wtorek, 1 września 2015

Niedziela dla włosów. Kallos Keratin pomieszany z odżywką z owoców Amli.


Odżywka w pudrze z owoców Amli jest szybka do przygotowania, wystarczy proszek zalać gorącą wodą i zostawić do ostudzenia. Chłodny bezpośrednio można nakładać na włosy. 

Amla trochę usztywnia włosy dopóki są mokre, są po niej trudne do rozczesania i znalazłam na to sposób. Dodaję ją do innych odżywek i masek. 

Dziś połączyłam Amlę z maską keratynową Kallos. To duo pokręciło mi włosy i nieco ochłodziło kolor. Ja to widzę, jednak otoczenie nie zauważa zmiany. Jest minimalna ;)


Olejowałam włosy na mokro, w tym celu ulubiony Bhringraj :)




Błotnista papka powstała z mieszanki Amli oraz maski Kallos Keratin. 
Przed maską olejowałam włosy na mokro, zmyłam olej rumiankowym szamponem Garnier i nałożyłam mieszankę. 
20 minut pod czepkiem, po czym spłukałam. 
Bez spłukiwania jak zwykle Potter's a do stylizacji  krem do loków Isana. 
Wysuszone suszarką bo same schną wieczność :\







Która z masek Kallos najlepiej Ci służy? Tworzę sobie listę zakupów i chcę zacząć od tych najbardziej polecanych :)


13 komentarzy:

  1. cudowne włosy, chciałabym swoje doprowadzić do takiej kondycji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żanetko poświęć im trochę uwagi a na pewno się odwdzięczą :)
      Kręcone włosy są wymagające, trudne...

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Ich kondycja jest spoko bo regularnie o nie dbam. Innego wyjścia nie ma ;)

      Usuń
  3. twoje włosy są wręcz przecudowne bo cudowne to za mało powiedziane :) ech
    Proszę czy mogłabyś mi coś poradzić bo generalnie mam strukturę włosa bardzo podobną do Twojej, tylko są krótkie do ramion i duuużo bardziej liche z wiecznym wypadaniem i łamaniem się.
    Nie mogę dobrać odpowiedniego zestawu, który nie wysuszał by mi tak włosów i robił z nich siano i automatycznie one się łamią nawet od dotykania ręką. Z drugiej strony jak je natłuszczę mocniej to robią się przyklapniete , przetłuszczone ociężałe. I tak w kółko jak dostaczam protein żeby się pofalowały, odbiły to się lamią i ciągną wręcz. Prosze poleć jakiś uniwersalny zestaw jak o nie dbać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Regularnie nakładasz olejki? Olejowanie zmiękcza pasma, uelastycznia, po paru miesiącach widać ogromną różnicę.
      Nie ma jednego cudownego zestawu. Jeśli masz taką strukturę włosów jak ja to po prostu musisz o nie dbać i żonglować kosmetykami. Nawilżające odżywki są potrzebne ale nie możemy zrezygnować z protein bo loków nie będzie.
      Te produkty rewelacyjnie się u mnie sprawdzają: maska Kallos Keratin, Kallos Silk, odżywka Alterra z granatem, Fructis Mega Objętość, Planeta Organica (marokańska, turecka, cedrowa), L'oreal Volume Colagene (fioletowa butelka).

      Jeśli się ciągną zrób przerwę od produktów proteinowych i postaw na emolientowe.

      Jeśli robi się przyklap, loki rozprostowują się to potrzebują protein :)

      Usuń
  4. Ja bardzo lubię wersję color, chociaż w moim rankingu nieco przebiła ją ostatnio placenta ;) Po obu, a zwłaszcza po placencie moje włosy się obłędnie błyszczą, łatwo rozczesują, są miękkie i ogólnie bardzo zdrowo wyglądają. Co ważne, są dostatecznie dociążone, ale nie obciążone, mimo nakładania solidnej porcji produktu. Po wykończeniu obecnie używanych Kallosów, planuję kupić wersje Cherry oraz Hair Botox. Interesują mnie jeszcze na przyszłość warianty Omega i Aloe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro Placenta nadaje blasku to muszę ją mieć :-)

      Usuń
  5. Kochana czy ja również mogę zadać pytanie włosowe ? Twoja wiedza w tej kwestii jest chyba bezgraniczna :)
    Mam włosy cienkie,proste teraz już trochę za ramiona.Na początku wakacji podcięłam je dość znacznie (5-7 cm),chciałam się pozbyć tych cieniutkich piórek,który moze i dawały długości,ale na bank nie wyglądało to dobrze :> Co mogę robić,żeby choć trochę oddziaływać na tę końce? Staram się przed każdym myciem nakładać jakiś olej,głównie od ucha w dół,zawsze po umyciu głowy zabezpieczam końce różnymi specyfikami, a+e z biovaku,serum z garnier fructis,fluidem z marionu.Z masek mam biovaxa,ziaje kozie mleko,drożdzową maskę z tej rosyjskiej serii agafii,często robiłam maskę drożdze,mleko,żółtka,łyżka maski,jakiś olej..
    Już nie wiem czy wszystkie te rzeczy nie wpływają na te końcówki ,jak szukać innych rzeczy..byłabym bardzo wdzięczna za pomoc,bo naprawdę jako włosomaniaczkę te końcówki bolą mnie bardzo :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ci powiem, że cienkich końców z czasem się pozbędziesz. Pamietam, jak sama miałam dosłownie "piórka". Podcinałam, że po troszku co 3 miesiące, teraz też podcinam co parę misięcy i dlatego cieszę się w miarę dobrymi końcówkami.
      Pomyśl jak stare są włosy na końcach, zanim odrosły od skóry głowy przeszły tysiące myć, środków do stylizacji, ocierały się o odzież.
      Nawet teoretycznie zdrowe włosy kiedyś ulegają zniszczeniu, jeśli włosów się nie podcina to niestety po jakimś czasie zaczynają się kruszyć. Zapuszczaj włosy ale nie za wszelką cenę, minimalnie podcięcia co parę miesięcy odżwieżą pasma i będą lepiej się układać, będą też bardziej gęste. Lepiej mieć o 10 cm krótsze i zdrowe niż długie i zniszczone :)
      Dbaj o włosy, regularnie podcinaj i zobaczysz, że będzie lepiej za jakiś czas. Ja trzymam kciuki! Pozdrawiam :) ♥

      Usuń
  6. czekam tak rzadko posty?? :((( wróć do nas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam Was ale naprawdę brakuje mi czasu. Postaram się pisać cześciej.
      Całuski :)

      Usuń
  7. Jakie gęste, piękne włosy! :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.