niedziela, 26 stycznia 2014

Sprawdziłam o co ten cały szum. Odżywka Aussie GŁĘBOKIE ODŻYWIENIE do włosów długich+efekty.

W Rossmannie była niedawno obniżka na cały asortyment Aussie w sumie ubogi, ale dobre i to. Jestem ciekawa czy linie się rozrosną, chciałabym żeby pojawiły się pianki i odżywki w sprayu. Marka zrobiła wielki szał w Nowym Yorku, powoli podbija serca Polek więc wypróbowałam i ja.

Kolekcja składa się z 5 rodzajów:
  • do włosów długich
  • suchych i zniszczonych 
  • do włosów farbowanych i niesfornych 
  • cienkich 
  • Mega Instant do częstego stosowania 
Zdecydowałam się na tą do włosów długich z ekstraktem z australijskiego eukaliptusa i olejkiem awokado.
Wszystkie magiczne składniki są dopiero po zapachu, szkoda. Mimo to nie mam tej odżywce nic do zarzucenia.




Działanie
Wspaniale zmiękcza włosy, sprawia, że są elastyczne, śmigają w górę i dół jak sprężynki, efekt murowany jeśli odżywka "posiedzi" na włosach przynajmniej 20 minut. Sugerowane 3 minuty na opakowaniu to tylko bajer producenta, nie wierzcie w takie rzeczy, przez tak krótki okres ŻADNA ODŻYWKA NIE ZADZIAŁA. Nie ważne jak luksusowa by była, jak droga i jak napakowana cudownym składem. 
Zima to ciężki okres dla włosów, potrafią szybko gubić nawilżenie dlatego stosuję olejki co każde mycie dodając ich do masek lub po prostu olejuję na noc lub przynajmniej na godzinę. Dobrze u mnie działają oleje parafinowe oraz zwykła nafta kosmetyczna. 
Do czego zmierzam...
Nafta kosmetyczna i ta odżywka Aussie to mój doskonały duet w styczniu. 
Włosy zachowują elastyczność do mycia, czyli nie robią się suche (nawet na końcach), nie plączą się, nie gubią nawilżenia. 
Nigdy jej nie mieszałam, kusiło mnie żeby polepszać ale w końcu dałam sobie spokój, sama w sobie jest bardzo gęsta i dociążająca, niedokładnie spłukana będzie obciążała. 

Konsystencja 
Bardzo gęsta, masłowa i wydajna, jak maska! Rewelacyjna do trzymania pod czepek. Przy spłukiwaniu jest ten fajny poślizg, który czujemy np przy produktach fryzjerskich, włosy w dotyku jak masełko :)
Ułatwia rozczesywanie, nie mam zupełnie z tym problemu. Trzeba ją starannie wypłukać. 

Zapach
Bardzo ładny, wg mnie kremowo-pudrowy, jeden z tych które ja uwielbiam czuć na włosach. Delikatny i nie ma nic wspólnego z eukaliptusem jak mi się wydawało gdy trzymałam odzywkę w drogerii. 

Opakowanie
Tu małe zaskoczenie. Takiego jeszcze nie miałam, butelka stoi na zakrętce więc produkt na bieżąco spływa na dno, poza tym nie odkręca się, nie ma klipsa tylko jest zabezpieczone zwykłą naklejką, wystarczy ścisnąć opakowanie po odklejeniu zabezpieczenia i produkt wydostaje się w małej ilości. Automatycznie blokuje się i nic się z niego nie sączy. 



EFEKTY 




przed myciem: nafta kosmetyczna na 15 minut, około 3 łyżki stołowe
mycie: szampon Farmona łopianowy 2 razy (dobrze domył naftę)
odżywianie: Aussie do długich włosów na 20 min
b/s: Naturia wrzos i mięta
stylizacja: żel Artiste aloesowy Mega Mocny 

Włosy wydają się dłuższe bo są mniej pofalowane. Ten efekt utrzymał mi się do kolejnego mycia czyli 3 dni. Rewelacja. 





mycie: szampon Fitomed do włosów tłustych 
odżywianie: Aussie do włosów długich na godzinę
b/s: odżywka Naturia wrzos i mięta
stylizacja: żel Artiste Mega Mocny 



Włosy myłam w piątek, dziś jest niedziela i włosy wyglądają tak:

Skręt poluzował, włosy się rozprostowują z dnia na dzień, nie wpływa na szybsze przetłuszczanie się, delikatnie dociąża, tracą objętość. 


brak fotografa więc nie ma zdjęcia tyłu włosów, wybaczcie sama nie dam rady :(


Cena: 27 zł bez promocji, za swoją zapłaciłam około 18 zł.

Skład: Aqua, Stearyl Alcohol, Behenamidopropyl Dimethylamine, Bis-Aminopropyl Dimethicone, Glutamic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum, Propylene Glycol, EDTA, Citric Acid, Sodium Chloride, Limonene, Linalool, Eucalyptus Globulus Leaf Extract, Magnesium Nitrate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Persea Gratissima Oil, Hexyl Cinnamal, Mathylparaben, Phenoxyethanol, Methylchloroisothiazolinone, Magnesium Chloride, Methylisothiazolinone, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Ascorbic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sodium Sulfate. 

Bis Aminopropyl Dimethicone- silikon nie zmywalny wodą, poradzi sobie z nim Sles lub Cocamidopropyl Betaine.
Odżywka emolientowa, która będzie dyscyplinować niesforne włosy i ograniczy puszenie. Uwaga na skórę głowy, może podrażniać! Dociąża, wygładza i przy regularnym stosowaniu gwarantuje mi oklap :)

Na pewno to nie było moje ostatnie opakowanie, wrócę do niej wiosną lub latem i na pewno będę wyczekiwała promocji (w cenie regularniej jest droga jak na taki przeciętny skład i chyba wolałabym Biovax), resztki, które mi zostały spróbuję pomieszać z proteinami. Jestem ciekawa jak wypadnie w duecie z moją ulubioną proteinową odżywką Artiste? :)


Którą wersję próbowałaś? :)



35 komentarzy:

  1. Przepiękne masz włosy! cudne ;) o odżywkę widzę, że warto wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować aczkolwiek obserwuj włosy, moje obciąża jeśli stosuję przez dłuższy czas.

      Usuń
  2. jakie masz cudowne włosy! eh.... 10 razy tyle ile ja mam na swojej głowie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś też miałam bardzo cienkie, na dodatek siano...

      Usuń
  3. piękne masz włoski, zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę musiała zaopatrzyć się w ten produkt :)) Może pomoże mi mieć tak wspaniałe włosy jak Twoje :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno zmiękczy włos i doda mu elastyczności :)

      Usuń
  5. Masz idealne włosy :). Mimo, że to nie mój kolor czy struktura to bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Eve, u ciebie za to zawsze zachwycam się długością :))

      Usuń
  6. Nie próbowałam, ale na razie wykańczam zapasy, więc kto wie może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy jeszcze nie próbowałam niczego z Aussie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje włosy wyglądają rewelacyjnie:) Loki są mięsistę, lśniące i zdyscyplinowane. Chętnie zapoznam się z odżywką "Głębokie nawilżenie":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, jestem ciekawa jak podziała na Twoje włosy :-)

      Usuń
  9. Już ją chcę ;-)
    Masz przepiękne włosy! Aż dziwne, że wcześniej nie trafiłam na Twój blog.
    Buziaki ;-*

    OdpowiedzUsuń
  10. Cena rzeczywiście powala :) ja używam Johna Friedy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena to jakieś szaleństwo, wrócę na pewno do tej odżywki przy okazji jak będzie w promocji, większe pieniądze wolę wydać na olejki, po nich jest ogromna różnica w kondycji włosa :)

      Usuń
  11. Teraz żałuję po przeczytaniu tej opinij ,że byłam taka asertywna gdy za każdym razem mnie pytali przy kasie,czy chcę kupić te produkty ehh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też za każdym razem coś przy kasie wciskają, przeważnie produkty, które zupełnie mnie nie interesują :)

      Usuń
  12. Twoimi włosami mogę się tylko zachwycać :)
    Kosmetyki tej marki mnie jednak nie kuszą.
    Początkowo, owszem, ale po przeczytaniu wielu negatywnych recenzji, zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpływa zmiękczająco na włosy a taki efekt można osiągnąć kupując odżywkę za 7- 10 zł. Dlatego dziewczyny piszą że szału nie ma ;)

      Usuń
  13. W ogóle masz przepiękne włosy i w każdej osłonie mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  14. na twoich włosach efekt jest rewelacyjny :) ja jeszcze nie testowałam nic od Aussie

    OdpowiedzUsuń
  15. masz najcudowniejsze wlosy w calej blogosferze :D

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam szampon i odżywkę nawilżającą - moje włosy ładnie po nich błyszczały. miałam 3 minute miracle reconstructor i też moim włosom służył ten produkt. sięgam od czasu do czasu, zwłaszcza jeśli czuję potrzebę zabezpieczenia włosów silikonami :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam, ale bez szału. Jest ok, ale żeby zachwyt. Znam lepsze za połowę tej ceny. Poza tym dziwią mnie zachwyty nad zapachem. Dla mnie woń słaba i nie kusząca, wręcz męczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gusta... Mi zapach bardzo się podoba, nienachalny i trochę pudrowy :-)

      Usuń
  18. Fajnie, że ktoś "znajomy":) opowiedział co nieco o tej odżywce. Zastanawiałam się nad jej kupnem, ale odłożyłam na półkę..No i dzięki, za uświadomienie, że odżywka nie zadziała w 3 minuty....ehhh w to co pisze producent nie wierzę, ale okazało się, że ja wcale dłużej odżywki na włosach nie trzymam - aby trochę weszła we włosy i dało się rozczesać. Jakież było moje zdziwienie, gdy fryzjer powiedział, że mam przesuszone włosy://// A byłam święcie przekonana, że Garnier Avokado&Karite zrobiły luksus moim lokom....ehhhh Znaczy moje starania w dobrej wierze, okazały się KIEPSKIMI staraniami . Wstyd:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luksus to zrobisz włosom jak potrzymasz odżywki i maski chociaż 15-20 minut :D

      Usuń
  19. Imponujące włosy, nie mogę oderwać od nich oczu.
    Nie sądziłam, że komuś uda się przekonać mnie do odżywek Aussie... gratulacje :)) ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. dzięki za fajną recenzję myślę, że skuszę się przy najbliższej promocji:) a kolor który wybrałaś na odrosty czyli 10/03 Ce-Ce jest świetny- zastanawiam się nad tym właśnie odcieniem i coraz bardziej mnie przekonujesz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam też kilka jaśniejszych pasm zrobionych rozjaśniaczem.

      Usuń
    2. wiem wiem:) śledziłam Twoje wpisy na ten temat:)

      Usuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.