sobota, 31 stycznia 2015

Ulubione kosmetyki do pielęgnacji 2014 roku ❤




Zacznę od pielęgnacji ciała. W minionym roku odeszłam od maseł na rzecz balsamów. Lubiłam bardzo i nadal lubię perfumowane balsamy z firmy Avon. Mój ulubiony to Sensuelle ze względu na pudrową nutę. Zapach jest delikatny i kobiecy. Wiele balsamów perfumowanych już przetestowałam, jestem z nich zadowolona, nawilżają i zostawiają pachnącą skórę na przynajmniej 2 godziny. Wchłaniają się szybko, nie zostawiają lepkiej powłoki.  Drugi najczęściej kupowany balsam do ciała to Dove Purely Pampering. Mieszanka magnolii z pistacją pachnie słodko i kwiatowo. Zapach na skórze utrzymuje się do 2 godzin. 






Odkrycie końcówki minionego roku to krem do twarzy z serii korygującej Bielenda Super Power Mezo Krem. Krem ma działanie mikrozłuszczające, nie podrażnia skóry, nie ma po nim suchych skórek. Mam całą serię tych kosmetyków, używam również toniku i serum. Efekty są widoczne, skóra wygląda dużo lepiej. Mniej rozszerzonych porów i gładsza skóra, tego oczekiwałam.
Ulubiony nawilżający krem do twarzy? Zdecydowanie Ziaja matująco- nawilżający 25 +. Krem był doskonały, nawilżał, wygładzał skórę, nie zapychał i pięknie pachniał. Na zdjęciu pokazałam inną wersję. Byłam jakiś czas temu w Rossmannie i tego 25 + nie było, zostało po nim tylko puste miejsce. Kupiłam na przetestowanie 30 + ale to już nie jest to. Niby krem nie jest zły ale nie polubiłam go tak bardzo. W każdym bądź razie krem mnie nie zawiódł, nawilża zadowalająco.





Do mycia włosów świetnie służył mi szampon Alterra- morela. Tych buteleczek miałam sporo, szampon nie należy do wydajnych ale domywa olejki z włosów, a przy tym jest łagodny.
Szampon bazowy z Biochemii Urody mogę polecić wszystkim posiadaczkom wrażliwej skóry głowy. Świetnie się pieni, jest wydajniejszy od Alterry. Na początku nie domywał mi olejków z włosów, z czasem, nauczyłam się go używać i obecnie nie mam z nim problemu. Skalp wysusza mi się na wiór od silnych szamponów, nie mogę ich długotrwale stosować, dlatego szukam delikatnych składów. Szampon bazowy można polepszać, są na stronie dodatki ale nie kombinowałam, bazowa wersja sprawdza się u mnie doskonale. Mniej więcej co dwa tygodnie potrzebuję dokładnie oczyścić włosy z nadbudowanych substancji, ponieważ na co dzień myję włosy odżywką. W tym celu używam szamponów Joanny z serii Naturia. Pięknie pachną i porządnie oczyszczają. 




Oleje odmieniły moje włosy dlatego bez nich nie wyobrażam sobie pielęgnacji. Ulubiony od paru lat Amla Gold jest nie do pobicia. Pachnie fajnie jak na indyjski olej, da się z nim spać po warunkiem, że nie nałożę go zbyt dużo. Zapach jest bardzo silny ale przyjemny. Nie znam lepiej nabłyszczającego olejku. Włosy wyglądają po nim doskonale, połysk miękkość i sypkość jest po prostu miodzio. Zaraz po amli najczęściej stosowałam regenerujący olej Agafii. Znacznie poprawił kondycję moich końcówek, oraz potrafi zapanować nad niesfornymi baby hair, które stoją wokół głowy. Olej uwielbiam i jak mi się skończy, na pewno kupię kolejne opakowanie.




Babydrem Fur Mama zawsze stoi w mojej łazience. Oliwką nawilżam ciało oraz włosy, balsam też stosuję do włosów. Kremuję nim włosy przed myciem. Zamiast nakładać olej, wcieram balsam. Czasami na nakremowane włosy dokładam jeszcze olej. Wszystko zależy jaki mam dzień i ile mam czasu. Kocham ten zapach ♥ 
I balsam i oliwka sprawdza się do włosów jednak jeśli miałabym wybierać, to zdecydowanie wolę oliwkę ♥





Najczęściej używane odżywki? Seria balsamów z Planeta Organica. Marokański i Turecki jest mega. Loki mi się po nich nie puszą i są podatne na stylizację. Balsamy nie obciążają, włosy po nich doskonale się rozczesują. Fructis Mega Objętość ujarzmia mi pasma, dociąża. Włosy są nawilżone, zmiękczone, bardzo elastyczne. Odżywkę stosuję pod czepek lub myję nią włosy od ucha w dół. To bardzo dobra, drogeryjna odżywka. 




Żele pod prysznic używam z Avonu. Oczywiście bardzo często kupuję drogeryjne, bo mnie kusi testowanie nowych zapachów ale do Avon zawsze wracam. Żele są tanie, wydajne i pięknie pachną. Czego chcieć więcej? :)





Chciałabym wspomnieć o małym gadżecie, który bardzo ułatwia życie. Jest nim gąbeczka do twarzy z Rossmanna. Bardzo miękka, przyjemna dla skóry i rewelacyjnie ściąga maseczki z twarzy. Zmywanie ciągnących się lub zaschniętych masek już nie jest moim koszmarem. Gąbeczki kupuję od kilku lat, są we wszystkich Rossmannach za niecałe 5 zł. 






Jeśli chodzi o maseczki do twarzy to najwięcej zużyłam masek z serii Bania Agafii. Są w fajnych opakowaniach, wygodnie się je wyciska do ostatniej kropli. Maseczki są skutecznie, przyjemnie pachną i posiedzieć z nimi w kąpieli to sama przyjemność. Nie wskażę tu jakiejś konkretnej, w sumie wszystkie u mnie działały dobrze oprócz tej w fioletowym opakowaniu. Tonizująca była nijaka, nie widziałam po niej żadnych efektów. 






L'oreal Ideal Soft jest genialny. Według mnie jest to najlepszy micel jaki dotąd miałam. Makijaż schodzi błyskawicznie, bez pocierania. Testuję wciąż jakieś nowości, jestem kobietą i nowości mnie przyciągają ale do L'oreal wracałam najczęściej.
 Krem pod oczy stosuję codziennie rano i wieczorem, to jest dla mnie tak obowiązkowe, jak umycie zębów. Dbam o okolice oczu, skóra dobrze nawilżona wygląda lepiej. Sylveco łagodzący sprawdza się bardzo dobrze. Jest łagodny, dobrze nawilża i rozjaśnia zasinienia. 




26 komentarzy:

  1. Co to za maseczki? interesujące, już gdzieś mi się przewinęły ostatnio - to są maseczki z glinką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są z glinką i bez glinki, jest w czym wybierać :)

      Usuń
  2. Nie stosowałam niestety żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. To nie są zakupy tylko ulubieńcy.

      Usuń
    2. Niektórzy nie czytają nawet tytułu posta, smutne :(

      Usuń
  4. Mi ten krem z Bielendy nie służy. Ale reszta jest genialna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi spodobał się krem jaki i reszta tej serii. Serum i tonik działają świetnie, krem jest dopełnieniem :)

      Usuń
  5. Te balsamy Dove pachną tak wyjątkowo (każdy z osobna) i intensywnie, jak żadne inne! ;) Ja mam aktualnie wersję Jasmine Petals & Coconut Milk. Będę musiała na pewno spróbować tego magnoliowo-pistacjowego, bo uwielbiam słodkie, kwiatowe zapachy. Chętnie wypróbowałabym też tych szamponów Naturia, jednak nigdzie nie widuję ich. A oliwka z Babydream jak zwykle nie do pobicia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaśmin i mleczko kokosowe muszę wypróbować bo nie miałam :)

      Usuń
  6. uwielbiam takie notki :)

    co do kosmetyków Bielendy, po początkowym wysypie moja skóra wygląda teraz bardzo ładnie, pory rzeczywiście są obkurczone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że wszystko wraca do normy :)

      Usuń
  7. Super jest ta odżywka mega objętość z Garniera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pewniak, mam po niej zawsze dobry skręt ♥

      Usuń
  8. Lubię serum z tej serii Bielendy, mam zamiar kupić tonik, a nad kremem się waham, bo jednak wiele podzielonych opinii o nim czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny narzekają na wysyp, ja też go trochę miałam. Kosmetyki oczyszczają i nie u wszystkich przebiega to łagodnie. Warto przebrnąć przez to oczyszczanie, potem jest tylko lepiej :)

      Usuń
  9. Moje włosy również doceniły olejowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. micel Loreal ffakt jest genialny, ale taki samej w większej butli jest z Garniera

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam perfumy Sensuelle od Avon. Balsam też mam i pewnie niebawem się za niego zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Również bardzo lubię zele z AVON i dość często do nich wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Babydream to także mój ulubiony kosmetyk no i oleje, też są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana a możesz mi powiedzieć gdzie kupujesz te maseczki do twarzy z Bani ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamawiam je ze strony Skarby Syberii. Mają dobre ceny :)

      Usuń
  15. Nie miałam żadnego produktu,ale ten płyn micelarny mnie zaciekawił:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.