Maskę kupiłam pod wpływem dobrych recenzji na wizażu, tyle tam dobrego o niej piszą, że bardzo chciałam spróbować. Nie było łatwo ją dostać, trochę się naszukałam, bardzo słaba dostępność.
Ciekawiła mnie głównie ze względu że nadaje się do nakładania w okolice oczu.
60 ml maseczki zamknięte w standardowej tubce charakterystycznej dla masek, cena bardzo niska, zapłaciłam za nią 7zł, w porównaniu do masek które kupuję przeważnie w saszetkach po 2-3zł to jak darmo :D
Nakładam ją grubą warstwą na około 20min, połowa przeważnie się wchłania po tym czasie.
Wg zaleceń na opakowaniu można nie zmywać, nie ryzykowałam, kiedyś inną maskę tak zostawiłam (to była maska Perfecty chyba) i zapchała mnie, miałam wysyp kaszki na policzkach mimo to że zmywana bardzo dobrze mi służyła.
Działanie: wygładza, skóra jest przyjemna w dotyku, nawilża-pozbyłam się suchych skórek na skrzydełkach nosa (czasem mam z tym problem). Obrzęków pod oczami nie zmniejsza, nie ma co liczyć na rozjaśnienie zasinień, nie uczula, nie piecze w oczy.
Pachnie delikatnie "kremowo" nie irytuje, lubię ją nakładać jak zaplanuję dłuższe posiedzenie w wannie.
Wg mnie jest to maska do częstego stosowania, nie zostawiam jej do wchłonięcia, wolę zmyć te resztki i nałożyć krem, olejek, jakąś kapsułkę itp. Przeciętna, jak maski Rival De Loop, Perfecta. Czy kupię ponownie? Tak, to jest moje drugie opakowanie i na pewno będzie kolejne, masek sporo zużywam, lubię :) Dla mnie to jest bardzo przyjemne :)