środa, 1 stycznia 2014

Nowość od Dove. Kremowe żele pod prysznic w musie.

Dove głównie kojarzy mi się z mydłami w kostce i balsamami do ciała o klasycznych zapachach. Miałam wielokrotnie różne produkty nawilżające, pamiętam, że kiedyś bardzo lubiłam zapach z ogórkiem i zieloną herbatą, był świeży, delikatny, idealny na lato. W poprzednim miesiącu wykończyłam butelkę klasycznego balsamu Dove, bardzo podobnie do niego pachnie niebieski mus do ciała. Jestem bardzo zadowolona, zapach zostaje na skórze po osuszeniu ciała ręcznikiem. 
Wersja zielona zupełnie mi się nie podoba, mus ma identyczne właściwości ale zapach jest dla mnie za ostry i nieprzyjemny, nawet nie wiem do czego go porównać, po zmieszaniu z wodą to już zupełnie mnie odrzuca. To kwestia bardzo indywidualna, mi nie podchodzi, oj nieee :(




Dostępne pewnie w każdej w miarę dobrze zaopatrzonej drogerii, z Dove raczej nie ma problemu.
Obie butelki kupiłam w Biedronce podczas jakieś promocji, pamiętam, że kosztowały niewiele, coś w granicach 6 zł, dlatego skusiłam się od razu  na dwa :)




 Żel ma naprawdę postać musu! Bardzo gęsty, konsystencja przypomina balsam. Po rozsmarowaniu na skórze pieni się przy użyciu gąbki lub myjki. Zachowuje się jak balsam, kremowy gesty mus nie spływa z ciała. Łatwo się spłukuje, zostawia zmiękczoną i pachnącą skórę, nigdy nie poczułam ściągnięcia po osuszeniu skóry ręcznikiem. Można pokusić się o używanie go do golenia nóg, próbowałam i sprawdza się doskonale. Łatwo nim pokryć całe nogi.




Zachęcam do wypróbowania, w końcu mamy na rynku coś innego.
Jeśli lubicie zapachy balsamów Dove to warto wrzucić do koszyka wersję niebieską. Zielony mi się nie podoba i nie mam przyjemności z używania dlatego raczej zużyję go do golenia nóg.




20 komentarzy:

  1. Wszystkie żele Dove bardzo mnie kuszą.
    Póki co jednak, kosmetyków kąpielowych u mnie spory zapas.
    Sama się nie zużyją :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żele tej marki są dla mnie numerem 1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kupuję często żeli z tej firmy ale na pewno do tych musów będę wracała :)

      Usuń
  3. bardzo chcę go kupić w najbliższym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tych musach z Dove. Też lubię ogórkową wersję żelu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hmm fajne muszę się rozejrzeć ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiły mnie te musy. Musze jednak najpierw zużyć wszystkie swoje zapasy produktów do mycia ciała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za kosmetykami z DOVE ale może warto coś nowego wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby nie to, że mam cały zapas żeli pod prysznic to bym się skusiła. Jak je w końcu wykończę to kupię ten :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O! będę musiała zobaczyć, czy u siebie znajdę te warianty :) Mam słabość do Dove i kąpielowych umilaczy nigdy dość.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda jak balsam do ciała. Jak wykończę moje zapasy to moze się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wreszcie trafiłam na włosomaniaczkę, ktora ma shih tzu! ;D
    Mogłabyś mi powiedzieć jak pielęgnujesz wloski swojego pupila ? Czy uważasz,że olejowanie włosów shih tzu jest dobrym pomysłem ? Może zrobisz post o pielęgnacji jego/jej włosa ? Bylabym bardzo wdzięczna ;* Za 2 tygodnie dotrze do mnie szczeniaczek shih tzu i chcialabym kupić jej jakiś szampon czy coś. Niestety nie wiem jak, co i gdzie. :/
    A może facelle lub jakiś szampon dla dzieci, typu Babydream nadawałby się jako szampon do tej rasy ?
    I jeszcze jedna sprawa.. znasz jakieś blogi o shih tzu ?
    Pozdrawiam, ugłaskaj swojego pupilka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku nie będzie Ci potrzebny szampon, nie stresuj szczeniaczka i nie daruj mu kąpiele, niech się najpierw oswoi z otoczeniem :)

      Swojego psa myłam różnymi szamponami nawet dla shih tzu, powiem Ci że te specyfiki dla psów czy z niskiej półki czy z wysokiej są tak samo drażniące, myślałam że będą te składy w miarę łagodne a tu klops! Ogólnie łagodniejsze są szampony dla dzieci niż te z przeznaczeniem dla psów...
      Myję go w Hipp, czasami Babydream, olejowanie mu nie potrzebne, ma piękny włos, staram się mu dawać dobre jedzenie.
      Jako szczeniak jadł tylko Royal junior, najpierw moczony, potem suchy.
      Teraz też je Royal Canin mini dla psów do 10 kg oraz Purinę z jagnięciną (lubi). Daję mu też drób gotowany i czasami mięso wieprzowe. Nigdy ze mną nie podjada i nigdy nie je naszego jedzenia. Rasa mocno uczuleniowa!

      Shih to to kochane i mądre, zwinne psiaki z masą energii. Wymagają czestego czesania, Swojego strzygę co 3 miesiące.

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź ;*

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Nie miałam nigdy nic gęstszego do mycia ciała :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.