http://blizniaczki09.blogspot.com/2012/04/tag-jestes-piekna.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam hydrolatu ale używam wody kwiatowej z gorzkiej pomarańczy (neroli)- przepięknie pachnie i pomaga na naczynka i podrażnienia.

    OdpowiedzUsuń
  7. tyle fajnie, że nic nie trzeba mieszać :) szkoda, że tak słabo wypadł

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam aloesik, ale z ZSK. Łagodzi i nawilża. Fakt kremu nie zastąpi, ale na to nie liczę, używam go bardziej dla tonizowania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie nie kusi, szczególnie po Twojej recenzji ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej nie kupię aloesowego. Na mnie podziałał oczarowy i tylko czekam na przypływ gotówki i majstruję zamówienie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja miałam hydrolat różany, który bardzo polubiłam, głównie ze względu na zapach, ale bardzo dobrze odświeżał skórę i był dla niej łagodny. Następnym razem jednak chyba wypróbuję tak zachwalany hydrolat oczarowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuję jakiś zapachowy, zapach różany lubię więc przemyslę, dzięki :)

      Usuń
  12. Od hydrolatu wolę sok z aloesu - dodaję go do masek do włosów

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo lubię hydrolaty z BU za łagodność i naturalność :)

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam hydrolat oczarowy i nic nie dawał , mam wrażenie że nikt nie kontroluję tego co jest w tych butelkACH z Biochemii a ludzie kasę wydają na wodę

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze wiedzieć, bo zastanawiałam się nad jego zakupem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.