Paletę dostałam na mikołaja, jestem bardzo zadowolona bo zestaw ma typowo moje kolory. Na początku nie zrobiła na mnie wrażenia, pomyślałam sobie, że tak naprawdę to nic odkrywczego, ot po prostu parę spotykanych fioletów i oliwkowych kolorów. Myliłam się, miałam złe spojrzenie na tą paletę poprzez przekłamane kolory na swatchach. Wiedziałam, że będzie moja po poście Simply :)
Paleta była zamówiona ze sklepu Ladymakeup, w dzień darmowej dostawy. Wszystko poszło sprawnie, w ciągu dwóch dni cienie miałam w domu, całe i zdrowe :)
Spośród 12 kolorów tylko jeden jest matowy, cieszę się bo nie ciągnie mnie do matów Sleeka, trudno nimi pracować, z kolei perłowe cienie nie sprawiają problemów i mają doskonałą pigmentację. 3 cienie w palecie mają drobinki, które gubią się podczas rozcierania.
Ogólnie zestaw kolorystyczny bardzo mi się podoba, cienie można łączyć ze sobą na wiele różnych sposobów, kolory ładne, dużo fioletów, które są uniwersalne i pasują do każdej tęczówki.
bez bazy pod cienie
Meet in Madrid- typowe żółtawe złoto.
Court in Cannes- oliwkowo- brązowy odcień, więcej w nim brązu jak zieleni, trudno go opisać.
Lust in LA- zieleń oliwkowa, są w nim zimne zielony tony.
Romance in Rome- typowy granatowy kolor, ładnie komponuje się ze złotym jak i srebrnym cieniem.
Propose in Prague- bardzo ładny ciepły brąz, matowy
A Vow in Venice- fiolet opalizuje na różowo po roztarciu.
Marry in Monte Carlo- piękny różowo-fuksjowy kolor, bardzo perłowy.
Honeymoon on Hollywood- róż trochę fuksjowy z drobinkami.
Bliss in Barcelona- śliwkowy perłowy, widzę go w połączeniu ze srebrem.
Forever in Florence- ciemny fiolet, który po roztarciu przybiera różowych tonów, matowy z drobinkami.
Love in London- czarny cień z drobinkami.












