Lubię do kresek produkty w pisaku, są dla mnie wygodne i precyzyjne tylko trafić na dobry nie jest łatwo. Miałam kiedyś swojego ulubieńca z L'oreal ale przestał być produkowany, od długiego już czasu szukam pisadła, który ma czarny kolor i nie robi prześwitów. Jak dotąd kupuję same buble, Elf do niczego, Catrice też się nie popisał i teraz bubel nr 3, Essence!
Koleżanka polecała mi Max Factor, co myślicie?
Jestem sceptycznie nastawiona i przekonana, że umoczę te 30 zł na kolejnego bubla :(
Essence więcej nie kupię, ładną kreskę namalowałam nim może ze 3 razy na samym początku jak był nowy. Zadowolona jestem tylko z końcówki, niby sztywna i twarda ale prowadzi precyzyjna kreskę.
Tusz jest bardzo słaby, daleko mu do koloru czarnego, słaba pigmentacja, tworzy prześwity.
W sumie można poprawić 2 lub 3 razy kreskę ale niestety po kilku warstwach potrafi pękać i odchodzić od powieki, dramat.
Najczęściej maluję kreski klasycznym eyelinerem od Wibo. Jestem z niego zadowolona ale będę szukała dalej dobrego, czarnego eyelinera w pisaku...


