niedziela, 16 czerwca 2013

Spływy kajakowe Krutyń

Szlak kajakowy rzeki Krutyni jest przepiękny. Rzeka płytka, czysta, wolno płynąca. Miejsce idealne na weekendowy odpoczynek. Piękna przyroda, ptaki, uwielbiam mazury :))
Spływy są różnej długości, tylko od nas samych zależy ile chcemy płynąć. 

Trasa 1
Krutyń- Ukta 13 km trwa około 4 godziny.

Trasa 2
Ukta-Iznota 15 km i trwa 6 godzin

Trasa 3
Krutyń- Iznota 29 km i trwa około 8  godzin. 

Wypożyczenie kajaka kosztuje od 35 zł do 70 zł z transportem w zależności od długości szlaku. 

Korzystałam z biura turystki kajakowej o nazwie Flamingo.


Spływaliśmy dzisiaj 3 godziny jak dla mnie wystarczająco, czuję wszystkie mięśnie ramion :)

Początek trasy. 


Po drodze mnóstwo przeszkód, jest przy tym niezła zabawa, w omijanie, uderzanie w kajaki płynących sąsiadów, nawet zawiesił nam się kajak na takiej wystającej karpie gdy straciliśmy panowanie ;) Chwila nieuwagi i jesteś w krzakach, trzcinie itp :P


Przy temperaturze 23 stopnie nie uzyskuję wielkiego puchu, mam z tym problem w upały, włosy są po odżywce Isana Spulung do włosów kręconych. Dobrze po niej trzymają wilgoć do 2 dni.



Rzeka jest miejscami szeroka, trasa do samego końca cieszy oko, jest mnóstwo zieleni.




Na stopach niby dwie mięty ale różnią się bardzo ten bardziej zielony to Fm Mint a ten bardziej błękitny to My Secret.


Cała rodzinka łabędzi :)) Jest ich tam bardzo dużo i są przyzwyczajone do turystów, nie wpadają w panikę i nie uciekają.






Są miejsca gdzie jest bardzo płytko, dużo turystów robi przystanki w takich miejscach, szczególnie Ci z dziećmi bo mogą się pluskać. Woda jest tu mniej więcej do połowy łydek. Pływanie dla dorosłych też jest możliwe, są miejsca gdzie woda sięga do pasa, generalnie jest bezpiecznie bo rzeka płytka, w kajakach są nawet psy ze swoimi właścicielami :P Najgłębsza część była do pasa mojego partnera.




Jedna kaczucha chciała się dłużej kumplować ze mną, płynęła długi czas za naszym kajakiem bo karmiłam ją bułeczką. Tylko wypatrują czy coś tam ludziom w kajaku nie szeleści cwaniary :)



Stos odstających baby hair, nie do ogarnięcia jak jest wiatr ;)


Makijaż zwyklaczek, zrobiony pigmentem Inglot 85, daje ładny efekt w słońcu, opalizuje na zielono, niebiesko i bordowo. W wewnętrznym kąciku nieco złota. Na ustach Rimmel Apocalips stellar ( pewnie będą pytania). Trzymał mi się pół dnia :))
Na twarzy podkład Mac, trochę mnie zawiódł, na filtrze lubi się zważyć :(




Dwa niebieskie kolory na paznokciach u dłoni. Jasny Wibo Express Growth 353, na serdecznym i kciuku Vipera Focusion 907.

To jest miejsce gdzie trzeba przenieść kajak lądem żeby dalej płynąć.
Młyna nie uchwyciło ale jest :)  Dzięki temu jakiś odcinek ma szybszy prąd i trzeba się wyrabiać żeby nie uderzyć w sąsiada. W weekendy jest dużo ludzi, tym bardziej że dawno nie było słonecznego ;)















Wróciłam zadowolona, wypoczęta i opalona. Jakie miejsca na mazurach polecacie?

27 komentarzy:

  1. Byłam tam 2 tygodnie temu. Co prawda trochę zmokliśmy bo była przejściowa ulewa, płynęliśmy 5 godzin ale wszyscy byli zadowoleni i zmęczeni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mieliśmy idealną pogodę, nie za gorąco bo słońce często zachodziło a deszcz nas nie dopadł, chmury trochę straszyły ;)

      Usuń
  2. Fajny odpoczynek pozazdrościc. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. staram się korzystać z wolnego czasu, mam go i tak mało, niedziele mam pracujące nawet

      Usuń
  4. Byłam tam w wakacje. Nie miałam pary do kajaka. Mój mąż panicznie boi się wody i za żadne skarby nie chciał wsiąść do kajaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja trochę się bałam ale jest bezpiecznie, nie ma czego się bać musisz go przełamać ;)

      Usuń
  5. Ale fajnie spędziłaś czas :) Ja nigdy nie byłam na mazurach, ale kiedyś chciałabym się wybrać ;) Ładne kolory lakierów, malowałaś różnie, a efekt ładny, różnica delikatna :> A tylu baby hair to zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. kilka lat temu tam byłam, ale miałam paskudną pogodę.

    OdpowiedzUsuń
  7. marzy mi się taki spływ ;) A jak sprawa z komarami wyglądała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. komarów nie było, towarzyszyły nam piękne niebieskie ważki, były dosłownie wszędzie :D

      Usuń
  8. Kilka lat temu płynęłam tędy i złapała nas w końcowej trasie mega ulewa i burza..Ale i tak było fajnie, muszę to powtórzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaa, uwielbiam cie za ten post! Jezdze na mazury co roku od 6-7lat i za kazdym razem wybieram sie na splyw kajakowy krutynia :) Zazwyczaj biore te dluzsze trasy, zeby delektowac sie pięknymi widokami :) W tym roku rowniez mam nadzieje pojechac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję jeszcze raz pojechać na dłuższą trasę, kapitalnie tam się pływa :-)

      Usuń
  10. Świetne zdjęcia! Zazdroszczę weekendu, super że wypoczęłaś i zrelaksowałaś się :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie uczestniczyłam w czymś takim :)
    I jakoś mnie nie kusi, za to mojego Roberta bardzo, i raz na jakiś czas ponawia próby namówienia mnie na taką eskapadę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się bałam ale nie ma czego :P

      Usuń
  12. Śliczne zdjęcia.:)
    Ja w ten weekend na rajdzie w Tatrach byłam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna sprawa i jaka cudna okolica. Bardzo podobają mi się zdjęcia!

    Podziwiam Cię za to, że miałaś ochotę na makijaż bo jednak sama nigdy nie decyduję się na to kiedy idziemy w plener :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam również. Ja akurat nie korzystam z biur turystycznych itp. Organizujemy sami takie spływy i jest to rewelacyjny sposób na wypoczynek.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.