W Rosmannach jest obniżka na produkty do oczu. Zostało mało czasu więc musiecie się spieszyć jeśli chcecie zdążyć. Kupiłam dwa tusze do rzęs i i jedną granatową kredkę, nic innego nie potrzebuję i nie chcę. Chciałabym zwrócić Waszą uwagę na eyeliner z marki Wibo, konkretnie na kolor Electric Blue, który szybko stał się moim ulubionym.
Wibo produkuje świetne eyelinery. Są trwałe, długo zachowują dobrą konsystencję i nie podrażniają oczu. Mają plastyczne i wygodne pędzelki, które ułatwiają wyprowadzenie ładnej kreski. Kreska w ciągu dnia nie pęka, nie rozmazuje się i łatwo ją zmyć wieczorem płynem micelarnym.
Na pigmentację nie narzekam, kreskę maluję raz a po wyschnięciu ją poprawiam i mogę cieszyć się intensywnym kolorem cały dzień.
Do wykonania makijażu użyłam:
- dwóch podkładóe Astor Perfect Stay oraz MAC ProLongwear
- korektora L'oreal
- pudru My Secret Matt Fixing
- różu Inglot 82
- trzech cieni z palety Sleek (Vintage Romance)- Marry in Monte Carlo, Propse in Prague, A Vow in Venice
- niebieskiego eyelinera Wibo Electric Blue
- cienia sypkiego do rozświetlenia wewnętrznych kącików My Secret nr 04
- konturówki Miss Sporty 011
- pomadki Maybelline 742
Oprócz odcienia kobaltowego mam jeszcze czarny i granatowy. Z każdego odcienia przyjemnie mi się korzysta i kupuję nowy jak tylko wyczerpię stary ;)
Tanie, dobre i polskie!



