niedziela, 19 stycznia 2014

Marion spray regenerujący włosy, ocet z malin & koktajl owocowy, recenzja+ efekty.

Do tego produktu ciągnęło mnie długi czas. Moje włosy lubią octowe płukanki, często w tym celu używam octu jabłkowego, bo mam go zawsze w kuchni.
Taki zabieg zamyka łuski włosów, dzięki czemu są bardziej odporne na łamanie, bardziej błyszczące, wygładzone i łatwiej się rozczesują.
Sięgnęłam po Marion ze względu na wygodę, psikadło zawsze oszczędza czas, rozpyla produkt lekką mgiełką.
Chciałam kupić octową płukankę, jest w ofercie ale trudno dostępna, udało mi się dorwać spray z octem z malin, który miał dodatkowo regenerować włosy.

Nie jestem zadowolona z tego produktu, z moimi włosami nie robi nic dobrego.



Jak widać na zdjęciu zużyłam już prawię połowę, dałam mu kilka szans, niestety za każdym razem było to samo.

Nie widzę na włosach obiecanego blasku, spray wcale nie dodaje elastyczności i nie zmiękcza włosów tylko je skleja. Po paru godzinach nie można rozdzielić włosów palcami, odradzam wyczesywanie szczotką, grzebieniem produktów z posklejanych włosów, skończy się to połamanymi końcami. Żel mi tak włosów nie skleja jak ten produkt.
Użyty na mokre włosy po umyciu nie ułatwia rozczesywania. Spryskane końcówki brzydko się po nim układają, tracą objętość, zbijają się w gromadki, zamiast fal są strączki.

Spray nie obciąża włosów, nie wpływa na ich szybsze przetłuszczanie, ma bardzo dobry atomizer, który nigdy się nie blokuje i rozpyla delikatną mgiełkę. Zapach delikatny, przypomina zwietrzałe maliny i poziomki :P

Cena: 7,50 -120 ml.





Aqua, Cetrimonium Chloride, Glycerin,  Polyquaternium-70 (and) Dipropylene Glycol, Propylene Glycol,
Coceth-7 (and) PPG-1-PEG-9 Lauryl  Glycol Ether (and) PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Rubus Idaeus Fruit Extract, Acetum,  Prunus Armeniaca Fruit Extract,  Prunus Persica Fruit Extract, Pyrus Malus Fruit Extract,  Polysorbate 80, Phenoxyethanol (and) Ethylhexylglycerin,  PEG-12 Dimethicone, Parfum, Methylizothiazolinone, Cl 16255, Cl 16185.




Na moich włosach zupełnie się nie sprawdza, spróbuję nim jeszcze spryskać pędzle do makijażu po umyciu.





po odżywce Joanna Naturia zielona herbata                           po sprayu Marion 





Czy któryś z produktów Marion sprawdził się na Twoich włosach?



28 komentarzy:

  1. przymierzałam się kiedyś do kupna ale zapomniałam o nim... mimo wszystko chyba sprawdzę jak zadziała u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tani jest, w razie czego niewiele stracisz ;)

      Usuń
  2. Mam ten produkt i niestety u mnie też się nie sprawdza, nie daje żadnego efektu, nic :( Na szczęście nie jest drogi :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego co piszesz, to on się nadaje bardziej na lekki lakier do włosów, takiego bym go wzięła, jeśli nie obciąża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skleja ale nie pozytywnie, zamiast lakieru na pewno się nie sprawdzi.

      Usuń
  4. Jestem w szoku, bo u mnie nie skleja włosów, z tym, że moje są proste. UWielbiam ten spray i na pewno nie kupię już żadnej innej odżywki bez spłukiwania. Jeśli chodzi o jakiś hollywoodzki blask itp to nigdy na to nie liczę używając takich produktów,więc nie jestem zawiedziona. Dla mnie ogromny plus to wodnista konsystencja i brak obciążenia. Miły zapach też robi swoje no i wiem, że ile bym nie napsikała to włosom nic nie będzie, poza tym bardzo ułatwia rozczesywanie:) Widocznie znów sprawdza się zasada, że nie można dogodzić każdym włosom jednym produktem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma idealnego produktu dla wszystkich włosów.
      Zapowiadał się fajnie ten spray ale niestety skleja, zbija włosy w gromadki, zupełnie nie wpływa na wygładzenie i nie ułatwia mi rozczesywania, takie nic... :)

      Usuń
  5. Ja chyba jednak zakupię tą płukankę malinową z YR :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za sprayami, rzadko kiedy się u mnie spisują, choć czasem uda mi się zrobić coś w miarę fajnego z półproduktów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubiłam z Potter's odżywkę w sprayu, szczególnie aloesową, trudno mi ją dostać...

      Usuń
  7. Ostatnio natknęłam się na ten spray. Nawet chciałam go wrzucić do koszyka, ale coś mnie tknęło i zrezygnowałam. Widzę, że dobrze zrobiłam, ponieważ kosmetyk skleja włosy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja miałam odżywkę jednorazową z octem z malin i też była do kitu. Jak widać tylko płukanka jest z nich najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płukanka zbiera całkiem niezłe recenzje.

      Usuń
  9. Rzeczywiście włosy nie wyglądają najlepiej po tym produkcie

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie takie płukanki nie przekonują zupełnie.
    Może kiedyś, kierowana ciekawością, wypróbuję coś takiego.
    Wybiorę jednak tę z YR, zbiera mnóstwo pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam ten produkt tylko w wersji płukanki, lecz jeszcze nie używałam. Bardzo lubię za to płukankę YR - włosy po niej pięknie błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie stosowałam octowych produktów, bo nie czułam takiej potrzeby. na Twoich włosach rzeczywiście się nie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  13. O widzisz ma ocet jabłkowy więc go dziś wypróbuje :) . Włosy ścięłam do ramion wiec dużo,ale się teraz za to mocno kręcą i widzę,że nie wypadają już tak mi się wydaje,że są lżejsze i dlatego:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kąpiel malinowa Marion (płukanka) działa na moje włosy lepiej, ale też ona jest do spłukiwania.

    OdpowiedzUsuń
  15. Na moje włosy niestety prawie nic nie działa. Ale chętnie wypróbuję by sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Wydaje mi się że natrafiłaś jeszcze na produkt, który im odpowiada, cierpliwości, na pewno znajdziesz produkt, który choć trochę im dogodzi :)

      Usuń
  16. zamierzałam go kupić, ale nie zrobię tego. byłam zadowolona z Mariona ze spray'u z olejkiem arganowym, świetny był ;) masz śliczne włoski, zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  17. wiesz kiedyś zrobiłam sobie octową płukankę i dla moich włosów była tragiczna !Strasznie zaczęły przetłuszczać się włosy...nie wiedziałam dla czego...winowajcą był ocet,możliwe że ta odżywka z spreju też by się u mnie nie sprawdziła i dlatego nigdy nie kupiłam tego produktu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.