czwartek, 23 stycznia 2014

Słodki duet do ciała o zapachu capuccino i tiramisu z Farmony


Słodko... I to bardzo wg mnie. Zapach odbieram pozytywnie. Przypomina mi zapach sypkiego capuccino od Mokate. Kiedyś je lubiłam pić i wąchać z opakowania, teraz nie przechodzi mi żadne capuccino, jestem fanką czarnej arabiki z mlekiem lub bez ;)
Kojarzy mi się również z ciasteczkami, nie przypomina mi jednak zapachu mojego domowego tiramisu. Jest intensywny, na pewno nie na co dzień bo wymęczy nos. Zimowy umilacz, który stosuję około 3-4 razy w tygodniu. Po jednej aplikacji piżama pachnie parę dni.






Żel peelingujący

Pachnie tak samo jak suflet do ciała, nie kłoci się z zapachem balsamów bo nie zostaje na skórze, bardzo mnie to cieszy. Konsystencja rzadka, po kontakcie z wodą i myjką fajnie się pieni. Myje i przy okazji delikatnie złuszcza. Po osuszeniu skóry ręcznikiem czuć delikatne wygładzenie. Produkt do częstego a nawet codziennego stosowania, na pewno nie zastąpi peelingu. Używam go tylko przy użyciu dłoni, jedną myjkę już wyrzuciłam bo nie mogłam jej wypłukać z drobinek. 





Kawowy suflet do ciała

Konsystencja
Zastanawiałam się jaką konsystencję będą miały te suflety...
Nic odkrywczego. Po prostu zwykły krem, który jest bardzo lekki i szybko się wchłania.

Nawilżenie
Jak dla mnie teraz zimą podczas mrozów jest niewystarczający, na kolanach i udach rano czuję niedosyt. Używam go raczej dla relaksu, dla delektowania się zapachem wieczorem. Gdybym go używała codziennie, np przez tydzień, mogłyby pojawić się na nogach suche skórki. 
Były dla mnie idealny latem. Wtedy moja skóra toleruje lekkie mazidła do ciała. 


Dodaj napis




Podsumowując
Oba produkty były prezentem na mikołajki, masło bardzo mnie ciekawiło, musiałam się do niego dobrać.
Szkoda, że teraz otworzyłam to mazidło, mogłam zostawić do wiosny na pewno lepiej by mi służyło. Ciekawość zwyciężyła, musiałam wsadzić nos i pokremować jedną dłoń jak tylko otworzyłam paczkę od Anety.
Polecam fankom ciasteczkowych zapachów oraz posiadaczkom skóry niewymagającej cięższych balsamów zimą. Miałam wiele masełek od Farmony, próbowałam już większość szczególnie owocowych zapachów bo z reguły sięgałam po nie wiosną i latem. Bardzo dobrze wspominam liczi i zapach kiwi.




38 komentarzy:

  1. Lubię kosmetyki z tej serii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, już wielokrotnie wracałam do maseł i peelingów do ciała :)

      Usuń
  2. Mam ten suflet i aktualnie się nim maziam. Zapach jest obłędny ale na dłuższą metę męczący. Zazwyczaj przed snem się nim smaruję i pachnie mi wtedy kołdra, łóżko, cały pokój taką caffe latte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, pachnie ładnie ale potrafi zmęczyć.

      Usuń
  3. uwielbiam takie "jadalne" kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię jednak od czasu do czasu, do częstego stosowania wolę zapachy owocowe, ubolewam, że na polskim rynku nie ma żadnej serii kwiatowej :(

      Usuń
  4. Kosmetyki z tej serii mają obłędne zapachy ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie cała seria Tutti Frutti jest fajna, lubię zapachy owocowe :)

      Usuń
  5. ja latem skłaniam się ku owocowym i kwiatowym zapachom ale teraz jak najbardziej sięgam po te słodkie :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam i byłam zakochana w zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. znam te kosmetyki. super zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo zmiany u Ciebie :-)

    Jest bardzo ładnie, choć przyznam, że ta zieleń była Twoją wizytówką :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele czytelniczek woli białe tło, ja już też się przyzwyczaiłam :-)

      Usuń
  9. miałam żel peelingujący kiwi i liczi.dla mnie zdecydowanie za intensywnie pachniał. niemalże przyprawiał o ból głowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie, potrafi mnie mdlić od zbyt intensywnych zapachów...

      Usuń
  10. Ja mam wersję pierniczkową, którą uwielbiam, myślę że kawowa też by mi się spodobała:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba wolę bardziej "świeże" zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "świeże" częściej stosuję latem, ogólnie lubię różne w zależności od nastroju :D

      Usuń
  12. Chętnie bym wypróbowała, ale jakieś inne zapachy. Za takimi kawowymi nie przepadam jak i za samą kawą i tiramisu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że ten suflet jest zbyt słaby w działaniu - u mnie by się teraz nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest mocno nawilżający produkt sucha skóra będzie czuła niedosyt. U mnie np sprawdza się na górnych partiach ciała, nie daje sobie rady na kolanach i łokciach.

      Usuń
  14. Raczej nie skuszę się na ten suflet, ponieważ obecnie moja skóra potrzebuje solidnej porcji nawilżenia;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie uzywalam tych produktów ale wiem ze pieknie pachną :)) ja zdecydowanie wolę naturalne masełka do ciała <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mhm, tylko mi się trudno wsmarowują, mażą się i przeważnie wolno wchłaniają.

      Usuń
  16. Z kosmetykami tej marki średnio się lubię. Według mnie mają zbyt intensywne zapachy i przeciętne działanie. Chociaż, muszę przyznać, że szarlotkowe masło, które stosuję aktualnie sprawdza się bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się że szarlotkowy zapach by mi nie podchodził, nie lubię zapachu "jedzenia"na ciele :P

      Usuń
  17. Szczególnie ciekawi mnie zapach :) Akurat migdałowe cudo od nich używam i też balsam wydaje mi się za lekki ale muszę go zużyć bo później mogę zapomnieć i poleci do kosza :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie! Ja też swoje masło otworzyłam i teraz trzeba zużyć bo się przeterminuje, mogłam zostawić do wiosny lub póznej zimy :)

      Usuń
  18. Niuchałabym :D Mam chrapkę na jakiś słodki kosmetyk z ich firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają duży wybór słodkich zapachów :)

      Usuń
  19. Ja dostałam nawet dwa zestawy Farmony...Sama w życiu bym nie kupiła. Żel pod prysznic starczył mi na niecałe dwa tygodnie - skandalicznie krótko i ma jakiś taki "trujący" zapach. Wczoraj otworzyłam suflet i on jest w porządku. Ale takie zapachy to tylko zimą, bo latem bym sie chyba wściekła...

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam ten duecik nadal ;) Mus dla mnie zbyt słabo nawilżał, ale pachnie nieziemsko :)
    Czaję się teraz na pierniczkową albo orzechową wersję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest nawet orzechowa? Nie wiedziałam :P

      Usuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.