poniedziałek, 15 grudnia 2014

Włosy w innej odsłonie, tym razem proste :-)

Nie użyłam prostownicy, zresztą po jej użyciu byłyby bardziej wylizane ;)
Wysuszyłam je suszarką ustawioną na chłodny nawiew i przeczesywałam je szczotką. Wyprostowały się całkiem nieźle ale efekt nie utrzymał się cały dzień. Wieczorem już miałam pofalowane końcówki. 

Mam w planach koloryzację samych odrostów i na pewno muszę je skrócić. 










Dostaję dużo pytań o cieniowanie. Postanowiłam je wyprostować, żebyście mogły zobaczyć jak wyglądają moje końcówki. Ostatnio obcinałam je w maju. Dziś jak na nie patrzę, nie wyglądają źle, nie rozdwajają się i mogłabym je zostawić w spokoju. Zdecyduję się jednak na podcięcie około 5 cm, nabiorą lekkości, dzięki czemu skręt będzie mocniejszy. Nie zależy mi mocno na długości, liczą się zdrowe włosy. Nie warto walczyć o długość za wszelką cenę. 

Przed nami jeszcze srogi i mroźny styczeń. Z krótszymi włosami jest mi wygodniej pod czapką i łatwiej będzie mi je chować pod kurtką czy osłonić kapturem. 


Będą farbowane i cieniowane. Wolę cieńsze końcówki, gdybym obcięła je na prosto mam na głowie gwarantowane pudło ;)