wtorek, 5 sierpnia 2014

Tangle Teezer vs szczotka z Biedronki


Szczotkę "podróbkę z Biedronki" kupiłam w lipcu, pisałam o niej w moich ostatnich zakupach publikowanych na blogu, parę dziewczyn prosiło mnie o porównanie. Dziś przychodzę z takim postem i opiszę swoje spostrzeżenia na przykładzie włosów gęstych, długich, rozjaśnianych, plączących się i kręconych, takie włosy są najtrudniejsze do rozczesania. 



Tangle Teezer jest własnością mojej siostry, która ma włosy czarne, proste jak druty, generalnie nie ma z nimi problemu bo nie są skłonne do plątania. Z jej obserwacji wynika, że TT nie łamie włosów, nie ciągnie ich ale wyrywa z cebulkami jeśli ściąga się w dół duże supełki włosów.




Obie szczotki są wykonane z plastiku, mieszczą się w dłoni. TT jest ma inny kształt i jest wykonany z innego plastiku, dużo lepszego i nie wygląda tak tandetnie jak szczotka z Biedronki.
Taka szczotka jest bardzo higieniczna, można ją nawet codziennie myć pod wodą. Nie mam pojęcia jak zniosłyby mycie w zmywarce ;)




Igiełki w obu szczotkach są miękkie, plastyczne, łatwo się wyginają, odkształcają ale wracają do swojej pozycji. Igiełki TT są nieco miększe, ociupinkę dłuższe i troszkę cieńsze, różnica jest prawie niewidoczna.













Jeśli jesteście ciekawe szczotki Tangle Teezer możecie pokusić się o podróbkę z Biedronki. Odczucia w czesaniu prawie identyczne, cena około 15 zł razem z suplementem. Będziecie miały rozpoznanie, zrobicie pierwsze testy i ewentualnie rozważycie czy warto zainwestować w TT (siostra dostała stacjonarnie w cenie 35 zł).


Czy warto ?
Jako posiadaczka kręconych włosów nie czuję potrzeby zakupu :) Włosy czeszę tylko wtedy gdy są mokre. Falowanych włosów nie czesze się na sucho, więc na co dzień nie potrzebuję tego typu wynalazków. Z góry stwierdzam, że do rozczesywania moich wilgotnych włosów lepiej sprawdza się grzebień fryzjerski z szeroko rozstawionymi zębami. TT rozczesuje bardzo powierzchownie, muszę dzielić włosy na małe partie bo od środka zostawia mi kołtuny. Łapie mało włosów ale nie szarpie ich i nie łamie. Nie ciągnie za włosy, jeśli macie córeczki to polecam wypróbować TT, jest ogromna szansa, że polubią czesanie :) Szczotka ma działanie wygładzające, nie elektryzują się po niej włosy.


 TT, wygląda lepiej, jest ładniej wykończona, błyszcząca. Nie widzę jakiejś ogromnej różnicy w rozczesywaniu, obie tak samo dają sobie radę. Nawet igiełki mają tak samo rozstawione, na przemian- krótkie i dłuższe. Próbowałam też tych szczotek na moim Shih Tzu i są doskonałe. Masują mu skórę i bez ciągania usuwają kołtunki. Myślę, że najbardziej te szczotki docenią prostowłose, długowłose. Moja siostra ma włosy proste, ja mam kręcone, nas te szczotki tak nie oczarowały jak większość blogsfery.

 Dużo zależy od rodzaju włosów  :)

Próbowałyście? :-)

46 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Obie dobrze rozczesują i obie polecam. TT może być wytrzymalszy ale to się z czasem okaże :)

      Usuń
  2. Mam TT i bardzo ją lubię, ale nie rozumiem dlaczego na blogach jest tyle wielkich zachwytów nad nią ;) Fajnie rozczesuje i nic poza tym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja siostra też stwierdziła, że za dużo szumu się wokół nich zrobiło i na to nie zasługują. Ona ma inne spojrzenie na ten temat, jest fryzjerką i używa fryzjerskich akcesoriów. Wg mnie też jest przereklamowana :-)

      Usuń
  3. Ja mam oryginalną TT od bodajże 2 lat, spadła mi wiele razy a nic jej nie jest :)
    Może to dziwne, ale kocham ten mój kawałek plastiku :) Mam suche, zniszczone, splątane włosy, a dzięki TT podczas czesania wypada ich o wiele mniej. A bywało, że wcześniej miałam nawet łyse placki na głowie. Szczerze powiedziawszy mam wersje normalną, ale gdyby nie było mi szkoda kasy to kupiłabym wersje do torebki (swoją i tak nosze w torebce a nic sie jej nigdy nie stało)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypatruj promocji, może gdzieś uda Ci się kupić w okazyjnej cenie, a może ktoś Ci podaruje w prezencie wersję zamykaną do torebki ;)

      Usuń
  4. Mam podróbkę z Biedronki i tak faktycznie to do tej pory nie wiem o co tyle szumu przy tych szczotkach - ale z ciekawości nadal testuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robaczku czasami mamy zbyt wysokie oczekiwania od produktów wokół których jest mnóstwo szumu :D

      Usuń
  5. Ja bardzo lubię TT, nie wyobrażam sobie już czesania się inną szczotką. Tę wersję z Biedronki ma moja Mama i podoba mi się w niej to, że można ją otworzyć i schować małe akcesoria do włosów, moja TT nie ma takiej funkcji :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Wczoraj moja siostra kupiła mi szczotkę z biedronki. Kosztowała 10 zł! z suplementami. A więc w sumie dlaczego by nie kupić?
    Opinia moja jest dobrza. Bo jednak moje włosy się strasznie plączą no i elektryzują, a ta szczotka pomaga.
    Więc jednak jeśli ktoś chce wydać te 10 zł to polecam, w sumie fajnie, że jest taka mała i można ją zmieścić do torby z łątwością :D
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płaciłam 15 zł za swoją w Biedronce. Oznacza to, że wyprzedają resztki :)

      Usuń
  7. nie ma takiego słowa "miększe" - mogą być bardziej miękkie, ale nie miększe.
    I nie pisze się "tusz po" tylko "tuż po".... tusz może być do rzęs :) Nie odbieraj tego jako hejta- po prostu jestem uczulona na takie błędy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jestem uczulona na błędy ortograficzne, ale z drugiej strony czy to forum polonistyczne? :) Beti

      Usuń
    2. Oleczkaa nie odbieram tego jako hejt, dziękuję, że zwróciłaś uwagę, literówki mi się czasami zdarzają, nie wiem o co chodzi z tym tuszem... W tekście nic takiego nie ma :P

      Usuń
  8. Mam proste włosy i chętnie bym przetestowała którąś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybierz się do Biedronki, podobno wyprzedają i już są w cenie 10 zł! :)

      Usuń
  9. ja mam TT rok. Mam długie,ale falowane włosy i ta szczotka jest zbawienna jak mam włosy umyte;) Niestety tej z biedronki nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podróbki nie miałam, więc się nie wypowiem, ale mam od niedawna TT i uwielbiam. Zauważyłam, że przez to, że nie dociera aż do skóry głowy (w przeciwieństwie do grzebienia), nie rozprowadza potu, sebum itp. po włosach i zachowują dłużej świeżość. Poza tym włosy po rozczesaniu są miękkie, przyjemne w dotyku a sam proces czesania jest dużo bardziej bezbolesny :) Faktycznie, przy gęstych włosach potrafi zostawiać splątane włosy i kołtuny pod powierzchnią, dlatego ja muszę czesać najpierw z wierzchu, a potem rozdzielam na partie i czeszę z różnych stron, w tym od spodu. Moim zdaniem warto poświęcić te pół minuty więcej :) Jest też idealny do rozczesywania na mokro i zaraz po wyschnięciu, gdy moje włosy są najbardziej oporne na czesanie i najbardziej splątane.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja tak samo jak Ty, jestem posiadaczką bujnych loków. Skuszona wspaniałymi opiniami zakupiłam ja na allegro , ba nawet dwie sztuki bo druga dla siostry pod choinkę. Ja się bardzo rozczarowałam, nie jest to szczotka do włosów kręconych, ma za krótkie igiełki które nie dostają się w głąb skóry a że mam dość gęste włosy więc nie jest w stanie rozczesać moich loków. Włosy czeszę tylko przed myciem- 2 razy w tygodniu więc ciężko z tą szczotką sobie poradzić. Tak więc zawiedziona odłożyłam ją na półkę, ale nic straconego- służy mojej dwuletniej córci. Kaśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele kręconych potwierdza to co napisałam. Na naszych włosach szału nie ma :)

      Usuń
  12. Ja długo się wahałam pomiędzy TT a szczotką z naturalnego włosia. W końcu zakupiłam szczotkę z włosiem dzika, z którą się nie rozstaję:). Ciekawa jestem czy TT albo zamniennik przypadłby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  13. BARDZOOOOOOOOOOOOOO byłam ciekawa tego porównywania, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie też nie oczarowały. Ani jedna, ani druga. Dla mnie to trochę przereklamowana sprawa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo miałyśmy za wysokie oczekiwania ;)

      Usuń
  15. ja mam podróbkę TT z ebaya, ale też mnie denerwuje to, że trzeba dzielić włosy na mniejsze partie, aby je dobrze rozczesać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. inaczej się nie da, niestety szczotka rozczesuje powierzchownie, ma krótkie igiełki i mały zasięg ;)

      Usuń
  16. JA też nie jestem oczarowana tymi szczotkami, znaczy podróbką z Biedronki, ale orginał pewnie też by mi nie podpasował, tym badziej że jestem kręcono włosa i czeszę włosy tak jak Ty na mokro po myciu. Szczotka z Biedronki służy mi do rozprowadzania oleju, podczas olejowania włosów i masażu skalpu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam tt i lubiłam, ale zgubiłam go gdzieś podczas przeprowadzki :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam szczotkę Tuft Detangle z Macadamia z rączką - jestem z niej mega zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam podróbkę z biedronki i zastanawiałam się czym różni się od TT. Dziękuję za post i oświecenie :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam włosy bardzo podobne to twoich, pod względem cech, które wymieniłaś (może z wyjątkiem, że moje posiadają nieco mniejszy skręt fal) i kilka tygodni temu kupiłam sobie podróbkę w wersji kompaktowej na allegro za 15 zł. - tzw. Tangle Styler, żeby mieć jakiekolwiek pojęcie, czy ten typ szczotki może coś zdziałać na moich strasznych do rozczesania włosach. Nie mogę wyjść z szoku, że ona się tak świetnie u mnie spisuje. Mimo nakładania maski lub odżywki po każdym myciu i trzymaniu bardzo krótko na głowie ręcznika, prawie zawsze zdążył mi się od spodu z tyłu zrobić jakiś kołtun, który był tak trudny do rozczesania, że w końcu, żeby go wyczesać musiałam prosić o pomoc koleżankę, albo samodzielnie wyrwać sobie połowę włosów z głowy :P Teraz mam święty spokój, szczotka rozczesuje mi świetnie włosy i na mokro po myciu i na sucho już w ciągu dnia, a włosów zostaje na niej bardzo mało, albo prawie nic, więc chętnie skusiłabym się jeszcze na wersję biedronkową, ale niestety w tych, w których bywam już wszystkie są wyprzedane. Spotkałam się też z sytuacją, że widziałam na półce kartoniki i gdy podeszłam, żeby sobie kupić zestaw, okazywało się, że w opakowaniu się już tylko tabletki, a szczotki są z każdego zestawu po prostu wykradzione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w szoku... W mojej Biedronce szybko się sprzedały ale takich akcji nie było :\
      Podejrzewam, że za jakiś czas znowu się pojawią bo było duże zainteresowanie zarówno szczotkami jak i suchymi szamponami Batiste.

      Usuń
  21. U mnie TT średnio się sprawdził, bo też mam tlenione włosy i dość falowane- zwłaszcza jak suszą się same ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz racie ja mam proste włosy i długie i nie wyobrażam sobie życia bez tej szczotki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem posiadaczką TT, szczęśliwą posiadaczką, nie wyobrażam sobie czesania bez tej szczotki

    OdpowiedzUsuń
  24. mam kręcone włosy i ostatnio okropnie mi wypadają :((((( czy mogłabyś mi polecić jakiś produkt który ograniczyłby wypadanie? dodam że od dłuższego czasu zrezygnowałam z protein gdyż po kilku użyciach odżywki strasznie się puszyły. nie wiem czy rezygnacja to był dobry wybór... używam takze odżywek bez silikonów i myję łagodnymi szamponami. Przed zmianą szamponu na bez sls oraz przed rezygnacją z silikonów i protein nie przypominam sobie żebym zauważyła aż taki duży problem z wypadaniem. może pielęgnacja na którą się przeżuciłam nie odpowiada moim włosom:( :(dodam jeszcze że olejuje włosy. pomocy nie wiem co mam już robić :(((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie picie drożdży ogranicza wypadanie i fajnie działa wcierka Jantar.
      Nakładasz olej na skórę głowy? On może być przyczyną wypadania jeśli za długo trzymasz na skórze.

      Usuń
    2. a co myślisz o maskach biovax? warte zakupu? jeśli tak to jaka wybrać na wypadające włosy

      Usuń
    3. Maski Biovax są warte uwagi, na pewno mają taką do włosów wypadających ale nie testowałam.

      Usuń
  25. Właśnie minął rok od kiedy użytkuję moją TT. Mam włosy długie, gęste i proste, szczotka spisuje się na nich super, pozostanie już ze mną na zawsze tzn. jak się zniszczy to kupię kolejną :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja swoją TT mam od kilku miesięcy :) Podobnie jak Ty, Ewelino włosy mam długie, kręcone. Muszę przyznać Ci rację, że włosy wilgotne ta szczotka rozczesuje powierzchownie, również dzielę na partie gdyż włosy znajdujące się pod spodem nadal bywają splątane. Dla mnie ogromnym plusem jest to, że TT nie wyrywa dużej ilości włosów i przynajmniej mi, kiedy rozdzielam je na mniejsze pasy nie plącze ich tak drastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę jeszcze dodać, że moja szczotka idealnie radzi sobie z długimi, prostymi i puszystymi włosami mojej siostry, która czasami wygląda jak lwiątko :D

      Usuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.