poniedziałek, 7 października 2013

Dobry, matujący i tani puder prasowany Wibo z jedwabiem i Wit. E

Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego produktu, niepotrzebnie. Idealnie utrwala mi podkłady już 2 miesiące. Używam go codziennie, jestem zadowolona z matu i z koloru, odcień doskonale pasuje do mojej cery. Będę oceniała kolor 05. 



Opakowanie jest zwykłe ale dużo lepsze niż np proponuje nam firma Astor czy Rimmel. Noszę puder w torebce na wyjścia i jak dotąd nie rozpadło się. Zamyka się na "klik" i nigdy nie otworzyło się samo w torebce. Nie lubię pudrów z zakręcam wieczkiem, to zawsze kończy się zle przy takich maślanych łapkach jak moje :P
Składa się z dwóch części, jest nawet lusterko! Dołączoną mamy do produktu gąbeczkę, której nawet już parę razy użyłam i jestem zadowolona. Ładnie dociska puder do twarzy i daje gładkie wykończenie. Przeżyła jedno pranie i wyschła bez odkształceń. 




Co mi w nim tak odpowiada?
  • odcień, rewelacja jak dla mnie, niweluje wszystkie różowości ze względu na żółtawe zabarwienie
  • nie odcina mi się od skóry na szyi
  • utrwala podkłady zastygające jak i BB Cream Garnier 
  • róże i bronzery rozcierają się na nim bez żadnych smug, miałam okazję doświadczyć tak tępego wykończenia, że różem nie dało się pracować, mam tu na myśli puder bambusowy
  • nie ma efektu maski i nie tworzy się ciasteczko na twarzy po paru godzinach
  • wygodny do noszenia w torebce
  • matuje, około 4 godz strefa T dobrze wygląda 
  • utrwala makijaż do wieczora, nie mam z tym większego problemu, nie dotykam twarzy w ciągu dnia  
  • ma dość silny zapach gdy wącham go bezpośrednio z opakowania, na twarzy nic nie czuję, jest perfumowany 
  • jest mocno sprasowany, nie pyli, nie kruszy się, konsystencja jest podobna do Maybelline Affinitone tylko tamtym nie da się pracować pędzlem 
  • da się nim pracować pędzlem jak i puszkiem 
  • nie zapycha mi porów, twarz mam gładką, nic mi nie wyskakuje 
  • nie ciemnieje na twarzy 

Nie widzę minusów w tym produkcie, tak samo dobrze mi służy jak słynny już puder Synergen :)


Skład: 
Talc, Mica, Kaolin, Isocetyl Stearoyl Stearate, Zinc Stearate, Aluminium Starch Octenylsuccinate, Hydrolyzed Silk, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Parfum, Benzyl Alcohol, Linalool, CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499. 





Warto spróbować jeśli trafi się na "swój" odcień. Puder kosztuje około 10-12 zł w Rossmnnie, zależy od promocji, pojemność 15 g. 


przykładowe makijaże z użyciem pudru 


35 komentarzy:

  1. Pudru nie mam ale mam róże, śliczne <3 i opakowania ładne i odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róże na pewno wypróbuję, to tylko kwestia czasu :)

      Usuń
  2. Ciekawa jestem czy są dostępne odcienie dla "bladolicych".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostępne jest 4 kolory i wszystkie żółte albo opalone, tak mi się wydaje...

      Usuń
  3. Z chęcią go wypróbuję bo szukam czegoś dobrze matującego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio wydałam kupę kasy na matujący puder Clinique... i totalna klapa :(
    Jest dużo tanich i dobrych kosmetyków, tak więc dam szansę Wibo i koniecznie go kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę Ci polecić Maybelline Afinittone, Synergen i ten Wibo, wszystkie są tanie i dobre. Non stop mam także Inglota, kupuję od lat, polecam jeśli lubisz sypańce, ogromne opakowania mają :)

      Usuń
    2. A ten Inglot nie podkreśla porów? Chciałabym coś na zastępstwo dla mojego sypkiego Bourjois.

      Usuń
    3. U minie nie podkreśla porów, ogólnie pięknie wyrównuje powierzchnię i to bez znaczenia czy użyję pędzla czy dociskam go puszkiem. Poproś Panią w Inglocie o nałożenie, ocenisz ja zachowa się na twojej twarzy :)

      Usuń
    4. Dzięki, w takim razie mam już plany pudrowe na najbliższe zakupy, a Inglota znam i faktycznie jest niezły ;)

      Usuń
  5. Podchodziłam do tego pudru będąc w rossmannie jak pies do jeża. Chciałam go kupić tylko miałam duże obawy że będzie badziewny a tu proszę całkiem przyzwoity i opakowanie znacznie lepsze od rozsławionego Rimmel'a. Dzięki:) przekonałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakiwanie z Rimmela niestety nawet dobrze się nie zakręcało, szybko je popsułam :\ Te z Wibo żyje już dwa miesiące :)

      Usuń
  6. róż z fioletem mmmm pięknie wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam go bo w sumie nie używam pudrów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Swego czasu namiętnie korzystałam z pudru Rimmela, ale jego plastikową nakrętkę wspominam jako szatański wynalazek. Firma Wibo udowodniła, że tani kosmetyk można umieścić w solidnym, plastikowym opakowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważ że puder Rimmel kosztuje 2 razy tyle a takie kiepskie opakowanie ma...
      Wibo daje ładne, wytrzymałe opakowanie z puszkiem i lusterkiem czyli da się? Da się! :)

      Usuń
  9. Super wygląda na twarzy:) A dla ciemnej karnacji znalazłby się odpowiedni odcień?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dwa ciemne kolory, jest szansa że któryś będzie Ci odpowiadał.

      Jest chłodny i ciepły odcień, najlepiej zobacz sobie w Rossmannie testery :)

      Usuń
  10. A wczoraj własnie oglądałam 5-tkę w Rossmannie (jest teraz na promocji - 10zł z groszami).
    Chyba się też skuszę.
    Róże z tej linii są znakomite <3

    pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie zwracałam uwagi na ten kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  12. a co z zatykaniem porów?

    OdpowiedzUsuń
  13. mam ten puder, jest wspaniały ! :)
    i też mam odcień nr 5 :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawa i bogata w przydatną wiedzę strona.
    Gratulujemy twórcom. Zapraszamy na moją

    Here is my web-site katalog

    OdpowiedzUsuń
  15. Nakładam go na cienie pod oczami. Fajnie rozświetla;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Talc - jest podstawowym składnikiem tego kosmetyku.

    Składnik pudrów oraz środek napylany na prezerwatywy, który jest kolejnym dobrze znanym kancerogenem. Badania wykazały, że wiąże się on z rakiem jajników, kiedy jest stosowany w rejonie genitaliów, głównie dlatego, że będąc związkiem nieorganicznym (krzemian magnezu) może działać drażniąco na komórki okrywające jajniki.
    Ponadto talk kosmetyczny był w poprzednich latach bardziej niż obecnie zanieczyszczony materiałem śladowym przypominającym azbest – nieorganicznym czynnikiem, o którym wiadomo, że powoduje guzy. W zasadzie talk jest minerałem produkowanym ze skał talku, które są poddawane kruszeniu, suszeniu, mieleniu i eliminacji szeregu minerałów śladowych. Jednak proces ten nie eliminuje bardzo podobnych do azbestu maleńkich włókien. Stąd talk jest blisko spokrewniony z kancerogennym azbestem. Naukowcy dokładnie przyjrzeli się cząsteczkom talku i wykryli w nim niebezpieczne cechy upodobniające go do azbestu. W rezultacie w roku 1973 FDA zalecił ograniczenie ilości podobnych do azbestu włókien w talku kosmetycznym, jednak nie doszło do ustanowienia jakichkolwiek zasad i talk kosmetyczny do dziś nie jest objęty uregulowaniami rządu federalnego.
    Ta bierność doprowadziła do zignorowania raportu Krajowego Programu Toksykologicznego z roku 1993, w którym mówi się, że talk kosmetyczny, bez jakichkolwiek włókien przypominających azbest, wywołał u zwierząt guzy. Nawiasem mówiąc, talk może również osadzać się w płucach, powodując choroby układu oddechowego, a możliwe że i raka płuc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talc jest w co drugim pudrze do twarzy, ponieważ dobrze matowi skórę. Składnik używany przez marki nisko i wysokopółkowe. Trudno znaleźć produkt, który nie będzie go zawierał. Co więcej, nigdy nie znamy stężeń poszczególnych składników.
      Ogólnie talc i mica osłabia działanie kremów z filtrem ale bez tych składników puder nie matowi zadowalająco :\

      Dziękuję serdecznie za komentarz.

      Usuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.