piątek, 16 grudnia 2011

Bielenda tonik do twarzy matujący ogórek i limonka


Obietnice producenta:
Przeznaczony do skóry z przebarwieniami, pryszczami, zaskórnikami, rozszerzonymi lub zablokowanymi porami, do skóry błyszczącej.
Antybakteryjny tonik usuwa brud, tłuszcz, zanieczyszczenia. Zwęża i zamyka pory, osusza wypryski, zmniejsza wydzielanie sebum, doskonale nawilża.



Minusy:
-nie matowi na cały dzień nie ma takiej możliwości, nie da się działać wbrew naturze
-zostawia nieprzyjemny film na skórze, skóra sie klei
-nie zwęża porów ani ich nie zmniejsza




Plusy:
-tani 200ml kosztuje ok 8zł
-polski kosmetyk
-bez alkoholu
-nie zapycha porów
-nie podrażnia oczu ani skóry
-100% naturalne surowce z ECOCERT
-skutecznie usuwa nadmiar sebum
-nie wysusza skóry


W moim odczuciu zapach tego toniku jest nieco słodki co nie do końca mi pasuje, wolę raczej świeże zapachy. Delikatny dla skóry więc mogę polecić wszystkim wrażliwcom i osobom którym nie przeszkadza lepka warstwa na skórze. Do tego toniku raczej nie wrócę, przyjemniej używa mi się ogórkowego toniku z Ziaji.

14 komentarzy:

  1. och, chetnie bym go przetestowala, musze sie za nim rozejrzec ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś krem z tej serii i był bardzo przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lepka warstwa - raczej się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja stosuję tonik z Olay i myślę, że na razie przy nim zostanę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. toniki do twarzy są świetne ;)

    zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajna buteleczka...ogólnie bielenda ma fajne kosmetyki...ale lepka warstwa filmu zniechęca

    OdpowiedzUsuń
  7. ja już jestem przyzwyczajona do ogórkowego z ziaji ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy, moze sobie kupuje, bo potrzebuje taki zwykly tonik do oczyszczania

    OdpowiedzUsuń
  9. Lepka warstwa? To nie dla mnie! Mogę Ci polecić Polski Tonik Ziołowy do cery mieszanej z Jadwigi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmmm chyba nie jest taki zły ale nie skuszę się:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aneta lubię kosmetyki tej firmy, ale ten tonik jest średni...


    Wena ja również nie lubię, jest do malutka niedogodność bo w sumie po tonizowaniu i tak zawsze nakładam krem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie używałam choć miałam na niego ochotę

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, na pytania odpowiadam pod postem pod którym zadałaś pytanie, przyjmuję konstruktywną krytykę, ale nie toleruję chamstwa, komentarze naruszające dobre imię mojego bloga i mnie będą usuwane jak również wszelki spam.