sobota, 14 stycznia 2012

Mr Potter's balsamy do włosów


Muszę Wam powiedzieć że posty dotyczące pielęgnacji włosów cieszą się największą popularnością, chyba rzesza kobiet intensywnie dbających o włosy wzrasta :)
Ten fakt mocno mnie cieszy :D Zawsze idąc przez miasto, centra handlowe, galerie itp podziwiam kobiety z długimi włosami w szczególnie te które mają dłuższe niż ja :) Zawsze przyciągają moją uwagę :) 

Sama często czytam recenzje kosmetyków do włosów, wciąż szukam coraz to lepszych produktów. Jednak Balsamy Mr Potter's zostaną w mojej pielęgnacji na dłużej o ile nie pogorszą składu. Do balsamów często wracam, używam ich z przerwami ponieważ moje włosy się przyzwyczajają i nie działa na nie non stop ten sam kosmetyk. 



Plusy:
-pierwszy plus to cena 500ml a koszt około 8zł-miodzio :)
-nadają się do mycia włosów i często ich tak używam, elastyczne potem że ho ho
-jeśli nie używacie szamponów z silikonami i macie potem problem z rozczesaniem to te balsamy z pewnością pomogą dają ten "poślizg" który jest w odżywkach z silikonami
-skład przyjazny, nie obciążają
-balsamy nie są gęste, ale nie spływają z włosów odciśniętych z wody
-oba pachną delikatnie, choć ten z arniką troszkę bardziej intensywny jest, aloesowy zdecydowanie najładniej pachnie
-nie podrażniają skóry głowy, nie powodują łupieżu
-włosy są po nich miękkie i nawilżone
-bez silikonów i innych dziadów :)


Minusów nie mają jedynie zdarza się że wieczko sie popsuje, jakieś nie praktyczne albo mam maślane łapy :D
Jak widać na zdjęciu jedno sie nie domyka. 
Widziałam że są w nowych opakowaniach, cena mogła też ulec zmianie, jednak bez problemu można kupić jeszcze starą wersję. 



35 komentarzy:

  1. chętnie bym je bliżej poznała- szkoda że nie są dostępne w rossmannie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popytaj w mniejszych drogeriach, raczej łatwo dostępne :)

      Usuń
  2. po twojej recenzji chyba się załamię, dlatego, że wczoraj widziałam w sklepie ten balsam i nawet miałam go w rękach, ale odłożyłam na półkę.
    Jestem sama na siebie wściekła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma się co złościć :) kupisz następnym razem :p

      Usuń
  3. jeszcze nie miałam tych balsamów, ale swoją opinią zachęciłaś mnie do ich kupna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dziś kupiłam imbirowy (ma taki bardzo "przytulny" zapach). Były też te w nowych wersjach. Różnica w cenie wynosiła ok 50 groszy także nie ma szału. Tylko skład był dłuższy. Będę testować imbirka i dam znać na blogu jak mi poszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będziesz zadowolona, przyjemnego testowania :)

      Usuń
  5. Właśnie nigdzie nie mogę ich dorwać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak masz dostęp do Auchan to wybierz się, powinnaś kupić :)

      Usuń
  6. Nigdzie tych balsamów nie widziałam a są bardzo ciekawe.
    Każda kobieta pragnie mieć piękne włosy dlatego te posty cieszą się dużą popularnością.

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy ich u siebie nie widziałam. Chyba za rzadko odwiedzam osiedlowe drogerie ;)
    Twoje włosowe wpisy, to moja ulubiona lektura do wieczornej kawki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypomniałaś mi tym postem (i tu Cię na pewno za skoczę) dzieciństwo:) Jak zobaczyłam tą panią na buteleczce to mi się od razu przypomniało, jak za czasów dzieciństwa moja mama tego używała:-))

    OdpowiedzUsuń
  9. w UK nigdzie ich nie widziałam, szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to żaden problem, mogę Ci wysłać :)

      Usuń
    2. dzięki, będę pamiętać o tak miłej propozycji :*

      Usuń
  10. Ostatnio oglądałam te balsamy bo czytałam o nich wiele dobrego, ale jednak nie skusiły mnie na tyle, by kupić :) Moze kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  11. mam balsam tej marki z aloesem, i jestem zadowolona. :) dzięki Twoim notkom próbuję zwracać większą uwagę na to czy dany kosmetyk ma silikony. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to może poświęce jeden post by stworzyć taką listę :)

      Usuń
  12. Pamiętam jak moja mamuśka kiedyś kupiła szampon i odżywkę z tej firmy,no super sprawa dla włosków lubię lekkie odżywki bo nie obciążają włosów,ale takie fryzjerskie też są dobre od czasu do czasu.

    OdpowiedzUsuń
  13. być może się skuszę :D:D:D




    zapraszamy do nas:*

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam do czynienia, ale może wypróbuję! Właśnie kupiłam szampon z tej firmy, ciekawe czy też tak dobrze się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  15. oo muszę się przyglądnąć im. miałam kiedyś szampon z tej firmy ale jakoś strasznie mi przetłuszczał włosy.:/

    OdpowiedzUsuń
  16. też ich nigdy nie widziałam, muszę poszukać :) mam generalnie mocne włosy z natury, ale ostatnio coraz bardziej zaczynam o nie dbać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Koniecznie muszę wypróbować :) I wiesz co, masz rację :) Włosy u mnie to już istna paranoja he he :P Równie najchętniej przyglądam się postom na ich temat :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz takie piękne włosy, ża kazda chce poznac twoje sekrety:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś miałam chyba szampon z tej serii, ale nie byłam zadowolona. Może balsamy są lepsze? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja je bardzo lubię, są tak lekkie że myję nimi włosy :) nie podrażniają skóry głowy :)

      Usuń
  20. E tam, i tak używam jako odżywki, bo u mnie się inaczej nie sprawdza. ;d

    OdpowiedzUsuń
  21. Również myję nimi włosy i bardzo chwalę tą metodę :)
    Ja taki jeden balsam rozlewam do 2 butelek, resztę dopełniam wodą - takim rozwodnionym lepiej mi się myje, a i na dłużej starcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz ja nie rozcieńczam ale spróbuję tej metody :) dzięki

      Usuń
  22. Hej:) Moim zdaniem ta seria bardzo się popsuła ostatnio, w prawie każdym balsamie jest jakiś silikon, niby łatwo rozpuszczalne, ale tego przecież na 100% nigdy nie będziemy wiedzieć. Byłam tak pewna tej serii, że kupiłam nie patrząc na sklad i jestem bardzo zawiedziona:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. silikony rozpuszczalne w wodzie nie są szkodliwe, nie nadbudowują się na włosach i nie obciążają, nie mają wpływu na farbowanie i odzywianie włosów

      Usuń
    2. w starej serii też były silikony rozpuszczalne w wodzie...
      chodzi o dimethicone copolyol tak?

      Usuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.