❄ Woda różana Gulbari
Można ją kupić na allegro i w sklepach internetowych z indyjskimi kosmetykami. Używam jej rano zamiast toniku, wieczorem przecieram twarz tonikiem złuszczającym (np Ziaja Liście Manuka lub Bielenda korygujący). Woda różana jest delikatna dla skóry, ładnie pachnie. Często można ją spotkać w szklanych butelkach, w tej opcji kosztuje taniej ale trzeba ją przelewać do butelki dozownikiem.
❄ Olej do włosów Swati
Swati jest jeszcze mało znane, być może dlatego, że do najtańszych nie należą. Buteleczka 210 ml kosztuje około 35 - 40 zł. Swati Maha Bhringraj to ajurwedyjski olej wzmacniający cebulki włosowe. Nadaje włosom miękkość i połysk. Ponoć zapobiega przedwczesnemu siwieniu i zapobiega nadmiernemu wypadaniu włosów. Recenzja tego oleju na pewno pojawi się za jakiś czas. Po pierwszych testach mogę powiedzieć, że włosy są po nim cudownie elastyczne. Zapach typowy dla olejków indyjskich, czuję w nim kadzidełka i lawendę.
❄ Olej Mahabhringaraj
Wpadł do koszyka zamiast Amli Gold. Postanowiłam wypróbować inny olej na bazie parafiny. Jest to ziołowy olejek i pachnie tak samo jak tradycyjny Bhrigraj. Regularnie stosowany może przyciemniać włosy. Z moich jasnych włosów domywa się idealnie i nie ma wpływa na zmianę odcienia włosów. Musiałabym go używać co mycie, żeby faktycznie przyciemnił mi włosy. Za 200 ml zapłaciłam 20 zł. Zakupy robiłam TU http://www.bombaybazaar.pl/
❄❄❄
❄❄❄
Kupiłam parę kosmetyków w Rossmannie. Wypróbuję peeling do ciała z Lirene o zapachu mango o właściwościach ujędrniających. Zmagam się z suchymi skórkami na nogach i muszę się ich pozbyć. Znalazłam w końcu roll on pod oczy Eveline. To jest wodnisty produkt, który niweluje zasinienia i likwiduje worki pod oczami. Pojawił się w wersji dla facetów, ale mi to nie przeszkadza, bo skład wydawał mi się podobny wersji dla kobiet. Zastanawiam się czy go nie wycofali bo od wielu miesięcy nie mogłam go spotkać w żadnej drogerii...
Suchy szampon Batiste dorwałam w promocji jeszcze przed świętami. Chciałam z Isany ale był wykupiony więc sięgnęłam po Batiste w wersji Oriental. Ładnie pachnie, dobrze odświeża ale bieli ;(Po kilku testach antyperspirantów w sztyfcie przeprosiłam się z kulkami Nivea :) Padło na Double Effect i jestem zadowolona.
❄❄❄
❄❄❄
Potrzebowałam konturówek do ust w podstawowych odcieniach. Mam jeszcze trochę końcówek z Essence ale niewygodnie mi się ich używa bo są krótkie ;) Miałam wypróbować kredki z marki Catrice ale ostatecznie padło na Pierre Rene. Kolory mnie przekonały i to że są wykręcane, nie trzeba ich temperować. Każda z nich na gumkę na trzonku dzięki czemu dobrze leżą w dłoni.
Wybrałam 3 kolory:
- 05- fuksjowy róż
- 06- zgaszony różowy, będzie pasował do każdej karnacji i do wszystkich pomadek w jasnym, różowym odcieniu
- 08- nude, nie za ciemny, nie za jasny, idealny
❄❄❄
❄❄❄
I na koniec 2 podkłady. Astor Perfect Stay bardzo lubię i właśnie kończę buteleczkę dlatego na zapas jest kolejna :) Manhattan kupiłam pierwszy raz. Nie miałam żadnego podkładu z pompką z tej marki. Wiele lat temu kupowałam podkład w czarnej tubce i pamiętam, że ceniłam go za trwałość. Może polubię Endless Perfection? Testowałyście podkłady Manhattan?



