wtorek, 6 stycznia 2015

Zakupy styczniowe- kosmetyczne.

Uzupełniłam braki, wiele kosmetyków wykończyłam w listopadzie i grudniu, dlatego byłam zmuszona wybrać się na zakupy po świątecznej przerwie.

Posty zakupowe są często wyświetlane, dlatego chętnie pokażę Wam co przyniosłam do domu w ciągu ostatniego tygodnia. 


Na początku przedstawię Wam nowość Inglota. Puder prasowany HD, który ma dawać efekt nieskazitelnej cery. Używałam go już kilka razy i z pewnością jest to puder odbijający światło. Wzbogacony pyłem diamentowym dzięki czemu maskuje drobne niedoskonałości i nadaje cerze świeżego wyglądu. Jest twardy, mocno sprasowany, nie kruszy się gdy miziam go pędzlem. Wybrałam najbardziej żółty odcień 403, żeby maskował zaczerwienienia. Dostępny w 5 odcieniach i oczywiście w systemie wymiennym. Kupiłam sam wkład, bez opakowania, mam w domu wiele pustych palet i miał gdzie się podziać ;) Cena pudru: 38 zł. 




Rimmel Stay Matte sprawdza się u mnie już od dłuższego czasu. To jeden z lepszych pudrów w cenie około 15- 20 zł, zależy od drogerii i promocji. Łatwo dostępny, dobrze utrwala i matuje. Puder kupiłam w Naturze gdy trwała obniżka -40 % na wszystkie kosmetyki Rimmel. Opakowanie jest straszne, wolałabym pudełeczko otwierane do góry, z lusterkiem, i z lepszego plastiku, jak np Maybelline Affinitone. 




Kupiłam w Naturze tonik z Bielendy z kwasem migdałowym. To już moje drugie opakowanie, świetnie mi służy i na razie przy nim zostanę. Cena około 12 zł. Seria ta, dostępna jest już w drogeriach Rossmann. Dalej mam płyn micelarny L'oreal. Zaliczyłam ostatnio wpadkę z Garnier i z Ziają Liście Zielonej Oliwki i odechciało mi się testować nowości ;) Wrzuciłam do koszyka sprawdzony Ideal Soft. Cena w Naturze około 12 zł, jest obecnie w promocji. 
Effaclar Duo + to u mnie nowość. Kiedyś miałam starą wersję tego kremu i byłam zadowolona, jestem ciekawa co potrafi nowa, ulepszona formuła. Cena w mojej aptece nie przekraczała 45 zł. 




Babydream Fur Mama to mój HIT. Uwielbiam działanie, zapach i niską cenę tego produktu. Oliwką nawilżam ciało i włosy. Dostępna w Rossmannie za około 10 zł. 
Skończył się mój żel pod oczy z Ziaji szałwiowy i zdecydowałam się kupić kolejne opakowanie.  Działa zadowalająco więc nie będę na razie szukała niczego innego. Można go dostać w aptekach (5-6 zł). Na koniec płyn micelarny Oeparol. Byłam zadowolona z wersji z wiesiołkiem i dałam tym razem szansę wersji nawilżającej Hydrosense. Jedynie w aptekach i sklepach zielarskich, cena 17,90.




W słoiczku z kremem Bielendy (seria korygująca z kwasem migdałowym) widać już dno. Zastanawiam się czy kupić go ponownie czy wypróbować mikrozłuszczający krem na noc z Ziaji Liście Manuka... 



27 komentarzy:

  1. Hmm sama chyba się skuszę na ten żel pod oczy z Ziaji, może on sobie poradzi...

    OdpowiedzUsuń
  2. ja kilka dni temu włączyłam w wieczorną pielęgnację ten tonik, serum i krem BIelendy i walczę teraz z okropnym wysypem :/ zastanawiam się, cz y cera się oczyszcza, czy też któryś kosmetyk z tej trójki mnie zapycha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też miałam trochę nieprzyjaciół, serum doprowadziło skórę do bardzo dobrego stanu, teraz mam czyściutko :)
      Być może krem Cię zapycha, musisz spróbować odstawiać po jednym produkcie jeśli wysyp nie ustąpi. Wiele dziewczyn mi pisało, że na początku miały wysyp, mam nadzieję, że to przejściowe będzie również u Ciebie :*

      Usuń
    2. też mam nadzieję, że to przejściowe.

      byłabym zdziwiona, gdyby to krem zapychał, bo przecież jest skierowany do cer z niedoskonałościami. powinien być niekomedogenny...

      Usuń
  3. Effaclar Duo bardzo mnie kusi, ale najpierw muszę wykończyć Effaclar Mat :) a właściwie zacząć go używać, bo od urodzin stoi nietknięty :)
    To samo się tyczy żelu pod oczy Ziaja też muszę koniecznie go mieć, ale najpierw zapasy.
    Dzisiaj wykończyłam właśnie brązujący balsam z Kolastyny, odżywkę Alterra aloes i granat i użyłam ostatniej maseczki w saszetce. Teraz czas na glinki rosyjskie. Przed Świętami zamówiłam 4 sztuki. Uwielbiam glinki.
    Walczę także o szybszy porost włosów - codziennie herbatka z pokrzywy a od dzisiaj też drożdże. Mam taki przepis: 1/4 kostki drożdży zalewam wrzątkiem, do tego łyżeczka soku i do 3/4 kubka uzupełniam wodą. Mogę tak pić Ewelinko?? Przyznam, że same drożdże przez gardło mi nie przejdą.
    Pozdrawiam Cię cieplutko Ewelinko i czekam na recenzje kosmetyków. Zawsze piszesz konkretnie i rzeczowo, nie rozwodząc się nad milionami niepotrzebnych rzeczy. Tak trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Ci taka mieszanka drożdżowa smakuje to czemu nie? :) Dziewczyny różnie urozmaicają sobie smak.
      Dobrze, że nie otwierasz wiele nowych kosmetyków, mogą się zepsuć i potem szkoda kasy, szczególnie jeśli to droższe dermokosmetyki.
      Dziękuję pięknie za ciepłe słowa :) ♥

      Usuń
  4. Muszę w końcu wypróbować płyn micelarny L`Oreal, wcześniej jednak zużyję mleczko Pharmaceris.

    Swego czasu używałam pudru Rimmel Stay Matte i byłam z niego zadowolona. Matowił cerę na wiele godzin i co najważniejsze występował też w jasnym odcieniu Peach:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coraz bardziej kusza mnie kosmetyki inglota. Wzbraniam sie rekami i nogami ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, szczególnie kuszą mnie pigmenty ;)

      Usuń
  6. Mam pytanie Ewelino czy ten puder HD z Inglota występuje też w formie prostokąta(tak jak róż)?Ela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ela raczej nie, prostokątne pudry HD są już do konturowania.
      Bronzery są prostokątne.
      Pudry- okrągłe :)

      Usuń
  7. Kusi mnie ten puder. Ideal Soft mój ideał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czesc.Zapasik widze calkiem niezly:-)Ja wczoraj wyrzucilam do kosza krem ziajii liscie manuka z 3% kwasem na noc.Oj bardzo mi on nie pasowal...Porobily mi sie potworne wagry na nosie,a dopiero co mialam oczyszczana skore u kosmetyczki,ehh:-\.Wkurzalo mnie w tym kremie,ze strasznie lepilam sie do poduszki,malo tego rolowal sie na potege.Zaleta:zapach cos jak cola :-).Krem tani jak barszcz, wiec jesli sie wahasz kup go sobie i przetestuj,moze Twojej cerze akurat spasuje:-).Z innej beczki:-)Czy ten rimmel stay matt ma jakis ciemny kolor,tzn taki ktory nada skorze opalenizny??Ktory kolor jest najciemniejszy z tej gamy??Pozdrawiam Kaska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest drogi, jak mi się nie sprawdzi nie będzie dramatu ;)
      Rimmel Stay Matte:
      najciemniejszy chłodny- Peach Glow
      najciemniejszy ciepły- Amber
      Nie mam pojęcia czy da się nimi uzyskać efekt opalonej buzi, nie przy glądałam się im jakoś szczególnie bo zawsze kupuję transparentny :-)

      Usuń
  9. Fajne zakupy :) Miałam ten żel szałwiowy pod oczy, ale akurat tego typu produkty Ziaji się u mnie nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  10. Stay Matte kompletnie sie u mnie nie sprawdza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu, a ja jest bardzo zadowolona z tego pudru :)

      Usuń
  11. bardzo lubię stay matte, chociaż opakowanie ma rzeczywiście kiepskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kilku użyciach wieczko się nie domyka :\

      Usuń
  12. Fajne nowości, miłego używania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo uwielbiam kremy pod oczy z ziaji po nich widzę różnicę ,pomagają :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oliwkę BDFM uwielbiam, tak samo jak ich płyn do kąpieli, w sezonie zimowym to mój must have ze względu na otulający zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo polubiłam puder rimmela i na razie się z nim raczej nie będę rozstawać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Stay matt też jest jednym z ulubionych pudrów:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten tonik z Bielendy wydaje się być całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.