środa, 20 listopada 2013

Suszarka Braun Satin Colour Hair- recenzja po 4 latach używania

Bez suszarki nie wyobrażam sobie życia! Zdarza mi się zostawiać niedosuszone włosy ale jeśli zostawię je do samodzielnego wyschnięcia trwa to wieczność. Nie mam cierpliwości czekać 3 godziny latem, zimą około 4 godziny się schodzi zanim całkowicie wyschną, istny dramat ;)
Suszę zawsze po każdym myciu a na stan włosów nie narzekam bo suszyć można tylko trzeba to robić z głową! :) Zdecydowanie odradzam wszelkie suszarki bazarowe i te z marketów, mega wysuszają włosy bo nie mają regulacji temperatury i szybkości nawiewu, po takiej suszarce jest mega puch, włosy przesuszone i nie ma się co dziwić, że ma się siano na głowie. Dobra suszarka to podstawa!
Suszę najchłodniejszym nawiewem z możliwych. 
Zawsze z końcówką dyfuzora, która nadaje objętości.

Wiem, że wiele włosomaniaczek odstawia wszelkie ciepło, jestem za, jeśli Twoje włosy schną w miarę szybko możesz obyć się bez suszarki i na pewno włosy na tym skorzystają.

4 lata suszę włosy suszarką Braun Satin Colour Hair, kupiłam ją w sieci Mix Electronics w cenie około 240 zł. Nie wiem w jakiej cenie jest teraz ale zauważyłam, że na topie jest Braun Satin Hair 7 HD 770. Cena waha się w granicach 190 zł, dużo taniej... W sumie różnicy między nimi nie widzę. 

Dlaczego akurat ta?
Przede wszystkim duży dyfuzor, który izoluje włosy od ciepła, ładnie układa loki i ma krótkie wypustki z dziurkami przez, które także wydostaje się powietrze. Zdecydowanie to był nr 1 jeśli chodzi o dyfuzory.
Suszarka miała nową technologię ochrony koloru włosów, eeeee tam na to nie liczyłam, uważam to za bajerę producenta :) Braun opracował sobie system IONTEC, który zapewnia zdrową stylizację. Dodatkowym plusem jest funkcja jonizacji, widać różnicę! Włosy suszone z tą funkcją nie elektryzują się.
Suszarka ma niby ochronę koloru włosów, ja tego nie widzę bo włosów nie przyciemniam, ale to raczej kolejny bajer ;)



Dostępne w kolorze czarnym i czerwonym.
Nie mogłam wybrać inaczej ;)))






W zestawie jest 3 końcówki. Zwykła, która kojarzy mi się z fryzjerem, skupia strumień powietrza w jedno miejsce. Sprawdza się gdy chcemy wysuszyć włosy na prosto lub na szczotce.




Wielki dyfuzor, z małą ilością krótszych i dłuższych wypustek, dzięki temu dopasowuje się do kształtu głowy. Suszy bardzo duże partie włosów.





Ta bajerancka jest właśnie do ochrony koloru, pic polega na tym że bardzo rozprasza powietrze, daje bardzo delikatny nawiew. Prawie jej nie używam.


Posiada 3 stopnie regulacji temperatury: chłodne, ciepłe i gorące oraz 2 stopnie regulacji nawiewu. Dodatkowo zimny wyrzut powietrza, który umożliwia utrwalenie loków.








Tylna część suszarki zabezpieczona jest siatkowym filtrem, nie ma opcji, że wkręcą się włosy jak to miałam okazję doświadczyć zwykłą suszarką. Wyjmowany! Można go oczyścić od czasu do czasu z kurzu.





Suszarka jest ciężka, szukałam lekkiej ale okazało się, że te porządne w sklepach wszystkie trochę ważą. Po zmianie suszarki odczułam ogromną różnicę, i serdecznie Wam polecam kupić dobry model, na pewno posłuży na lata i zauważycie ogromną różnicę. Mam swoją już prawie 4 lata i nie widać śladów użytkowania. Plastik jest dobrej jakości, odporny na zarysowania. Absolutnie nic się nie psuje, nic w niej nie grucha, nie luzuje a końcówki nadal siedzą sztywno.

Ten model nie robi moim włosom krzywdy, zawsze po suszeniu są miękkie, nie rozdmuchane na wszystkie strony. Stylizuje idealne loki i fale za pomocą dyfuzora oraz jest możliwość wysuszenia ich na prosto z pomocą odpowiedniej szczotki.

Wymień swoją bazarową suszarkę na lepszy model a poczujesz ogromną różnicę już po 2 miesiącach.



suszone końcówką wąską, podstawową  





z dyfuzorem 





28 komentarzy:

  1. Ja sobie też nie wyobrażam życia bez suszarki, bo moje włosy strasznie długo schną :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie dyfuzor ładnie ułożył loki :)
    Ja teraz nawet nie mam suszarki do włosów, ale czasami by się przydała, więc zastanowię się nad zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez suszarki nie dałabym sobie rady w moimi włosami :)

      Usuń
  3. Często fryzjerka układa mi fale dyfuzorem.
    Fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam suszarkę philipsa podobną do Twojej, tego dyfuzora prawie nie używam, bo na moich prostych włosach się on nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, dyfuzor nie gwarantuje loków, ładnie układa włosy kręcone :)

      Usuń
  5. nie ma co przepłacać a markety nie są złe , kupiłam Braun satin hair 3 w sieci tesco za 49 zł na wyprzedaży , ma jonizację , chłodny nawiew i w ogóle bardzo podobna do Twojej , nie twierdzę że taka sama ale włosy naprawdę są po niej ok , wcześniej miałam rovente bez dyfuzora i jonizacji powietrza i faktycznie robiła włosom kuku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba trochę zle mnie zrozumiałaś, mi chodziło o takie suszarki no name ;))
      Oczywiście warto łapać promocje w marketach na Brauna czy Remingtona :)
      Najważniejsze, że sprawdza się u Ciebie ten Braun i włosy nie cierpią.

      Usuń
    2. ok , tylko trochę byłam w szoku że Twoja tyle kosztowała

      Usuń
  6. Do czego używać tych kolców?

    Hej, mam prośbę - znasz się na prostownicach? Chciałabym mieć porządną prostownicę do podkręcania włosów na dole. Masz jakieś typy?

    pozdrawiam,
    Ania ze Spinek i Szpilek
    www.spinkiiszpilki.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozbawiłaś mnie :D Wszystkie końcówki dyfuzora mają "kolce", dzięki temu ugniatają delikatnie włosy w fale, głowa w dół i dociskasz dyfuzor razem z włosami do głowy.

      Nie znam się na żadnym sprzęcie :) Mam Remingtona prostownicę i można nią prostować i loki robić :))


      Usuń
  7. Moje włosy bardzo szybko schną, ok 30-40 minut, ale i tak je suszę :) Po wysuszeniu i stylizacji wyglądają ładnie, są gładkie, bez suszenia wywijają się na wszystkie strony i są przyklapnięte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje po suszarce też wyglądają ładniej :)

      Usuń
  8. ja używam suszarek od Remingtona też za 200+ zł i uważam, że te droższe suszary są dużo lepsze i "robią dobrze" włosom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno ich tak mocno nie niszczą jak te bezfirmowe, bazarowe ;)

      Usuń
  9. Dziekuję za ten post:) ja mimo tego, że jestem "wlosomaniaczką" to wciąż nie mam porządnej suszarki z zimnym nawiewem i dyfuzorem:( Ale może zrobię sobie prezent na święta:)
    Mam takie pytanie odnośnie domowej maseczki drożdzowej przyspieszającej porost - czy Pani nie czuje zapachu podczas następnego mycia jak włosy są mokre? Bo ja tak. Ale to może wina tego, że ja rozdrabniam drożdze z wodą i wcieram takie coś w skórę głowy (bez dodawania odzywki). chodze troche i zmywam, włosy wysychają nic nie czuć, ale przy następnym myciu jak wlosy same schną to czuje zapach drożdzy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wymień suszarkę na taką z regulacją temperatury i siły nawiewu. To może być idealny prezent na święta :)

      Ja też rozdrobnione drożdże w formie rozwodnionej trzymam na skórze głowy, potem myję jak zawsze, używam odżywki i nie czuję zapachu drożdży ani na suchych ani na mokrych włosach.

      Usuń
  10. Ja jednak suszę włosy naturalnie. Mi także niestety długo schną, ale da się wytrzymać. Ostatnio suszarki używam jedynie w awaryjnych sytuacjach i nie ma ona dyfuzora. Na pazurkach czyżby velvetowy zestaw Wibo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dobrze wyglądają bez suszenia i jesteś w stanie przetrwać ten czas to nie susz :)
      Ja nie mogę sobie pozwolić na czekanie, często włosy myję przed wyjściem... przed pracą...

      Na paznokciach mam Wibo ale piasek matowy :)

      Usuń
  11. Ja się dopiero uczę używać dyfuzora:) pamiętaj ,że od piątku kolorówka z Rossmanie 40%taniej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamietam :D Skorzystam na pewno i dzięki za przypomnienie :))

      Usuń
  12. Ja właśnie mam nową suszarkę i końcówka z dyfuzorem jest w zestawie.. ale na moich prostych włosach nic nie daje, szkoda:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne włosy, ja nie korzystam z suszarki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Osobiście uważam, że dobra suszarka to podstawa :) Sama jestem wierna od lat firmie Babyliss, to z niej miałam większość sprzętów głównie suszarko-lokówki. Teraz natomiast zostałam zmuszona do zakupu nowej suszarki z dyfuzorem i wybralam Babyliss. Co prawda nie są to zakupy, które robi się co chwilę, ale dawno już tyle nie wydałam na sprzęt do włosów :D Jednak w okresie jesienno-zimowym z coraz dłuższymi włosami nie wyobrażam sobie suszenia ich bez wspomagacza.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.