poniedziałek, 27 października 2014

Bardzo miękka kredka do oczu Lakme w kolorze Purple


Lakme to marka indyjska. Pierwszy raz spotkałam się z nią przeglądając blogi kobiet z Indii, one chętnie używają tych kosmetyków, często publikują makijaże wykonane za pomocą kosmetyków Lakme. Niedawno nadarzyła mi się okazja przetestowania kredek dzięki Pani Katarzynie ze sklepu BOMBAY BAZZAR. Sklep jest mi dobrze znany, wiele razy zamawiałam tam oleje do włosów i propozycję współpracy chętnie przyjęłam. Mogłam sama wybierać, zdecydowałam się na kredkę w kolorze fioletowym, który idealnie komponuje się z moją brązową tęczówką, podkreśli także oczy niebieskie, zielone i szare.



efekt w świetle słonecznym 


zdjęcie zrobione z lampą 


Kredka jest wspaniale napigmentowana, kolor jest mocny, intensywny i trwały. Po nałożeniu jest lekko lepka, mokra więc idealnie "łapie" cienie sypkie i prasowane. Kredka doskonale sprawdziła mi się jako baza pod pigmenty Inglot.
Próbowałam ją stosować na linię wodną, utrzymywała mi się około 4 godzin.
Podkreślona nią dolna powieka (wcześniej pokrytą bazą pod cienie, w moim przypadku Hean) zostaje w stanie nienaruszonym do wieczora.




MAKIJAŻ Z UŻYCIEM KREDKI W ZAŁAMANIU I ZEWNĘTRZNYM KĄCIKU




 Kredka jest bardzo trwała, zdjęcia robiłam po 9 godzinach od nałożenia.



MAKIJAŻ Z UŻYCIEM KREDKI NA DOLNEJ POWIECE 




Jak sprawdza się solo na powiece ruchomej?
W paru makijażach specjalnie użyłam jej w załamaniu powieki gdzie cienie lubią tracić na intensywności. Kredkę za każdym razem rozcierałam pędzelkiem zanim na dobre zastygła. Fajnie się nią pracuje, przy delikatnych ruchach pędzlem kredka rozciera się do mgiełki nie tracąc na intensywności. Na trwałość nie mogę narzekać, gdyż makijaż po powrocie z pracy nadal wygląda dobrze.

Znacie Lakme? :)


22 komentarze:

  1. Uwielbiam fiolet, a kredka charakteryzuje się świetną pigmentacją:)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo pasuje do Twojej tęczówki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, ale bardzo mi się podoba, dzięki za podsunięcie pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mi przyszło do głowy, że mam fioletowy cień z L'Oreala i skośny pędzelek, można nawywijać :) powinnaś założyć instagram, myślałaś o tym?

      Usuń
    2. Wiele dziewczyn mnie do tego nakłaniało, rozważę :)

      Usuń
  4. Ogólnie to spodobał mi się bardzo kolor kredki i ta pigmentacja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny kolor i świetnie prezentuje się na oczach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny makijaż, ja już dawno nie malowałam oczu, nie kupuję nowych kredek, może mi się to kiedyś zmieni, jednak nie radzę sobie z moimi opadającymi powiekami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj kochana, nie poddawaj się.
      Doskonale Cię rozumiem, pamiętam jak kiedyś nie radziłam sobie z kreską eyelinerem ;)

      Usuń
  7. Uwielbiam fiolet zwłaszcza jesienią.Poza tym też mam piwne oczy i fiolety mi pasują.

    OdpowiedzUsuń
  8. swietne połączenie, tez lubię takie kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ładny make up i widać, ze kredka faktycznie dobra, a gdzie pracujesz? ; p

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej marki ale kredka bardzo mi się podoba, uwielbiam taki odcień:)

    OdpowiedzUsuń
  11. preciosa! naprawdę śliczny kolor. z resztą Ty masz taki talent w robieniu makijażu że z brzydkiego koloru zapewne wydobędziesz to coś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna kredka, kolor uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Prezentuje się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.