niedziela, 9 kwietnia 2017

Dziennik pielęgnacji włosów. Testuję rosyjską maseczkę jajeczną.


Silne działanie żółtek na włosach poczułam już nie raz. Moje maski domowe opierają się głównie na żółtkach i olejku rycynowym. To dwa półprodukty, które mają zbawienny wpływ na moje rozjaśniane włosy. Nigdy nie kupowałam gotowych jajecznych masek aż przyszedł ten czas, że postanowiłam wypróbować maskę Agafii jejeczną, która ma nadawać włosom jedwabistość, blask, wspaniale je odżywiać i ułatwiać rozczesywanie. Czy ta maska to zapewnia? Nie.
 Wszystkich punktów nie spełnia. Z rozczesywaniem mam problem, ponieważ jeszcze mokre są nieco usztywnione i szczotka po nich nie sunie, tak jak bym chciała.
Więcej słabych punktów nie widzę. Włosy ładnie odbijają światło i są bardzo elastyczne po wysuszeniu. 


foto przedstawia włosy drugiego dnia po myciu, jak widać jest okalp i brak objętości 



Pielęgnacja krok po kroku:
✔ mycie skóry głowy delikatnym szamponem Alterra morelowy
✔ mycie długości szamponem Ziaja Intensywny Kolor
✔ na 20 min pod czepkiem trzymałam maskę jajeczną (włosy dokładnie osuszyłam w bawełnianą koszulkę męską)
✔ po spłukaniu i dokładnym osuszeniu włosów nałożyłam odżywkę bez spłukiwania Hegron
✔ rozczesałam włosy i wgniotłam w nie krem do stylizacji Isana Pure Locken
✔ suszone dyfuzorem przy pomocy letniego nawiewu 





Maskę muszę wypróbować na wiele innych sposobów. Nie wiem czy się polubimy. Na dzień dzisiejszy nie odpowiada mi to dociążenie na drugi dzień. Lubię włosy pełne objętości i z reguły mówię NIE maskom po których włosy "siadają" a skręt się luzuje.
Dam jej jeszcze szansę.

Które maski Agafii według Was są najlepsze? Planuję wielkie zakupy i czekam na Wasze propozycje :)