czwartek, 8 września 2011

Nivea tonik łagodzący




Mam cerę naczynkową, bardzo często kaprysi, bywa podrażniona, zaczerwieniona dlatego zdecydowałam się na tonik, który ma zapewniać ukojenie.
Na ponowny zakup raczej się nie skuszę przez zapach, który na dłuższą metę okazał się męczący. Wolę od niego tonik z Ziaji ogórkowy. Lepiej odświeża i jest łagodny. 





MOJE OBSERWACJE

  • -stosowałam na okolice oczu( nie podrażnia, nie powoduje pieczenia)
  • -wygodny dozownik, nie wylewa się za dużo
  • -bardzo delikatny dla skóry
  • -nie zapycha porów
  • -bez alkoholu
  • -nie ma uczucia ściągnięcia skóry
  • -daje uczucie czystości
  • -jak dla mnie pachnie zwykłym kremem Nivea- zapach toniku zmęczył mnie podczas stosowania (a tak w ogóle kremu Nivea nie lubię i to nie za zapach, po prostu nie lubię i już! :) potwornie tępy w konsystencji, nie lubię męczyć twarzy podczas nakładania kremu)




Zużyłam ale nie chcę go więcej. Wracam do Ziaji :)



2 komentarze:

  1. Nie lubię produktów Nivea... Dlatego też nie wypróbuję na pewno :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.